ana_bella
20.06.07, 12:22
Poszłam dzisiaj jak codziennie do parku na spacer z dzieckiem. Usiadłam na
ławce. Obok mnie siedziało spokojnie 2 chłopców w wieku około 14-15 lat, a
nieopodal kilka niań z dziećmi. W pewnym momencie jedna z nich spytała tych
chłopców dlaczego nie są w szkole, odpowiedzieli że nie mają lekcji. Na to ta
kobieta zaczęła ich wyzywać i krzyczeć że jej ubliżają (a słowo daję
siedziałam obok i widziałam ze nic takiego nie miało miejsca). W końcu jeden z
nich powiedział jej, że chyba jest chora psychicznie (co można podejrzewać
sądząc po wybuchu takiej niekontrolowanej agresji

. Wtedy kobieta ta rzuciła
się na niego i zaczęła go dusić, do pomocy przybiegła jej druga (obie takich
gabarytów, że każda z nich zabiłaby tego chłopca jednym ciosem). Nie
wytrzymałam i powiedziałam im, żeby się uspokoiły. No to zaczęły pyskować do
mnie. M. in. usłyszałam, że mój syn też na pewno będzie takim łobuzem jak
tamci (biedny Krzysio, ma 6 miesięcy, a już mu pisany taki los

. Na koniec
wezwały policję i gdyby nie to, że się za biednymi chłopakami wstawiłam to
pewnie by mieli nieprzyjemności (bądź co bądź zaatakowali Bogu ducha winne
staruszki

. Dlaczego o tym piszę na forum emama?
1. Aż strach powierzyć takiej niani swoje dziecko - sama niedługo będę musiała
wrócić do pracy i wybrać nianię. Ciekawe jak sie zachowuje, gdy dziecko nad
którym sie opiekuje jest niegrzeczne.
2. Mój syn też kiedyś będzie nastolatkiem - co z nim wtedy zrobić, żeby nie
psuć dobrego samopoczucia takich starych pudeł? Zamknąć w rezerwacie?