jak reagujecie w takiej sytuacji

20.06.07, 21:33
dzisiaj jak nigdy obydwie babcie przyszły nas odwiedzić.córka (prawie 12 m-cy)
ledwo zjadła obiad, a już jedna babusia podsuwa jej nektarynke,za chwile
druga arbuza,potem drożdżówke,wafelka,wiśnie.tłumacze,żeby przestały bo potem
mała będzie grymasić przy kolacji,ale one dalej swoje.mówią,że ja to dziecko
głodze,a ona tak pieknie je.fakt,je ładnie,ale brzuszka nie ma jak wiaderko i
po kaszce na kolacje zwymiotowała na czyściutka piżamkę.tylko tego to już
babcie nie widziały.przez całą wizyte babcie mnie atakowały, pouczały a ja
tylko słuchałam.chodzi mi o to,czy wy też pozostajecie bierne gdy ktoś robi
coś nie po waszej myśli,sforuje,poucza,a wy wiecie że i tak nie ma racji?
    • iwoniaw Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:36
      > chodzi mi o to,czy wy też pozostajecie bierne gdy ktoś robi
      > coś nie po waszej myśli,sforuje,poucza,a wy wiecie że i tak nie ma racji?

      Nie pozostaję bierna w takich sytuacjach. Z drugiej strony, gdybym widziała, że
      dziecko po obiedzie zjadło jeszcze tyle, ile opisujesz, to bym na pewno nie
      dawała jeszcze do tego kaszki.
    • twojasasiadka Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:37
      na drugi raz powiedz,że prosisz o nie dokarmianie dzieciaczkawink
    • emilly4 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:40
      Jesli mam pewnosc,ze zachowanie sie innych osob bedzie mialo zly wplyw na moje
      dziecko to oczywiscie reaguje. Nie pozwalam faszerowac dziecka wszystkim co
      jest pod reka "Bo tak ladnie je"-moja corcia uwielbia jesc,wiec musze ja
      pilnowac. My dorosli mozemy zjesc kilo czeresni i nic nam nie bedzie,dzieci
      maja male zaoladki i takie atakowanie jedzeniem moze miec dla nich jednoznaczne
      skutki-wymiotowanie.
      Nastepnym razem powiedz babciom,ze nie zyczysz sobie takiego zachowania z ich
      strony,wspomnij oczywiscie o wieczornym incydencie,moze to je jakos przekona??
      Jesli chodzi o pouczanie-chetnie wyslucham,przeanalizuje i powiem czy sie
      zgadzam,czy nie.
    • akseinga Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:41
      Powiedz o tym, że dziecko wymiotowało, tylko nie w formie pretensji, udaj nawet
      głupią, że niby nie wiesz od czego, a babcie może wyciągną wnioski i połączą
      fakty.
    • mawo84 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:42
      ja nie smile w końcu to ja jestem matką mojego dziecka.
      • bozenka12 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:47
        A ja powiem tak. Nie mam babc coby mi dziecko dokarmialy. A chcialabym miec.
        Nie koniecznie chodzi o dokarmianie, ale fajnie by bylo miec babcie na miejscu.
        Wydaje mi sie, ze gdyby odwiedziny babc nie byly co wieczor to spoko
        pozwolilabym babciom poszalecsmile Najwyzej tego wieczora bym juz kaszki nie dala.
        No i jeszcze opisujesz, ze babcie dokarmialy przede wszystkim owocami. Jejku,
        coz w tym takiego zlego?
        No chyba, ze faktycznie babcie robia najazd co wieczor i podkarmiaja corkr
        przed kolacja. Jesli to sie zdarza sporadycznie, to nie ma co sie az tak
        denerwowac.
    • rotera Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:47
      pytasz jak reaguje,
      prawda jest tak ze przy dwojce dzieci obecnie zależy to od stopnia zmeczenia,
      wkur.., i szkodliwości
      czasem stanowczym, wladczym glosem, jak nie pomaga rykne, czasem machne reka
      jak nie jest bardzo szkoliwe, a ja jestem ujeb....na łokcie po całym dniu
      tłumczenia i użerania sie z 3 latkiem ktory regularnie pierze 8 miesieczniaka,
      tak jak dzisiaj np, wpadla babcia, zeżarl cale delicje, trudno pojdzie spac bez
      kolacji, byleby juz poszedł spać, a ja ogarne jakos chalupe i byle do jutra...
      ot taka prawda
    • evchen.ol Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:47
      Powiedziałabym, że mała ma jeszcze delikatny żołądek i taki miszmasz jej nie
      służy jak widać. Swoją drogą mogłaś jej odpuścić tą kaszkę skoro tyle zjadła.
      Może wystarczyło podać herbatkę? Mam nadzieję, że już jej lepiej?
    • mathiola Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 21:48
      nie pozostaję bierna jeśli ktoś zaczyna rządzić się na moim polu, szczególnie
      jeśli jest to dziecko.
      • bozenka12 mathiola 20.06.07, 21:54
        ale to chyba nie jest rzadzenie sie...no nie wiem. Chyba taka natura babc.
        Chca ciasteczka dawacsmile Ja mam chyba nieco inne spojrzenie bo jestem z dala od
        mojej rodziny, mamy. A matka meza to suka, w zyciu by moim dzieciom ciasteczka
        nie kupila. Takze na pewno bym sie nie denerwowala gdyby raz na jakis czas
        babcia podsunela jakis smakolyk wnukom. Docencie, ze macie te babcie. Wierzcie
        mi, troche ciezko bez nich.
        • myelegans Na szczescie.... 20.06.07, 21:59
          babcia amerykanska zawsze (no prawie smile zawsze pytala, czy i co moze, jak maly
          byl maly, teraz prawie trzylatek, to jej pozwalam uprawiac partyzantke typu,
          niech zje miseczke lodow czekoladowych PO obiedzie, nie bedzie chcial kolacji,
          nie umrze. Nie mialam babci, i zawsze zazdroscilam dzieciom ktore mialy,
          wlasnie przez te owoce na wpol zakazane, ktorych w domu nie bylo, albo nie w
          takich ilosciach jakie ja bym sobie zyczyla.

          U mnie dziecko zawsze moglo jesc owoce o kazdej porze i w dowolnej ilosci.
          Spoko nie peknie przeciez, jak juz to kaszki nie dawac na wieczor.
    • sir.vimes Nie dałabym kolacji 20.06.07, 21:55
      przede wszystkim.

    • ramka2 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 22:15
      nigdy nie jestem bierna, zawsze manifestuje swoje własne zdanie i pozwalam
      nikomy wejść sobie na głowę i mnie zdominować
    • fajka7 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 20.06.07, 23:40
      Gdyby moje dziecko opchalo sie nektarynkami, arbuzem, wisniami i drozdzowka, to
      po prostu nie dalabym kolacji, co sie zreszta o tej porze roku regularnie
      zdarza, bo pasuje mi jedzenie duzej ilosci owocow.
      Jakos wyzszosc kaszki nad owocami i bulka do mnie nie przemawia.
      Gdyby zamiast nektarynki i arbuza byla paczka chipsow plus princepolo xxl i
      pączek- zrobilabym interwencje z pewnoscia skuteczna smile
      Z tego wszystkiego, co wymieniasz podpada mi jedynie wafelek, ale wafelek
      wafelkowi nierowny smile
      • paszczakowna1 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 00:13
        Dziecko prawie 12 m-cy? Nektarynka, arbuz, wiśnia, drożdżówka i wafelek?
        Wszystko osobno fajne, ale razem to już mała przesada. I bez tej kaszki moglo
        zwymiotować.
        • myelegans Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 00:34
          My juz od dawna wprowadzilismy zasade: najpierw cos zdrowego i pozywnego, czyli
          posilek, a jak miedzy posilkami to np. owoc" duze jablko, pomarancza, arbuz,
          truskawki, pozniej moze byc mniej zdrowe. Tak samo przekazalismy dziadkom i
          znajomym "u nas zasada jest taka, ze ....."
          Teraz juz maly jak mu babcia chce dac ciastko przed obiadem, mowi "najpierw
          obiad/kolacja pozniej ciastko, OK grandma?" Kladzie ciastko kolo talerzyka i je
          celebruje po posilku, dzieki temu, ze jest pelny zje tylko jedno i juz o wiecej
          sie nie dopomina.
    • jowita771 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 10:32
      ja mówię stanowczo, że teraz nie wolno jeść tego czy tamtego. niestety teść, bo
      zawsze jego to dotyczy, ma w nosie to, co mówię. po kryjomu daje mojej córce
      to, co chce. teściowa go opiernicza za to. ja też jestem wkurzona.
      kiedyś dawał małej jakis owoc. Jadła go po raz pierwszy. jak zjadła, chciał dać
      inny nowy owoc. powiedziałam grzecznie, żeby nie dawał, bo trzeba pokarmy
      wprowadzać pojedynczo. odłożył, ale za parę minut nakryłam go w kuchni, jak
      jednak ładował ten owoc w moje dziecko. ale to taki typ - zawsze wie lepiej.
      uważa, że można dziecko wozić bez fotelika, tylko trzeba uważac, żeby nie
      złapali, bo dawniej nie było fotelików i się jeździło. burak taki.
    • lucerka Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 10:40
      Jesli babcie przychodza rzadko, to nie powiedzialabym nic. Nie dalabym dziecku
      kolacji a od drozdzowki i owocow raz na jakis czas dziecko nie umrze.
      Inaczej bym sie zachowala, jesli babcie przychodzilyby raz w tygodniu i w ten
      sporob dozywialy dziecko.

      Kiedys sie denerwowalam, jak mnie ktos pouczal odnosnie mego potomka. Ale teraz,
      jesli nie dzieje sie to czesto, to kiwam glowa, potakuje ale dalej robie swoje.
    • majmajka Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 10:47
      Oczywiscie,ze trzeba reagowac.Jezeli babcie wpadaja raz w tygodniu,to zwroc uwage delikatnie i nie rob tragedii,najwyzej odpusc kaszke.Jesli wpadaja codziennie to Twoja reakcja musi byc stanowcza.Mialam ten sam problem,tylko,ze moje ciocie kochane wolaly w ukryciu dokarmiac moje dziecko,niz mnie posluchac.
    • ulka13 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 10:54
      Nie dałabym po prostu kolacji. Nie rozumiem i nigny nie zrozumiem postawy
      typu " nie jedz ciasta/banana/brzoskwini itp/ bo póxniej kolacji niebedziesz
      jadł. Nie to nie, przecież dziecko też człowiek i wie kiedy jest głodne.
      Zwymiotowało bo niepotrzebnie jeszcze ta kaszke dałaś. Ja tam sie ciesze jak
      babcie i dziadkowie dogadzają moim dzieciom wink
      • elf1977 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 14:52
        A ja roaumiem, moje dziecko je tak śadowe ilości pożywnych posiłków, że wolę,
        by zjadło część kolacji niż wafelek. Jak dziecko jest niejadkiem i zje coś
        słodkiego (nie piszę o owocach), jest prawie pewne, że nie zje głównego
        posiłku )albo i dwóch). Mnie to nie odpowiada. W przypadku gdyby moje dziecko
        jadło tyle, co to opisane w poście - afery bym nie robiła. Choć uwazam, że to
        matka powinna decydowac o porach i formie posiłków.
    • janeczka79 Podsuń im pomysł... 21.06.07, 10:57
      Jeśli uważają, że głodzisz dziecko, zaproponuj, by zgłosiły ów fakt do opieki
      społecznej, bo w końcu nie można biernie się przyglądać, jak tak wyrodna matka
      głodzi dzieckowink

      Serio piszę...ciekawi mnie ich mina wobec tej propozycji.

      Ja miałam takie problemy i dopiero izolacja pomogławink
    • ma.pi Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 16:43
      maniu111 napisała:

      > dzisiaj jak nigdy obydwie babcie przyszły nas odwiedzić.córka (prawie 12 m-cy)
      > ledwo zjadła obiad, a już jedna babusia podsuwa jej nektarynke,za chwile
      > druga arbuza,potem drożdżówke,wafelka,wiśnie.tłumacze,żeby przestały bo potem
      > mała będzie grymasić przy kolacji,ale one dalej swoje.mówią,że ja to dziecko
      > głodze,a ona tak pieknie je.fakt,je ładnie,ale brzuszka nie ma jak wiaderko i
      > po kaszce na kolacje zwymiotowała na czyściutka piżamkę.tylko tego to już
      > babcie nie widziały.przez całą wizyte babcie mnie atakowały, pouczały a ja
      > tylko słuchałam.chodzi mi o to,czy wy też pozostajecie bierne gdy ktoś robi
      > coś nie po waszej myśli,sforuje,poucza,a wy wiecie że i tak nie ma racji?

      Jakby mi babcie tak dziecko nakarmily to juz bym kaszki na kolacje nie dawala,
      bo niewidzialabym potrzeby.

      Pozdr.
      • maniu111 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 22:07
        dzisiaj musiałam isć do lekarza i zostawiłam małą pod opieką jednej z
        babć.kiedy wróciłam,babcia oznajmiła ze niczym małej nie dokarmiała,chociaż kto
        ja tam wie.a jak jej opowiedziłam wczorjszą historię to odpowiedziała,że mała
        zwymiotowała bo na siłę kładłam ja spac,że źle robię, bo powinnam najpierw ją
        wykąpać a potem nakarmić i lulu.a tak to jej sie w brzuchu przewraca.
        • bgwd14 Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 22:23
          myelegans napisała:
          "babcia amerykanska zawsze (no prawie smile zawsze pytala, czy i co moze,"

          Hmmm...nawet nie wiedziałam, że ze mnie też taka amerykańska babciasmile

          Jestem babcią, ale nigdy nie robię nic, czego nie życzyliby sobie rodzice.
          Wiem, że oni na pewno wiedzą, co jest dla ich dziecka najlepsze.
    • mijaczek Re: jak reagujecie w takiej sytuacji 21.06.07, 22:53
      no ty za to sie idealnie zachowalas. dokladnie tak jak one. pod korek
      zatankowalas dziecko kaszka i zdziwilas, ze sie puscilo pawia. trzeba bylo dac
      spokoj i pozwolic dziecku strawic to, co mialo w brzuchu, a ze syfiasto i malo
      tresciwie? no coz... babcie nakarmily, trzeba bylo odpuscic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja