Jak poznałyście Waszych mężów?

    • jk3377 na dyskotece 13.06.07, 20:11

    • mamameg W nocnym klubie ze stripteasem 13.06.07, 20:18
    • oliwka.marina Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 10:52
      Nasze pierwsze spotkanie to mój ustny egzamin na studia. Mąż był w komisjismile
      Gdybym wtedy mi ktoś powiedział, że prezentuję moją wiedzę przed przyszłym mężem
      to na pewno nie powiedziałabym ani słowa! Często śmiejemy się z tamtych
      wspomnień smile


      Moja córcia wiercipięta ciągle uśmiechnięta smile
    • a_gadek Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 17:45
      mój do dziś jest święcie przekonany że to on mnie poderwał na swój "wielki urok
      osobisty" ;p
      próbowałam go pare razy wyprowadzić z błędu ale nie poskutkowało więc... niech
      sobie nadal tak myśli;p
      przynajmniej jest zadowolony z siebie wink))



      ankab29 napisała:

      > Być może już był podobny wątek, ale tak mnie ostatnio na wspomnienia wzięłosmile
      > i jak sobie poczytałam na forum humorum, że jedna kobitka "potrąciła swojego
      > przyszłego męża samochodem" to uśmiałam się do łez i tak sie zastanawiam w
      > jakich okolicznosciach poznałyście swoich facetów?
      > Ja dosyć standardowo- na imprezie u znajomych. Upatrzyłam go sobie i
      > złowiłamsmile Ale mąż jeszcze do niedawna był przekonany, że to on mnie
      > poderwałsmile))
      > A jak było u Was?
    • elejna Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 18:09
      Na czacie - w pierwszym tygodniu po podpieciu do sieci złapałam męża wink
      Wirtualna miłosc która trwała blisko rok ,po spotkaniu które wkoncu nastapiło
      juz sie ze sobą nie rozstawalismy, zamieszkalismy razem ,oswiadczył mi sie
      błyskawicznie i wciąż jest cudownie.
      • zonka77 w kibelku :))) 14.06.07, 18:54
        Byłam na imprezie studenckiej w knajpie.Pół knajpy mieliśmy wynajęte, pół było
        normalnie do użytku wszystkich. Straaasznie chciało mi się siku. Jak zawsze do
        damskiej była paskudna kolejka a do męskiej tylko ON. Będąc już w rozpaczy
        stwierdziłam że raz kozie śmierc i zapytałam czy by mnie nie przepuścił...
        Bohatersko mnie przepuścił i popilnował drzwi a potem cały wieczór za mną łaził
        aż udało mu się nakłonic mnie abym dała swój nr tel.
        A ja pierwszy i ostatni raz w życiu dałam smile
        Nigdy wcześniej nie miałam faceta poznanego przypadkowo - zawsze przez znajomych
        lub spośród znajomych.
        A to właśnie ten poznany przypadkowo w knajpie okazał się NAJ NAJ NAJ smile smile
    • indiaaa Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 19:30
      Ja mam trochę skomplikowaną historię, ale w skrócie ja mieszkałam na południu
      Polski, mąż na północnym zachodzie a poznaliśmy się w Łodzi na Meczu Ligi
      Światowej Siatkówki.
    • wieczna-gosia Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 20:39
      potrzebowalam korepetycji z matematyki- rodzice znalezli jego ogloszenie i
      uczyl mnie przez rok. Do liceum jakos zdalam, chociaz korepetytor z niego byl
      fatalny. Juz nigdy pozniej niczego mnie nie uczyl smile
      • marcysia51 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 22:37
        Grzecznie sobie pracowałam za barem a on poprostu przyszedł z kolegami na piwko
        i tak sie czepnął,że już został.
    • ulfa Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 22:57
      W liceum. Tak się złożyło, że byliśmy w jednej klasie. Ale zaiskrzyło kilka lat
      później gdy spotkaliśmy się na imprezie u znajomych
      • edycia274 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:05
        o 2 w nocy, w moim mieszkaniu.
    • brak.polskich.liter Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:10
      W pubie, przez wspolnych znajomych. Nabzryngolona w trzy d..., on zreszta tez.
      Gdyby mi wtedy ktos powiedzial, ze bedziemy para, a pozniej malzenstwem, tobym
      smiechem zabila.
    • poccnr Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 14.06.07, 23:41
      My chodziliśmy do tej samej szkoły...
      Nie wiem kiedy dokładnie i jak ale nasze oczy się spotkały..
      Serca odrazu pokochały,ale długa dorga byla przed nami...
      Codziennie,na każdej przerwie los chciał że mieliśmy obok siebie lekcje w tym
      czasie ciągle patrzyliśmy sobie w oczy-inni obok nas mówili,a my tylko w siebie
      wpatrzeni,mimo że nawet słowa nie zamieniliśmy-zakochaliśmy się odrazu!
      To obserwowanie trwało od grudnia..do maja....
      Pewnego dnia siedziałam na ławce, on wyjątkowo wyzedł z psem na spacer, bo
      zawsze chodzi jego ojciec który akurat szedł na pielgrzymkę.
      Z ciągłego siedzenia zdrętwiałam-i myśląc że mnie nikt nie widzi zdjełam
      sandałki i po bosaku spacerowałam po trawie, aż tu: "Cześć,może pamiętasz mnie
      ze szkoły?" Tak mnie zaskoczyło ta sytuacja że zaniemówiłam:
      -on tutaj?
      -tzn.że również jest stąd
      -zaczepił mnie, chce żebym z nim była
      -niema dziewczyny chce mnie!
      -nareszcie!
      taka siateczka pytań w ciągu ułamka sekundy...
      poszliśmy na spacer..potem odprowadził mnie do domu...
      Poniedziałek w szkole przegadaliśmy całe przerwy-moje koleżanki zdziwione gdzie
      znikłam-jego koledzy nawoływali za nami...ehh cudownie było...
      od dnia poznania mineły dwa dni- akurat uchachana z opowiadanego przez niego
      spektaklu "okno na parlament" nie dosłyszałam słów:"zostaniesz moją
      dziewczyną?" (dziecinnie brzmi,ale z jaką miłością i pragnieniem to
      powiedzia big_grin)Myślałam że to żart i urnie zapytałam:"teraz żartujesz czy serio
      mówisz?"Po czym: "Ale ostrzegam Cię że jestem dziwną laską i nie będziesz miał
      ze mną łatwo tongue_out"
      Wracając do domu powiedziałam :"ale para chodzi chyba za rękę?", kurcze czułam
      jak bardzo całą tą sytuacją się przejmował big_grin
      Byłam jego pierwszą dzieczyną, dziś jestem żoną od 3 lat-mamy 9 mies. syna- a
      mąż ...jak mówiłam..nie ma ze mną łatwo big_grin
      Trochę o nas tutaj:
      www.filipusiek.republika.pl
      Pozdrawiam Wszystkie kobietki oszalałe na punkcie swoich facetów!
      Mój jak wychodzi do pracy mam się zapłakać! smile
      • aetas Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 15.06.07, 01:21
        Przez anons w Sztandarze Młodych, coś a la "poznam kogoś", anons mnie urzekł,
        napisałam, on odpisał, a potem już poszło wink i sie jakoś kręci od paru latek smile
        • asiara74 Re: Jak poznałyście Waszych mężów? 15.06.07, 09:47
          My poznalismy sie na wakacjach. Byłam z koleżankami nad pobliskim jeziorem w
          domkach letniskowych i dwaj koledzy z klasy jednej z nich przyszli ja odwiedzic.
          Grałyśmy wtrdy w siatke, oni sie dołączyli a mojemu obecnemu mązowi wpadłam w
          oko do tego stopnia że łaził za mną krok w krok. Zabawne to było. Pod koniec
          wakacji wybraliśmy sie z grupą jego kolegów w Karkonosze, a po wkacjach
          zaczęlismy się spotykać. jesteśmy razem 15 lat (9 małżeństwem) i mamy synka 8
          letniego. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja