oliwka.marina Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 10:52 Nasze pierwsze spotkanie to mój ustny egzamin na studia. Mąż był w komisji Gdybym wtedy mi ktoś powiedział, że prezentuję moją wiedzę przed przyszłym mężem to na pewno nie powiedziałabym ani słowa! Często śmiejemy się z tamtych wspomnień Moja córcia wiercipięta ciągle uśmiechnięta Odpowiedz Link Zgłoś
a_gadek Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 17:45 mój do dziś jest święcie przekonany że to on mnie poderwał na swój "wielki urok osobisty" ;p próbowałam go pare razy wyprowadzić z błędu ale nie poskutkowało więc... niech sobie nadal tak myśli;p przynajmniej jest zadowolony z siebie )) ankab29 napisała: > Być może już był podobny wątek, ale tak mnie ostatnio na wspomnienia wzięło > i jak sobie poczytałam na forum humorum, że jedna kobitka "potrąciła swojego > przyszłego męża samochodem" to uśmiałam się do łez i tak sie zastanawiam w > jakich okolicznosciach poznałyście swoich facetów? > Ja dosyć standardowo- na imprezie u znajomych. Upatrzyłam go sobie i > złowiłam Ale mąż jeszcze do niedawna był przekonany, że to on mnie > poderwał)) > A jak było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 18:09 Na czacie - w pierwszym tygodniu po podpieciu do sieci złapałam męża Wirtualna miłosc która trwała blisko rok ,po spotkaniu które wkoncu nastapiło juz sie ze sobą nie rozstawalismy, zamieszkalismy razem ,oswiadczył mi sie błyskawicznie i wciąż jest cudownie. Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 w kibelku :))) 14.06.07, 18:54 Byłam na imprezie studenckiej w knajpie.Pół knajpy mieliśmy wynajęte, pół było normalnie do użytku wszystkich. Straaasznie chciało mi się siku. Jak zawsze do damskiej była paskudna kolejka a do męskiej tylko ON. Będąc już w rozpaczy stwierdziłam że raz kozie śmierc i zapytałam czy by mnie nie przepuścił... Bohatersko mnie przepuścił i popilnował drzwi a potem cały wieczór za mną łaził aż udało mu się nakłonic mnie abym dała swój nr tel. A ja pierwszy i ostatni raz w życiu dałam Nigdy wcześniej nie miałam faceta poznanego przypadkowo - zawsze przez znajomych lub spośród znajomych. A to właśnie ten poznany przypadkowo w knajpie okazał się NAJ NAJ NAJ Odpowiedz Link Zgłoś
indiaaa Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 19:30 Ja mam trochę skomplikowaną historię, ale w skrócie ja mieszkałam na południu Polski, mąż na północnym zachodzie a poznaliśmy się w Łodzi na Meczu Ligi Światowej Siatkówki. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 20:39 potrzebowalam korepetycji z matematyki- rodzice znalezli jego ogloszenie i uczyl mnie przez rok. Do liceum jakos zdalam, chociaz korepetytor z niego byl fatalny. Juz nigdy pozniej niczego mnie nie uczyl Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 22:37 Grzecznie sobie pracowałam za barem a on poprostu przyszedł z kolegami na piwko i tak sie czepnął,że już został. Odpowiedz Link Zgłoś
ulfa Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 22:57 W liceum. Tak się złożyło, że byliśmy w jednej klasie. Ale zaiskrzyło kilka lat później gdy spotkaliśmy się na imprezie u znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:05 o 2 w nocy, w moim mieszkaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:10 W pubie, przez wspolnych znajomych. Nabzryngolona w trzy d..., on zreszta tez. Gdyby mi wtedy ktos powiedzial, ze bedziemy para, a pozniej malzenstwem, tobym smiechem zabila. Odpowiedz Link Zgłoś
poccnr Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:41 My chodziliśmy do tej samej szkoły... Nie wiem kiedy dokładnie i jak ale nasze oczy się spotkały.. Serca odrazu pokochały,ale długa dorga byla przed nami... Codziennie,na każdej przerwie los chciał że mieliśmy obok siebie lekcje w tym czasie ciągle patrzyliśmy sobie w oczy-inni obok nas mówili,a my tylko w siebie wpatrzeni,mimo że nawet słowa nie zamieniliśmy-zakochaliśmy się odrazu! To obserwowanie trwało od grudnia..do maja.... Pewnego dnia siedziałam na ławce, on wyjątkowo wyzedł z psem na spacer, bo zawsze chodzi jego ojciec który akurat szedł na pielgrzymkę. Z ciągłego siedzenia zdrętwiałam-i myśląc że mnie nikt nie widzi zdjełam sandałki i po bosaku spacerowałam po trawie, aż tu: "Cześć,może pamiętasz mnie ze szkoły?" Tak mnie zaskoczyło ta sytuacja że zaniemówiłam: -on tutaj? -tzn.że również jest stąd -zaczepił mnie, chce żebym z nim była -niema dziewczyny chce mnie! -nareszcie! taka siateczka pytań w ciągu ułamka sekundy... poszliśmy na spacer..potem odprowadził mnie do domu... Poniedziałek w szkole przegadaliśmy całe przerwy-moje koleżanki zdziwione gdzie znikłam-jego koledzy nawoływali za nami...ehh cudownie było... od dnia poznania mineły dwa dni- akurat uchachana z opowiadanego przez niego spektaklu "okno na parlament" nie dosłyszałam słów:"zostaniesz moją dziewczyną?" (dziecinnie brzmi,ale z jaką miłością i pragnieniem to powiedzia )Myślałam że to żart i urnie zapytałam:"teraz żartujesz czy serio mówisz?"Po czym: "Ale ostrzegam Cię że jestem dziwną laską i nie będziesz miał ze mną łatwo " Wracając do domu powiedziałam :"ale para chodzi chyba za rękę?", kurcze czułam jak bardzo całą tą sytuacją się przejmował Byłam jego pierwszą dzieczyną, dziś jestem żoną od 3 lat-mamy 9 mies. syna- a mąż ...jak mówiłam..nie ma ze mną łatwo Trochę o nas tutaj: www.filipusiek.republika.pl Pozdrawiam Wszystkie kobietki oszalałe na punkcie swoich facetów! Mój jak wychodzi do pracy mam się zapłakać! Odpowiedz Link Zgłoś
aetas Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 15.06.07, 01:21 Przez anons w Sztandarze Młodych, coś a la "poznam kogoś", anons mnie urzekł, napisałam, on odpisał, a potem już poszło i sie jakoś kręci od paru latek Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 15.06.07, 09:47 My poznalismy sie na wakacjach. Byłam z koleżankami nad pobliskim jeziorem w domkach letniskowych i dwaj koledzy z klasy jednej z nich przyszli ja odwiedzic. Grałyśmy wtrdy w siatke, oni sie dołączyli a mojemu obecnemu mązowi wpadłam w oko do tego stopnia że łaził za mną krok w krok. Zabawne to było. Pod koniec wakacji wybraliśmy sie z grupą jego kolegów w Karkonosze, a po wkacjach zaczęlismy się spotykać. jesteśmy razem 15 lat (9 małżeństwem) i mamy synka 8 letniego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś