Chłopak bije dziewczyne-reagować?

21.06.07, 10:59
Byłam ostatnio swiadkiem pewnej scenki. Najpierw para się kłuciła, potem się
poszarpali ale byłam w innym pomieszczeniu i nie reagowałam. Potem, gdy
rozmawiałam z dziewczyną przyszedł ten chłopak, zwyzywał ją poczym zaczoł
ciągnąć za włosy i wyganiać. Szok. Złapałam go za reke, rozdzieliłam i
kazałam mu się wynosić. Do dziewczyny tylko powiedziałam zeby go sobie
odpuściła. Na drugi dzień awantura bo facet wyskoczył do mnie z ryjem że mam
się nie wtrącać do ich prywatnych spraw. Niby racja ale jakie to prywatne gdy
tak sie zachowują w mojej obecności? Przy dzieciach?
    • bri Re: Chłopak bije dziewczyne-reagować? 21.06.07, 11:02
      O, zdecydowanie bym w takiej sytuacji zareagowała. Gdzie to sie działo?
    • emilly4 Re: Chłopak bije dziewczyne-reagować? 21.06.07, 11:02
      A gdzie oni sie tak zachowywali?? Oczywiscie powinnas ostrzec ta
      dziewczyne,twoja nie twoja sprawa,ale niech sie cos stanie,a bedziesz tonac w
      wyrzutach sumienia-sprobowac nic nie zaszkodzi prawda?
      • chipsi Re: Chłopak bije dziewczyne-reagować? 21.06.07, 11:24
        W Naszym domu, bo to mój brat się okazał takim palantem. Niechce gó..arza znac!
        • bri Re: Chłopak bije dziewczyne-reagować? 21.06.07, 11:28
          Niezły braciszek. Na Twoim miejscu wzięłabym jego dziewczynę na szkolenie.
          Jeśli chce z nim być to musi mu uświadomić, że takie zachowania są
          niedopuszczalne.
        • sir.vimes Braciszek młodszy? 21.06.07, 11:35
          Wytłumacz mu, że to się może skończyć w sądzie. I , że kłamać w jego obronie
          napewno nie będziesz.
          • emilly4 A moze inaczej?? 21.06.07, 11:42
            Moim zdaniem takie naskakiwanie na brata w NICZYM NIE POMOZE!!! Chlopak tylko
            ci odpowie zebys wyp... i ze to nie Twoja sprawa. Wez brata w obroty,postaw mu
            kawe,piwko-co tylko lubi(wiesz musisz byc milutka bo inaczej niciz planusmile) i
            POGADAJ NA SPOKOJNIE. Cos musi byc nie tak z Twoim bratem,skoro tak sie
            zachowuje,a moze jest chory?moze ma jakies problemy,z ktorymi nie potrafi sobie
            poradzic?? Moze ktos sie nad nim znecal psychicznie,fizycznie i dlatego on sam
            sie tak zachowuje?? A moze po prostu wyrzadzanie komus krzywdy sprawia mu
            ogromna satysfakcje?? Czy kiedys miedzy wami-jak to z rodzenstwami
            bywa,zdarzaly sie takie sytuacje,ze brat ciebie bil,byl zloscliwy itp????
            Postaraj sie -przeciez to Twoj brat!
            • triss_merigold6 Upał zaszkodził? 21.06.07, 11:54
              Facet leje damę bez skrępowania a ona ma pytać czy braciszek ma powód?
              Każde rodzeństwo się tłucze ale nie znaczy to, że mają prawo bić swoich
              partnerów życiowych.
              • emilly4 Re: Upał zaszkodził? 21.06.07, 12:05
                triss_merigold6 napisała:

                > Facet leje damę bez skrępowania a ona ma pytać czy braciszek ma powód?
                > Każde rodzeństwo się tłucze ale nie znaczy to, że mają prawo bić swoich
                > partnerów życiowych.


                A DLACZEGO NIE?? Rece komus odpadna jesli zadadza pytanie?? A moze lepiej jest
                dawac bratu wiecej powodow do wyzywania sie na dziewczynie??
                Najlepiej od razu skopac gnoja,opluc i wydac wyrok. "BRAWO!!"
                • triss_merigold6 Re: Upał zaszkodził? 21.06.07, 12:09
                  Hm... zadać pytanie "Czemu bijesz Asię/Basię/Jolę?" A jak odpowie "Bo to zła
                  kobieta i zasłużyła" to drążyć i uświadamiać, że brzydko?
                  Wiesz, przemoc jest karalna. Gdyby pobił obcą panią to poszedłby siedzieć na
                  100%. I lepiej walnąć takim tekstem brata między oczy niż później raz w
                  miesiącu chodzić na widzenia jak pani bita wreszcie wezwie policję i założy
                  sprawę.
                • bri Re: Upał zaszkodził? 21.06.07, 12:58
                  Nie ma prawa jej bić niezależnie od motywacji, powodów osobistych itd. Nie
                  sądzę jednak, żeby rozmowa cokolwiek mu uświadomiła; szczególnie z wyrozumiałą
                  siostrzyczką.
              • sir.vimes Heheh 21.06.07, 12:06
                i jeszcze ona ma się starać i przymilać do brata... ROTFL
                • triss_merigold6 Re: Heheh 21.06.07, 12:09
                  Żeby i jej nie wklepał z tych nerwów.
                  • emilly4 Nie ,no najlepiej... 21.06.07, 12:22
                    siedziec za sciana i sluchac scen bojki wlasnego brata i tej dziewczyny. A nie
                    lepiej jest sprobowac?? Naprawde nie rozumiem waszego rozumowania uncertain
                    • triss_merigold6 Re: Nie ,no najlepiej... 21.06.07, 12:32
                      No właśnie pani spróbowała im przerwać tę rozrywkę i dostała opeer od brata za
                      wtrącanie się.
                    • sir.vimes Czego nie rozumiesz? 21.06.07, 12:39
                      Że siostra powinna bratu wytłumaczyć bez podchodów, piwka i przymilania się ,
                      że bicie dziewczyny może skończyć się w sądzie? I, że go potępia? I , że g. ją
                      obchodzą "powody" tego bicia?
                      • emilly4 Re: Czego nie rozumiesz? 21.06.07, 12:48
                        "Ze bicie dziewczyny moze skonczyc sie w sadzie?",to chyba nie jest jeden z
                        glownych powodow dla ktorych owy brat powinien przestac bic swoja
                        dziewczyne.Ten koles nie robi tego nawet po kryjomu,ale przy siostrze. Cos musi
                        byc z nim bardzo nie tak,i moze nie jest to tylko wplyw "teledyskow" i "hip-
                        hopu",a moze i narkotykow?? Ludzie na dragach(szczegolnie na koksach)robia
                        takie rzeczy i nic ich nie obchodzi bol jaki sprawiaja drugiej osobie,ani
                        otoczenie w jakim sie znajduja.
                        Pytanie do siostry chlopaka,czy on zawszze sie tak zachowywal,czy dopiero
                        niedawno mu odj...lo??
                        • chipsi Re: Czego nie rozumiesz? 21.06.07, 12:51
                          emilly4 napisała:

                          > Pytanie do siostry chlopaka,czy on zawszze sie tak zachowywal,czy dopiero
                          > niedawno mu odj...lo??

                          Wydaje mi się że zawsze był dość nerwowy. Miał nawet problemy z prawem z powodu
                          bijatyk z kumlami. Łudziłam się że to tak tylko miedzy nimi, jak to czasem
                          chłopcy ale teraz juz nie jest chłopcem a ona nie jest jego kumplem.
                          • sir.vimes Zasugeruj mu terapię 21.06.07, 13:03
                            "Miał nawet problemy z prawem z powodu
                            bijatyk z kumlami"

                            Istnieją różne warsztaty dla osób mających problem z agresją . A on ma spory
                            problem.
                            • sir.vimes A co do jego dziewczyny 21.06.07, 13:06
                              Warto by wiedział, że nie jest rzeczą , jego własnością z którą może zrobić co
                              chce - a ty masz się nie wtrącać.

                              Ja bym z nią pogadała - i jeżeli dziewczyna w ogóle chce z nim zostać ,
                              wspieraj ją! Niech mu postawi ultimatum - albo terapia, albo koniec. On musi
                              wiedzieć , ze to JEGO problem, nie jej lub twój.
          • ada9611 Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 11:43
            Chipsi ,podaje ci reke ,bo ja ,takiego ,palanta brata tez mam ,mlodszy
            braciszek okazal sie damskim bokserem ,co za padlizna.w zyciu bym tego nie
            podejrzewalam,co dalej?nie wiem,naprawde nie wiem,bratowa powinna cos w tej
            sprawie zrobic ,ile ja moge do niego mu tlumaczyc,moze gno..kowi tak porzadnie
            wlac?aby sam poczul?najgorsze ,jakim trzeba byc tchorzem aby lac kobiete,niech
            sie ida wyzyc na silownie.
            • bri Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 11:53
              Bo tu nic nie da tłumaczenie jemu. On musi poczuć konsekwencje swojego
              zachowania. Musi znieść to, że ta dziewczyna go porzuci/ew. musi przeżyć
              przesłuchanie na policji/tudzież dostać w mordę od np. brata tej dziewczyny.

              Tłumaczyć to trzeba tej dziewczynie, z którą się spotyka, że pozwalając na
              takie traktowanie siebie robi z siebie szmatę i funduje niezbyt miłe życie
              sobie i swoim ewentualnym dzieciom.

              Proponuję dać jej w prezencie książkę "Zawsze bezpieczna" i przypilnować, żeby
              przeczytała.
            • edycia_s Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:05
              Ada, ja przepraszam, ale Twoj braciszek wali bratowa, ale z domu tego nie
              wyniosl, rozumiem.
              Bo tak mnie zaintrygowalo, bo teoria psychologow mowi, ze wzorce agresywne
              wynosi sie z domu.
              A jesli nie z domu, to skad mu sie to bierze???
              • sir.vimes Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:08
                "A jesli nie z domu, to skad mu sie to bierze???"

                Z otoczenia chociażby; z oglądania gupich teledyskówwink, ze słuchania hiphopuwink,
                z przykładu kolegów.

                NIE WSZYSTKO JEST WINĄ RODZINY.
                • triss_merigold6 Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:11
                  Głupich. Sorry, ale mnie ukłuło w oczko.
                  Wzorców społecznych przyzwalających na ustawienie kobiety do pionu jest
                  mnóstwo, niekoniecznie z domu się takie wynosi.
                  • sir.vimes Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:34
                    Gupich jest celowo - może pamiętasz komiksy Szarloty Pawel? Tam co i rusz ktoś
                    do kogoś zwracał sie per "GUPI ryjku" i tym podobne. Spodobało mi się i tak mam.

                    A co do wzorców - masz rację.
                • emilly4 Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:25
                  sir.vimes napisała:

                  > "A jesli nie z domu, to skad mu sie to bierze???"
                  >
                  > Z otoczenia chociażby; z oglądania gupich teledyskówwink, ze słuchania
                  hiphopuwink,
                  >
                  > z przykładu kolegów.
                  >
                  > NIE WSZYSTKO JEST WINĄ RODZINY.
                  No prosze sie!! To ile ci wasi bracia maja lat,dwanascie??
                  • triss_merigold6 Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:31
                    Dzięki Bogu nie mam brata...
                    • sir.vimes Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:37
                      A mojej rodziny problem przemocy nie dotyczy.

                      Ale wzorce NAPRAWDĘ nie biorą się tylko z rodziny.
                      Biorą się przede wszystkim z KULTURY (czyli tego co nas otacza - gazet,
                      literatury, filmów, seriali, zachowań wokół, kościołów) - odporność na złe
                      wzorce, niestety, nie do końca zależy od wieku.
                      • chipsi Re: Braciszek młodszy? 21.06.07, 12:48
                        Dokładnie. Mój ojciec w życiu na matke ręki nie podniósł. Dziadek na babcię to
                        nawet nie krzyknoł głośniej. Może tylko tyle że tata go zawsze rozpieszczał i
                        na zbyt wiele pozwalał. Kumpli ma okropnych ale z tego co widzę to on jest z
                        nich najgorszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja