Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na to?

13.06.07, 10:58
Mąż ma koleżankę, z którą od wielu miesięcy pisze maile. Ja niby o tym wiem i
też z nią troszkę popisałam ale mało. Wydaje się sympatyczna ale trochę mnie
gryzie o czym on z nią tyle "gada"? I żeby z tego coś nie wynikło!
Są nawet wstępne plany, że spotkamy się z nią i jej mężem na jakimś spotkaniu
towarzyskim i jestem w sumie cholernie ciekawa jak ona wygląda, jaka jest ale
to trochę taka chorobliwie - zazdrosna ciekawość na zasadzie co go w niej
pociąga, że mu się chce tyle klepać w klawiaturę?
A czy wy akceptujecie przyjaźnie Waszych facetów?
    • be_em Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:01
      jafima napisała:

      A czy wy akceptujecie przyjaźnie Waszych facetów?

      NiesmileBo on ich nie masmile Ale on akceptuje mojesmile Też mam przyjaciół z netu i się
      spotykamy potem w gronie mężowo-żonowymsmile
      • czarna_maruda Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:13
        A gdzie ją poznał?
        • jafima Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:18
          Znajomość z netu. Ale nie z czatu czy jakiegoś tam foto flirt. Skontaktowali się
          z powodu nazwijmy to sprawy zawodowej ale dobrze im się gadało i potem aż do tej
          pory.
          A czy moja ciekawość jest uzasadniona?
          • tp2610 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:25
            Osobiście nie wierzę w przyjaźń mesko-damską, nie jestem chorobliwie zazdrosna
            ale nie podobałoby mi sie to, uważam że tak poznana dziewczyna (dobrze im sie
            rozmawiało itp.) nie liczy tylko na przyjaźń, choć nie chcę tego oceniać ,
            wiadomo może być zupełnie inaczej, ale z doświadczenia wiem że takie przyjaźnie
            prędzej czy później kończa się większymi wzajemnymi oczekiwaniami.
            Na twoim miejscu bym bardzo sie przyglądała temu co sie dzieje, oczywiście nie
            robiłabym z tego powodu awantury, bo przecież zapewne do niczego nie doszło,
            ale dmuchałabym na zimne.
            • agga123 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 12:03
              mój też miał niby taką koleżanke, tyle tylko że poznali sie na wyjeździe z pracy
              a ona pracowała w hotelu, w sumie to nie wiem czy cos się tam działo, mąż
              twierdzi że nie ale potem zaczęli pisać maile i na gg, smsy, aż w końcu sie w
              kurzyłam bo niby od czego ma mnie też moge z nim pogadać itd, kasowalam maile od
              niej(znam haslo do poczty), poprzekręcałam numer gg, i wykasowalam nr jej
              telefonu, także nie zostal po niej ślad i z głowy, i popieram przyjażń damsko
              męska nie istnieje
              • driadea Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 15.06.07, 15:04
                gga123 napisała:

                > mój też miał niby taką koleżanke, tyle tylko że poznali sie na wyjeździe z prac
                > y
                > a ona pracowała w hotelu, w sumie to nie wiem czy cos się tam działo, mąż
                > twierdzi że nie ale potem zaczęli pisać maile i na gg, smsy, aż w końcu sie w
                > kurzyłam bo niby od czego ma mnie też moge z nim pogadać itd, kasowalam maile o
                > d
                > niej(znam haslo do poczty), poprzekręcałam numer gg, i wykasowalam nr jej
                > telefonu, także nie zostal po niej ślad i z głowy, i popieram przyjażń damsko
                > męska nie istnieje

                No, jak tak czytam, to wcale się nie dziwię, że chciał, choćby podświadomie,
                uciec od Ciebie...
                Wybacz, ale Twoje zachowanie jest niedopuszczalne, choćby nie wiem co i jak do
                siebie pisali.
            • tama27 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 13:55
              Ja uwazam ze nie ma przyjazni damsko-meskiej. Predzej czy pozniej cos zaiskrzy.
              Lepiej nie kusic losu. Znam pare takich przypadkow z najblizszego otoczenie i
              skonczylo sie rozwodem.( To tylko moj przyjaciel a jednak zakochalam sie) Moze w
              przypadku Twojego meza to tylko przyjazn ale zdarza sie to chyba bardzo rzadko.
              Spytaj sie czemu tak mu zalezy na tej znajomosci lepiej byc czujna no ale nie
              chorobliwie zazdrosna.
          • syriana Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:33
            > A czy moja ciekawość jest uzasadniona?

            uzasadniona

            mnie by się to średnio podobało, bo mam skrzywienie na tym punkcie, wynikające z
            przykrych skutków takich właśnie komputerowych gadek-szmatek niby nieszkodliwych
            i przyjaznych
            • jafima Syriana 13.06.07, 11:36
              A czy mogłabyś napisać coś więcej?
              Ona też ma rodzinę, dziecko, podobno są szczęśliwi, więc może na nic nie liczy.
              Do mnie też jest miła. Widziałam raz zdjęcie z jej rodziną, kt. nam przysłała -
              dość ładna cholera!
              • syriana Re: Syriana 13.06.07, 11:54
                no cóż, właściwie mogę się podpisać pod tym co napisała Tp przede mną

                nie wierzę w tzw. przyjaźń damsko - męską
                kiedyś mój były facet trochę kulawo mnie potraktował właśnie z taką
                "przyjaciółką", z którą kontakt głównie miał przez mejle i gadu

                dzieci i mąż sakramentalny może zmniejszają ciągoty do takich przyjaźni, nie wiem

                teraz postawiłam sprawę wprost - żadnych tzw. przyjaźni, psiapsiółkwych mejli co
                wieczór i kilkugodzinnych nasiadówek na gadu, spotkań face to face na piwie w
                knajpie, wspólnych tylko we dwójkę wypadów na koncert czy gdzieś tam

                wkurza mnie sytuacja, w której facet szuka intensywnej znajomości z inną
                dziewczyną i dla mnie zawsze będzie to dowód na to, że coś kombinuje na boku
    • agao_72 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:44
      mam bardzo bliskiego kumpla, prawie codziennie się kontaktujemy. kolega
      przyjeżdża do nas na weekendy,odpocząć. kolega jest sparowany.
      i co? i nic.
      jesteśmy przyjaciólmi i jest ok. prawdziwymi przyjaciółmi.
      • kinga25b Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:57
        Nigdy przenigdy nie zaakceptowałabym PRZJAŹNI mojego slubnego z jakąkolwiek
        żonatą, dzieciatą czy wdową!!!
        I wiem,że to działa w obydwie strony ,mąż też nie tolerowałby moich bliskich
        przyjaźni z mężczyznami.
        MOżna się z kimś znać, spotkać czasem, ale bez przesady!!!
        NIech to będzie wyważone koleżeństwo!!!
        A o czym niby oni tak gadają, co!!??!!

        Ja w swoim małżeństwie zbudowałam z mężem silną i stabilną przyjaźń i ani ja
        ani on nie potrzebujemy zwierzeń do ucha innej osoby, tym bardziej płci
        przeciwnej.
        NIe rozumiem facetów,którzy mają "przyjaciółki".
        A co te "przyjaciółki" wogle sobie myślą??? Ciekawe czy ich mężowie, partnerzy
        też mają takie bliskie znajomości??? Szczerze wątpię!!!!!!!!!

        • agao_72 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 12:17
          "przyjaciółki" sobie nie myślą - ja jakaś bezmyślna jestem kompletnie W OGÓLE
          (nie istnieje słowo wogle). o czym gadamy:
          - o muzyce, architekturze, sztuce
          - książkach
          - wspólnym hobby
          - o naszych dzieciach
          - wygłupiamy się
          - naszych problemach
          w zasadzie o tym wszystkim, o czym gadam z mężem. przyjaciel jest od tego, żeby
          czasem spojrzał na mnie od męskiej strony, niejako z boku i powiedział np. "Aga
          zapętlasz się". mąż jest znacznie bardziej bezkrytyczny. właśnie z kumplem tym
          nauczyłam się, że możliwa jest taka "po prostu przyjaźń damsko- męska".

          coś dziwnego?
          mój mąż ma zawsze dostęp do archiwum gadowego i wyobraź sobie, że nie czyta.
          zna hasła itp. do moich kont pocztowych.
          • syriana Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 12:40
            ja wyznaję zasadę, że w związku jest miejsce na absolutnie wszystko
            także i na takie bliskie, kumplowskie czy przyjacielskie kontakty

            pod jednym tylko warunkiem - oboje partnerzy muszą je akceptować i nie mieć nic
            przeciwko

            ja coś przeciwko mam i po prostu nie życzę sobie takich bliskich relacji mojego
            faceta z płcią przeciwną
            jak również ja sama nie mam potrzeby utrzymywania takich kontaktów z innym mężczyzną
          • kinga25b Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 13:07
            Jasne, skoro Wam obojgu to odpowiada, to czemu nie.
            Ja wypowiadałam się w swoim imieniu a nie ogółu!!!
            Dzięki za informację odnośnie słowa W OGÓLE!!!

            skończyłam z dysleksją studia humanistyczne smile))

            I jakoś sobie radzę,ale dzięki, zastosuję się w przyszłości.
            • agao_72 do kingi25b - off topic 13.06.07, 13:20
              skończyłam z dysleksją fizykę, a wymyślam reklamy.

              będę złośliwa, ale może jednak nie chwal się studiami humanistycznymi w takim
              razie wink. bo wiesz, tak głupio trochę, jeśli nie wiesz, po takich studiach, że
              takiego słowa nie ma smile)))))))).

              mam alergię na "wogle", "wziąść", "teście", "dworzu", "torta" i "spolegliwy" -
              w zaczeniu "uległy", a wiem, że też można tak używać tego słowa. można
              dyslektyka nauczyć poprawnie pisać i jestem tego przykładem.
              • kinga25b Re: do kingi25b - off topic 13.06.07, 14:26
                no patrz , jesteś kolejnym przykładem na to, jak kosztem drugiego człowieka
                można się dowartościować. typowe na tym forum.

                każdemu tak wytykasz pisownię i gramatykę?
                bo na forum jest nas/takich piszących z błędami/ więcej, więc pewnie masz co
                robić całymi dniami smile))
                • agao_72 Re: do kingi25b - off topic 13.06.07, 15:17
                  nie dowartościowuję się.

                  tylko cierpię i czasami mnie szlag trafia. szczególnie, że w 80% argumentacja
                  jest taka, jak Twoja.
                  pamiętam, z czasów pracy na uczelni, że studenci kierunków ścisłych z uporym
                  godnym maniaka udowadniali mi, że w opracowaniach mogą robić błędy, że są
                  dys... etc.

                  po roku pracy pisali, w zasadzie, bez większych błędów. więc się da.

                  przy okazji, demokracja w ortografii nie obowiązuje, więc nie zmuszaj mnie do
                  akceptacji błędów. głos większości się nie liczy. i całe szczęście.
                  • kinga25b Re: do kingi25b - off topic 13.06.07, 15:28
                    sorki, zwracam honor i rację przyznaję
                    ale upał dokucza.....
    • ankab29 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 11:54
      ja bym na Twoim miejscu przyglądała się "rozwojowi sytuacji" ale alarmu bym na
      razie nie robiła.

      Jak do mojego męża zaczęła startować jego była "adoratorka" z liceum, że
      niby to dziecko jej trzeba podwieźć, a to jej rodzinkę na komunię pozapraszać i
      potrzebuje podjechać...Cóż współczuję jej tylko samotnego macierzyństwa. Ale
      zachowałam się zaborczo : niech ją podwozi jakis nie-mąż lub inny mąż. Mój jest
      mójsmile
    • karanissa Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 12:47
      Ja mam przyjaciela, takiego od serca. Od I klasy liceum. Spotykamy sie, piszemy
      maile, bylismy wiele razy razem na wakacjach (z innymi znajomymi, z naszymi
      owczesnymi partnerami - roznie). Lacza nas wspolne zainteresowania, podobne
      poczucie humoru i - co najwazniejsze - kupa wspolnych wspomnien, czasami jak
      siadamy i przypominamy sobie jak mielismy lat 18-20 to godzinami tak mozemy. A
      jest co wspominac...

      Moj obecny partner szybko sie z nim zaprzyjaznil i sa dobrymi kumplami juz od
      lat. Moj przyjaciel jest teraz tzw. "przyjacielem rodziny", tzn. zarowno moim,
      jak i mojego nie-meza.

      Natomiast on ma zone od 3 lat. Poprzednio mial pare zwiazkow i tylko z jedna
      dziewczyna udalo mi sie wejsc w jako-taki kontakt kumpelski, tak zebysmy
      dzwonily do siebie i razem wszyscy jezdzili na wakacje.

      No i ta zona to tak ze mna nie bardzo... jak sie spotykamy, to przewaznie z
      nim, z nia to na palcach jednej reki moge spotkania policzyc... i widac, ze to
      taki wymuszony kontakt jest. Zreszta sama mu powiedziala, ze "moj maz jest ok,
      ale ja to nie za bardzo".

      Co najwazniejsze: nigdy, nigdy i jeszcze raz podkreslam: NIGDY nie bylo miedzy
      nami zadnych fluidow seksualnych, zadnego nawet najniewinniejszego pocalunku
      (np. gdzies w pijanym widzie czy co), nawet napomknienia zadnego...

      A wiec jednak mozna sie przyjaznic w konfiguracji damsko-meskiej. I naprawde -
      zony nie musza byc zazdrosne, no chyba ze bardzo chca.

      Pare razy sobie gadalam o tym z moim niemezem - on uwaza, ze wszystkie
      partnerki naszego przyjaciela byly zazdrosne nie tyle o mnie jako o potencjalna
      rywalke, co o te lata naszej znajomosci, te wspolne chwile. Ze mozemy o tym
      gadac godzinami. Ze znamy sie od podszewki.

      A ja tam sie ciesze, ze taka przyjazn trwa i trwa i trwa.

      A do autorki watku - spotkajcie sie. Sama wtedy zobaczysz, kto to taki.
      • tp2610 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 14:17
        trochę rozróżniłabym przyjaźń z czasów licealnych trwajacą np. 10 lat, a
        przyjaźń zawartą juz w stanie małżeńskim...
        Wogóle uważam ze przyjaźnie z czasów licealnych sa najtrwalsze, wszystkie
        zawierane później to juz nie to samo.
    • kotbehemot6 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 12:55
      No i dostanie mi się ale trudno. sprawę rozpatrzyłabym od strony DLACZEGo tyle z nią gada, czyżby z toba nie miał o czym? Jak rozwikłasz tę zagadkę to pogaduchy z koleżanka znikną .
      • chloechloe Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 14:18
        Zgadzam się z Tobą Kocie i nie. No bo załóżmy, ze ta koleżanka/przyjaciółka ma
        jakąś wspólną pasję z mężem autorki wątku czy też innym (kochają te same ksiażki
        albo tą samą muzykę) a ta żona lubi inną muzykę, inne ksiażki. I gość się
        zadurza bo myśli, że znalazł tą drugą połówkę bo żona to lubi opery a
        przyjaciółka heavy metal tak jak on i mógłby z nią chodzić na koncerty.....
        • kotbehemot6 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 14:45
          Jezeli mąż oceni swoją partnerkę tylo na podstawie jednej odmiennosci gustów to cymbał i specjalnie bym nie rozpaczała...gorzj jeżeli to nie jest jedna rozbieżność tylko wogóle nie mają o czym gadać ..przykład jedna strona lubi czytać ksiązki-druga tylko galę i Vivę =za dużo nie pogadają.Skrótowo oczowiście.
    • nataliak9 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 13.06.07, 15:03
      ja bym to ukróciła. ty najlepiej znasz twojego męża to musisz sama wymysleć
      jak.
    • jowita771 Nie przeszkadza mi 13.06.07, 15:48
      że Twój mąż ma przyjaciółkę. Nic a nic! wink
      • guderianka Re: Nie przeszkadza mi 13.06.07, 16:52
        widocznie ma w sobie coś czego nie masz ty
        • jafima Jowita, Guderianka ;-) 14.06.07, 21:06
          Dzięki dziewczyny za podnoszenie wątku ale chyba trochę jesteście off topic.
          • jowita771 Re: Jowita, Guderianka ;-) 14.06.07, 21:10
            no to wypowiem sie w temacie.
            Nie podobałoby mi się, gdyby mój mąż wolał rozmawiać z inną kobietą a nie ze
            mną. gdyby chodziło o jakieś wspólne hobby, coś, czym ja bym się nie
            interesowała, to ostatecznie mogłoby być. ale gdyby jej się zwierzał, spędzał
            znią czas, który mógłby poświęcić mnie, to bym z nim poważnie porozmawiała.
    • agnes123 Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 14.06.07, 21:28
      Ja bym mu dała przyjaciółkę ....smile
    • mamaszyma Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 15.06.07, 08:54
      Mój mąż tez ma przyjaciółkęsad Od kilku lat. To kolezanka z pracy. Wozi ja do
      lekarza, odbiera z lotniska, jeździ z jej kotem do weterynarza, ida z dziećmi
      na basen a mnie rzadko o tym mówił... I co? I na poczatku bardzo mi to
      przeszkadzało, próbowałam tlmaczyc mężowi, że ta sytuacja jest dla nie przykra,
      że ona zabiera jego czas mnie i dzieciom. Mąż nie dał sie przekonać a mnie z
      czasem przestało to obchodzić. Nasze małżeństwo jest juz tylko na papierze a my
      ze soba prawie wcale nie rozmawiamy. Nie wiem czy przyjaciółka przyczyniła sie
      do tego, ale następnym raazem będe zdecydowanie bardziiej czujna.
      • m.nikla Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 15.06.07, 09:07
        Ja uwazam ,ze mozna sie tak przyjaźnić...miaąłm takiego przyjaciela-
        traktowakliśmy sie po prostu jak rodzeństwosmile a nie jak kobieta i mężczyzna i
        było okismile
        pozdrawiam
      • edycia_s Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 15.06.07, 10:13
        O moj boze, wlasnie dlatego jak przeczytalam post z otwarcia watku od razu sobie
        pomyslalam "zachowaj, dziewczyno, czujnosc!". Bo nie wiesz, "czy to jest
        przyjazn czy to jest kochanie".

        Ja bym w kazdym razie ukrocila to szybko.
        Moj maz tez mial taka "przyjaciolke" w pracy, taka od pogadania o ciezkim zyciu,
        dzieciach, sprawach sercowych itp . Czasem mi opowiadal o czym gadaja.
        Moze i dla niego byla kolezanka/przyjaciolka ale ja bylam niespokojna. Do czasu
        kiedy na ich imprezie firmowej zobaczylam jak ona na niego patrzy. Tego sie nie
        da pomylic z niczym innym.
        Wtedy juz nie bylam niespokojna tylko wsciekla. Na nia, ze zarzuca sieci na
        zonatego, na niego ze tego nie widzi.
        Nie owijalam w bawelne tego co mysle, co widze, ta 'przyjazn' sie skonczyla.
        Zanim stala sie czyms wiecej.
    • melka_x Re: Mój mąż ma koleżankę / przyjaciółkę co wy na 15.06.07, 10:02
      Akceptuję bez najmniejszych zastrzeżeń stare przyjaźnie, mój stary ma kilka
      przyjaciółek ze studiów czy szkoły i to nie boliwink.
      Nie zaakceptowałabym nowej znajomości z netu, szczególnie jeśli przekraczałaby
      rozsądne według mnie granice. Jeśli mąż wymienia kilkanaście czy kilkadziesiąt
      (czy nawet kilka, ale systematycznie, a znajomość nowa, więc nie wspominają
      starych czasów czy wspólnych znajomych) maili tygodniowo, to nie wierzę, że to
      intelekt nowej znajomej tak go kręci, raczej atmosfera flirtu. Wyjątkiem jest
      sytuacja w której ktoś ma bardzo specyficzne hobby, które to partner/partnerka
      ma głeboko gdzieś i poznaje kogoś zakręconego na tym samym punkcie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja