Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:(

13.06.07, 11:01
Witam wszystkich

Mam nadzieje ze choc troszke jestescie w stanie mi pomoc. W kazdym razie
jestem w potwornym dolku.
W naszym malzenstwie bywalo rozniechyba jak w kazdym..ale ogolnie m,owiac
strasznie sie kochamy..moj maz wszystko robi zeby zapewnic mi i naszemu
malemu szczescie...Zaczne od tego ze jestobcokrajowcem i mieskzamy w
Polsce....on sam chcialsie tu przeprowadzic i jak dotad widzialam szczescie w
jego oczach..wczoraj ktos mu puscil strzalke kiedy spal z numeru z obcego
Panstwa...ja oddzwonilam z mysla ze byc moze to ktos z jego rodziny ale
niestetyokazalo sie inaczej..byla to kobieta ktorej imie pierwszy raz
uslyszalam w sluchawce...najpwier mowila po angielsku a potem skapnela sie ze
jestem Polka..wiec zaczela mowic po polsku bylam w szoku...zaczelam wypytywac
skad zna mojego meza...a ona na to ze nie musi mi sie tlumaczyc..ze powinnam
jego zapytac..powiedzialm jej ze ma zone i dziecko a ona mnie wysmiala i
powiedziala ze to niemozliwe..zrobilo mi sie strasznie przykro i pusto na
sercu...moj maz zaczal sie bronic ze nic go z nia nie laczy ze to stara
kupmela ktora poznal w autobusie podczas wyjazdu do Polski i tak juz zostalo
ze utrzymuja kontakt bo ona mowi w jego jezyku i poprostu widzi w niej
przyjaciolke.Pozniej do niej zadzwonil i napisal sms zeby mi powiedziala ze
nic ich nie laczy..ona byla strasznie oburzona ze ja oklamal i nie powiedzial
ze ma rodzine on zaczal przepraszac i mowic ze to jest jego wina ale jego
zycie legnie w gruzach jesli ona mi nie powie co miedzy nimi jest..i
rzeczywiscie powiedziala mi ze jest w totalnym szoku..ze nie wiedziala o mnie
ze moj maz jest jej dobrym kumplem i sie lubia..do tego wszystkiego
dowiedzialam sie ze juz tak utrzymuja kontakt ok3 lat i ze sie spotkali w
POlsce.....wiem ze to moze byc dla was blacha sprawa ale ja naprawde czuje
sie zle...ze ktos mnie przez tyle czasu oklamywal...a ja wierzylam..to juz
nie pierwszy raz jak mnie oklamal....nie moge sie pozbierac...wiem ze on mnie
bardzo kocha i sie stara dla mnie zostawil wszytsko co mial...w swoim
kraju..wiec dlaczego teraz wszytsko rujnuje...co roku mam jakis problem z nim
jesli chodzi o kobiety..tzn nigdy nie mialam dowodow na to ze mnie
zdradzil..ale czasami mam wrazenie ze potrzebuje adoracji innych kobiet i za
wszleka cene szuka z nimi kontaktu..chce miec mnie i harem wokolo....ale ja
tak zyc nie potrafie....jest mi bardzo ciezko gdyz bardzo go kocham ale nie
jestem wstanie juz mu wszystkiego wybaczac.....chce sie rozstac a zarazem
boje sie samotnosci..jestem przygnebiona, zawiedziona i zraniona..prosze
napiszcie cos i pomozcie mi wyjsc z tego dolka ew ktorym sie znalazlam....
Przepraszam ze sie tak rozpisalam ale cala sie trzese i potrzebowalam sie
wygadac.........pozdrawiam


    • liwilla1 Re: wspolczuje :( 13.06.07, 11:44
      nielatwo jest zyc z osoba, ktorej sie nie ufa. wiesz, moze jednak rzeczywiscie
      Twoj maz nie zdradza Ciebie, tylko tak jak napisalas potrzebuje dowartosciowywac
      sie poprzez wzbudzanie zainteresowania wsrod kobiet. fakt, ze jest to nie w
      porzadku przede wszystkim w stosunku do Ciebie, ale i tych "innych" (skoro nie
      informuje ich o posiadanej rodzinie i zobowiazaniach).
      mysle, ze przydalby sie Wam wspolny wyjazd, moze jakis wypad na weekend? z
      doswiadczenia wiem, ze o zwiazek "domowy" z dzieckiem trzeba intensywniej dbac,
      bo uczucia "kapcieja". zadbaj o siebie, kup sobie seksowne ciuchy, wyjdz na
      miasto z kolezankami - na pewno nie zaszkodzi, jesli troszke zagrasz mezowi na
      nosie smile moze czuje sie za pewnie?
      i przede wszystkim - porozmawiaj o smutku, ktory Ci sprawia. wyjasnijcie sobie
      Wasze wzajemne oczekiwania, ustalcie granice tolerancji na "przyjaznie" meza.
      mysle, ze powinnas uswiadomic go, ze ta sytuacja to dla niego pierwsza czerwona
      kartka, i ze nastepnym razem wypada z gry.
      uszy do gory. tak to jest z tymi "mieszczyznami" smile co pewien czas kijem przez
      plery i do pionu big_grin pozdrawiam serdecznie.
    • sofi84 Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 13.06.07, 12:12
      faceci to świnie. mój jest podobny. wiem doskonale co czujesz. trzymaj się.
      ułoży się. albo weźmiesz się w garść albo pękniesz. to moje gadu jakbyś chciała
      pogadać 4189169
      • mariola1315 Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 13.06.07, 12:28
        Bardzo Ci współczuję. Mogę sobie tylko wyobrazić jak źle się czujesz.
        Mi się wydaje,że w Wasze zycie "zawitała" rutyna.
        Idź do sklepu, kup sobie seksowną bieliznę, zrób romantyczna kolację.
        Będzie dobrze. Oboje poczujecie się jakbyście byli na początku małżeństwa -
        zakochani, wpatrzeni w siebiesmile
        Powodzenia!!!

        Mateuszek ma
        i
        Łukaszek ma
        • sofi84 Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 13.06.07, 12:32
          bzdura!
        • adudi Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 13.06.07, 14:36
          a jak dla mnie to jest chore! facet oszukuje, a to kobieta ma sie starac,
          kupowac bielizne, robic kolacje itp.! koszmar....
          nic nie doradze autorce watku, ale takie rady jak ta sa dla mnie bez sensu!
          to on zrobil zle, wiec to on powinien cos zrobic!
    • karina263 Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 13.06.07, 13:07
      witam nie powinnas sie przejmowac taka osoba ktora przez tyle czasu cie
      oklamywala. Jezeli jaz tak zrobil to moze robic to dalej nic o tym tobie nie
      mowiac.
      Wieze ze w przyszlosci po rozstaniu z nim znajdziesz swoje szczescie a to
      bedzie tylko niemilym wspomnieniem.
      • karinex1 Re: jakiej narodowosci jest twoj maz? 13.06.07, 13:43

    • angel.nl Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 14.06.07, 11:34
      Dzieki za wszelkie podpowiedzi..na pewno mi pomagacie czego teraz bardzo
      potrzebuje...
      Jest mi strasznie ciezko chociaz staram sie byc silna..wyplakalam sie juz na
      maxa w pierwszym dniu.Moj maz ciagle mi mowi ze nie chce mnie stracici i
      dziecka..ze zachowala sie jak dziecko...ze tak naprawde w tym momencie nie moze
      zrozumiec dlaczego mnie tyle oklamywal ze napewno byloby fatwiej powiedziec
      prawde a poza tym ze oprcz tego ze mnie oklamal nie widzial ze robi cos zlego
      poniewaz nic go znianie laczylo wielkiego...chcialby zebym mu wybaczyla..ale ja
      sama nie wiem co mam robic jestem zagubiona.. bardzo go kocham, oprcz tego co
      sie stalo jest dla mniedobry idla dziecko..ale klamstow to chyba jego
      choroba....boje sie i nie wiem!!!!
      • suwalki79 Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 14.06.07, 12:06
        "miłośc Ci wszystko wybaczy" tak jak ciebie czytam to wydaje mi się, że powinnaś
        dac mu szansę ale powiedz,że warunkiem jest jego szczerośc . Trzymaj sięsmile))
    • aniahrabi Re: Oszukana!!!PomozcieJestMiSmutno:( 14.06.07, 22:04
      Bardzo mi Ciebie żal... Może porozmawiaj z nim i postaraj sie nie podejmować
      poważnych decyzji w emocjach. Trzymam kciuki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja