soemi 14.06.07, 12:29 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4224028.html Nie umiem powstrzymać łeż i złości na tych bezdusznych ludzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
edycia_s Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 12:32 wlasciwie trudno bylo spodziewac sie czegos innego ( Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 12:39 Chcę nadal wierzyć, że jest inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
edycia_s Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:11 niestety, zbyt duzo jest zlych ludzi a swiecie. Mnie to przeraza, zwlaszcza ze moja corcia przez tydzien jest na Zielonej Szkole i tylko ja wiem, jakie mnie czasem czarne mysli ogarniaja... Odpowiedz Link Zgłoś
gawliki Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:24 horror,nie wyobrazam sobie bolu rodzicow......... Odpowiedz Link Zgłoś
asymilacja Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:33 Słyszałam o poszukiwaniach tej dziewczynki, nie znałam okoliczności zaginięcia i teraz czytam: "Mała Brytyjka Madeleine McCann została porwana 3 maja z hotelowego łóżka w portugalskim kurorcie. Jej rodzice jedli w tym czasie kolację z przyjaciółmi w pobliskiej restauracji." To jest dopiero horror! Czy to normalne, zostawić takiego malucha samego, w obcym miejscu i iść na kur... kolacje do pobliskiej restauracj?! Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:39 widac, ze dla niektorych rodzicow to normalne zostawic spiace dzieci...dla mnie niewyobazalne! Odpowiedz Link Zgłoś
edycia_s Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:42 Bede sie bala na wakacjach spuscic dzieci z oka ( Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:01 gorzej, strach już zostawić będzie śpiące dziecko w osobnym pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
asymilacja Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:58 Tak, niewyobrażalne! Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 13:53 pobliska restauracja była 20 metrów od apartamentu.. dzieci była trójka a rodzice co jakis czas sprawdzali co z nimi tylko ta mała zagineła, dwójka spokojnie spała nadal niejeden rodzic oka z dziecka nie spuszcza a i tak się krzywda potrafi stać łatwo potępiać Odpowiedz Link Zgłoś
asymilacja Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:16 Zostawiłabyś w hotelowym, parterowym pokoju czterolatę i 2 dwulatków i poszła na kolację do restauracji oddalonej o ok. 100 metrów?? Tak potępiam ale to wcale nie jest łatwe...biedne dziecko bezmózgich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:28 wiesz co? bardzo możliwe że bym zostawiła sytuacja gdy jestem w hotelu - teren strzeżony, domki, i hotelowa restauracja nieopodal - tak, bardzo możliwe że też nie widziałabym przeciwwskazań mało tego, mieszkając na parterze w domu tez na noc miałabym sie zamurowywac i kłódki zakładac? dzieci ginęły i giną nawet w bardziej spektakularny sposób - np. matka wychodząc z przyjęci agwiazdkowego odwraca sie by powiedziec dobranoc gospodarzom i znajomym, zamienia z kims parę słów - trwa to może minutę, może mniej - i po dziecku ślad zaginął - z tego co wiem, do dziś tego nie zrobił nikt normalny a na wariata ciężko sposób znaleźć mało tego zdarza mi sie zasnąć snem kamiennym a jakby ktos wlazł do takiego pokoju hotelowego gdzie spałabym z dziećmi (nie mówiąc o tym ze dzieci pewnie spały w osobnym pokoju) - to mogłabym nie usłyszec nawet śpiąc w tym samym pokoju.. zalezy w którym momencie od zasniecia by wlazł.. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia_s Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:33 Ostatnio usnelam w ogrodzie, padnieta bylam. Dzieciaki same sie bawily, ale jakby jakis wariat mial na nas oko... kto wie... Czy jestem wiec niedopowiedzialna? Odpowiedz Link Zgłoś
asymilacja Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 17:36 Ja bym nie zostawiła..Wydaje mi się, że nie ma co się przerzucać opowieściami "co by było gdyby", bo mówimy o konkretnym przypadku a idąc dalej tym torem, dojdziemy do wniosku, że najlepiej się zamurować, nie wychodzić, nie oddychać, nie pić i nie jeść, to w końcu też może się źle skończyć. Zostawianie dzieci bez opieki jest bezmyślne i już. Nic mnie nie przekona, że to było w porządku. Oczywiście masz rację pisząc "tego nie zrobił nikt normalny a na wariata ciężko sposób znaleźć" tylko co z tego? Ja jako rodzic czuje się za moje małolaty odpowiedzialna i robie wszystko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Wariaci byli, są i niestety będą dlatego nie wolno im dawać okazji. Jak oglądam wiadomości, to włos się jeży, ile chodzi tego ścierwa... Wyobrażasz sobie tą dziewczyneczkę..co ona czuła, jak jakieś łapska wyciągnęły ją zaspaną z łóżeczka i zabrały?? a wyobrażasz sobie co ta matka poczuła, jak się zorientowali..i miała świadomość, że ona w tym czasie uprawiała hahahihi ze znajomymi w knajpce, że zostawiła te dzieciaki same?!i żarła kur...kolacje. Naprawdę byś zostawiła? Idzie się do rezydenta, załatwia opiekunkę,chodzi na zmianę nie wiem ale nie zostawia się dzieci samych. Odpowiedz Link Zgłoś
endzi11 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:08 Okropne...bardzo współczuje rodzicom... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:31 No, na razie jeszcze nic nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
ammeux Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 14:49 Ja nie wiem, kto tłumaczy teksty z angielskiego do gazety? Z tego co ja wyczytalam, list został wysłany przez jasnowidza a nie mordercę. Prawdopodobnie tego samego jasnowidza, który wskazał miejsce ukrycia zwlok 2 belgijskich dziewczynek rok temu. Mam wielką nadzieję, że Madleine żyje...... Ogromnnie mi żal tej maleńkiej dziewczynki i Jej dzielnych rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 15:24 Zgadzam sie, tlumaczenia sa fatalne. Tak czy siak, na BBC nie wspomina sie nic o jasnowidzu, tylko o "anonimowym liscie mogacym pochodzic od tej samej osoby, ktora wskazala miejsce ukrycia zwlok dziewczynek w Belgii". Jasnowidza sobie juz ludzie dopowiedzieli, bo faktycznie zabojca tamtych dziewczynek zostal skazany, i nie on byl autorem listu. IMHO jesli wskazowki sie potwierdza, pewnie teoria jasnowidza bedzie lansowana (moze i przez policje), ale - znajac raporty o przydatnosci tego typu "specjalistow" w sledztwie, malo mi sie to wydaje prawdopodobne. Policja ma i zawsze miala swoich informatorow, w sprawie takiej jak ta polowy sie nie publikuje, czesc waznych faktow nie zostala nigdy podana do wiadomosci publicznej. Sa ludzie, ktorze infiltruja srodowiska pedofilow i nie moga sie ujawnic, czesto zwiazane z wywiadem, ktos cos wie i wczesniej czy pozniej powie. Moze wlasnie wysle anonimowy list. A moze informacja pochodzi zupelnie z innego zrodla. Notabene, ich szybka konstatacja, ze dziecko zostalo porwane (na co bezposrednich dowodow nie bylo) moze wskazywac, ze pewnych rzeczy wlasnie nie upubliczniono (np. listu od porywacza etc.). Tak czy siak, mam nadzieje, ze wszystko dobrze sie skonczy - chociaz niestety uwazam, ze Madeleine juz raczej nie zyje i wielka ulga byloby dla rodzicow, zeby ta sprawa sie zakonczyla (chociazby przez znalezienie zwlok) - bo zyc w takim zawieszeniu nie sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 15:27 Zabójca tamtych dziewczynek nie został skazany, z tego co ja czytałam. Mają jedynie podejrzanego, który cały czas przebywa w areszcie i twierdzi, że jest niewinny. Nie wierzę w jasnowidzów. Jeśli ktoś faktycznie wie, gdzie się znajdują zwłoki tej dziewczynki to jest jej mordercą albo od niego się tego dowiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 15:35 O, powaznie? Wydawalo mi sie, ze zostal skazany - moja pomylka. Tez tak sadze - albo sam zabil, albo zna morderce; trzecia opcja to taka, ze w przypadku tak naglosnionej sprawy policja dostaje mnostwo podobnych listow i przypadkowo ktorys moze sie okazac przydatny. Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: zupelnire jak w filmie suspect zero :( 14.06.07, 17:35 szkoda dziewuszki. gdy czytam takie wiadomosci rosnie we mnie niezdrowa rzadza krwawej zemsty Odpowiedz Link Zgłoś
ammeux Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 15:51 Zgadzam się i uważam, że bardzo dobrze, że nie wszystko podawana jest do publiczne wiadomości. Dla mnie totalnym brakiem odpowiedzialnosci i wielką bezmyślnością wykazała się duńska gazeta, która opublikowała list. Teraz chmary prywatnych poszukiwaczy przeszukują teren - zacierając w ten sposób ewentualne ślady....... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 14.06.07, 15:54 Tez nie wiem, jakim cudem opublikowano cos takiego zanim wkroczyla policja. Niech nawet faktycznie okaze sie to prawda, bezmyslny dziennikarz czy detektyw moze skutecznie zatrzec wazne slady, dowody. No i w ogole, po co taka informacja, jesli jest niesprawdzona? Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od domku 14.06.07, 16:41 Zastanow sie co piszesz- na tka bliskosc nie ozwoliyby zadne przepisy, no niewazne...Dla mnie niepojete jest, ze zostwi sie w domku spiace maluchy- dwuletnie blizniaki "pod opieka" czterolatki- i zrobili to ludzie, ktorzy sa lekarzami, wiec o brak wyobrazni trudno ich podejrzewac a jednak...Podobno co chwile ktos tam zagladal- na poczatku pewnie tak, a w miare "uplywu" (sic) wieczoru juz pewnie rzadziej, o tym oczywiscie nikt nie mowi...Dla mnie nie m usprawiedliwienia na pozostawienie dzieci samopas. Tym bardzej, ze takie sytuacje zdarzaja sie wczasowiczom nader czesto- moja siostra, ktor kilka lat pracowala jako rezydent w roznych kurortach, m.in. w Hiszpanii czy Turcji mowi, ze niestety na porzadku dziennym, a raczej nocnym bylo postawienie calego hotelu na rowne nogi przez placzace dziecko- ktore w srodku nocy obudzilo sie samo w pokoju, a rodzice dobrze, jesli w ogole byli w hotelowym barze, jesli nie szaleli na miescie (( Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 18:05 Jako osoba mieszkajaca w UK zapewniam Cie, ze brak wyobrazni u lekarzy kompletnie mnie nie dziwi Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa no coz ja tez mieszkam w UK 14.06.07, 18:19 I nie oceniam tutejszych lekarzy az tak jednoznacznie negtywnie Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: no coz ja tez mieszkam w UK 14.06.07, 20:23 Moze mam zle doswiadczenie, ale niestety nie mam o nich najlepszego zdania. Zarzucilabym wlasnie brak wyobrazni i schematyczne myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Z tego co widziałam... 14.06.07, 20:50 Z tego co widziałam, restauracja znajdowała sie po drugiej stronie basenu hotelowego. Żródła podają różną odległość - 50, 80 m - ale na pewno nie 20. Rodzice poszli tam "na kolacje z przyjaciółmi". Ja sama doskonale zdaję sobie sprawę, że kolacja z przyjaciółmi jest czymś znacznie atrakcyjniejszym niż spanie, ewentualnie czytanie książki w pokoju hotelowym. Tyle że jeśli ktoś już decyduje się na posiadanie dzieci, powinien też wiedzieć, ze niesie to pewne przykre konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 19:56 niewiarygodne po poprostu jak mozna tak małe dzieci zosatwic same!!! straszne Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:01 ale kraxa, to czy te dzieci zostawili same czy nei prawdopodobnie nie mialo znaczenia bo mala porwano z rozmyslem, wyczaili moment kiedy dziecko zostanie samo i je porwali... to moglo sie stac wszedzie nawet podczas kilku sekund nieuwagi w sklepie... a co do meritum watku, dla mnei nie ma innej kary w tym przypadku jak smierc za smierc, kto krzywdzi dzieci na jedno zasluguje i pieprzenie na temat humanitaryzmu i "praw czlowieka" odnosnie przestepcy ktory sie takich czynow dopuszcza wylacznie mnie wkurza, z tego wzgledu ze ta mala dziewczynka praw zadnych nie miala kiedy umierala - czemu litowac sie nad gnojem ktory ja zabil?? Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:25 elza78 napisała: > to moglo sie stac wszedzie nawet podczas kilku sekund nieuwagi w sklepie... ---- zgadza się, ale to i tak nie usprawiedliwia rodziców. Wg mnie, gdyby stało się to w sklepie, tym bardziej w ciągu kilku sekund, jest dużo większa szansa odszukania porywacza i dziecka, niż po 30 minutach. Z tego, co wspominała mi znajoma, gdy byli w Tunezji na wycieczce, było jedynie kilka rodzin, które wieczorem zostawały w pokojach z dziećmi. Reszta balowała w restauracji hotelowej, a dzieci spały same. Też rozumiem, że to milsze, ale nie odważyłabym się na coś takiego. Bardziej od porwania nawet bałabym się tego, że dziecko obudzi się przerażone, a mnie przy nim nie będzie. Do tego jednak raz na jakiś czas zdarzają się pożary (np. na skutek wadliwej instalacji), miejsce rodziców jest wtedy absolutnie przy dzieciach, nie przy barze. a. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:49 ja rozumiem to co piszesz, ale staram sie zachowania rodzicow nie oceniac, co do samego porwania, to hotel (pewnie monitorowany) recepcja, przypuszczalabys?? mnie by do glowy nie przyszlo... co do odpowiedzialnosci rodzicow za dzieci to fakt jelsi bierze sie gdzies dziecko to sie nad nim czuwa, ale z drugiej strony skad mogli przypuszczac ze moze stac sie cos tak strasznego?? moze jedynym przewidywanym przez nich czarnym scenariuszem bylo obudzenie innych gosci hotelowych przez ryczace dzieci... ja bym tak latwo tego nie oceniala jednak hotel stwarza takie jak widac falszywe poczucie bezpieczenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:55 jeszcze mi przyszlo do glowy ze mysle ze gdyby nawt byli i np mocno spali - to samo mogloby sie zdarzyc, nic by nie bylo w stanei tego gnoja powstrzymac jesli juz w szczycie desperacji porwal dziecko z hotelu... Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 22:21 elza78 napisała: > jeszcze mi przyszlo do glowy ze mysle ze gdyby nawt byli i np mocno spali Chyba zartujesz. Normalna matka, niepijana, majac male dziecko pod opieka budzi sie pod najmniejszym podejrzanym szelestem. Natura. No przynajmniej ja tak mam, i kazda ze znanych mi matek tez tak ma. to > samo mogloby sie zdarzyc, Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 22:33 vibe, sa sposoby aby uspic WSZYSTKICH w pokoju hotelowym zanim sie do niego wejdzie i wierz mi ze szelest cie wtedy nie obudzi, to dosc znana praktyka szeroko opisywana w prasie w kontekscie kradzierzy w pociagach opisana sytuacja to byl tylko przyklad - rownie dobrze moglby wejsc i zaszlachtowac starych i porwac dziecko albo zabic i zgwalcic wszystkich i tak dalej nigdzie nie mozna sie czuc poprostu bezpiecznie i nikt z tym nic nie robi bo prawo chroni zwyroli - oni maja "prawa czlowieka" to tyle w temacie to ze oni wyszli akurat wtedy i koles to przyczail nie mialo znaczenia - zostawiliby mala na lodach w lodziarni za rogiem na "sekunde" i pewnie staloby sie to samo, tylko o tym pisze to dziecko komus sie spodobalo a taki a nie inny scenariusz wydarzen byl tylko kwestia czasu lekkomyslnosc rodzicow ulatwila sprawe ale mysle ze nawet gdyby spali na zmiane pilnujac dzieciaka to nic by to nie zmienilo Odpowiedz Link Zgłoś
astarza78p sen... 15.06.07, 12:31 Nie każda matka tak ma, ja się nie budziłam i nie budze, mam mocny sen. Do mojego syna wstawał zawsze mąż i mnie budził, bo karmiłam piersią. Zapewniam Cie, że pije codziennie i nie budziłam się, poprostu byłam zmęczona, a mąż ma lekki sen. czy według ciebie jestem NIENORMALNA??? Wątpie... Jeśli chodzi o małą to ciężko nam chyba oceniac ludzi, których nieznamy. Napewno nie chciałabym byc na ich miejscu i serdecznie im współczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Nieprawda 18.06.07, 09:35 "Normalna matka, niepijana, majac male dziecko pod opieka budzi > > sie pod najmniejszym podejrzanym szelestem" Pobożne życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 07.08.07, 14:37 vibe-b napisała: > elza78 napisała: > > > jeszcze mi przyszlo do glowy ze mysle ze gdyby nawt byli i np mocno spali > > > > > Chyba zartujesz. Normalna matka, niepijana, majac male dziecko pod opieka budzi > > sie pod najmniejszym podejrzanym szelestem. Natura. No przynajmniej ja tak > mam, i kazda ze znanych mi matek tez tak ma. No a ja tak nie mam i uwazam sie za jak najbardziej normalna matke )) > > > > > > > to > > samo mogloby sie zdarzyc, > > Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:57 może mało znam życie hotelowe, ale dla mnie naprawdę nie jest to bezpieczne miejsce. Właśnie przez to, że ludzie nocują tam dobę, dwie i znikają. Dlatego, że obsługa ma klucze do pokojowych hoteli (skąd wiadomo, że nikt z choćby sprzątających nie ma złych zamiarów?). Poza tym - dla mnie osobiście, świadomość, że moje dzieci obudzą się w nieznanym sobie miejscu, bez opieki, jest nie do przyjęcia. I to byłoby gorsze, niż "nudne" wieczory w pokoju. Rozumiem dramat rodziców, naprawdę. Ale mam też prawo uważać, że postąpili błędnie i niestety, sami zdają sobie z tego najbardziej sprawę. Po ludzku mi ich bardzo szkoda. Mimo tego jestem zła, bo postąpili nieroztropnie. a. Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 21:58 napisałam "do pokojowych hoteli" - przepraszam oczywiście chodzi o hotelowe pokoje. a. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 22:04 ja tez bym czegos takigo nei wymyslila i tez jest to dla mnei nieroztropne, ale kurde oni na bank nie przypuszczali ze to sie w taki sposob skonczy z reszta prawdopodobnie z tego co czytalam to porwanie bylo dokladnie planowane od dluzszego czasu, i jak pisalam wyzej okazja mogla sie zdarzyc w kazdym momencie nie tylko kiedy wyszli do tej restauracji sie bawic, to fakty ze teraz dzieci nigdzie nie sa bezpieczne, i pewnie nie beda puki pedofili nie bedzie sie surowiej karac Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: restaurcja nie znajdowla sie 20 metrow od dom 14.06.07, 23:54 a ja myślę ,że najazd na rodziców samopoczucia im nie polepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa moze i im nie polepszy 15.06.07, 00:06 Ale innych otrzezwi i skloni do myslenia. Bo mowiac brutalnie malo mnie obchodzi samopoczucie rodzicow podczas gdy dziecku najprawdopdobniej zadno okrutna smierc przez ich nonszalncje i brak nadzoru Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 01:23 A ja myślę, że okazja czyni złodzieja, i to nieprawda, że "cokolwiek by rodzice nie uczynili, choćby spali na zmianę, to i tak nic by nie pomogło, bo dziecko ktoś sobie upatrzył etc.". Owszem, można sobie powtarzać, że zostawiona na ulicy sakiewka i tak była skazana na złodzieja, bo przecież jak ktoś coś sobie upatrzy, to nie ma siły, itd. Ale prawda jest taka, że gdyby ta sakiewka była odpowiednio pilnowana, to złodziej prawdopodobnie zajął by się inną, a tej konkretnej odpuścił. Owszem, można uspić wszystkich gości hotelowych, a nawet ich otruć - tylko po co?! Po co się męczyć, narażać, skoro hotele w nadmorskich kurortach pełne są pustych pokoi, w których śpią tylko samotne maluchy? No i chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że ta dyskusja nie ma na celu pognębienie nieszczęśliwych rodziców. Oni już i tak zostali ukarani. Po prostu warto przypomnieć, że wprawdzie dziecko pilnowane także może ulec jakiemuś wypadkowi, ale to nie jest powód, żeby nie pilnować swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 11:19 kraxa napisała: > Ale innych otrzezwi i skloni do myslenia. Bo mowiac brutalnie malo mnie > obchodzi samopoczucie rodzicow podczas gdy dziecku najprawdopdobniej zadno > okrutna smierc przez ich nonszalncje i brak nadzoru nie moge normalnie jak to czytam czyli wychodzi kraxa ze oni sami zabili swoje dziecko chyba cos nie tak w tym twoim poscie jest dziecu zadano okrutna smierc bo: 1) sa na swiecie sku..ele ktore podniecaja sie dziecieca pornografia 2) dziewczynka spodobala sie jakiemus pedofilowi lub szajce i postanowili ja wykorzystac 3) porwali dziecko w celu prawdopodobnie krecenia filmow nie chodzi o to czy rodzice dziecko zostawili czy nie, nie byloby madeline bylaby inna dziewczynka sek w tym ze w tym po9pieprzonym swiecie dzieci nie sa bezpieczne bo jest mnostwo dupkow ktorzy tylko czyhaja na to aby je skrzywdzic i najlepsze tym wszystkim jest to ze kary przewidziane za takie przestepstwa wcale nie sa jakies ostre... bo taki sku..el ma przeciez prawa ktorych nie ma jego ofiara... trzeba sie nad takim litowac i tak dalej ciekawe czy ktos sie litowal nad mala madeline kiedy ja mordowali gwalcili i tak dalej? trzeba zaostrzyc kary dla zwyroli - eliminowac takich ludzi ze spoleczenstwa i wtedy bedzie bezpieczniej Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 11:39 Wg mnie nikt tu nie pisze, że rodzice zabili swoje dziecko. Ale wg niektórych z mam po prostu zachowali się b. nierozważnie (to już wczoraj ustalałyśmy). Przedwczoraj, w wiadomościach na Polsacie, w materiale nt. zniknięcia dziewczynki usłyszałam, że albo została porwana, albo sama otworzyła drzwi, wyszła niezauważona z hotelu i utonęła w oceanie. Śledztwo stoi praktycznie w miejscu i żadna wersja nie jest jeszcze 100-procentowo pewna. Powtarzam z uporem maniaka - nie ma znaku równości między stopniem zagrożenia dzieci będących pod opieką dorosłych i takich, które zostają same, w nocy, w hotelu. ps. Jeśli jesteśmy z dzieckiem w wodzie, ono też może utonąć (wiry, zachłyśnięcie, zbyt późne zauważenie braku dziecka itp.), ale czy w takim razie ma to oznaczać, że puszczamy je same do wody, to i tak "złe" może przyjść zawsze? Wg mnie nie i będę się tego zawsze trzymać. a. a. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 11:52 to co piszesz jest zrozumiale, ale z drugiej strony kazda z nas czasem nawet mimowolnie popelnia zaniedbania ktore moglyby owocowac strasznymi skutkami, wystarczy chocby no nie wiem nieopatrznie zostawic na sekunde dziecko przychy uchylonym oknie, postawic szklanke z kawa zbyt blisko krawedzi stolu... nieszczescie gotowe... tak mnie tez zastanawia ile z was krzyczacych na temat tych rodzicow zostaia dzieciaki w wozkach pod sklepami - praktyka dosc czesta z tego co zdazylam zauwazyc - dzieciakw wozku pod sklepem jak pies a mamuska robi zakupy, wozek z dzieckiem moze zabrac kazdy spod sklepu... scenariusz moze byc taki jak z mala madeline Odpowiedz Link Zgłoś
anka_po_prostu Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 12:07 Elzo, ale kto tu krzyczy o winie rodziców (staram się pisać spokojnie i wg mnie udaje się to). Mam trójkę dzieci, dwoje już nastoletnich. Oczywiście, że zdarzyło mi się, że nie dopilnowałam dzieci, bo np. przy malej różnicy wieku jest to chwilami b. trudne (choćby na spacerach). Ale wtedy - jeśli np. moja córka złamała obojczyk, bo akurat opatrywałam ranę na kolanie syna - nie winiłam nikogo innego, poza sobą. To nie był przypadek, to była moja zgoda na to, żeby chodziła po zbyt wysokim murku. Jeśli syn złamał nogę, jeżdżąc na rowerze - wzięłam na siebie to, że nie był zbyt dobrze zabezpieczony. Itd. To my odpowiadamy za bezpieczeństwo dzieci i powinniśmy zrobić tak dużo, jak w naszej mocy, żeby je chronić. Pozwalam dzieciom na dużą samodzielność, ale w przypadku Madleine mówimy o 4- letnim dziecku. a. Odpowiedz Link Zgłoś
marzennak Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 11:58 Wydaje mi się elza, że za bardzo kombinujesz i naciągasz swoje teorie, żeby usprawiedliwić rodziców. Mam trójkę dzieci i nie wyobrażam sobie, żebym mogła je zostawić same spiące w pokoju hotelowym. Nic nie usprawiedliwia takiego zachowania. Rzeczywiście to okazja czyni złodzieja. Mogli zamówić kolację do pokoju. Uprowadzenie w sklepie? Innym miejscu? A twoje małe dziecko chodzi gdzies samo?czy masz je zawsze obok siebie? żeby się np. nie zgubiło i nie wystraszyło? Nikt nie chce tych rodziców oskarżać. To co się stało jest dla nich wystarczającą karą. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 12:03 ja nic nei naciagam i nic nie kombinuje, bo dla meni to nie rodzice sa problemem, problemem sa ludzie ktorzy krzywdza dzieci i tyle gdyby nie bylo zwyroli nie byloby porwan i tak dalej bo mozna wymyslac coraz nowsze zabezpieczenia przed wlamywaczami obwarowywac sie w swoich domach bac sie pierdnac nawet ale to chyba nie o to chodzi, kazdy z nas chce zyc w jakims tam poczuciu chocby wzglednego bezpieczenstwa jednak nasz system karny (mowie o europie nie tylko polsce) tego nam nei umozliwia i o to mi caly czas chodzi na zasadzie popytu i podazy - gdyby nie bylo pedofili nie byloby krzywdy dzieci, nie wiem czemu tak sie wszyscy lituja kiedy sie mowi o karze smierci w odniesieniu do zwyroli ktorych powinno sie eliminowac jak wsciekle kundle a rodzic epopelnili blad ktory w zwyklych okolicznosciach - kiedy byloby bezpiecznie nie spowodowalby takich skutkow... Odpowiedz Link Zgłoś
marzennak Re: moze i im nie polepszy 15.06.07, 12:47 Ale rodzice chyba są świadomi, że na świecie są mordercy i pedofile i wiedzą, że dzieci należy strzec. Lepiej zakładać, że świat nie jest bezpieczny (strzeżonego pan Bóg strzeże) i pilnować maluchów, niż założyć, że cokolwiek bym nie zrobiła, to i tak nic nie da, bo jeśli będą mi chcieli porwac dziecko, to i tak to zrobią...Albo,że nas to w ogóle nie dotyczy. Przecież wyjeżdżając nie zostawiasz otwartego domu,bo wiesz, że jest to okazja dla złodzieja. Chodząc po targu, nie nosisz portfela w otwartej torebce. Nie chodzisz po niebezpiecznym parku sama o 1 w nocy. Słowem-nie prowokujesz sytuacji, które mogą zostać wykorzystane przez kogoś złego. Jeśli ktos ci wyjmie pieniądze z niezamkniętej torby, to winisz złodzieja, ale jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że sama nie dopilnowałaś. Tak było w przypadku małej Madeleine.Nie była bezpieczna, bo rodzice zostawili ją w nocy samą. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa trudno z elza dyskutowac 15.06.07, 13:47 Bo racjonalne rgumenty do niej nie trafiaja- pomiedzy"obawa przed pierdnieciem" a zostawienie trojki dzieci samych na noc w niezamknietym domku jest przepasc, w ktora pewnie kazda matka czsami wpada ( jakies drobne niedopilnowanie). ale na Boga nie wymysljmy tutaj historii niestworznych o truciu calego hotelu czy uprowadzeniu dziecka pod obecnosc rodzicow- bo to nie bylo temu zwyrolowi wcale potrzebne. Dzieci najpewniej nie poraz pierwszy zostaly same- on je obserwowal i wykorzystal bra opieki. w sumie ci rodzice powinni Bogu dziekowac, ze nie zabral calej trojki (( A odpowiedzialnosc z zdrowie i zycie dziecka spoczywa w piewrszej kolejnosci na rodzicach- i im swit jest brutalniejszy tym pierwsze zdanie brdziej prawidziwe. P.S. nie wyobraza sobie rowniez zostwienia dziecka w wozku przed sklepem, ba psa bym nawet nie zostawila!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: trudno z elza dyskutowac 15.06.07, 13:52 nie no kraxa racjonaln jest za to Twoje myslenie - dzieki rodzicom madeline zginela okrutna smiercia nie - zginela bo ktos ja zabil i nie byli to rodzice, ale widac to do ciebie nie trafia Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: trudno z elza dyskutowac 15.06.07, 19:48 Zgadzam się z Kraxą że dyskusja z Elza nie ma sensu. Nie przyjmuje ona do wiadomości bardzo prostego faktu, że własne dzieci należy pilnować i koniec. I że nikt tu nie oskarża rodziców tej biedaczki o nic innego, jak tylko o zwykłą nieodpowiedzialność. Zostali za to okropnie ukarani i oby ta historia była przestrogą dla innych. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: trudno z elza dyskutowac 15.06.07, 20:39 hanna26 napisała: > Zgadzam się z Kraxą że dyskusja z Elza nie ma sensu. Nie przyjmuje ona do wiado > mości bardzo prostego faktu, że własne dzieci należy pilnować i koniec. I że ni > kt tu nie oskarża rodziców tej biedaczki o nic innego, jak tylko o zwykłą nieod > powiedzialność. Zostali za to okropnie ukarani i oby ta historia była przestrog > ą dla innych. jakos chyba ciezko kapujecie, caly czas pisze o tym ze zaniedbanie moze popelnic KAZDA z nas, pomimo tej oswiecajacej wiedzy ze "wlasne dzieci nalezy pilnowac" (dzieki hanna jakbys mi nie napisala to by lataly samopas). przejrzyjcie stare watki madralinskie ile jest opowiesci o tancowaniu z nianiami elektronicznymi na weselach, zabawach, pod domkiem na kempingu kiedy dzieciaki spia w najlepsze wtedy wiekszosc przyklaskuje ze mamy takie "zmyslne" potrafia z dzieckiem sie bawic, czym taka sytuacja sie rozni od tej z opisywanej historii bo dla mnie niczym moze jedynie tym ze "szczesliwie" nikt dzieciaka z hotelu/domku/kwatery nie wykradl... a mogl Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa robisz sie agresywna elza 15.06.07, 20:42 Domyslam sie, ze z brku argumentow. Przyjmij jednak do widomosci, ze MOJE dziecko nigdy nie zostloby pozostwione bez opieki, czy to na weselu czy wczasach- PONIALA???? I to oznacza, ze moze mi sie przytrafic jakies nieszczescie (tfu tfu), ale przynajmniej staram sie robic wszstko zeby zapobiegac, przewidziec, a co najwazniejsze reki do tego w jakims stopniu nie przykladac Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: robisz sie agresywna elza 17.06.07, 18:52 do agresji mi kraxa daleko, ale juz nie mam sily ci tlumaczyc o co mi chodzi bo caly czas ze swoimi matkopolkwymi haslami na sztandarze twierdzisz ze wine ponosza jedynie rodzice dziewczynki skoro moje argumenty do ciebie nie trafiaja to zyj sobie w blogiej nieswiadomosci w tym jakze bezpiecznym swiecie gdzie towje dzieci sa pilnowane i nie spuszczane z oka... czym sie przejmujesz tylko wiesz, uwazaj na wujkow, sasiadow, znajomych... kazdy moze byc pedofilem (przyklad dziewczynki zgwalconej i zabitej w sylkwestra na slasku przez "przyjaciela" rodziny) jak to mowia "shit happens" a kto wtedy bedzie winny? kto byl winny krzywdzie dzieciakow prowadzonych do samsona?? samson czy starzy ?? swiat jest okrutny i gdyby nieszczescia przydarzaly sie tylko tym ktorzy cos tam zaniedbali to nie byloby tak zle niestety przypadki chodza po ludzxiach Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 Re: elza 16.06.07, 13:17 ja tez uwazam, ze gdyby nie bylo zwyrodnialcow, takie sytuacje nie mialyby miejsca. jasne, rodzice okazali sie nie do konca wyczuciem czasow, w ktorych zyja, ale BEZ PRZESADY. to nie jest ich wina, tylko tych, ktorzy porwali dziewczynke. jak to mowia starzy ludzie - nie ma dymu bez ognia. gdyby nie bylo zapotrzebowania na porno z dziecmi, gdyby pedofili kastrowali za gwalty na dzieciach, takie rzeczy nie zdarzaly by sie czesto, a moze nie zdarzaly by sie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
jacadi elza masz racje - to karygodne zaniedbanie 16.06.07, 12:18 zostawianie dzieci samych w pokoju hotelowym to zaniedbanie ze strony rodzicow przeciez dziecko moze wypasc z balkonu albo utopic sie w basenie dzieciaki sa takie ze potrafia wszystko zrobic a takie uzalanie sie nad rodzicami powinni za to siedziec , bo to oni narazili dziecko na to zreszta nasze Polki tez nie lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: elza masz racje - to karygodne zaniedbanie 16.06.07, 12:19 KOlejna matka idealna sie odezwała... Odpowiedz Link Zgłoś
dlania sorki;-) 16.06.07, 12:29 A co do istoty: pewnie że rodzice zrobili głupotę straszną, ale stało się i nie o ocenianie ich teraz chodzi. A chocby sie rodzic dwoił i troił to każde dziecko w końcu cos głupiego zmajstruje, o zwykłych siniakach i rozwalonych brodach nie wspominając. Rodzice M<adeline robią ogromna szopkę medialną, może i dwuznaczną, ale jesli to ma pomóc w odnalezieniu ich dziecka, to warto. Odpowiedz Link Zgłoś
jacadi Re: sorki;-) 16.06.07, 12:31 ale jak sie jedzie z dziecmi to sie dzieci pilnuje przeciez jak widziałem to niemowlaka tez mieli , przeciez niemowlakom sie czasami ulewa - prawda mogli nie chlac przez cała noc to nikt by im niczego nie ukradł prawda Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: sorki;-) 17.06.07, 14:23 Ale tu nie chodzi o to, co zrobili rodzice, lub czego nie zrobili. Ale u nas to typowe - coś się stanie, to wini się również ofiarę. Rodzice zachowali się nierozsądnie, ale prawda jest taka, że coś takiego nie powinno było się stać w hotelu. To nie było byle jakie, niestrzeżone pole namiotowe. Poza tym to porwanie było najprawdopodobniej zaplanowane, a rodzina obserowana. Może ktoś z pracowników hotelu brał w tym udział? Porwanie dziecka może zająć kilka sekund. Niestety. Nie oceniajcie tak łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: moze i im nie polepszy 17.06.07, 15:42 Swięte oburzenie swiętych mamuś ma na celu nic innego, jak stworzyć im złudne poczucie bezpieczeństwa. Bo im się na pewno nic takiego nie mogłoby przydarzyć. G..no prawda. Nawet najświętsza mamusia może przysnąć, spuścić dziecko na chwilę z oka, ktoś może w końcu uprowadzić je z przedszkola czy żłobka, jak sobie to a nie inne dziecko upatrzy. Żyjemy w strasznym, nieprzewidywalnym swiecie, gdzie jest pełno psycholi, i zadne "potępienie" rodziców nie jest dla was gwarancją, że jutro taka hostoria nie przydarzy się wam. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa to ja odwroce Twoja teze ledzeppelin 17.06.07, 16:17 "Nieswiete mamuchy" ( w opozycji do "swietych mamus") tak sobie tlumacza, ze to co stalo sie z Madeleine moglo przydarzyc sie i bez udzialu rodzicow- bo same sa pewnie skore do przedkladania wlasnej rozrywki czy komfortu nd bezpieczenstwo i odpowiedzialnosc za dzieci... Najglosniej pewnie krzycza te, ktorym nieraz zdrzylo sie w ferworze zabawy zapomniec gdzie jest dziecko i co sie z nim dzieje. To porwnie poruszylo jaks wstydliwa strune w pamieci i probuja jak moga wyprzec to niefajne uczucie ;-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: to ja odwroce Twoja teze ledzeppelin 17.06.07, 18:07 Wiesz co, kraxa, zastanawiają mnie nieco takie osoby jak ty. Kolejny wątek o Madeleine, a ty w każdym oskarżasz rodziców, o wiele gorliwiej niż sprawcę porwania i ewentualnego morderstwa. Skąd się bierze taka silna potrzeba oceniania i oskarżania nie faktycznych sprawców zła i zbrodni, ale również ofiar, bo przeciez ci rodzice są również ofiarami. Zastanawiałaś się może? Czy rodzice, którzy prowadzili swoje dzieci do znanego psychologa Andrzeja S., też są winni? Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa nie ja sie nie zastanawialam 17.06.07, 19:56 Ale widze, ze ty tak. Podziel sie zatem swoja dignoza mojej osoby- oszczedzisz mi przykrych wizyt u specjalistow, licze tez na propozycje terapii ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
marzennak Re: nie ja sie nie zastanawialam 18.06.07, 09:18 Nie rozumiem dlaczego porównujecie uprowadzenie dziecka z przedszkola, gdzie jest pod opieką, z uprowadzeniem dziecka pozostawionego bez opieki? Śpiącego w pokoju hotelowym z rodzeństwem bez rodzicow. W tamtym roku w moim mieście zdarzył się wypadek-ośmioletni chłopiec spłonął żywcem w swoim domu o 2 w nocy.Rodzicow nie było, siedzieli w ogróku piwnym. Przyczyną pożaru była niesprawna instalacja elektryczna. Każdemu mogło się zdarzyć? Sąd tak nie uważał, rodzice dostali wyroki. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: to ja odwroce Twoja teze ledzeppelin 18.06.07, 15:24 Najglosniej pewnie krzycza te, > ktorym nieraz zdrzylo sie w ferworze zabawy zapomniec gdzie jest dziecko i co > sie z nim dzieje. To porwnie poruszylo jaks wstydliwa strune w pamieci i > probuja jak moga wyprzec to niefajne uczucie ;-PPP Najgłośniej krzyczysz Ty, kraxa. Zarówno w tym wątku, jak i w innych dotyczących tej spray. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Usprawiedliwianie rodziców 18.06.07, 09:34 Przerażające jest do jakiego stopnia brak elementarnego bezpieczeństwa wydaje nam się "normalny". Dziewczęta uczy się "przewidywać zagrożenie", nie chodzić nigdzie samotnie, nie jeździć nocną komunikacją itp. Rodziców - piętnuje się za nie przewidzenie planów mordercy. Jasne, zostawić dziecko samotne w hotelowym pokoju i iść do restauracji nie jest za mądrze. Ale - to samo mogłoby sie zdarzyć np. w dwupoziomowym mieszkaniu. Matka z ojcem jedzą kolację na dole - na górze porywacz zabiera dziecko. ZAKŁADAM się , że tez obwiniano by rodziców. Problemem jest to , że NIE ZAPOBIEGA SIĘ w żaden sposób takim sytuacjom. I nie chodzi mi o doraźne pilnowanie dziecka przez rodziców - tylko o całokształt pracy nad naszą kulturą. Poucza się i wymaga czujności, rozsądku od OFIAR - niczego od ewentualnych sprawców. W szkołach na Zachodzie robi się pogadanki dla dziewcząt jak uniknąć gwałtu. Nie robi się pogadanek JAK NIE GWAŁCIĆ. Sporo i pięknie pisze o tym Mary Pipher w "Ocalić Ofelię" - poradniku dla rodziców dziewcząt. Sama pamiętam jako NORMALNE , że zostawałam wieczorem sama w hotelowym pokoju (np. jak miałam sześć lat, rodzice dawali mi książkę i schodzili pograć w brydża). W gruncie rzeczy nie ma jasnego powodu dla którego rodzice mieliby gapić się na śpiące dziecko i porozumiewać szeptem, jeżeli np. piętro niżej mogą spędzić chwilę czasu w towarzystwie innych dorosłych. Oczywiście - wypad na miasto do restauracji jest bardzo kiepskim pomysłem. Ta tragiczna sprawa wywołuje we mnie wewnętrzny bunt - że żyję w świecie w którym CODZIENNIE muszę chronić swoje dziecko przed gwałtem, morderstwem - jak na wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Usprawiedliwianie rodziców 18.06.07, 10:42 madry post dokladnie to samo mysle na tn temat, jaki ma sens zastanawianie sie co by byl gdyby jesli statystycznie w 99% przypadkow przestepstw na tle seksualnym ofiara ZNA swojego zabojce/gwalciciela... Mala madeline tez prawdopodobnie go znala bo nie sadze zeby ktos robil wlam do pokoju - poprostu otworzyla mu drzwi i tyle... to samo z dziewczynka ze slaska z chlopaczkiem ktorego zamordowal instruktor sztuk walki i wieloma innymi dziecmi wiec "trzymanie pod kloszem" to tylko zluda - nie ma sily na gnojow ktorzy krzywdza dzieci, jedynym wyjsciem jest moim zdaniem zaostrzenie kar w taki sposob aby eliminowac calkowicie i ostatecznie takie skrzywione jednostki ze spoleczenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa elza teoretyzujesz bo nie znasz fktow 18.06.07, 10:52 Wiec gwoli scislosci powiem, ze dziecko nikomu drzwi nie otwieralo, bo od strony "ganku" jakby byly otwarte, podobnie jak okno. Trzymaj sie zatem faktow a interpretacje zostaw sledczym Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: elza teoretyzujesz bo nie znasz fktow 18.06.07, 11:19 no i co to ma do rzeczy? zeby zadac sobie tyle trudu aby wejsc przez otwarte drzwi na ganku i obczaic kiedy dziecko zostanie samo trzeba je ZNAC statystyki sa rowniez nieublagane najczesciej jest tak jak pisze, rzadko sie zdarza aby tego rodzaju przestepstwo bylo przypadkowe tak jak rzadko sie zdarxa milosc od pierwszego wejrzenia Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 02.07.07, 09:24 Wiadomo już cokolwiek to tej dziewczynce? Nie byłam na forum dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
biala_herbata Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 02.07.07, 10:18 Soemi, niestety niewiele. Zatrzymano kilka dni temu pare, ktora chciala wyludzic pieniadze od rodzicow Madeleine.poczatkowo wydawalo sie, ze cos wiedza, ale niestety to zwykli oszusci.Na bierzaco sledze ta sprawe w internecie, sky news ma cala sronke poswiecona tej wlasnie dziewczynce, a rodzice prowadza bloga. Nie wierze, ze sie mala odnajdzie, stracilam nadzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: i tak grochem o sciane... 02.07.07, 14:59 uwazam ze ta historia, smutna tragiczna jest i tak dla wiekszosci jak grochem o sciane. wlasnie jestem na wakacjach...starszy syn 3,3l. jestesmy w osrodku, ogrodzonym z domkami. Syn moze chodzic, ale ma sie meldowac i zawsze jest w zasiegu wzroku, jak idzie na bujawke roche dalej to ja, albo maz tez lecimy, niekoniecznie tak zeby on nas widzial(obciach bo inne dzieci sie smieja), ale ja go widze. sytuacja w domku obok...2 dziewczynki, jedna 5 lat, druga 2,5. Chodza samopas, strasz ma pilnowac mlodszej, strasza mlodszej ucieka, rodzice gdzies sobie chodza...ludzie z innych domkow odprowadzaja dziewczynke, a tam zdziwko...rodzicoe nie ma....moze jest starsza siostra ta 5lat, albo i nie, i Ci ludzie sobie stoja tak i czekaja na rodzicow...ostatnio 30 min...a rodzicow nie ma...patrze na nia, zagaduje, bo sama jestem uziemiona z 9 mies, raczkujacym na tarasie, ale az mnie sciska w srodku! jak tak mozna...dzieci same, oczy zapuchniete, koltuny we wlosach, ciuchy brudne, usmarkane, podjadaja nam jedzonko, kaze starszemu sie dzielic i wcale nie wyglada to na dziecieca lapczywosc, tylko na głod! a domek ten najdrozszy, czyli nie brak kasy, tylko zaniedbanie! szkoda mi takich dzieci, a rodzicow tylko kopnac w dupe, splywa po nich wszystko, bo przyjechali na wakacje, najbardziej oczywiscie splywa po nich gorzala, non stop! Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 niestety, najnowsze wieści 07.08.07, 14:05 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4371290.html Boże, czy to mozliwe, żeby to byli jej rodzice??? Zespół munchausena, czy co?! Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: niestety, najnowsze wieści 07.08.07, 14:13 > Boże, czy to mozliwe, żeby to byli jej rodzice??? zdarza się Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: niestety, najnowsze wieści 07.08.07, 15:18 zebra51 napisała: > Boże, czy to mozliwe, żeby to byli jej rodzice??? > Mozliwe. Podrecznikowi socjopaci. Co najsmieszniejsze - w UK cisza jak makiem zasial na temat tego, ze rodzice sa glownymi podejrzanymi w sprawie. Po tylu laurkach, wywiadach, nagrodach za info ufundowanych przez ludzi o dobrych serduszkach (LODS), tudziez naglasnianych przez media podrozom prywatnym jetem (sponsorowanych przez LODS, a jakze), troche glupio by bylo, nie? Tacy bohaterowie, no po prostu ikony Rodzicielstwa Okrytego Tragedia, a tu taki zonk PP Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: niestety, najnowsze wieści 07.08.07, 15:29 W BBC na razie mowa o tym, ze probki krwi z pokoju sa analizowane i podkoniec tygodnia (?) bedzie wiadomo, czy w ogole naleza do Madeleine, caly czas nie ma wyniku DNA ze slomki i szklanki z Belgii (gdzie podobno Madeleine byla widziana). Na roznych forach (Mirror.co.uk) od dawna krolowaly rozne teorie spiskowe z rodzicami w roli glownej; przewazaly opinie, ze rodzice probuja zatuszowac nieszczesliwy wypadek i pozoruja porwanie. Tak czy siak, jesli prawda sie okaze, ze psy zidentyfikowaly krew jako pochodzaca od osoby niezyjacej (podobno musi byc to osoba niezyjaca od co najmniej 2 godzin, podobno tez psy sa w stanie odroznic, czy byl to wypadek czy smierc gwaltowna, morderstwo) to opowiesci rodzicow o tym, ze co pol godziny sprawdzali dzieci biora w leb. Odpowiedz Link Zgłoś
jusienka Re: niestety, najnowsze wieści 07.08.07, 16:43 > Co najsmieszniejsze - w UK cisza jak makiem zasial na temat tego, ze > rodzice sa glownymi podejrzanymi w sprawie. Otoz to. Wczesniej prasa sie rozpisywala, niemal kazdy wypowiadal jakas tam opinie na ten temat, konczac: "biedni rodzice", a teraz nic. Strasznie smutna sprawa. wiadomosci.onet.pl/1584939,28350,wiadomosceu.html Odpowiedz Link Zgłoś
ewulaw1 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 07.08.07, 16:52 Nie wyobrażam sobie(pomijając inne wątki tej sprawy), jak rodzice mogli zostawić małą w pokoju i iść na kolację. Co z tego, że do niej zaglądali. Szczyt głupoty, nieodpowiedzialności i totalny brak wyobraźni. Co innego siedzieć przed drzwiami własnego domu w ogrodzie, ale tu w hotelu!!! brak mi słów Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa post z forum www.mirror.co.uk 07.08.07, 17:24 Niesamowicie trafnie oddaje to, co ja mysle o tych rodzicach: Pandamania Joined: 27 Jun 2007 Posts: 100 Location: Bamboo Grove in Ireland Posted: Wed Jul 18, 2007 7:40 pm Post subject: --------------------------------------------------------------------- ----------- Elizabeth, I am sure Gerry is more than aware of that fact. As long as he and Kate can use whatever they can get to keep the heat off them for leaving 3 babies alone, he'll use it. But it isn't working, as it just makes more and more people look at him and Kate as oddballs. Would any of us be surprised if at some point Gerry will blame the events of that night on Man Made Global Warming and he holds a press conference about how some solar energy company will donate a watt of electricity from every panel to the Cuddle Cat 'Rays of Hope' Foundation. He is on a crusade to transform himself (and Kate if she does as she's told) into heroic figures rather than two drinkers who neglected their children. This is the main objective - keep the smokescreen of piety going. It started with the Pope and a underlying message that 'if you are against the McCanns, you are against God', then you're against Dr Who, runaway children, Hogwarts and on and on and on. The whole thing is about Team McCann gaining ownership of as many sacred cows as possible. Expect more of this moral coupling of Team McCann to anything popular/decent/religious. This is in their minds remains the most viable panecea to them being held accountable for neglect. However, the initial smugness is wearing off. The endgame in approaching. You can almost feel it in the air. They as the person said above, have pushed it too far and to soon. Shambolic collapse of this rotten facade to happen shortly. I am sure of it. The Lifecycle of Team McCann is as follows: Panic - Relief - Smugness - Limited Sainthood - Social Pariahs. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: post z forum www.mirror.co.uk 07.08.07, 19:55 Musze powiedziec, ze swego czasu przeczytalam caly watek na Mirror.co.uk - zajelo mi to kilka nocy Niektore teorie byly zupelnie odjechane, jak ta z Madeleine jako wcieleniem Marii Magdaleny/podmianka z corka Murata, Sophia i przynaleznosc rodzicow do sekty. Chyba wszystkie mozliwosci byly wziete pod uwage, lacznie z kanibalizmem - ale zacieranie sladow wypadku bylo w prowadzeniu. Bardzo, bardzo szkoda mi Madeleine, ktora prawdopodobnie nie zyje, ale szkoda mi tez wszyskich 'ludzi dobrej woli', ktorzy przejeli sie ta historia (uniknac sie jej w UK nie dalo). Wspolczuje rodzicom nastepnego porwanego dziecka, bo publika i celebrities- raz nabrani - drugi raz moga juz sie tak nie zmobilizowac (a oferowana pomoc i reakcja spoleczenstwa byla fantastyczna). Szkoda mi tez modlacych sie za Madeleine i organizujacych rozne zbiorki dzieci, bo jesli rodzice zamieszani byli w ten wypadek/porwanie, to jak im to wytlumaczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.gr Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 07.08.07, 20:28 To wszystko nieprawda,nie wiem dlaczego ktoś w Polsce wyprzedził szereg i stworzył własną wersję wydarzeń.Tu są najnowsze informacje z BBC: news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/6935069.stm Nadal nic nie wiadomo,prócz tego,że znaleziono krew w pokoju hotelowym.I nie ma nawet cienia podejrzeń wobec rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa nie ma cinia podejrzen??? 07.08.07, 20:33 Chyba nie sadzoisz, ze sledczy od poczatk ni brali pod uwage wersji z udzialem rodzicow??? Zawsze sie tak robi, nawet jesli zadne poszlaki na to nie wskazuja, rozprcowuje sie wszyskie scenariusze... Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 07.08.07, 20:34 Nie wiadomo zreszta czyja to jest krew jesli w ogole faktycznie byly to slady krwi. Rownie dobrze mogly to byc slady krwi poprzednich letnikow jak i niekoniecznie slady krwi ludzkiej. Prasa uwielbia sensacje i spekulacje, dopoki nie ma zadnych konkretnych dowodow na cokolwiek, stawianie publicznych oskarzen wobec nablizszych zaginionej dziewczynki jest po prostu niepowazne. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 07.08.07, 23:11 a to akurat nieprawda, są informacje o objęciu śledztwem rodziców, może nie w mediach tak ostrożnych jak BBC, ale jednak Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 09:23 W wywiadzie, który jest na Sky News, rodzice nawet mówią, że są świadomi, że i oni są w kręgu podejrzeń. Ale faktycznie to co czytałam na stronie wp ma się nijak do innych stacji. Trzeba poczekać na dalsze informacje. Cała ta sprawa jest po prostu przerażająca. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 09:25 www.gazetawyborcza.pl/1,75477,4372588.html Odpowiedz Link Zgłoś
kisia82 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 07.08.07, 22:15 Temu skur....... jaja bym obcieła i nie wiem co jeszcze zrobiła.Ale rodzice to też nie są święci .... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 09:33 Mogę się mylić, bo tyle wiem, co przeczytam. Ale wersja z nieszczęśliwym wypadkiem w hotelowym pokoju wydaje mi się bardziej prawdopobna niż porwanie, czy to że zabójcami byli rodzice. Może rodzice po odkryciu, że dziecko nie żyje, w szoku i w panice bojąć się konsekwencji prawnych i reakcji otoczenia (chyba we wszystkich krajach UE zostawienie małego dziecka bez opieki jest karalne, czy mylę się?) postanowili wymyśleć hostoryjkę o porwaniu? Co nie znaczy, że sami zabili dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 09:56 też możliwe z drugiej strony rodzice są lekarzami (z tego, co czytałam i co mnie prawdę mówiąc bardzo uderzyło, spodziewałam się raczej typowych przedstawicieli brytyjskiej klasy robotniczej) - więc atak paniki jakoś mi się mniej wydaje prawdopodobny pokręcone to wszystko coraz bardzej Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: To o co chodzi? 08.08.07, 10:02 Jak to się stało? Co mogło stać się dziecku? Bardzo dziwna sprawa. Jakie macie domysły? Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: To o co chodzi? 08.08.07, 10:06 Jak to co się mogło stać? 4latka zostawiona z 2latkami? Wszystko mogło się stać, dzieci w ogóle ulegają nieszczęśliwym wypadkom nawet pod troskliwą opieką, a gdy są bez opieki ryzyko takowego gwałtownie wzrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 10:03 Myślę (nie upieram się, tak sobie myślę), że rodzaj i stopień wykształcenia nie chronią przed szokiem i paniką. Wyobrażam sobie, że ktoś kto nagle znajduje swoje dziecko martwe (bo np. poślizgnęło się tak nieszczęśliwie, że z całej siły walnęło głową o coś twardego i ostrego, jakiś kant mebla, wanny, a może któryś z braci w zabawie czy kłótni popchnął siostrę, a może dzieciaki rozbiły butelkę czy znalazły coś ostrego etc) może być w takim szoku i ulec takiej panice, że robi coś bardzo głupiego. A później już trudno się wycofać. Cóż bez względu na to czy rodzice usiłowali zakamuflować nieszczęśliwy wypadek, czy dziewczynka została rzeczywiście porwana, to jednak dowód, że małych dzieci nie wolno zostawiać samych, nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 10:27 z pewnością nie chroni, dlatego piszę, że wydaje się jedynie mniej prawdopodobny i rzeczywiście bez względu na okoliczności sam fakt zostawienia dzieci oceniam jednoznacznie, choć przecież nie da się zapobiec wszelkim wypadkom i nie da się mieć dzieci na oku przez 24 godziny na dobę z trzeciej strony - nieszczęśliwe wypadki się zdarzają dzieciom nawet najbardziej uważnych rodziców, ale jeśli się okaże, że to właśnie próba zakamuflowania takiego zdarzenia, społecznie będą mieli prawdopodobnie totalnie przefikane do końca swojego życia, nawet jeśli ich czynny udział w śmierci dziweczynki zostanie wykluczony Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 12:00 aluc napisała: > choć przecież nie da się zapobiec > wszelkim wypadkom i nie da się mieć dzieci na oku przez 24 godziny > na dobę Masz rację. Wśród śmiertelnych wypadków dzieci jest cała masa, gdzie nie ma cienia winy rodziców, nieszczęśliwe wypadki zdarzają się. Ale jednak ryzyko takiego wypadku wzrasta, gdy małe dziecko zostaje samo. I nie chodzi o spuszczenie z oka, bo to każdemu rodzicowi się zdarza, ale zostawienie dziecka samego w domu czy hotelowym pokoju. Abstrahując już od przypadku tej dziewczynki dzieci mają najdziwniejsze pomysły. Sama mało nie wypadłam z okna, mając 3 lata, zostawiona na chwilę w pokoju (nie mieszkaniu, ale swoim pokoju). Nie wiem co mi strzeliło do głowy, ale przysunęłam sobie krzesło, wlazłam na parapet, otworzyłam sobie okno i usiadłam z nogami na zewnętrznym parapecie. Moi rodzice nie są patologią, ani nie olewali mnie, wszystko trwało 3 minuty. Znane są też przypadki utonięcia w wannie, przecięcia sobie tętnicy szkłem z rozbitej butelki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 15:24 wiem, ja wypełzłam prawie na drugą stronę okna przez tzw lufcik w wieku dziesięciu miesięcy, babcia siedziała w tym samym pokoju i czytała, mama na chwilę wyszła do kuchni babcia spokojnie czytała, albowiem dziesięciomiesięczne, tłuste niemowlę nie było podejrzewane o umiejętność wpełznięcia na parapet Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 23:23 raczej 10 miesiecznego malucha nie podejrzewalabym o to, ze stojac na parapecie dosiegnie lufcika, nie mowiac juz o podciagnieciu sie do niego.. przypomina mi sie historia kolegi, ktory upieral sie, ze przy porodzie wazyl dobrze ponad 7 kg.. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa istotnie trudno sie "wycofac" 08.08.07, 15:22 Jak z calego swiata splywaja fundusze na "szukanie" malej, a majetni ludzie udostepniaja nawet swoje prywatne samoloty...Poczuli sie jak celebrities i moze ciezko im zrezygnowac, skor mal i tak nie zyje...Wiem, paskudne to co pize, ale ludzie bywaja zdolni do wszytkiego...Rowniez zaplanowania tej zbrodni z zimn krwia. Mam nadzieje, ze ta prawa jest juz blika wyjanienia, sledze to w tej chwili na biezaco- wyniki badania krwi powinny dac odpowiedz, czy Maddie zginela jeszcz w apartamencie- a jesli tak, to wersja rodzicow si nie trzyma kupy. I wezm ich w obroty to sie wysypia...W dyskusji na brytyjskich forach pojawai sie pytanie: a co widzialy bliznieta??? Moze powinien z nimi porozmawiac psychiatra dzieciecy, czy rodzice wyrazlil by na to zgode???? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: istotnie trudno sie "wycofac" 08.08.07, 15:32 kraxa, o ile pamiętam, bliźnięta mają ok. półtora roku czy dwóch lat z całym szacunkiem dla specjalistów, nie wyobrażam sobie wydobycia z dzieci w tym wieku czegokolwiek w rodzaju "zeznań", zdaje się, że dopiero dziecko czteroletnie jest traktowane jako potencjalnie zdolne do bycia w miarę wiarygodnym świadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: istotnie trudno sie "wycofac" 08.08.07, 16:37 Bliznieta sa pod opieka specjalistow, ale juz dawno byly doniesienia o tym, ze podczas porwania/morderstwa spaly i nie widzialy nic. Odpowiedz Link Zgłoś
enigmatic2 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 10:04 Ludzie w szoku robią różne 'dziwne' rzeczy bez względu na wykształcenie. I być może w szoku, że dziecko nie żyje wymyślili tę całą historię. Tylko w takim razie co z robili z dzieckiem, z ciałem... swojego ukochanego dziecka... to jest dla mnie szok. O ile to prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 11:10 Jako lekarze, wiecej mieli do stracenia. W necie mozna znalezc powtarzajace sie domysly, ze podawali dzieciom wieczorem lagodne srodki uspokajajace/nasenne, stad ich przekonanie 'niemozliwe, zeby sama wyszla z pokoju'. W przypadku przedawkowania i niecelowego spowodowania smierci dziecka jako lekarze byliby skonczeni, a prawa rodzicielskie do pozostalych dzieci zostalyby odebrane. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 11:45 Może tak faktycznie było. Nieszczęśliwy wypadek, dziecko nie żyje, a oni w panice wymyślają historyjkę o porwaniu. Szok. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 11:50 Na razie nie wiadomo. Poczekamy, zobaczymy ... z BBC dzisiaj: news.bbc.co.uk/1/hi/uk/6936214.stm Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 11:53 A police spokesman told BBC News there were "some indications" she had not been alive when she was taken, but the possibility had not been discounted. Dokladnie chodzilo mi o to ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 11:59 Ciekawe w jaki sposób można stwierdzić, że nie żyła, gdy ktoś wynosił ją z pokoju. Straszne to wszystko.... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 12:06 Pokoj sprawdzany byl przez specjalnie szkolone psy, ktore sa w stanie odroznic krew osoby niezyjacej od krwi osoby zywej. Podobno sa tez w stanie rozroznic krew osoby niezyjacej, zmarlej gwaltowna smiercia (morderstwo), od krwi osoby niezyjacej zmarlej np. w wyniku wypadku. Wyglada na to, ze nie tyle znaleziono krew, ale znaleziono krew osob zmarlej, stad te podejrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jusienka Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 13:02 Sa psy specjalnie szkolone do odnajdywania zwlok... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.gr Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 12:03 Czyli ciągle nic-przynajmniej oficjalnie.Ja bym się tak z oskarżeniami rodziców nie spieszyła.Trzeba czekać na wyniki testów krwi.... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 12:09 Nawet jesli wyniki potwierdza, ze krew nalezy do Madeleine i jest to krew osoby martwej, nie znaczy to jeszcze, ze winni sa rodzice. Chociaz owszem, jest przeslanka, a w kazdym razie obala deklaracje o sprawdzaniu, czy z dziecmi wszystko w porzadku co pol godziny ... Chociaz, z drugiej strony, moglo dojsc do zbuegu okolicznosci; dzieci dostaja srodki nasenne/ Madeleine umiera/rodzice sprawdzaja, dzieci spia, nic nie budzi ich zaniepokojenia/porywacz wchodzi, bierze dziecko, orientuje sie, ze nie oddycha ... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 12:55 ...ale skąd ta krew? Nie śledziłam wcześniej tej historii, ale obiło mi sie o uszy, że rodzice nie byli w tej restauracji sami, tylko ze znajomymi. Czy ci znajomi potwierdzają, że rodzice wychodzili co pół godziny do dzieci? Nadal nie znaleziono ciała. Jesli rodzice zorientowali się, że dziecko nie żyje, to przecież gdzieś musieli w bardzo krótkim czasie (bo chyba zaraz wrócii do restauracji do znajomych, mówiąc co się stało) ciało ukryć. Nie sądzę, żeby zrobili to rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 14:03 Podobno widziano mezczyzne niosacego dziecko; problem w tym, ze widzieli go jedynie znajomi i przyjaciele rodzicow Madeleine, przy czym placza sie w zeznaniach. Podobno tez jakis specjalista biolog bada teraz, gdzie ewentualnie prady mogly wyrzucic/zepchnac wrzucone do oceanu cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
jusienka Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 13:03 dzisiaj przegladalam prase brytyjska, przerozne wydawnictwa - najczesciej z naglowkow bije, ze rodzice to glowni podejrzani. dla mnie to niepojete... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 13:06 Chyba za wczesnie na oskarżenia. Prasa już wydała wyrok ale policja tego nie potwierdza. A jeśli to prawda........ Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa masz sporo racji croyance 08.08.07, 15:25 Bylam zszokowana kiedy GP( tutejszy odpowiednik internisty) zaproponowala mi podanie dziecku srodkow uspokajajacych-usypiajacych (sedatives) kiedy uslyszala ode mnie, ze maly czesto budzi mnie w nocy mimo, ze ma ponad 7 miesiecy...Zdebialam powiem szczerze Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: masz sporo racji croyance 08.08.07, 16:39 I to by wiele tlumaczylo, niestety. Oni od poczatku mowili, ze to absolutnie niemozliwe, zeby Madeleine wyszla gdziekolwiek sama, od poczatku krzyczeli, ze zostala porwana - chociaz pierwsza mysla po wejsciu do pokoju i zobaczeniu, ze dziecka nie ma, nie jest z reguly porwanie, ale wlasnie np. to, ze gdzies pobieglo, poszlo szukac rodzicow, wstalo etc. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: masz sporo racji croyance 08.08.07, 16:41 Co do GP zas, mam o nich bardzo zle zdanie; wydaje sie, ze ich leczenie to paracetamol i/lub ibuprom. N Odpowiedz Link Zgłoś
zapracowana6 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 14:00 Wszyscy wiemy, jaką szkodę człowiekowi są w stanie wyrządzić Media. Jeżeli za jakiś czas okaże się,że rodzice nie mieli nic współnego ze smiercią dziecka, to i tak będą napietnowani do końca życia, a żadna gazeta nie przeprosi ich za krzywdzącą nadinterpretację faktów. Poczekajmy z osądami. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 14:05 Jesli to rodzice, mam nadzieje, ze media przeprosza pana Murata, ktoremu spieprzyli zycie, i jakos nikt sie nie przejmowal tym, ze do konca zycia napietnowany zostanie jako porywacz i pedofil. Odpowiedz Link Zgłoś
zapracowana6 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 14:07 Ja się przejmuję i to samo odnoszę do pana Murata. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 14:11 Swego czasu w telewizji oglądałam jakiś film/dokument?, w którym rodzice upozorowali porwanie niemowlaka z domu(sami byli u sąsiadów na kolacji), przy czym w domu była jeszcze 2 starszych dzieci - 4 i 14 lat(?), noworodek był pod ich wspólną opieką. młodsze dziecko, co wyjaśniło śledztwo, zadusiło czułościami niemowlaka, gdy starszy to odkrył zadzwonił do rodziców, rodzice w panice porzucili dziecko w odległym parku i dopiero zadzwonili po policję. jaki rodzice mieli status społeczny to nie pamięam, ale w śledztwie wyjaśniali, że zrobili to, by zmyś ze średniego synka w przyszłości traumę zabicia brata.(przydusił go rękawicą kuchenną, z miłości, chciał go tylko pogłaskać) Odpowiedz Link Zgłoś
aga_rn Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 16:39 volta2 napisała: > Swego czasu w telewizji oglądałam jakiś film/dokument?, w którym > rodzice upozorowali porwanie niemowlaka z domu(sami byli u sąsiadów > na kolacji), przy czym w domu była jeszcze 2 starszych dzieci - 4 i > 14 lat(?), noworodek był pod ich wspólną opieką. > młodsze dziecko, co wyjaśniło śledztwo, zadusiło czułościami > niemowlaka, gdy starszy to odkrył zadzwonił do rodziców, rodzice w > panice porzucili dziecko w odległym parku i dopiero zadzwonili po > policję. jaki rodzice mieli status społeczny to nie pamięam, ale w > śledztwie wyjaśniali, że zrobili to, by zmyś ze średniego synka w > przyszłości traumę zabicia brata.(przydusił go rękawicą kuchenną, z > miłości, chciał go tylko pogłaskać) To byl jeden z odcinkow serialu CSI: Crime Scene Investigation. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 17:33 aga_rn napisała: > > To byl jeden z odcinkow serialu CSI: Crime Scene Investigation. > > I to jest najlepsze podsumowanie tych wszystkich domyslow, podejrzen i czystych fantazji krazacych po necie. Ktos cos slyszal, cos sie komus zdawalo, jakies psy ktore rozpoznaja, ze ktos umarl gwaltowna smiercia (to jest dopiero basn z 1001 i jednej nocy!), jakies historie powysysane niewiadomo przez kogo i po co, chyba glownie z nudow i potrzeby szukania taniej sensacji. Szukaja. Zywej lub martwej. Narazie nie ma wlasciwie zadnych sladow, o ktorych powiadomionoby oficjalnie (podkreslam: oficjalnie!) publike wskazujacych na to, ze dziewczynka zyje lub nie. Nalezy zachowac trzezwosc umyslu i nie poddawac sie spekulacjom rodem z magla. No chyba, ze ktos tu zbiera materialy do kolejnego odcinka CSI to wtedy kazdy, nawet najbardziej nieprawdopodobny scenariusz mozna sobie porozpatrywac teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa do biscotti- cadaver dogs 08.08.07, 17:54 Wklejam linka, poczytaj sobie co nieco o pracy tych psow, no chyba, ze jezyk angielski to dla Ciebie kolejna z "basni 1001 nocy" ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: do biscotti- cadaver dogs 08.08.07, 19:05 kraxa napisała: > Wklejam linka, poczytaj sobie co nieco o pracy tych psow, no chyba, > ze jezyk angielski to dla Ciebie kolejna z "basni 1001 nocy" ;-PPPP Linka od Ciebie nia ma Tu za to masz ode mnie na temat "cadaver dogs": www.k9forensic.org/faq.html dogs.about.com/cs/searchandrescue/a/cadaver_dogs.htm en.wikipedia.org/wiki/Police_dog www.k9forensic.org/sha-Bev.htm www.crimelibrary.com/criminal_mind/forensics/k9/5.html Chyba starczy, mam nadzieje. To, ze pies jest w stanie znalezc nawet bardzo rozlozone zwloki czy wrecz kosci nie ma nic wspolnego z sygnalizowaniem w jaki sposob martwa osoba zginela badz zmarla. Czytaj uwaznie, OK? Po polsku czy po angielsku, nie ma znaczenia - byle uwaznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kraxa przepraszam za brak linka ;-( 08.08.07, 19:45 Moj syn ma 7 miesiecy i czasem trudno mi sie przy nim skpuic...Ja jednak obstaje przy tym, ze jest mozliwezrozicownie przez psa zapachu zgonu z przyczyn nturlnych jak i tych mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: przepraszam za brak linka ;-( 08.08.07, 20:48 To jest mozliwe, ale o tym wiecej moga wiedziec weterynarze z ubojni (powaznie); chodzi zdaje sie o stezenie adrenaliny w krwi w momencie smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
vatum Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 08.08.07, 17:27 Ta dziewczynka jest tak piękna, że aż nie mogę uwierzyć, że można coś tak pięknego stworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.gr Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 16.08.07, 19:50 Krew nie była jej-podali w RMF.Tak myślałam, nie sądzę,żeby rodzice mieli z tym coś wspólnego.Jestem przekonana,że to sprawka szajki pedofilów (li),niestety.Była śliczną dziewczynką,a ta uroda stała się jej przekleństwem.To,co mnie dobija,to fakt,że prawdopodobnie będzie tak jak w Belgii,10 lat temu.Zanim wsadzili Ducroux,minęło tyle czasu,policja robiła wszystko wyjątkowo niedbale.Okazało się,że w sprawę umoczonych jest wiele osób z tzw. wielkiego świata, polityków, bogaczy, skorumpowanych policjantów.Oni się czują bezkarni ((( A co do rodziców..Fakt,postąpili nierozsądnie.Ale jeśli dziewczynkę obserwowano,to była tylko kwestia czasu.Może by ją porwali za miesiąc,może za pół roku...Straszne!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
soemi Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 12.09.07, 12:22 Sorry, za wcześnie E. Czytałam ostatnie wieści. Okrucieństwo rodziców jest nie do pojęcia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ammeux Re: O małej Madeline-niestety smutne wieści 12.09.07, 23:04 Ale zaraz jakie okrucieństwo rodziców??? Czy cos już im udowodniono?? Odpowiedz Link Zgłoś