renia1807 18.06.07, 22:24 skoro do takich czynów są zdolne wiadomosci.onet.pl/1555974,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berecik7 Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:26 I jak tu ufać dziadkom? Trzymają bestię na podwórku... Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:27 Matko... dlatego ja nie lubię dużych psów. Boje się ich po prostu bo zwierzęta są nieprzywidywalne - są tylko zwierzętami - a im większa siła takiego nieprzewidywalnego zwierzęcia tym starszniej. Odpowiedz Link Zgłoś
berecik7 Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:29 A ja bardziej nie lubię głupich ludzi. Na jaką cholerę trzymają bestię w kojcu??? Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:30 straszna tragedia, ale też nie wiadomo jak zachowywał się ten chłopiec. Może się z nim drażnił, bił itd. Dzieciaki czasami są okrutne, a zwierze jak zwierze. Dziwne, ze zaatakował swojego. Odpowiedz Link Zgłoś
ktosik02 Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:35 Mam małe dziecko i w kojcu na podwórku wielkiego psa. Gdy mały się urodził pies wiecznie szczekał na wózek,stopniowo się przyzwyczaił, teraz nawet małego próbuje liznąć ale w życiu bym ich samych niezostawiła nawet przez moment. Wystarczy, że mały jakoś głośniej krzyknie a ten już uszy w górze wiem, że jest ciekawy i pewnie by go tylko obwąchał ale PSOM SIĘ NIE WIERZY. Rozważałam nawet oddanie psa ale jest u nas już tyle lat i ogólnie jest b.posłuszny, chociarz b.groźnie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
abi3 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 00:21 Zazdroszczę odwagi.......i determinacji Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 22:45 Jakbys posiedziala w kojcu tez bys byla zdolna do takich czynow. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 18.06.07, 23:07 Jak dziwne? Zwierzeta w klatkach wariuja.Popatrz w zoo.Pies nie powinien siedziec w kojcu.A jak sie bierze duzego psa to sie go szkoli i o niego dba. Odpowiedz Link Zgłoś
bozenka12 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 02:22 Nie krzyczcie na mnie, ale mi tez sie wydaje, ze kojce to przegiecie. Zwierze w klatce dziczeje. Nie kazdy musi lubiec psy. Rozumiem. Tylko, ze wtedy nie powinno sie psa kupowac. A nie kupic i do klatki zamknac. Wiadomo, ze mu odbije. Psy sa towarzyskie z natury. A tak poza tym, to i zdarzaja sie przypadki zaatakowania przez ludzi W kazdym gatunku moze dojsc do dewiacji i nieuzasadnionej agresji. Takze mozna by tez pisac, ze nie mozna ufac ludziom. I fakt, tak do konca nie mozna, ale tez nie mozna popadac w paranoje, ze kazdy to moze byc potencjalny morderca. Odpowiedz Link Zgłoś
tane1 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 05:31 jak tu ufać ludziom? ten pies był kiedyś miłym szczeniaczkeim. Należało go wychowywac i socjalizować a nie zamykać w klatce. Ludzie zrobili z niego dzikie zwierze a potem się dziwią, ze zachował sie jak dzikie zwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy1 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 08:41 "Ludzie zrobili z niego dzikie zwierze a potem się dziwią, ze zachował sie jak > dzikie zwierze." Zdarza sie, ze ludzie na wsiach trzymają swoje psy w najdziwniejszy sposób - przywiązywane drutem do plota stoją - czy deszcz, czy mróz, czy siarczyste słonce (widziałam). Za budy służą dziurawe beczki, kawałek płyty oparty o ścianę obory - zero ciepła, zero wygody. Czasami psy z kojców nie są wypuszczane wcale, kojce nie sprzątane - smród, bród i życie w odchodach to warunki w których naprawdę można sfiksować. Nawet jeśli był to super zadbany pies - wykarmiony, wykapany i wyczesany - mieszkał w kojcu. Pies będący w odosobnieniu wariuje. To zwierze stadne i potrzebuje uwagi. Inną sprawą było czy chłopiec mu dokuczał (a nie oszukujmy sie zdarza się to często). Psy powinni mieć ludzie odpowiedzialni (czy to a wsi, czy w mieście - sprzątanie!!!) No i jeszcze "Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś" Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 08:49 jak ludzie moze w koncu naucza sie opiekowac psami jak nalezy to skoncza sie takie tragedie... takie wielki pies powinien przynajmniej kilka godzin dziennie biegac na wolnosci, bawic sie z ludzmi. Psy to zwierzeta stadne. Potrzebuja uwagi swojej wspolnoty a najbardziej przewodnika stada... pies zamkniety w klatce to recepta na maszyne do zabijania. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:43 Niestety nawet psy wychowywane od dziecka z ludźmi, wychowane i takie o które się dba mogą być groźne, szczególnie dla małych dzieci. Duży pies może być niebezpieczny nawet w zabawie. Znam dwa przypadki, w których ukochany i dobrze ułożony piesek rzucił się na właściciela. Pewnie jakiś powód miał (obcy zapach?) ale z punktu widzenia człowieka nie wiadomo dlaczego to zrobił. Parę lat temu był przypadek w Warszawie, że pies pogryzł dorosłego człowieka tak, że wykrwawił się na śmierć. Sąsiad moich rodziców miał trzy wilczury. Dobrze je traktował i na pewno nie brakowało im swobody - latały po całej okolicy i były postrachem wszystkich przechodniów i rowerzystów. Dostały się do naszego ogródka i na moich oczach zagryzły naszego pinczerka. Nie mogłam mu pomóc i gdyby rzuciły się na małe dziecko też byłabym bezsilna. Taka akcja trwa ułamek sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 17:19 3 psy to sfora.Po co komu stado drapieznikow? To ludzie w duzej mierze odpowiadaja za takie niebezpieczne sytaucje- taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 10:15 Nie wiem po co. Może chciał, żeby miały towarzystwo? Atakaują też psy "pojedyncze". Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 11:19 Dla towarzystwa wystarczy jeden. Pojedynczo owszem tez atakuja, ale zawsze jest to mniejsze ryzyko niz cala trojka rozjuszonych drapieznikow. Ludzie popelniaja kardynalne błedy - otaczaja sie duzymi psami, jakimis mieszancami, a poźniej placz i zgrzytanie zebów. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 08:49 Nie bardzo Cię rozumiem, wiadomością dnia wczorajszego była informacja o rozbiciu siatki pedofilów, mowa, bodajże, o 700 osobach, 31 dzieci uwolniono. A Ty histeryzujesz bo gdzieś pies zagryzł chłopca, i na tej podstawie wnioskujesz, że nie można ufać zwierzętom? Przecież nic nie wiesz, co tam się wcześniej działo, dlaczego pies zaatakował, jak się wydostał... . Gadanie dziadka, że pies "dotąd nie był agresywny..." nie jest wiarygodne (WSZYSCY w tej sytuacji tak mówią) i niczego nie wyjaśnia. Przyjmij do wiadomości, że psy są różne, koty są różne, ludzie są różni. Jeśli gdzieś jutro przeczytasz, że dotąd kochający tatuś zgwałcił swoją czteroletnią córkę (a takie "newsy" trafiają się częściej niż te o zagryzających psach), to czy przestaniesz ufać mężowi i nie zostawisz go więcej samego z dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 23:22 abosa napisała: > Nie bardzo Cię rozumiem, wiadomością dnia wczorajszego była informacja o > rozbiciu siatki pedofilów, mowa, bodajże, o 700 osobach, 31 dzieci uwolniono. A > > Ty histeryzujesz bo gdzieś pies zagryzł chłopca, i na tej podstawie > wnioskujesz, że nie można ufać zwierzętom? Przecież nic nie wiesz, co tam się > wcześniej działo, dlaczego pies zaatakował, jak się wydostał... . Gadanie > dziadka, że pies "dotąd nie był agresywny..." nie jest wiarygodne (WSZYSCY w > tej sytuacji tak mówią) i niczego nie wyjaśnia. > Przyjmij do wiadomości, że psy są różne, koty są różne, ludzie są różni. Jeśli > gdzieś jutro przeczytasz, że dotąd kochający tatuś zgwałcił swoją czteroletnią > córkę (a takie "newsy" trafiają się częściej niż te o zagryzających psach), to > czy przestaniesz ufać mężowi i nie zostawisz go więcej samego z dzieckiem? nie przesadzaj, bo ja nie z tych co histeryzują!!! faktem jest to, że dziecko nie żyje i to mnie porusza sama niedawno miałam problem ze swoim psem, który dośc dziwnie zachowywał się przy mojej 1,5 rocznej córce forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=61505520&a=61505520 na łańcuch jednak nie trafił, nadal sobie biega, ale gdy dziecko jest na podwórku pies siedzi w kojcu, a ten kojec to nie klatka 1x1, tylko kawałek odgodzonego podwórka w którym swobodnie sobie biega piszcie co chcecie dla mnie nadrzędną wartością jest życie i zdrowie mojego dziecka a pies to tylko pies, któremu w kojcu takim jak nasz żadna krzywda się nie dzieje i pomimo tego, że bardzo lubię naszego psa, to w nawet 50% mu nie wierzę Odpowiedz Link Zgłoś
kropotkina Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 09:02 Dla równowagi - psy są też zdolne do takich czynów: www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72036 Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 09:08 Psom się oczywiście nigdy nie ufa tak do końca. To są tylko zwierzęta i ich reakcje są w pewnym stopniu nieprzewidywalne. A jaki to będzie stopień - zależy od nas, właścicieli i opiekunów psa. W opisywanym przypadku najwyraźniej pies był traktowany jak przedmiot, nikt go nie wychowywał, nie socjalizował, ot, taka bestia zamknięta w klatce, może wypuszczali go nocą żeby pełnił funkcję monitoringu. Na takiej samej zasadzie trzyma się w szufladzie naładowany rewolwer, na wypadek np. napadu, ale jak dziecko go znajdzie i się postrzeli/zastrzeli - to winni będą tylko rodzice, tutaj wini się psa... Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea pies jest tylko psem.... 19.06.07, 09:55 niezaleznie od rasy...czy nawet szkolenia..... pies jest zwierzęciem stadnym ...i stadne zachowania są mu bliskie.... jednym z takich zachowań jest przywództwo w stadzie i walka o takie przywództwo...równiez eliminowanie potecjalnych rywali.... tu tak jak i ludzie zwierzeta maja ten instynkt parcia do władzy mniejszy , albo wiekszy....a w dązeniu do celu od ludzi odrózniaja je zeby.....za pomoca których załatwiaja swoje sprawy.... i tak jak juz kiedys pisałam o psie który najpierw oddał by życie za dziecko , aż w jakimś momencie . tylko dla siebie wiadomym postanowił okreslić hierarchie w stadzie co skończyło sie 52 szwami na twarzy już nastoletniej dziewczynki... pies tak jak i człowiek ma prawo kogoś lubić albo i nie, czowiek swą niechęc okaze wrednościa, obojetnościa, ....pies zebami... dlatego posiadając nawet podszafnika pospolitego należy pamietać, że to milusińskie zwierze jest tylko zwierzęciem...i ma prawo do takich zachowań...bo sa one naturalne dla jego gatunku.... ...własciciele powinni o tym pomyć spuszczając psy ze smyczy bez kagańca....a ci co psów nie posiadaja zblizając sie do nawet najmniejszego milusia tez powinni mieć jego instynkty na uwadze.... Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:18 Oczywiście wiedziałam, że zaraz się kojcom i rodzicom dostanie. Tyle że niestety kojce są czasami koniecznością. Może pies właśnie dlatego był tam zamknięty, bo rodzice bali się o dziecko. Bo wyrósł na olbrzymiego psa, który nie znał własnej siły. I jakoś się wydostał... Potworne, dla mnie tym bardziej, że moi rodzice mają takiego wilkomieszańca, większego niż przeciętny pies. I z różnych przyczyn muszą go też trzymać w kojcu (nie chciał siedzieć w domu za żadne skarby, chociaż dom wielki). Lata luzem po podwórku, kiedy tylko są do tego warunki, a w dzień niestety często ich nie ma. I psom ufać własnie nie można. Żadnemu zwierzęciu nie można do końca zaufać, tylko szkoda, że tak mało osób o tym pamięta... Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:25 masz racje...ale jak ja o tym pisze to panie ...PSY.....na mnie wieszają.. jako dziecko zostałam pogryziona przez ...latrelka...no to patrząc teraz zabójcza bestia...ale blizny mam do dziś... moi rodzice maja bolończyka...taka mała biała kolkaktóta własnego cienia sie boi...ale...jak przychodzą wnuki to ja zamykaja, bo nagle przypomina sobie, ze warczeć potrafi...z zazdrosci... i teksty typu...trzeba znać niebezpieczne rasy....albo ten pies nigdy nikomu....albo ja znam mojego milusia, do mnie nie trafiaja.... Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:41 No właśnie. Psów i kotów przez moje życie przewinęło się tyle, że nigdy bym nie powiedziała, że "ten pies na pewno nie ugryzie". Nie ma psów które nie gryzą, tylko te, które jeszcze nie ugryzły. Zwierzęta też dopadają choroby psychiczne (mogą mieć alzheimera podobno), mogą poczuć zapach źle im się kojarzący, albo po prostu będą chciały się pobawić, ale zapomną o swojej sile. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:23 Jedno to to, że w wypadku psa trzymanego cały czas w kojcu ryzyko agresji jest stosunkowo spore. Za wieloma przypadkami psiej agresji stoi wcześniejsze złe traktowanie przez człowieka. Druga to to, że faktycznie zwierzęciu nie można w pełni ufać. Dzieci nie powinny być zostawiane z psami sam na sam (tu akurat jest innny przypadek, ale ja mówię ogólnie), z ludzkiego punktu widzenia nigdy nie wiadomo co u zwierzęcia może spowodować agresję (piszę, że z ludzkiego punktu widzenia, bo pies w takich sytuacjach zawsze ma jakiś powód, tylko dla nas ciężki do przewidzenia/zrozumienia), nie można przypisywać psom ludzkich odczuć. I ktoś kto sądzi, że fakt, że jego pies przez 10 lat był niezwykle łagodny jest gwarancją, że już nigdy nie zaatakuje, jest zwyczajnie głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 10:47 Melka - nie wiem jak sobie wyobrażasz obronić dziecko zaatakowane przez rotweilera w Twojej obecności. Naprawdę przeceniasz swoje możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
renia1807 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 23:04 bri napisała: > Melka - nie wiem jak sobie wyobrażasz obronić dziecko zaatakowane przez > rotweilera w Twojej obecności. Naprawdę przeceniasz swoje możliwości marne szanse moi teściowie mieli mieszańca boksera z rotwailerem byłam raz świadkiem jak złapał na podwórku kota w swój pysk teść przez pół godziny nie mógł mu otworzyć pyska, bo dostał szczękościsku ogólnie był to dość spokojny pies, ale po smierci teściowej dostał chyba pomieszania zmysłów- zaczął gryżć teścia, przestał jeść, na grzbiecie urosły mu jakieś guzy, widać było, że cierpi teść za namową weterynarza zgodził się, żeby go uśpić Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 12:08 nie wiadomo nic na temat okolicznosci zajscia. Moze pies byl drazniony przez tego chlopaka? Moze korzystajac z tego ze zwierze jest w kojcu i nie moze sie bronic chcial mu zrobic krzywde? Nie wiadomo wiec lepiej zbyt pochopnie nie oceniac. Zwierze to zwierze, chocby bylo najlagodniejsze nalezy brac zawsze poprawke na jego nieprzewidywalne zachowanie Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 17:23 Ten chlopiec mial zespol downa, moze zachowywal sie w sposob, ktory przez psa zostal blednie odczytany i niestety doszlo do tragedii. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 21:32 Miał zespół Downa? No to wcale nie musiał się dziwniej zachować. Mały pies moich rodziców, z reguły przyjazny wobec obcych, dotąd bardzo nieprzyjaźnie zachował się w stosunku do trzech osób (trzeba go było zamknąć w innym pokoju, bo warczał ostro) - do 20 letniej córki znajomych, mającej zespół Downa, do mojej babci chorej na Alzheimera i do drugiej babci, która ma ogólne zaburzenia psychiczne, paranoje itd. Psy wyczuwają odmienności psychiczne, które bardzo potrafią im się nie podobać Odpowiedz Link Zgłoś
twojasasiadka Re: i jak tu ufać psom? 19.06.07, 21:41 no to już mamy wyjaśnienie to wszystko przez DOwna Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 08:44 Ani przez Downa, ani przez psa, tylko jak zwykle przez brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 11:20 To moze byc jedna z przyczyn i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna35 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 08:41 dirgone napisała: > Miał zespół Downa? No to wcale nie musiał się dziwniej zachować. > Mały pies moich rodziców, z reguły przyjazny wobec obcych, dotąd bardzo > nieprzyjaźnie zachował się w stosunku do trzech osób (trzeba go było zamknąć w > innym pokoju, bo warczał ostro) - do 20 letniej córki znajomych, mającej zespół > Downa, do mojej babci chorej na Alzheimera i do drugiej babci, która ma ogólne > zaburzenia psychiczne, paranoje itd. Psy wyczuwają odmienności psychiczne, któr > e > bardzo potrafią im się nie podobać Z kolei moja suczka z niewiadomych powodów nie lubi ludzi starszych, a także pijanych(bez wzgledu na wiek), w ich obecności potrafi zachowywać się bardzo agresywnie , reszta populacji ani jej ani drugiej suni nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 10:41 Psy ogólnie nie lubią chyba czegoś, co pachnie inaczej. Ludzi starszych i pijanych sama wyczuwam nosem, a pies to tym bardziej. I zgadzam się, że to nie przez Downa ani przez psa, tylko przez brak wyobraźni. Ale gdybym nie widziała, co się dzieje z psem moich rodziców przy osobach z upośledzeniem psychicznym, sama pewnie takiej wyobraźni bym nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
vharia do TAKICH również są: 19.06.07, 22:15 www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=23468 Odpowiedz Link Zgłoś
maadzik3 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 09:45 Nie broniac psa uwazam ze 99% tragedii z psami jest wina wlascicieli. I to wcale nie dlatego ze nie trzymali na smyczy i w kagancu tylko dlatego ze skrzywili (czasem potwornie) psychike zwierzecia albo nauczyli je agresji. A mam 30-letnie doswiadczenie z psami (ojej, jaka ja stara(() 1. Pies jest zwierzeciem stadnym - odciety w kojcu od kontaktow z ludzmi i innymi psami zachowuje sie jak wiezien zamkniety w izolatce, zaufalybyscie takiemu? 2. Pies jest zwierzeciem udomowionym, jest w stanie (czasem) przetrwac w stanie dzikim, ale poniewaz jest to najlepiej udomowione zwierze w historii ludzkosci wiec kontakt z czlowiekiem jest mu potrzebny, jesli czlowiek wymaga od niego glupiej agresji (co czesto udaje sie w sposob zamierzony/ niezamierzony przekazac zwierzetom na lancuchu lub w kojcu) bedzie ja wykazywal 3. Psy nie uznaja demokracji - zawsze albo uznaja prawo wlasciciela do kierowania nimi albo (zle kierowane) uznaja siebie za przewodnika, co wprawdzie nie rodzi agresji, ale rodzi nieposluszenstwo a pies nie potrafi samodzielnie ocenic sytuacji z zycia ludzi i odpowiednio zareagowac 4. Psy sa zywymi stworzeniami, odczuwajacymi bol, desperacje, depresje, samotnosc co czsem prowadzi do strasznych wypaczen i zachowan. I tak pracujac ze zwierzetami w schronisku bylam pod wrazeniem tego ze wiekszosc psow bitych, glodzonych, torturowanych (a ludzie bywaja przeokrutni) chce jeszcze nawiazac kontakt z ludzmi i nie wykazuje w stosunku do nich agresji. Ale wiekszosc nie znaczy wszystkie, nie wiemy co robil ten 12-latek. 5. Psy choruja, np. nowotwor mozgu potrafi stymulowac agresje u wielu psow, wlasciciel musi zwracac uwage na objawy choroby i badac zwierze regularnie 6. Kazdy wlasciciel psa ktory spowodowal tragedie tlumaczy ze byl on nieagresywny, chocby wszystko temu przeczylo. Traktujmy psy madrze. Nie uczmy dzieci ani strachu wobec nich (reagujac przesadnie na wszelkie kontakty dzieci z czworonogami) ani bezkrytycznego zaufania do zadnego psa (moj syn i moja sunia tworzyli zgrany duet, ale baaardzo dlugo nie zostawialam ich bez nadzoru ani na chwile, tak na wszelki wypadek). Poswiecajmy czas naszym czworonogom lub ich nie miejmy. Okazujmy szacunek kazdemu zywemu stworzeniu. Psy sa wspaniale, ale nie sa czarodziejami, niankami, genialnymi jak z seriali stworkami, nie rodza sie tez wychowane, a szczeniaka trzeba wychowac jak dziecko. I tak jak mamy male, przeklinajace, bijace ludzi i znecajace sie nad zwierzetami potworki ludzkie tak mamy agresywne psy. Tylko skad ta agresja? No wlasnie... Magda Odpowiedz Link Zgłoś
demonii Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 10:09 Jak tu ufac ludziom, którzy nie potrafią nie ufac psom ? Od kiedy do psa ma sie zaufanie, to tylko zwierzak. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia1234 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 10:35 Psom się nie ufa, bo to zwierzęta (wielu ludziom też zaufać nie można). Każdy rozsądny trener znający się na psach powie, że nie wolno zostawiać psa sam na sam z dzieckiem, nawet jeśli pies był szkolony, jest spokojny, oswojony i tak dalej. Po pies ma instynkt, jak każde zwierzę. Może potraktować dziecko jak zabawkę, może zaatakować, kiedy dziecko pociagnie go za ogon. Zachowania psa są nie do przewidzenia. Dlatego uważam, że psy powinni mieć tylko rozsądni ludzie, którzy mają do nich ograniczone zaufanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 11:11 Z psami jak z bronią palną- jak debil- właściciel nie umie się z nimi obchodzić, to skutkuje to tragedią. Inna sprawa,ze wszechistniejące psy (a zwłaszcza ich wielkie kupska) też są dla mnie coraz trudniejsze do zaakceptowania You try black and never come back Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: i jak tu ufać psom? 20.06.07, 12:33 nie ufam, boje się psów od dzieciństwa i psa w domu nie mogłabym mieć iza Odpowiedz Link Zgłoś