zalany telefon - będzie żył?

15.06.07, 18:14
Dzieciory utopiły mi komórkę w 5 litrach wody, którą własnoręcznie wylały z
baniaka (kiedy mamusia forumowała oczywiście smile)). I teraz jak ktoś do mnie
dzwoni, to ledwo słyszę. Jaka jest szansa, że wyschnie i będzie działał jak
dawniej? A jak nie będzie to się robi w takiej sytuacji? Hę?
Oto kolejny dowód na to, że to forum ma zły wpły na życie człowieka smile
    • gryzelda7 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:18
      szybko rozkręć i wysusz suszarką do włosów ( moja kuzynka tak kiedyś uratowała
      swój telefon
      powodzenia
    • hexella Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:19
      Mój telefon wpadł do kałuży, kiedy w radosnych podskokach mknęłam na egzaminsmile
      Wpadł, rozwarstwił się i wytaplał.
      Wzięłam bidaka do domu, wytarłam do sucha, rozłożyłam pognębione części na
      ręczniku i zrobiłam mu herbaty z cytrynąwink
      Na drugi dzień złożyłam i hulał jeszcze ze dwa latkasmile
      • gryzelda7 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:21
        a te herbate to on wypił???
        • hexella Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:22
          nie, ale gest doceniłsmile
    • kawka74 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:20
      > Dzieciory utopiły mi komórkę w 5 litrach wody, którą własnoręcznie wylały z
      > baniaka (kiedy mamusia forumowała oczywiście smile)). I teraz jak ktoś do mnie
      > dzwoni, to ledwo słyszę.
      Dobrze, że w ogóle słyszysz. Komórka mojego męża trafiła kiedyś do szklanki z
      wodą i to był jej koniec.

      aka jest szansa, że wyschnie i będzie działał jak
      > dawniej?
      Rozłóż na części, poczekaj, aż wyschną, i zobaczysz smile

      A jak nie będzie to się robi w takiej sytuacji? Hę?
      Organizuje się nowy telefon wink
    • luxure Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 18:27
      Oj raczej nie będzie, chyba że zdarzy sie cud a w te coraz mniej ostatnio
      wierze. Spróbuj porządnie wytrzeć, ale jeśli styki i elektronika sie zamoczyły
      mocno to po herbacie. Chyba każdy kto ma komórkę przynajmniej raz przerabiał
      temat utopionego albo zalanego telefonu.
    • gryzelda7 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 19:08
      tylko daj póżniej znać czy ocaliłaś telefon
    • gosika78 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 19:10
      Mój poprzedni telefon po utopieniu w zlewie zaczął działać po rozłożeniu na części pierwsze i wysuszeniu na kaloryferze.
    • siasiuszek Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 19:11
      moja siostra wyprała telefon w pralce, i jeszcze przez rok go używała. Tylko
      wyświetlacz padł.
    • janeczka79 ;) 15.06.07, 19:37
      Kiedys moja mama uprała telefoon w pralcewink Mój kochany braciszech wrzucił
      spodnie do pralki z zawartością. Była to nokia, prała się w temperaturze ok 60
      stopni, program trwał ok 50 minut... Po tygodniu leżenia - a spisana była na
      straty_dżławink i nadal ma sie dobrzewink
    • evchen.ol Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 20:08
      Rozłóż na części i wysusz. Ja w zeszłym roku miałam telefon utopiony w muszli-
      mały wrzucił, suszyłam w piekarniku na ok. 30 stopniwink Działa do dziś nawet
      śladu nie ma na wyświetlaczu a woda aż się z niego wylewałasmile
    • demarta Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 20:30
      jesssu, nie zapomnę jak mi comórca w knajpie do kibelka wpadła. kibelek był
      osrajtolony ile wlezie, noie było ani szczoty, ani papieru........
      no i trza było zanurkować łapą, cholercia. dzisiaj bym tego chyb anie
      powtórzyła smile))

      rozebrany na części pierwsze wysychał dwa dni. zdezynfekowany i złożony działa
      jak gdyby nigdy nic.
      • oxygen100 Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 10:27
        kibelek był osrajtolony ile wlezie, noie było ani szczoty, ani papieru........
        > no i trza było zanurkować łapą, cholercia. dzisiaj bym tego chyb anie
        > powtórzyła smile))

        prawie jak w "Transpotting" jak mus jest to sie nurkuje w kiblu po czopek
        opiumowytongue_outtongue_out. Na pewno bys powtorzylatongue_outtongue_out
        • demarta Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 10:29
          weź, bo jeszce dojdę do wniosku, że to uzależnia i sobie bedę raz na tydzień
          celowo telefon do knajpianych klopów wrzucać smile)
          • oxygen100 Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 10:34
            to mozliwesmile jakos ludzie sie wypieraja ale to co oblesne smierdzace
            niebezpiecznie krecitongue_outtongue_out
    • olamad Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 20:31
      Profesjonalna naprawa zalaanego telefonu kosztuje 20-30zł.
      Ja ostatnio niechcący nalałam do mojego kakao i panowie mi go wyczyscili,
      wykąpali w jakimś specjalnym środku i działa.
      • mathiola Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 20:41
        hehe smile)) Jak to NIECHCĄCY nalałaś do niego kakao?? Kubka nie miałaś? Czy ci
        się pomyliło? smile)
        • andaba Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 20:57
          Moja mama wyprała swój w pralce. Działa.
    • net79 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 21:00
      Kochana, wyłoncz, rozłóż na części pierwsze, tzn. zdejmij obudowę jak się da,
      gumkę od klawiatury, baterię i wysusz to. Ja poddałam samodzielnemu suszeniu,
      przez kilka dni i ożył. Mała mi go utopiła w wannie, jeszcze wibrował ostatkiem
      sił jak go wyciągałamsmile))
      Ożył, a potem mi go ukradli sad(((
      • olcia029 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 21:30
        słyszałam, że należy od razu wyjąć baterię, żeby się jakieś spięcia niszczące
        nie porobiły i wysuszyć ... ja tak zrobiłam i mi działa bez zarzutu. smile
        Ale wypranie w pralce to już mega hicior
        • czaszka00 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 22:24
          mój nie przeżył crying(((((((((( zalania
    • umasumak Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 22:40
      Będzie żył, tylko go porozkręcaj i dobrze wysusz. Gdyby zalały sokiem, albo
      inną lepiącą cieczą, to byłby raczej na stracenie. Pozdr
      • endzi11 Re: zalany telefon - będzie żył? 15.06.07, 22:52
        Moja nokia wpadła mi do herbaty,wysuszyłam ja całą ale niestety nie ma już
        dzwonków tylko wibruje,choc raz na jakiś czas sie zlituje i przez jeden dzień
        sobie podzwonismile))
        • umasumak Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 09:58
          Jeżeli herbata była słodzona, to niestety telefon nie dojdzie do siebie
          • gryzelda7 Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 10:05
            mathiola daj znać czy telefon działa
    • mkolaczynska Re: zalany telefon - będzie żył? 16.06.07, 16:10
      jak już ktos pisał rozkręć i przesusz suszarką.
      Przyda się spirytus i patyczki do czyszczenia ucha czasem styki trezba
      poprzecierać bo jak rozumiem woda mogła być brudna-no to spirytus spokojnie to
      oczyści
      • mathiola żyje!!!!!!!!!!!1 16.06.07, 17:57
        rozkręciłam i reanimowałam na parapecie smile) po skęceniu okazało się, że
        słychać lepiej niż doptychczas, chyba mu się coś przeczyściło przy okazji w tej
        kąpieli smile))
        • mathiola odgrzebałam wątek żeby się podzielić informacją... 18.06.07, 17:28
          ...że jednak coś mu się chyba porąbało. Przestała mi działać zielona słuchawka
          i czerwona też, muszę je nacisnąć po siedemset razy żeby się dodzwonić albo
          rozłączyć, a jak wykręcam numer, to mi się zaczyna głośnośc regulować sad
          Buuuu a miało być tak pięęęknieeee....
          Idę z nim do lekarza.
          • demarta Re: odgrzebałam wątek żeby się podzielić informac 18.06.07, 21:06
            ej, kuleżanko, może kończy ci się umowa? albo punktów magicznych trochę
            natrzepałaś? idź do saluna i zapytaj, może jaka zniżka na nowszy model ci się
            należy? mieć nowego aparatosa każdemu się należy, a co! smile)
            • mathiola Re: odgrzebałam wątek żeby się podzielić informac 18.06.07, 21:12
              nu, nie wiem, chyba mi sie nic nie kończy bo niedawno zawierałam smile)
              Ale może faktycznie się przejdę... nie wiem co to te punkty i jak się je
              trzepie, ale zapytac nie zaszkodzi, no nie? Nie będę przeciez z takim trupem
              współżyła smile
              • demarta Re: odgrzebałam wątek żeby się podzielić informac 18.06.07, 21:18
                nekrofila telefoniczna wysoce niewskazana! te punkty się trzepie za to, ze z
                jedną siecią się długo współpracuje i dużo gada przez fona i jeszcze cóś
                napewno, tylko nie wiem dokładnie co..... specjalistka psia mać ze mnie.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja