Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dziecka

19.06.07, 19:36
Drogie e-mamy:
Mam dylemat, nie do konca problem, ale mysle o tym dzien i w nocy..
Otoz w Hiszpanii robi sie wiele akcji, aby pomagac na Saharze i w Afryce w
ogole, miedzy innymi przyjmuje sie na lato dzieci z obozow uchodzcow, bowiem
temperatura w mies.letnich przekracza 50 stopni i, aby pomoc im, odzywic,
zrobic bad.medyczne, kupic ubranka, bo dzieci przyjezdzaja w tym co maja..
Od kiedy wiemy o tym z mezem chcemy to zrobic, najpierw mialam dylemat czy to
etyczne, bo tu nagle w inny swiat dziecko wjezdza, nagle jest woda, jedzenie,
owoce swieze itp..a potem znow tam wracac itd.. Jednak sa to dzieci,
wiele z nich juz tu byla, sa to dla nich nagrody za dobre stopnie itp, szansa
na podleczenie, na przezycie czegos innego...nie wiem, no ludzie, ktorzy to
robia maja jak najb.pozytywne wrazenia, a i dzieciaczki tez!
No i w tym roku zabralam sie za to i jutro juz mamy rozmawiac, byc moze
papiery podpisywac..
Bylby to 10 letni chlopiec. Na dwa miesiace, do wrzesnia.
Jakie mam watpliwosci?
Oczywiscie, poza normalnymi typu, czy sie zaaklimatyzuje, jak to bedzie itp,
zastanawiam sie wciaz jak to bedzie...
Mala ma 22 mies, sadze, ze i dla Niej bedzie to cudowne i wazne przezycie,
jak mozna pomoc to trzeba i...
Jednak wciaz nie mamy pracy, zasilek nam sie konczy. Z jednej str.wiele nam
nie ubedzie, bo gdzie 3 zje- zje i 4, jedynie ciuszki i sandalki itp trzeba
kupowac, ale to tez jakos dalibysmy pewnie rade.. Ale sa to dwa dlugie
miesiace, moze byc chory....boje sie wlasnie tego.Boje sie glownie chorob,
jedna dziewczyna powiedziala mi o pasozytach itp..choc na to jest rada.
Co sadzicie, kochane?
Blagam o obiektywne (lub nie) opinie..
Prosze doradzcie z serca, prosze wlasnie o taka rade, ja
czuje, ze tak, ale co sadzicie?
Czy majac 22 mies.coreczke wzielybyscie do swego domu 10 letniego chlopca z
obozu uchodzcow , wliczajac w to wszelkie "niebezpieczenstwa" chorobowe?
Jakie widzice "za", a jakie "przeciw"?
Prosze o powazne wypowiedzi, naprawde to wazny temat, dzialam na codzien jako
wolontariuszka, ale majac te okazje chce zrobic cos jeszcze, a ze akurat
szukaja rodzin, ktore przyjma dzieci to temat aktualny..
    • syriana Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 19:45
      nie podejmowałabym sie takiej odpowiedzialności nie mając pracy i pewnego dochodu
      • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 19:57
        Dziekuje, masz racje syriana. Moze zle sie wyrazilam.....w tym akurat damy
        sobie rade.Jestesmy na to przygotowani w sumie finansowo. Moze jeszcze ktos ?
    • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 19:55
      Z jednej str.wiele nam
      > nie ubedzie, bo gdzie 3 zje- zje i 4, jedynie ciuszki i sandalki itp trzeba
      > kupowac, ale to tez jakos dalibysmy pewnie rade.. Ale sa to dwa dlugie
      > miesiace, moze byc chory....boje sie wlasnie tego.Boje sie glownie chorob,

      a jak zje wiele- natrafisz na jakiegos obzartucha?
      Wiesz co? daruj sobie.
      • verdana Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 19:59
        Myślę, że takie dzieci powinny brac raczej osoby zamożniejsze, ktore moga
        dziecku dać tyle jedzenia, ile będzie chciało zjeść, zaprowadzić do lekarza,
        gruntownie przebadać, kupić ubranie.
        No i 22-miesięczne dziecko na pewno nie skorzysta na pobycie 10-latka. Stracić,
        może nie straci - ale korzyść jest zerowa.
        • myelegans Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:11
          Chorob bym sie nie bala, bo te choroby, to przede wszystkim infekcyjne, gidze
          nosicielami sa inne wektory niz czlowiek, chociaz z taka Acantamoeba lub
          histolytica trzeba uwazac, ale to latwo zbadac.
          natomiast nie wiem, jaki masz plan dla tego dziecka, gdyz masz ograniczone
          mozliwosci finansowe, wiec jak rozumiem na oboz z rowiesnikami nie wyslesz, a
          takie dziecko jednak powinno w ciagu tych 3 miesiecy przebywac z rowiesnikami i
          robic to co 10 latki w wakacje robia.
          Poza tym prawie dwuletniak jest mocno ograniczajacy, zaden towarzysz dla 10-
          latka, i na wzajem. Jaki masz plan? Jak bedziecie spedzac dnie? Wyjscia, basen,
          wycieczki itd. Czy da sie to zrobic z dwuletnim dzieckiem?

          Na pewno przy takim programie sa jakies zajecia zorganizowane fundowane przez
          organizacje, ktore sie tym programem zajmuja. Jezeli dziecko w ciagu dnia
          bedzie mialo jakies zajecia, a u Was spedzaloby popoludnia, wieczory i
          weekendy, to ja bym sie zaangazowala, w przeciwnym wypadku jezeli jest to
          zaangazowanie 24/7, to bym sie powaznie zastanowila. To nie tylko dodatkowy
          talerz i sandalki, te dzieci powinny na tym skorzystac, tak jak miejscowe
          dzieci.
          Powodzenia
          • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:27
            verdana,nie zgodze sie akurat, bo 22 mies skorzysta chocby w ten sposob, ze nie
            bedzie sama w domu tylko z innym dzieckiem. Nie bedzie juz w centrum
            zainteresowania, a to dobresmile
            Akurat dzielic sie potrafi, ale na razie nie mamy wiecej dzieci i chocby
            poznanie innej kultury od poczatku, kontakt z dzieckiem innego koloru skory niz
            jej, o innych zwyczajach...to wszystko wzbogacasmile
            I akurat powtorze, ze jesli o jedzenie chodzi to oczywiscie, ze bedzie mial
            zapewnione WSZYSTKO. Musze dodac, ze te dzieci na codzien nie maja ani swiezych
            ryb, ani miesa, ani owocow czy warzyw..sad((
            Na to jestesmy przygotowani.
            uma to akcja w Hiszpanii, nie wiem czy w Polsce tez sa takie akcje, ale ponoc
            dla dzieci z domow dziecka tak..poszukajsmilePowodzenia!
            myelegans dziekuje Ci rowniez. Pocieszylas mnie z tymi chorobami, widze, ze
            cos wiesz...ja szukam wiecej na temat.
            Wszystkie macie racje co do 22 mies dziewuszki i 10 letniego chlopca- nie maja
            zbyt wiele wspolnego. I tu mi dalyscie znow do przemyslenia argument, bo w
            sumie nie widzialam w tym fakcie problemu jak dotad.. SA rodziny z dziecmi o
            duzej roznicy wieku. Oczywiscie, ze szlibysmy na basen, do parku, na jakies
            zajecia z dziecmi. Organizacja organizuje spotkanie wszystkich przybylych
            dzieci co jakis czas, na tych oczywiscie bedziemy, ale poza tym nie musi przez
            te 2 miesiace miec codzienie nie wiadomo jakich atrakcji, nikt tak nie robi, bo
            rodziny (nawet te zamozniejsze)pracuja, wiec czesto czasu dla tych dzieci za
            duzo nie maja, my mamy czassmile
            Akurat jestesmy w fazie przejsciowej jeszcze przed praca, a wciaz w domu i
            mlodzi i chetni.
            Codziennie nasza corcia spedza pare dobrych godzin na dworze, wiec dlaczego nie
            razem?
            Sa zajecia dla dzieci w poblizu, na ktore mozemy go zapisac (nie sa drogie,
            zreszta mowie to nie problem teraz juz..).
            Dziekuje jednak za te uwagi, to wazne,, macie racje duza roznica wieku.
            Prosilam czy bylaby mozliwosc przyjecia dziewuszki, jakos latwiej dwie
            dziewczynki, ale chyba nie bedzie takiej okazji.
            Powiem tak: jedzenie bedzie mial, zajecia tez, spacery i szalenstwa na
            dworze, ubrania tez- przygotowalismy sie na to. Czy zatem wciaz sadzicie, ze to
            blad?
            Ze zbyt duza roznica wieku?
            Sama juz nie wiem..
            • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:30
              "Powiem tak: jedzenie bedzie mial, zajecia tez, spacery i szalenstwa na
              dworze, ubrania tez- przygotowalismy sie na to. Czy zatem wciaz sadzicie, ze to
              blad?"

              nie....czy to dziecko bedzie mialo ubezpieczenie? Co zrobisz, jak sie powazniej
              rozchoruje i bedzie potrzebna hospitalizacja? Musicie byc gotowi na kazdą
              ewentualnosc...
            • myelegans Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:34
              wiesz co moninia, wez to dziecko na wakacje. Jezeli masz czas i potrafisz
              zorganizowac sobie i dzieciom zycie to tylko z korzyscia dla niego.
              dowiedz sie jak najwiecej od organizacji i rodzin, ktore dzieci na wakacje
              braly, wtedy moze rozwieja Ci sie watpliwosci logistyczne.

              Powodzenia i daj znac jak poszlo ;0)
        • gacusia1 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:56
          Tu sie bardzo mylisz- "No i 22-miesięczne dziecko na pewno nie skorzysta na
          pobycie 10-latka. Stracić,
          > może nie straci - ale korzyść jest zerowa. "
          Starsze dzieci,zwlaszcza z krajow ubogich potrafia swietnie bawic sie i
          zajmowac mlodszymi.Jesli autorki dziecko jest jedynakiem,to bardzo fajne
          urozmaicenie(pomijajac wszelkie inne przeciwnosci)
      • balbinka01 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:22
        tyle że - taki jest świat - jak ktos ma możliwości, w dupie ma pomaganie innym,
        a ten, kto ma mniej bardziej myśli o niesieniu pomocy... a takie komentarze w
        stosunku do osoby, która ma wielką chęć pomocy - są ... hmmmmmm......żalosne?
        • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:25
          takie komentarze w
          > stosunku do osoby, która ma wielką chęć pomocy - są ... hmmmmmm......żalosne?


          gorzej ci?
        • syriana Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:29
          chęć pomocy jest szczytna oczywiście, ale jednak przychylałabym się do zdania,
          że liczy się jakość tejże

          a nie sama idea
          • balbinka01 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:33
            jakoś czyli miliony na koncie? Moninia napisała, ze jedzenie ma, ubrania będą,
            zajęcia też - czego jewszcze chcecie dla takiego dziecka? złotej karty? no i
            będzie coś - czego często zamożne rodziny nie mają - CZAS dla dziecka. Więc nie
            rozumiem tych docinek...
            • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:35
              Więc nie
              >
              > rozumiem tych docinek...

              to nie docinki, to czysty praktycyzm
              • balbinka01 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:36
                jasne, zwłaszcza z tym obżartuchem w stosunku do biednego dziecka
                Afryki......osa Cię użarła dzisiaj? czy zawsze jesteś taka "praktyczna"?
                • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:39
                  > jasne, zwłaszcza z tym obżartuchem w stosunku do biednego dziecka
                  > Afryki......

                  "obzartuch" w kontekscie zalozen, ze dziecko zje niewiele...jak napisalam,
                  trzeba byc przygotowanym na kazdą odpowiedzialanosc

                  • balbinka01 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:41
                    proooosze Cię - będziesz się teraz licytować, czy dziecko na śniadanie zje
                    jedną czy pięć parówek? myslisz, że moninię stac na jedną, ale jak się okaże,
                    że dziecko będzie miało ochote na pięć, to już nie dostanie? Podejrewam, ze aż
                    tak moninia biedna nie jestwink
                    • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:45
                      > proooosze Cię - będziesz się teraz licytować, czy dziecko na śniadanie zje
                      > jedną czy pięć parówek? myslisz, że moninię stac na jedną, ale jak się okaże,
                      > że dziecko będzie miało ochote na pięć, to już nie dostanie? Podejrewam, ze

                      > tak moninia biedna nie jestwink

                      zastanowilo mnie z gory zakladanie ile dziecko zje i tylko to- w sumie to
                      powinno byc marginalne- przy takich planach- no na szczescie jest, jak sie
                      okazalo w pozniejszych postach
                      • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:58
                        O cholera! rita75 powiedz mi prosze gdzie ja zalozylam, jak mowisz, ze malo zje
                        i " zastanowilo mnie z gory zakladanie ile dziecko zje i tylko to"???????????
                        Naprawde wczytuje sie w swoj tekst i za Chiny tego nie widze!
                        Moze zle cos zrozumialas?
                        To "o cholera!" mi sie wyrwalo, bo mnie szoknelo Twoje myslenie znow...smile
                        • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 21:00
                          > To "o cholera!" mi sie wyrwalo, bo mnie szoknelo Twoje myslenie znow...smile

                          no to sorkismile
                          to byla moja nadinterpretacja ;P
                      • kea100 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:58
                        Ty chyba nie zrozumiałaś,Moninia napisała,Gdzie zje troje tam i dla czwartego
                        wystarczy,jest takie powiedzenie,a Wy czepiłyście sie tego jedzenia jak rzep.
                  • rita75 milao byc ewentualnosc, a nie opowiedzialnosc nt 19.06.07, 20:41
          • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:36
            Masz racje, syriana, ale powtorze raz jeszcze...balagm czytajcie moje
            dopiski......BEDZIE MIAL WSZYSTKO CZEGO MU BEDZIE TRZEBA finansowo oczywiscie i
            jak sadze...uczuciowo tez.
            Masz racje balbinka...nieststy tak jest. Jak sadzicie dlaczego sie zglosilam?
            Nie ma rodzin dla wszystkich dzieci. Te, ktore nie beda mialy rodziny ida do
            internatu...byleby stamtad wybyc.. Dla mnie straszne,a le coz...ja mam dom, mam
            jedzenie, mam sposob aby dac rade..
            • rita75 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:37
              to sie nie zastanawiaj i bierz dzieciakasmile
    • umathurman Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:13
      Wow.
      Co to za akcja? Możesz dać jakieś namiary?

      Po przeczytaniu Twojego postu jedno mnie tylko zaniepokoiło. Mało jest rozrywek,
      które są równie atrakcyjne dla 2latka, jak i 10 latka. Ale przecież jest masa
      rodzin, gdzie jest duża różnia wieku między dziećmi i jakoś sobie radzą wink

      Na Twoim miejscu zdecydowałabym się. Być może dla tego dzieciaka to będą wakacje
      jego życia?? A Ty przez 2 miesiące najwyżej trochę pasa zaciśniesz.

      Jeśli chodzi o choroby, to niestety nie wiem, co mogę Ci doradzić.
    • rotera Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:32
      co do poprzednich wypowiedzi, to nie uwazam zeby rodziny zamożne powinny brać
      takie dzieci, zamożność kwestia względna, dla takiego dziecka zamożność to już
      jedzenie w domu itp
      zamożni nie znaczy normalni, nie znaczy mający czas i ciepło i cierpliwość a
      jesli to dziecko z wiosku uchodzców to nie jedno widziało i przeżyło i pewnie
      jest strasznie znerwicowane i te zmiany beda szokujące i potrzenować bedzie
      ciepła i potrzymania za reke a nie złota na żyrandolach

      ja najpierw skontaktowalabym sie z kims kto mial takie dziecko, oni Ci powiedza
      najwiecej
      zrobiłabym liste rzeczy, lekarzy itp
      takie dzieci pochodza z regóły z rodzin wielodzietnych, opiekują sie sobą
      uwazam ze ze względu na to jak i na 'pomaganie' mala by zyskała
      chorób faktycznie balabym sie najbardziej, nieznanego głownie, tropikalnego
      czegos czego lekarze badajacy chlopca mogliby nie rozpoznac, bo sie z tym nie
      spotkali (tylko czytali) i na co moje dziecko mogłoby zachorować, dlatego
      kontakt z ludzmi ktorzy juz mieli takie dzieci, moze maja sprawdzonych lekarzy

      balabym sie, ale pewnie bym wzieła, a napewno by to nauczyło i mnie i moich
      synów pokory do własnego życia

      wogole przepraszam za okreslenie 'takie dzieci' tak najszybciej mi sie pisało i
      obie wiemy o co chodzi, a określenie okropne
      pozdro
      • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:46
        TAk!DZiekuje za rade, masz racje! Wlasnie juz o tym myslalam, ze jutro na
        spotkaniu z ta pania z org zapytam glownie o to i choroby, ktorych nie znam i
        boje sie bo...nie znamsmile
        Oczywiscie zgodze sie, ze zamozni winni cos robic, ale ...czesto nie robia albo
        i robia, co mnie to w sumie, ja mam serce i czas.
        Jesli o lekarza chodzi to dziekuje Wam za troske, ale to juz wszystko jest
        zorganizowane. To nie na hop siup akcja tylko od paru juz lat dziala na terenie
        Hiszpanii i wszystko pod kontrolasmile
        Lekarz jest, pediatra mojej corci, bo kazde dziecko przylatuje z wyrobiona juz
        ksiazeczka zdrowia i przysluguje mu pediatra z centrum medycznego osoby, ktora
        go przyjmuje u siebie w domku.

        Tak rotera....rozumiem okreslenie "takie dzieci" straszne, ale tak Ci sie
        napisalosmile Ja tez piszac o innym niz corci kolorze skory balam sie agresji
        typu "rasistka", a tylko pisalam o fakcie.
        Uwazam, ze przezycie bardzo wzbogacajace moze byc i pokazujace nam jak wiele
        mamy i nie zdajemy sobie z tego sprawy, uczace pokory..
        Nie dlatego oczywiscie to zrobimy....ale to sa sprawy, ktore wychodza "w
        praniu" i to cudne tez. Poza tym pewnie jedziemy razem na wakacje do rodziny
        meza (tak sie ciesze),. bo tam sa konie, jest wielka rodzina, a dzieci z Afryki
        sa przyzwyczajone do przebywania z wielka iloscia osob, mowia wszyscy do
        siebie "bracie" czy "siostro". Moi znajomi z Afryki wlasnie tak mnie nazywaja i
        to jest piekne..
        Naprawde az sie teraz poryczalam dzieki Wam za komentarze, niektore dosc ostre,
        ale mowicie co myslicie a o to mi chodzi.
        Cholerny swiat!Choc to ziarnko....
        • rotera Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 20:56
          nie ma za co

          sluchaj nie czytalam wczesniejszych wszystkich postów dopiero jak odpisalm to
          przeczytalam wsio,
          chodzi o roznice wieku, tym bym sie nie przejmowała wcale, inna kultura,
          inaczej dzieci wychowywane, to nie 10 latek z Europy, co to komputer, itp,
          rodziny wielodzietne, wiec roznica nie ma az takiego znaczenia,
          buzka
          ide kapac swoich chłopaków
    • gacusia1 Nie zaryzykowalabym 19.06.07, 20:53
      1.Choroby
      2.Mentalnosc
      3.Dlugi okres pobytu
      4."Uwiazanie" i ciagla odpowiedzialnosc za OBCE dziecko

      Zdecydowalabym sie jedynie,gdyby
      1.Pobyt mial trwac 2tyg
      2.Nie mialabym wlasnych dzieci
      3.Mialabym stale i pewne zrodlo dochodu
      • kea100 Re: Nie zaryzykowalabym 19.06.07, 21:01
        gacusia1 19.06.07, 20:53 + odpowiedz


        1.Choroby
        2.Mentalnosc
        3.Dlugi okres pobytu
        4."Uwiazanie" i ciagla odpowiedzialnosc za OBCE dziecko

        Zdecydowalabym sie jedynie,gdyby
        1.Pobyt mial trwac 2tyg
        2.Nie mialabym wlasnych dzieci
        3.Mialabym stale i pewne zrodlo dochodu
        -
        To świetnie,że jednak nie wszyscy myślą w ten sposób.Pozdrawiam
        • myelegans Re: Nie zaryzykowalabym 19.06.07, 21:06
          Moninia, raz jeszcze, jezeli dzieci i tak i tak przylatuja, jezeli maja
          mieszkac w internatach, bo miejsc w rodzinach nie ma, to tym bardziej bym
          brala.
          Masz czas, srodkow wystarczajaco rowniez, poswiecisz uwage.
          A dzieci chyba maja ksiazeczki zdrowia. Nosicielstwo HIV jest chyba najbardziej
          powszechne, nie zeby dyskwalifikowalo, tylko po prostu zeby wiedziec, w razie
          czego wiedziec jak postepowac. Ja bym sie jeszcze wybrala do lekarza chorob
          tropikalnych i porozmawiala

          A jeszcze w kwestiach jezyka. dogadasz sie?
          • moninia2000 Re: Nie zaryzykowalabym 19.06.07, 21:17
            Tak, bede rozmawiala z lekarzem i z pania z org.i rodzinami, ktore braly te
            dzieci. Jestem juz w kontakcie z kumplem, ktory wiele osob zna i na pewno mi
            cos doradzi..
            Jesli zas o jezyk chodzi to dzieci w wieku 10 lat znaja juz czesto hiszp., ale
            to nie problem akurat bo dzieci chlona jak gabeczki i szybko sie ucza, a
            zabawne bardzo jest dogadywanie sie na migi, przerabiam tez to czesto, lubie to.
            myelegans, kurka, swietne uwagi! Dziewczyny, dajecie mi sporo do myslenia i
            dzieki za rady, juz spisuje!Co tyle glow...to nie jedna!
            Tak, dzieci maja ksiaeczki zdrowia, oczywiscie!
      • moninia2000 Re: Nie zaryzykowalabym 19.06.07, 21:08
        No, ale mentalnosc akurat nie straszna mi jakos..., bo sami jestesmy skrajnie
        rozni, z innych kultur w sumie, choc europejczycy, ale moj Hiszpan jest
        zupeeeelnie inny niz ja i nasze kultury, wydawaloby sie jakze bliskie, roznia
        sie zasadniczowink
        Oczywiscie nijak to porownywac do kultury afrykanskiej i zachowan, zasad,
        wychowania itp, ale przez to chce powiedziec, ze wielokulturowosc przezywam na
        codzien z racji mego wolontariatu. Moja blizsza kumpelka jest z Algierii, z
        Afryki kumple, znam sporo takich osob,Marokanczycy oczywiscie, Rumuni, Polacy,
        hiszpanie, Anglicy, Z Hondurasu itd.Dlugo by wymieniac.
        Poza tym "douczam" sie ich kultury.
        Juz mnie "ostrzezono", ze dzieci, ktore przybywaja najwiekszy problem maja w
        zaadaptowaniu sie do mieszkania, bo...cale dnie spedzaja na bosaka na wolnym
        powietrzusmile
        No to bedziemy jeszcze wiecej na dworzesmile)
        Owszem, to obce dziecko...Ale wiesz co robia matki tych dzieci, aby dostaly
        sie one tutaj?sad(
        Falszuja nawet oceny byleby mialy okazje wyjechac...gruntownie sie przebadac,
        byc pod kontrola lekarska, dozywic.. Straszne to wszystko cholera
        A dlugi okres pobytu? Coz...dlugi, ale w swietle calego zycia i probelmow,
        ktore znosza te maluszki to....nic.

        Jesli odwazymy sie je przyjac napisze Wam jak idziesmile
    • sdec Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 21:15
      Witam,
      mogę napisać na podstawie swoich doświadczeń: mam 10-letnia córcię i 20 mies.
      chłopca, ogólnie dwa różne światy. Na 100% 20, czy 22 mies. dziecko nie
      skorzysta na pobycie 10-latka i odwrotnie. Trochę się pobawią, ale starszej
      szybko się nudzi wrzucanie klocków do kubełka, czy oglądanie dziecinnych
      książeczek. Z kolei spacerowanie za wózkiem też nie idzie, zaś jak idzie to
      starsze na plac zabaw to młodsze chce też iść, ale jest za małe.
      • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 19.06.07, 21:23
        sdec...niby tak, ale ja mowie o "skorzystaniu" duchowym bardziej, Raz, ze nie
        bedzie juz sama, wiec sie wiele nauczy, dzieci szybko sie ucza od siebie,
        zobaczy ze nie jest najwazniejsza, na dobre jej wyjdziesmile
        Staramy sie ja tak wychowywac, mimo ze jest naj, ale aby egoistka nie byla
        wiesz..
        Poza tym myslisz kategoriami europejskimi..Dzieci z tego obozu np.sa
        przyzwyczajone do pracy, do opieki nad innymi dziecmi, starszymi..
        Nie licze na pomoc, ale nie boje sie roznicy wieku chyba akurat..
        Moze sie myle.
        A na spacer bedzie chodzilo i tak (mala bez wozka juz), bo pojdziemy i juztongue_out
    • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 20.06.07, 14:33
      Juz wiem wszystko:bierzemy! Dzis mamy spotkanie z pania, ale juz mam
      przekonanie, ze tak. Maz tezsmile
      Okazuje sie, iz sluzba zdrowia na Saharze jest bardzo wykwalifikowana, a dzieci
      z chorobami zarazliwymi itp nie przybywaja po prostu...maja ine zajecia
      zorganizowane na swe potrzeby..
      Poza tym juz jestem w kontakcie z wieloma osobami, ktore tez mialy i beda miec
      dzieci i sa zachwycone..
      Mowia, ze te dzieci od 4 roku zycia musza zajmowac sie rodzenstwem, sa bardzo
      pomocne...To juz w ogole by bylo cudowne...choc nie chce tego oczekiwac, bo to
      my dla maluszka bedziemy!smile
    • rotera Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 20.06.07, 21:52
      super,
      podziwiam odwage i zaangażowanie, skrobnij prosze w miedzyczasie co i jak,
      oczywiscie jak bedziesz miałą chwilke, jak nie to czekam na wiesci we wrzesniu
      pozdro
      • l.e.a Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 08:33
        Cieszę się, że się zdecydowaliście smile takie akcje wakacyjne przynoszą wiele
        korzyści i z doświadczenia wiem,że warto się w nie angażować smile Ech Monia
        uściskałabym Cię smile)
        • mamaemmy Przetraszyłam się 21.06.07, 13:06
          że przez wypowiedzi niektórych,przez zalozony tu watek..dzieciak NIE przezyje
          tych fajnych wkakcji z Wami.Jak dobrze,że go bierzecie!!!
          Ale fajnie-czy możesz pisac czasem co tam u Was?Jak mijaja mu dni?
          Jak ma na imię w ogole,wiesz?
          Fajna akcja,zrobiłabym identycznie,gdybym tylko miała ciu większe mieszkanie.
          Jesteście wspaniali!
          • moninia2000 Re: Przetraszyłam się 21.06.07, 13:38
            l.e.a i mamaemmy...DZIEKUEJ Wam! Jakie cieple slowa..
            Naprawde wczoraj mielismy wzruszajace przezycia, pojechalismy podpisac juz
            wszystkie papiery, dac dowody itp, bardzo legalnie sie to wszystko odbywa i
            dobrze, zorganizowanie jak na Hiszpaniesmile
            No i w org.byla masa zdjec dzieci, ktore juz byly, ktor beda, ktore...ludzi.
            Bardzo piekne i poruszajace zdjecia...
            To cudowne, ze na naszej drodze stanelo takie "zadanie", wiem, ze sprostamy mu,
            bo mamy duzo serca i kochamy dzieci! Znow nam powiedziano, ze (nie wiem ktora
            juz z kolei osoba) dzieci te sa przyzwyczajone od malutkich opiekowac sie
            rodzenstwem i...robia to jako rzecz normalna..
            Maz tej pani opowiadal nam jak bedac na plazy ze swa corka 7 letnia wtedy i 11
            letnia dziewuszka z tego obozu w Afryce ich mala wciaz marudzila, bo byla juz
            zmeczona i nie miala sily isc po piasku.. A tu nagle ta dzieczynka nie
            zastanawiajac sie wziela mala i zaladowala sobie na plecy za jednym zamachem i
            tak zadowolone szly..
            Nie wiem jak to bedzie...ale wiecie co? Bedzie dobrze!smile))
            • malgosia.w Super, że się zdecydowaliście!!! 21.06.07, 13:58
              Naprawdę podziwiam i trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze, masz w sobie duzo
              ciepla i milości i napewno dasz radę!!!
    • rycerzowa Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 16:06
      Super, że się zdecydowaliście!

      Dobrze jednak, żebyś wiedziała, czego się spodziewać, aby chłopiec jak
      najwięcej skorzystał a wy żebyście mieli minimum satysfakcji z dobrze
      wypełnionego obowiązku.
      Wchodzą w grę różnice kulturowe, różnica wieku, różnica płci.

      Już wiesz, że wspólnej zabawy z 2-letnia córeczką raczej nie będzie - z racji
      różnicy wieku.
      Ale cicho liczysz, że czasem to starsze zaopiekuje się młodszym, gdyż w ich
      kulturze starsze pilnują młodszego rodzeństwa.
      Może i popilnowałoby, gdyby było dziewczynką. Ale to jest chłopak.
      W krajach afrykańskich cały ciężar obowiązków domowych spada na barki kobiet,
      zatem i dziewczynek. Chłopaki (duzi i mali) raczej nie mają obowiązków...
      Wiem to z relacji wolontariuszy.

      Żebyś nie była tym zgorszona - to są właśnie różnice kulturowe.

      Nie bądź zdziwiona, jeśli chłopiec nie będzie chciał jeść rarytasów, które dla
      niego przygotujecie (warzywa, owoce,mięso),a wolał swoje codzienne pożywienie,
      ale w dużych ilościach.

      Ważne jest też, jaką religię wyznaje to dziecko. Jeśli jest muzułmaninem, może
      być od najmłodszych lat uczony lekceważenia kobiet i dziewczynek.
      Duńskie przedszkola i żłobki mają z tym wielki problem (imigranci).
      Ale uczyć trzeba, i dlatego dobrze, że będzie u was, z małą dziewczynką.
      Ale w razie czego nie bądź zgorszona.

      Poza tym, jeśli ten chłopiec przywykł do spędzania całego dnia "boso na łonie
      natury", może mu być trudno w dużym mieście. Ale małe dzieci szybko się uczą.
      Bądź wyrozumiała.

      Dla takiego przybysza z łona natury atrakcyjne są zwyczajne widoki dużego miasta
      - wielkie budynki, lotnisko, ruchome schody, winda, panorama miasta z tarasu
      widokowego, cyrk, centra handlowe, a nawet zwykła jazda tramwajem lub samochodem.
      W domu nieoceniona jest telewizja. Nie licz, że zainteresuje się książką,
      teatrem , koncertem.
      Dobrze byłoby, gdyby miał kontakt z miejscowym chłopcem w swoim wieku.

      Wiesz, mam trochę doświadczenia z takimi gośćmi, wprawdzie nie z Afryki, ale z
      głębokiej prowincji. Bardzo bliskie doświadczenie...
      • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 16:28
        Witaj rycerzowa.
        Nie ze wszystkim sie zgodze, ale dzieki.
        Powtorze raz jeszcze, pewnie nie czytalas wszystkich postow w tym temacie, ze
        jestem taka wlasnie wolontariuszka na codzien, wiec wiem co nieco na ten
        temat.Nie zgorszy mnie inne kulturowo zachowanie hihi. Org.nasza zajmuje sie
        pomoca w spr.uchodzcow oraz imigrantow. Mieszkam w Hiszpanii,gdzie
        zroznicowanie kulturowo-spoleczne jest spore, a na codzien spotykam ludzi
        roznych wyznan i rasy, co absolutnie nie jest dla mnie problemem, wielu z nich
        to moi bliscy znajomiwink
        Akurat mowiac o cichym liczeniu na to, iz chlopiec zajmie sie moja coreczka,
        (nie wiem skad wysnuwasz wnioski, bo mowilam, ze nie oczekuje tego)...nie masz
        racji, bo niedalej jak wczoraj mialam kontakt z wieloma osobami, ktore juz
        przyjmowaly dzieci oraz mam kontakt z ludzmi, ktorzy tam sa w Afryce..i mowia
        co innego po prostu. Oboz znajduje sie w Algierii,a nawet na zdjeciach, ktore
        mi pokazywano, widac dziewczynki oraz CHLOPCOW zanjmujacych sie rodzenstwem.
        Mowilam, ze nie oczekuje tego, ze on jest najwazniejszy i przeciez nie po to Go
        zapraszamy, aby mala sie nam zajmowal. Tymbardziej, ze mala jest z tych
        niesmialychwink
        Nie bede zdziwiona jesli chlopiec nie bedzie chcial jesc rarytasow, nie bede
        zdziwiona jesli bedzie mu zle (to moze sie zdarzyc, bo mamy inne zycie niz on)
        albo bedzie smutny. O tym wszystkim mysle cale dnie, bo wiem, ze to duza
        zmiana. Jednoczesnie dzieci sa tak elastyczne i chlonne, ze czuje, iz sie udasmile
        Oczywiscie znam kulture muzulmanska, nie podam mu miesa swini np.itp..
        Nie mieszkam w duzym miescie, nie pislam tego..
        Mieszkam w mniejszym pueblo, gdzie masa zieleni, rozrywek na lonie natury,
        baseny, parki i rzeka np.moga byc czescia jego rozrywki. Staram sie skombinowac
        kolege w jego wieku, ale nie znam takich mam, zreszta nic na sile. Moze sam na
        placu zabaw pozna jakiegos chlopca, pogra z nim w pilke czy cos..
        Poza tym juz sie informowalam, ze org.tu kolonie letnie, fajna rzecz, jesli
        bedzie chcial, zapiszemy go chocby na tydzien, bo maja ciekawe zajecia.
        Hahahaha, akurat tv nie mamy. Ale moze ogladac filmy dvd jesli zechce, pewniesmile
        Poza tym, to co powtarzaja najwiecej osoby doswiadczone (ale te ktore mialy
        juz u siebie dzieci) to to, iz np.8 letnie dziecko nie ma nic wspolnego z 8
        letnim dzieckiem z Hiszpanii. Sa o wiele bardziej "dorosle", zaradne i
        pracowite, pokorne i kochane, jak mowiasmile
        Bedzie co ma byc, ja tam sie ciesze, pokaze mu tez samoloty, pewniesmile
        A slowa...:
        "Nie licz, że zainteresuje się książką,
        teatrem , koncertem." sa dosc....dyskryminujace, nie sadzisz?
        Akurat wiele z tych dzieci czyta doskonale, znaja pare jezykow wyobraz sobie i
        w dodatku te, ktore tu przybywaja to w nagrode za dobre stopnie. Znaja wartosc
        nauki, gdyz wiekoszsc z 200tys osob przebywajacych w tym obozie (doroslych
        oczywiscie) ma wyzsze studia i kontunuuje nauke..
        Wiedza jakie to ma dla nich znaczenie w sytuacji, w ktorej przyszlo im
        nieststety zycsad
        Ale wiem tez, ze pokutuje potoczna ocena i wyobrazenia na ich temat niezbyt
        pochlebne, a wiele osob sobie nawet nie wyobraza, ze te dzieci sa ..po prostu
        dziecmi, umieja czytac, pisac, mowic i nie sa zadnymi dzikuskami..
        • rycerzowa Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 17:13
          Maluczko, a jeszcze mnie o rasizm posądzisz, he he.
          Dziecko po prostu nie może zainteresować się czymś, czego nie zna, niezależnie
          czy jest z puebla, czy z NY.

          Dobrze,ze masz doświadczenie w kontaktach z ludźmi innych kultur.
          Niemniej jednak twoje słowa, że spodziewasz się dziecka, które jest
          >"dorosle", zaradne i
          > pracowite, pokorne i kochane, jak mowiasmile
          może zastanowić.
          Ja się troszkę obawiam dzieci, które są "dorosłe", bo one są zwykle skrzywdzone
          przez los, więc i skrzywione.
          Po prostu musisz być na to przygotowana. Nie wejdziesz w jego duszę, nie ukoisz
          jego smutku. Po prostu pokażesz mu nasz świat, i wystarczy.

          A kolonie to dobry pomysł.
          • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 17:32
            Nie posadzam Cie absolutnie o rasizm, prosze..JAk najdalej jestem od
            posadzania.Nie posadzaj mnie o posadzanie hihismile Serio..
            Odpowiadam na Twoje uwagismile
            Znow sie nie zgodze z dziwnym zdaniem... "Dziecko po prostu nie może
            zainteresować się czymś, czego nie zna, niezależnie czy jest z puebla, czy z NY"
            Hm...
            Nie moze?
            Z obserwacji widze, ze...mozesmile)
            Gdzie napisalam, ze "spodziewam" sie dziecka...i tu wymieniasz.Powiedzialam
            tylko, ze tak mowia o dzieciach rodziny, ktore je przyjmuja, przyjmowaly.
            Nie lubie jak sie przekreca moje slowa, prosze, wiecej tego nie rob.
            I rowniez nie uwazam sie za zbawicielke, nie chce "koic jego smutku", jak to
            poetycko ujelassmile tylko bede taka inna ciocia na 2 miechy i juz.
            Ja sie nie obawiam dzieci "doroslych", znam takie dzieci, wiele lat z nimi
            pracowalam w Polsce np.. Nie ma sie czego bac!
            Skrzywdzone przez los...."skrzywione", mowisz..
            Nie wiem, ja sadze, ze to dzieci jak dzieci, oczywiscie nie dla nich europejska
            miarka rozwydrzonego bachora, ktory ma wszystko (a o takich dzieciach mowili
            znajomi) albo dziecka przyzwyczajonego, ze dostaje to co chce..
            Ale przybywaja tu na wakacje, aby wypoczac, wybawic sie, poznac inna kulture,
            zwyczaje, skorzystac, a takze dozywic sie i przebadac..
            Nie wiem czy kolonie to dobry pomysl, zalezy jak sie tu bedzie czul i czy
            znajdzie odwage, aby isc na kolonie , a wlasciwie polkolonie z innymi dziecmi:-
            ))
            Mam nadzieje, ze tak, bo fajny maja program.
            A mowiac o tym jakie te dzieci sa, wg.rodzin, ktore juz przyjmowaly takowe,
            chcialam po prostu opisac je, bo rzeczywiscie 8 latki w Hiszpanii np.nie
            sa.....powiedzmy nie sa takiesmile
    • rycerzowa Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 18:48
      Moninia, jestem pewna,że rozumiemy się doskonale!
      Nie czepiajmy się słów.

      Jeżeli nie ulegasz stereotypowi tzw. "bidnego" dziecka, to wsio all right.
      Jeżeli nie oczekujesz,że mały będzie zachwycał sie tym, czym się zachwycasz ty
      -tym bardziej.
      Jeżeli nie obawiasz się przedwczesnej ( a więc nienaturalnej) dorosłości -
      wszystko w porządku.
      Jeśli jesteś obyta z dziećmi, które są cwańsze niż ty - NIE MA SPRAWY.



      • rycerzowa Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 19:15
        Za wcześnie poszło.

        Moninia, jak trzeba, to trzeba. Mały byłby w internacie - nic dobrego.
        Nie ma co deliberować, wziąć dzieciaka i robić swoje.

        Piszę tylko,żebyś się nie spodziewała bógwico.

        Kilka uwag o dzieciach (z głębokiej prowincji) które odwiedzały nasz dom, może
        ci się przyda:
        Kilkulatkom nie podobał się teatr kukiełkowy , bo głupoty.
        Po co iść do parku, drzewa mamy wszędzie. To samo z Palmiarnią.
        Wujek objął i pocałował w policzek ciocię. Świńtuch.
        Na obiad jakieś zielsko.
        Nie poszliśmy do kościoła w pierwszy piątek , zgroza. ( Ferie zimowe:mróz 22
        stopnie).

        Kandydaci na studia, a potem studenci, nigdy nie wzięli do ręki książki (mamy
        bogaty księgozbiór). Potrzebowali tylko gotowców.
        Dla nich studia to była droga kariery, nie zdobycia wiedzy.
        Nigdy nie poszli na koncert (mieliśmy darmowe bilety).
        Fakt, byli o wiele bardziej zaradni , cwani, niż nasze dzieci. Aż za bardzo.

        Trzeba też pamiętać, że te "biedne " dzieci mają swoją dumę, swoje poczucie
        godności. Wcale nie są "pokorne".

        Nie trzeba Afryki, by być zupełnie różnym. Wystarczy inne środowisko, inna kultura.

        Doświadczenia znajomych są podobne.

        Ale przecież trzeba pomóc, no, moralny obowiązek po prostu.
        Pozdrawiam.
        • moninia2000 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 19:29
          rycerzowa, no jak sadzisz, ze sie jednak rozumiemy, to gitessmile
          Nie spodziewam sie Bogwicowink))
          W ogole wiesz...niczego sie staram nie spodziewac, bo nie wiem.
          Pamietam, ze "biedne dzieci" maja swa dume i zastrzelilas mnie znow tekstem,
          ale smile
          Juz nic nie dodaje, zovbaczymy " w praniu", opiszetongue_out
          • rycerzowa Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 21.06.07, 19:45
            Przynajmniej ja cię rozumiem. Piszę te wszystkie "mądrości" tak na wszelki
            wypadek.smile

            Siedzę przy kompie a z korkowej tablicy spogląda na mnie z fotki czarnoskóry jak
            heban chłopaczek, tak na oko 10-12 lat. Moja córka już pracuje, zarabia, i go
            materialnie wspiera, by mógł się uczyć.
            Całego świata nie zbawimy, ale skoro na małym odcineczku można coś zrobić, to
            trzeba to zrobić.
            Cieszę się,że są na świecie ludzie tacy jak ty i moja córka.

            Po wakacjach napisz nam, jak było.
            To na razie, pozdrowienia dla rodaków na obczyźnie.wink
            • mamaemmy rycerzowa off topic 21.06.07, 19:48
              skad Ty jesteś?
              Bo Twoje powiedzonka są jakby żywcem z mojej rodzinki wziętetongue_out
              • bi_scotti Moninia 21.06.07, 20:02
                Czy mozesz cos wiecej napisac o organizacji, ktora sie zajmuje takimi
                wakacjami, jakis link? Moze byc po hiszpansku choc lepiej po angielsku smile I jak
                juz bedziesz miala chlopca u siebie to napisz koniecznie jak leci. Jakbys juz
                zupelnie miala troche czasu to by bylo super jakbys jaki blog prowadzila z
                takich wakacji, byloby swietnie poczytac i Wam pokibicowac. Gratuluje decyzji,
                wydaje mi sie, ze to byla jedynie sluszna w okolicznosciach jakie opisujesz.
                Robcie duzo zdjec i dla siebie, i dla chlopca. Zycze pieknych wakacji dla Was
                wszystkich!
                • kasja78 Nie każdy potrafi dac cos od siebie innym 21.06.07, 21:36
                  Ty potrafisz,zaprośdzieciaka od siebie i daj mu to,czego dotychczas nie mialo.
                  Daj mu odrobine radosci.Trzymam kciuki
              • rycerzowa Re: rycerzowa off topic 21.06.07, 20:26
                "...bo my koloniści, to jedna rodzina
                mały czy duży, chłopak, czy dziewczyna..."
    • maadzik3 Re: Prosze o wazna rade, ocene...pomoc dla dzieck 22.06.07, 08:36
      ja bym wziela. Wiekszosc chorob pasozytniczych nie przenosi sie latwo, jesli
      jestescie w stanie poswiecic mu duzo czasu i cierpliwosci (bo wysilek psychiczny
      moze byc najwiekszy), do dziela. Bardzo Was podziwiwam!!! I troche zazdroszcze.
      M.
Pełna wersja