Jak mnie to wkurza...

15.06.07, 11:26
Był już ten temat nieraz wałkowany i zawsze wywoływał żywe dyskusje.
Niestety, nadal wiele kobiet nie uważa, że mówienie (bez pytania) do bardzo
szczupłej kobiety "Boże, ale jesteś chuda", "Skóra i kości normalnie" itp.
jest wyjątkowo niegrzeczne. Najlepsze, że po odwróceniu sytuacji, gdybym to
ja powiedziała do otyłej kobiety "Ale jesteś gruba, jakie wałki!" to to już
byłoby uznane za chamstwo. Jak widać, są równi i równiejsi.

Zrozumcie, że DO NIKOGO nie powinno się kierować swoich opinii na temat jego
wyglądu. No chyba, że ktoś nas wyraźnie zapyta. Czy to tak trudno zrozumieć?

Niestety, mój stały tekst "No popatrz, nie zauważyłam, dobrze, że mi
powiedziałaś!" nie działa wink
    • hexella Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:29
      Bo większość kobiet, uważa to za komplementsmile
      Zdarzało mi się w życiu mieć różne gabaryty i dużo loepiej znosiłam tekst o
      kościach niż grubym tyłkusmile
      • chloe30 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:31
        A ja po ostatniej przygodzie z chamska tłusciochą postanowiłam mówic wprost smile
        Pomszczę cie morgen_stern, będe wszystkim grubym babom uświadamiac jakie są
        ohydne tongue_outPPPP
        • iwles Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:54
          > Pomszczę cie morgen_stern, będe wszystkim grubym babom uświadamiac jakie są
          > ohydne tongue_outPPPP



          a skąd wiesz, że te komentarze wygłaszają "grube baby" ?
          • chloe30 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 12:07
            iwles napisała:
            >
            > a skąd wiesz, że te komentarze wygłaszają "grube baby" ?
            >
            >
            >
            Nie wiem, kto wygłasza komentarze, fakt, że ktos komentuje chudośc a
            grubości/otyłości/spaślactwa nie można, bo Bożesz Ty mój, co za cham.

            A do myślenia daje mi cudzysłów jakiego uzyłaś - tak jakby grube baby nie
            istaniły.
            Niech będzie ładniej - grube kobiety. Ich tuszy cudzysłów nie zmieni.
            • iwles Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 12:12
              > Nie wiem, kto wygłasza komentarze,



              to czemu mścić się będziesz akurat na "grubych babach" ?
              • chloe30 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 12:17
                iwles napisała:



                > to czemu mścić się będziesz akurat na "grubych babach" ?

                >
                Bo grube baby traktowane sa jak święte krowy, którym nic nie wolno powiedzieć,
                a chude (do których zaznaczam nie należę) - o, po tych sobie mozna jeździć.
                A poniżej wyjasniam, że mam akurat osobisty uraz do grubych bab, całkiem
                niedawny, dlatego ulewam sobie jadu.
                Czego w realu pewnie nie zrobię. Niestety.
                • elf1977 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 14:44
                  Jezu, coś okropnego...Nie lubię widoku otyłych ani nadmiernie wychudzonych, ani
                  jednym, ani drugim nie zwróciłabym uwagi głośno.
      • morgen_stern Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:37
        hexella napisała:

        > Bo większość kobiet, uważa to za komplementsmile
        > Zdarzało mi się w życiu mieć różne gabaryty i dużo loepiej znosiłam tekst o
        > kościach niż grubym tyłkusmile

        No cóż, ale ja nigdy nie miałam innych gabarytów smile
        Natomiast od zawsze, od kiedy pamiętam, byłam zmuszona wysłuchiwac uwag na
        temat mojego wyglądu. Pocieszam się, że jednak w większości to efekt zazdrości,
        rzadziej zwykłej nieświadomości. Bo oczka były u nich takie chytre wink

        Nie zamierzam nikogo przepraszać, że noszę rozmiar 36 - 38 i mam 60 w pasie wink
        Ale faktem jest, że usiłuję trochę przytyć (czasem znalezienie na siebie
        ciuchów to katorga, bo jestem dość wysoka) i uwagi typu "musisz więcej jeść"
        doprowadzają mnie do białej gorączki. Kiedyś nie wytrzymam i wypalę, że gdybyś
        ty jadła tyle, co ja to byś się w drzwiach nie zmieściła wink
        • hexella Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:48
          dadam tylko, że nigdy nie walnęłam tekstu o kościach osobie bardzo szczupłej,
          którą podejrzewałabym o kompleksy w tym temacie.
          Zdarzyło mi się powiedzieć tak, do kokietki, która wyglądając super spazmuje
          że "och zobacz jaka jestem koszmarnie gruba..."smile
    • soemi Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:31
      Podzielam Twoje zdanie, dlaczego "grubasy" mają prawo omawiać na foum
      publicznym nasze kości a jak my SZCZUPLI coś powiemy o ich otyłości to już
      chamstwo na maksa.
    • edycia_s Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:31
      > Niestety, nadal wiele kobiet nie uważa, że mówienie (bez pytania) do bardzo
      > szczupłej kobiety "Boże, ale jesteś chuda", "Skóra i kości normalnie" itp.
      > jest wyjątkowo niegrzeczne.

      zazdrosc, morgen, zazdroscsmile
      • dlania Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:35
        Wiesz, Morgen, ja bym tam nie miała nic przeciwko temu, żeby mi ktos nawet
        codziennie mówił: "O Boże, jakaś Ty chuda!"wink)
        Tylko, no cóż, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (tudzież od ilości
        kilogramów).
        Tylko jak sie tak zastanowiłam, to w sumie często słysze takie własnie
        stwierdzenia - od starych ciotek na wsi, dla których kobieta bez porzadnych
        cycków i tyłka to biedna szkapa. Potem zabierają sie do karmienia mnie. No i
        wtedy to mnie wkurza, bo na mój gust to i tak jeszcze z 3-4 kg powinnam miec
        mniej
    • miacasa Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:34
      Też nie wiem jak sobie radzić z taką złośliwością, jestem chora, moja chudość
      jest tego natępstwem a nawet mało znające mnie osoby pozwalają sobie na takie
      uwagi i jeszcze oczekują, że wytłumaczę się z tego przewinienia. Teraz czuję się
      i wyglądam nieco lepiej ale w nasilonej fazie choroby to wyć mi się chciało.
    • edycia_s Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:34
      Oj, a mi sie jeszcze przypomnialo, jak od jednej ciotki tygodniami sluchalam ze
      jestem gruba i "zobacz, we wlasne spodnie sie nie miescisz". Prawda to bylo o
      tyle, ze bylam w zaawansowanej ciazy.
      No i wreszcie nie wytrzymalam i powiedzialam cos stylu, ze "wazymy podobnie ale
      to mnie jest dwoje a ty taka zostaniesz".

      Wiec cie rozumiem, choc jakby w druga strone smile
    • renia1807 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:36
      moja mama jest chuda i ma kompleks na tym punkcie
      też ją wkurzaja takie uwagi od tłustych kobiet
      - ty to masz dobrze, boś chuda!
      ale ona wali prostu z mostu i mówi im
      - ty jakbyś nie żarła tyle, to też byłabyś chuda
      • morgen_stern Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:38
        > - ty jakbyś nie żarła tyle, to też byłabyś chuda

        O fak, to już hardkor, ale zapamiętam wink
      • milka_milka Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 12:13
        Ale to już jest chamstwo. Nie każdy gruby jest gruby, bo żre.
        • renia1807 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 13:12
          może i chamstwo, ale na własną prośbę
        • oxygen100 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 21:50
          Nie każdy gruby jest gruby, bo żre.

          Ta jasne!! niektorzy asymiluja energie kosmiczna!!!tongue_out
      • sir.vimes Fajne 15.06.07, 12:22
        szczególnie jak trafi na kogoś choregosmile) Może jak tłustą, ciężką łapą oberwie
        klapsa za takie frazy - to przestanie. Chyba, ze znajomi ten styl lubią.

        Mam w rodzinie grubego cukrzyka - i RZECZYWIŚCIE MAM LEPIEJ niż on. Mogę
        przebiec po schodach kilka pięter -a on nie. Mogę ŻREĆ co chcę i ile chcę - a on
        nawet głupich truskawek nie zawsze.
    • chipsi Ciekawe... 15.06.07, 11:42
      Nawet na tym forum nie zauważyłam by ktoś obrażał chudych za to bywały opinie
      ze grubasy nie powinny z domu wychodzić i razić chudych po oczach.
      Poza tym widze róznicę między "skóra i kości" a "obrzydliwie spasioną krową".
      Jak ktoś uwaza że jestem za gruba/chuda to ok. Niemiłe ale ok. Jednak
      dokładanie to tego niewybrednych epitetów jest chamskie. Dokładają zazwyczaj w
      stosunku do grubych jednak, prawda?
      • dlania Re: Ciekawe... 15.06.07, 11:47
        Wiesz, w sumie np. "dobrze odzywiona" i "deska" to ten sam kaliber, a jednak to
        pierwsze wydaje sie mi bardziej przykre.
        kwestia tego, która kobieta (gruba czy chuda) ma wieksze kompleksy na punkcie
        swojej wagi.
        W naszej kulturze szczuplutkich modelek - jednak ta grubsza, nie?
        • morgen_stern Re: Ciekawe... 15.06.07, 11:51
          > Wiesz, w sumie np. "dobrze odzywiona" i "deska" to ten sam kaliber, a jednak
          to
          >
          > pierwsze wydaje sie mi bardziej przykre.

          Hehe, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.. Dla mnie "deska" jest bardzo
          przykrym określeniem wink Teraz już pewnie mniej, ale kiedy jako panienka miałam
          mały biust, to tekst "płaska Tereska" wywoływał łzy. Niestety, po raz kolejny
          wyczuwam w niektórych postach niewielkie zrozumienie dla problemu wink
          • sir.vimes ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:04
            szczególnie w tych postach , które krytykują "grube baby" lub obiecują, że będą
            się na "grubych babach mścić" .
            Tak samo to mądre i logiczne jak złośliwe nazywanie chudej osoby "szkieletem"
            czy "skórą i kośćmi" - może tez wynika z "zemsty" za jakieś głupie uwagi?

            Tusza to prywatna sprawa, nie powinno się jej komentować (oczywiście , w
            rodzinie, wśród przyjaciół , czy to na wyraźna prośbę, czy z powodu oznak
            choroby - jak najbardziej można).

            Szczególnie nieprzyjemne są komentarze mające udowodnić , że "jest źle". W końcu
            chudej kobiecie można by powiedzieć - że np. wygląda zwiewnie czy , że ma piękną
            talię a nie, że jest szkieletem. A grubszej - że ma wspaniałe krągłości, piękny
            dekolt czy biodra. Ale to przecież dla wielu za trudne - powiedzieć coś miłego.
            • morgen_stern Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:08
              > talię a nie, że jest szkieletem. A grubszej - że ma wspaniałe krągłości,
              piękny
              > dekolt czy biodra. Ale to przecież dla wielu za trudne - powiedzieć coś
              miłego.


              Podpisuję się pod tym, co powiedziałaś. Nie było moją intencją "mścić się"
              na "grubych babach", ale zwrócić uwagę na ten problem. Szanujmy siebie
              nawzajem - to wszystko.
              • dlania Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:12
                Ja sama bardzo krągła nie jestem, ale szczuplejsze od siebie szanuje, ba!
                zachwycam się nimi i zazdroszczę.
                Całą młodośc chciałam byc zwiewną, wysoką, tajemniczą,czarnowłosą postacią.
                Taką, na której ubranie wisi. Nawet bez biustu mogłoby być. Niestety, bozia
                prezdyspozycji nie dała;-((((
              • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:13
                morgen_stern napisała:
                > Podpisuję się pod tym, co powiedziałaś. Nie było moją intencją "mścić się"
                > na "grubych babach", ale zwrócić uwagę na ten problem. Szanujmy siebie
                > nawzajem - to wszystko.
                >


                A ja mam powód do zemsty i mam na nia ochotę, i co?
                Trafiło na gruba babę, bo była chamska, gdyby była ruda to bym ziała na rude.
                Szanujmy siebie - właśnie o to chodzi - mnie gruba bab potraktowała chamsko i
                bez szacunku.

                I jeszcze jedno - miejmy świadomość siebie.
                Ja sie nie obrażam jak ktos mi mówi że mam buzie jak księżyć w pełni no bo ją
                mam - i w dodatku to moja wina i mojego umiłowania ziemniaków - to o co mam sie
                obrażac?
                • sir.vimes Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:16
                  Jeżeli konkretna osoba potraktowała cię niemiło to na tej konkretnej osobie
                  możesz np. się mścić (jeżeli cię to bawi) ale mieszanie innych osób , choćby i
                  podobnych, wydaje mi się dość ...hmm. niekulturalne.
                  • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:20
                    sir.vimes napisała:

                    > Jeżeli konkretna osoba potraktowała cię niemiło to na tej konkretnej osobie
                    > możesz np. się mścić (jeżeli cię to bawi) ale mieszanie innych osób , choćby i
                    > podobnych, wydaje mi się dość ...hmm. niekulturalne.

                    Mnie sie też takie wydaje, wiec pisanie o tej zemście pozostanie niestety tylko
                    pisaniem.
                    ALe działa jak balsam na moją dusze.

                    Konkretnej osoby prawdopodobnie nie spotkam. Nie znam jej, spotakałam na ulicy.
                    • sir.vimes Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:23
                      "ALe działa jak balsam na moją dusze."

                      Obrażanie innych osób, kompletnie nie powiązanych ze spotkaną przez ciebie
                      chamką? Nie kumam w jaki sposób ci to pomaga.
                      • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:27
                        sir.vimes napisała:

                        > "ALe działa jak balsam na moją dusze."
                        >
                        > Obrażanie innych osób, kompletnie nie powiązanych ze spotkaną przez ciebie
                        > chamką? Nie kumam w jaki sposób ci to pomaga.


                        Ale ja sobie tu tylko pisze.
                        I w dodatku napisałam tylko grube baby. To jest epitet??
                        Obraźliwa moze byc baba, bo jeśli jest gruba to po prostu jest gruba i co w tym
                        obraźliwego? To jest takie same stwierdzenie faktu jak to że ja mam odstające
                        uszy.
                        I nie kierowałam tych słów do nikogo konkretnego, bo pojęcia nie mam jak kto
                        wyglada - urok netu.
                        W eter poszło.
                        Poszło - "grube baby" - więc przepraszam za baby. Bede pisać kobiety.
                        • sir.vimes Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:32
                          Ok - grube kobiety.
                          I jeszcze nie pojmuję sugestii, ze grube kobiety hurtem są chamskie, są hurtowo
                          krowami i że na grubych kobietach hurtem będziesz się mścić.

                          Niebezpieczne jest takie "hurtowe" ocenianie i "mszczenie" - może prowadzić do
                          konkluzji typu "prawnicy to złodzieje". "Żydzi są fałszywi", "blondynki w
                          złotych butach to złe matki" itp.
                          • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:36
                            sir.vimes napisała:

                            > Ok - grube kobiety.
                            > I jeszcze nie pojmuję sugestii, ze grube kobiety hurtem są chamskie, są
                            hurtowo
                            > krowami i że na grubych kobietach hurtem będziesz się mścić.

                            W toku moich przemyśleń dwa posty poniżej zmieniłam zdanie i będe sie czepiac
                            chamek, niezaleznie od ich wagi.

                            Niestety prawda jest taka, że do dużej wagi najławtiej sie przyczepic, no
                            trudno - bywam mało lotna smile
                            >
                • chipsi Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:17
                  chloe30 napisała:

                  > A ja mam powód do zemsty i mam na nia ochotę, i co?
                  > Trafiło na gruba babę, bo była chamska, gdyby była ruda to bym ziała na rude.
                  > Szanujmy siebie - właśnie o to chodzi - mnie gruba bab potraktowała chamsko i
                  > bez szacunku.

                  Czy zachowanie tej grubej/rudej/zielonej baby było spowodowane tym że jest taka
                  a ty chuda/bląd/niebieska ? Jesli tak to jestem w stanie zrozumieć smile
                  Jeśli nie, namaluj mi o co chodzi z tą zemstą.
                  • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 12:22
                    chipsi napisała:

                    > > Czy zachowanie tej grubej/rudej/zielonej baby było spowodowane tym że jest
                    taka
                    >
                    > a ty chuda/bląd/niebieska ? Jesli tak to jestem w stanie zrozumieć smile
                    > Jeśli nie, namaluj mi o co chodzi z tą zemstą.

                    Zachownie tej monstrualnie grubej baby było tak irracjonalne, że wynikało chyba
                    z frustracji spowodowanej tusza smile)
                    Nie umiem tego inaczej wytłumaczyc smile
                    • chipsi będe się dopytywać :) 15.06.07, 12:25
                      No ale wkurzyła cie bo sie uczepiła żes np za chuda czy czymś niezwiązanym z
                      wagą?
                      • chloe30 Re: będe się dopytywać :) 15.06.07, 12:28
                        chipsi napisała:

                        > No ale wkurzyła cie bo sie uczepiła żes np za chuda czy czymś niezwiązanym z
                        > wagą?

                        - niestety nie jestem chuda smile
                        - nie było to związane z waga w jakikolwiek sposób.

                        Ok, zmieniam zdanie.
                        Będe pluć jadem na chamki, niezależnie od tuszy.
                        smile
                • elf1977 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 14:48
                  A powinnaś się obrazać, bo wytykanie komuś wad wyglądu jest niekulturalne i
                  nietaktowne.
                  • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 14:56
                    elf1977 napisała:

                    > A powinnaś się obrazać, bo wytykanie komuś wad wyglądu jest niekulturalne i
                    > nietaktowne.

                    Wydaje mi sie że to do mnie.
                    Wytykanie moich odstających uszu (co zdarzało sie w szkole, teraz nie) bolało,
                    bo nie mam wpływu na nie, ni huhu.
                    Natomiast na moja buzie wpływ mam, w sensie jej "pełności" więc nie obrazam sie.
                    Generalnie, uważam, ze nie powinno sie wytykac wad na które nie mamy wplywu -
                    ale waga się do takich nie zalicza.
                    Tylko niewielki procent osób otyłych ma problemy zdrowotne, reszta po prostu je
                    w nadmiernych ilościach.
                    ale ponieważ zawsze sie można chorobą zasłonić, dlatego wytykanie tuszy tak źle
                    jest widziane.

                    A ja wam powiem, że to bardzo niedobrze.
                    Ja w okresie dojrzewania przytyłam strasznie bo zaczęlam jeśc jak świnia -
                    gdyby nei moja rodzina która mi ciągle zwracała uwage, to bym teraz spaślak
                    była. A tak sie wkurzyłam na nich i zleciałam 15 kilo smile
                    Raz, czy drugi usłyszęc Nie zryj tyle i może by się człowiek wziąl za siebie.
                    • elf1977 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 15:32
                      No, nie wiem. Ja obcym osobom nie zwróciłabym uwagi na pewno. Nawet jeśli ich
                      otyłość byłaby przyczyną ich choroby, to już nie moja sprawa. Nie jestem
                      lekarzem, większość ludzi widzi, że ma nadwagę i to ignoruje. A wg mnie uwagi
                      typu :"nie żryj tyle" często wynikają niz z troski, lecz ze zlośliwości.
                      A co do tej okrągłej twarzy, ja to potraktowałam jako cechę, której nie da się
                      zmienić, bo mam bardzo szczupłą koleżankę, która akurat ma buzię jak księżyc w
                      pełni. Myślalam, że wTwoim przypadku jest podobniesmile Gdyby tak było 0 zostaje
                      tylko ekstremalna metamorfozasmile
                      • chloe30 Re: ja wyczuwam niezrozumienie 15.06.07, 16:29
                        No, moja buzia była zawsze okrągła i pełna, nawet kiedy ważyłam 45 kilo - teraz
                        waże więcej i jest po prostu okropnie okrągła. Widać po prostu różnicę, nigdy
                        nie będe mieć szczupłej i pociągłej twarzyczki, ale teraz zywcem jestem za
                        okrągła - wiem o tym, dlatego bym sie nie obraziła na taki tekst.

                        A co do uwag nie żryj tyle - od mojej rodziny nie były przeciez złosliwościa, a
                        obcej osobie nikt normalny tak nie powie. Ale mozna to powiedziec grzecznie,
                        dyplomatycznie, tyle że i to nie jest mile widziane.
                        Tak jak pisze autorka wątku - mozna powiedzieć komuś "utyjże wreszcie" ale
                        powiedzieć "schudnijże wreszcie" to obraza majestatu.
      • morgen_stern Re: Ciekawe... 15.06.07, 11:48
        Chipsi, nie przeczytałas uważnie mojego postu. Nie pisałam o komentowaniu
        czyjegoś wyglądu na forum, ale w realnym życiu. A tam, zapewniam Cię, nikt nie
        powie grubasowi w twarz (np. koleżance w pracy), że jest grubasem, za to
        sczupłej koleżance i owszem, bardzo chętnie, szpilę wetkną.
        Więc chyba mówimy o czumś zupełnie innym.
        • chipsi Re: Ciekawe... 15.06.07, 11:55
          Moze faktycznie o czyms innym smile
          Może dlatego ze znam tylko jedna naprawdę chudą dziewczynę, reszta ma fajna
          figurke lub nadwagę. Nikt nie komentuje tej chudej wprost za to czesto słysze
          (nie tylko ja) "weź coś z sobą zrób, jak ty wyglądasz" "ale ty masz wielka
          dupe" "za duże cycki". Tak wprost, w realnym zyciu. Na szczescie nikomu nie
          wpadło do głowy by zabraniac grubasom wychodzenia z domu a na forum tak. Ty o
          tym nie wpomniałaś, fakt, ale mnie to uraziło wtedy, mimo że nie wprost a na
          forum i dlatego tez o tym wspomniałam.
        • elf1977 Re: Ciekawe... 15.06.07, 14:51
          To nieprawda, niejeden raz słyszalam, że powinnam schudnąć, niektórzy nawet w
          czasie imprezy urodzinowej żalowali mi kawałka tortasmile Patrzysz na świat ze
          swojej szczupłej perspektywy, możesz mi wierzyć, że tęższe kobiety też się
          muszą nasłuchać.
    • pacia811 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:57
      mnie też to bardzo wkurza..
      ja nie należe do zbyt chudych, ani do za grubych, jestem standardowasmile
      natomiast rodzina mojego męża jest cała okrąąąąglutka i pulchniutka, zwłaszcza
      teściowa jest dość gruba, i za każdym razem jak się widujemy to powtarza że ja
      znów schudłam i pewnie nic nie jem,

      co mam jej powiedzieć, że mama znów uroczo przytyłabig_grin??
    • elza78 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 11:57
      bo "zazdraszczaja" big_grinDD
      to tak samo jak ciezarnej kazdy moze powiedziec "o przyszedl grubas" big_grinDD
      swiadczy o wypowiadajacym takie opinie raczej smile malo taktowne jesli nie jest
      to bliska osoba
      (bo u mnie bliscy maja taryfe ulgowa na takie teksty)
    • gosika78 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 13:08
      heh, skąd ja znam te problemy... smile
      wieczne współczucie... idź gosia do lekarza, ty masz chorą tarczycę, jedz więcej, jak ty wyglądasz smile
      no i odwieczny problem z przykrótkimi spodniami...
    • monia145 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 14:04
      Mnie wkurzają wszelkie komentarze na temat czyjejs wagi.
      Sama, chociaz widzę, że ktos przytył czy schudł, nie komentuję.
      No chyba, że jestem swiadoma cieżkiej walki koleżanki z kilogramami, więc gdy
      widzę efekty, to pozytywnie skomplementuję.
      Swojego czasu mocno schudłam- waga waha mi sie obecnie między 49 a 50 kg.
      Co usłyszałam? Oprócz zdawkowego "wygladzasz na zmęczoną", przez " przestań sie
      tak odchudzać", " chora jesteś" do jakże delikatnego i wcale nie wścibskiego "
      Słuchaj zastanawiałyśmy się, czy w ciązy nie jesteś?winkPPPP
      • niutaki Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 14:14
        z reguły jest tak, że "komplement" typu: 'boże jaka ty jesteś chuda', 'pewnie nic nie jesz' słyszę z ust osób sporo tęższych ode mnie i też dostaję czasem szału, tym bardziej że naprawdę nie jestem chuda jakoś ekstremalnie, więc odpowiadam: tobie na szczęście to nie grozismile z miłym usmiechem oczywiście.
      • ipola Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 14:18
        Mnie wkurza, jak jakaś "miła", daleko odbiegająca od ideału ciotka mówi mi: jak
        ty źle wyglądasz. A ja po kilkunastu godzinach pracy, w której musiałam być
        skupiona po nieprzespanej nocy (płaczące małe dziecko). I takie dziwne, że mam
        podkrążone oczy, zmęczoną twarz i brak energii? Ludzie czasem powinni
        zastanowić się przed jakimkolwiek komentarzem, z wyjątkiem szczerego
        komplementu. Mnie ostatnio odwiedziła w pracy koleżanka, w wieku emerytalnym,
        ale wyglądająca wyjątkowo promiennie, a ma wiele kg nadwagi. I co jej
        powiedziałam? Jak pani dziś pięknie wygląda!
        • elf1977 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 14:55
          Jeszcze wczoraj na forum przeczytałam, że jeśli kobieta jest wysoka, to obleci
          i rozmiar 40. A ja mam 163 cm a noszę rozmiar 42. Czuję się atrakcyjna, ale jak
          widać wg niektórych kryteriów forumowych jestem w ogole nie brana pod uwagę
          jako kobieta ładna.
          • chipsi Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 15:47
            Ja biorę pod uwagę! big_grin
            Mam 161cm. Miałam rozmiar 48/50 i spadłam do 44/46. Dąże do 40/42 bo jak tyle
            miałam czułam się najlepiej (i najbardziej sie podobałam, bardziej niz gdy
            miałam 38). Kto co lubi, co komu pasuje smile
            --
            >>Wyższa Szkoła Złudzeń i Nieuzasadnionego Zadowolenia z Własnych Dokonań<<
            • elf1977 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 16:13
              No, to gratuluję schudnięciasmile Ja naprawdę nie widzę w kragłym i zadbanym
              ciele niczego brzydkiego. A to ostatnio jakaś paranoja z tym rozmiarem 34, 36.
              W końcu nie wszyscy mogą nosić taki rozmiar.
    • rubia88 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 16:08
      och nie dyskryminacja chudych!
      osoby grubsze są równiejsze taa ciekawe w jakim wymiarze?
      rzeczywiście osoba szczupła w dzisiejszym świecie ma powód do załamki
      piłaś coś czy insza cholera?
      komentarz "ale jesteś chuda" przeważająca część kobiet odebrałaby jako
      komplement, co o "ale jesteś gruba" niestety powiedzieć nie można



      • morgen_stern Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 16:12
        rubia88 napisała:

        > och nie dyskryminacja chudych!
        > osoby grubsze są równiejsze taa ciekawe w jakim wymiarze?
        > rzeczywiście osoba szczupła w dzisiejszym świecie ma powód do załamki
        > piłaś coś czy insza cholera?
        > komentarz "ale jesteś chuda" przeważająca część kobiet odebrałaby jako
        > komplement, co o "ale jesteś gruba" niestety powiedzieć nie można
        >
        >

        A może ty coś piłaś? Bo twoja wypowiedź świadczy, że w ogóle nie zrozumiałaś
        tego, co napisałam. Ręce opadają.
        • rubia88 Re: Jak mnie to wkurza... 15.06.07, 16:21
          zrozumiałam zrozumiałam ja sama nigdy nie komentuje tuszy innych osób bo sama
          wiem jaki to może być dla danej osoby (obojętnie chudej czy grubej) przykry
          temat
          tylko rozśmieszyło mnie zdanie że są równi i równiejsi (czytaj grubsi) big_grin
          w jakim świecie?
          zresztą może to zależy od towarzystwa bo u mnie moich niektórych naprawde
          chudych koleżanek nikt w ten sposób nie komentuje, jedyne komentarze to mogą
          byc zachwyty nad ich chudą sylwetkąwink)
    • vatum Bo mam raka... 15.06.07, 20:26
      Był u mnie znajomy, niewidziany kilka m-cy. Mówi: ale schudłaś! świetnie wygladasz, na prawdę lepiej!!
      ja na to: schudłam, wyłysiałam... mam raka.
      Zamilkł.
      Oczywiście to nie prawda, schudłam z nerwów bo mi mało dziecko nie umarło. Chodzi o to, że nie zawsze rzeczy sa takimi na jakie wygladaja: czy tusza czy niedowaga - nie należy oceniać bo nie wiemy z czym ta osoba się zmaga.
    • fergie1975 a teksty typu ... 15.06.07, 21:06
      "ale się ładnie dzisiaj ubrałaś"
      czy to znaczy że wczoraj było brzydko?
      "o! nowa bluzka"
      czy kupno bluzki jeszcze kogos dziwi?
      "o! ładna bluzka, skąd masz"
      nie powiem bo se kupi taką samą
      itp
      bo mnie to wkurza, czy to normalne że mnie to wkurza?
      hehe
    • babsee Re: Morgen, Słonce 15.06.07, 21:51
      Ja cie rozumiem.Bo ma tak samo.Nie jestem wybitnie chuda-jestem szczupla.Ale
      mam tendencje do mega hiper naglej utraty wagi.Potrafie schudnąc 5-8 kg w 2
      tygodnie.Taki typ.Poza tym, żre najwiecej w calym biurze, wszyscy to widza a i
      tak slucham-"jedz wiecej", "znowu schudlas"(co jest wyjątkowo niemile),oraz
      tysiąc uwag od osob postronnych "zle wyglądasz,nie odchudzaj sie tak bardzo"
      Noz cholera jasna!!!!Co za tekst w ogole!Co wiecej, jakos te teksty wbijają
      mnie w poczucie winy..serio.Nie kumam jak to jest ale zaczynam sie gluipo
      tlumaczyc,ze taka juz jestem,ze jak mialam 10 lat dostala oficjalny zakaz
      chodzenia w kieckach bo Mama sie wstydzila ze mam takie chude nogi itp.
      Ja rozumiem ze trudno w to uwierzyc osobom z nadwagą ale tak samo jak przykro
      jest sluchac o nadwadze,tak samo przykro jest sluchac komentarzy dotyczących
      wiecznych sińców pod oczami( wywolanych z pewnością anorksją jakąs albo co)...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja