Rozbawiła mnie moja 4-latka

23.06.07, 12:36
Chciałam wyjść z pokoju z niespełna 4-tygodniową drugą córcią, a w progu tego
pokoju moja pierworodna 4-letnia na niby łowiła ryby(na niby urwał jej się
sum). Zatarsaowała wyjście nie tylko sobą, ale i wędką-zabawką (którą sprawił
jej tata, zapalony wędkarz), swoim rowerkiem (rowerkiem "przyjechała" na ryby)
i torebką z gumkami do włosków; to były robaki, zanęta i haczyki. Poprosiłam,
żeby połowiła w progu swojego pokoju. Stwierdziła, że nie przeniesie się, bo
tam nie ma ryb smileDawajcie jakieś zabawne historyjki, których autorami są
Wasze dzieci. Pośmiejmy się!
    • jktasp Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 23.06.07, 12:48
      Mój 3-latek, ogólnie mówi niewiele, choć zna dużo piosenek, wierszyków i umie
      liczyć. Lubi oglądać discovery civilization i travel&living.Na civilization
      szedł program o kobietach w starożytnym Egipcie.Młody nic nie mówi ,słucha
      jak "żaba grzmotu", pod koniec progreamu westchnął z rozrzewnieniem: "MOJE
      KOBIETY"...
      • maja_i_julka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 23.06.07, 17:58
        moja 2-letnia coreczka zobaczyla mnie z kolczykami i mowi: julka tez julka tez!
        wiec jej tlumacze,ze mama ma dziurki w uszach, a julka nie... po chwili
        przyszla do mnie z plastikowymi zabawkowymi nozyczkami i mowi - ciach ciach
        dziurki julka smile
        • tyssia Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 23.06.07, 18:23
          hahahaha dobre zwłaszcza o kolczykachsmile
          • reniuta67 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 23.06.07, 22:29
            Na bardzo niskim tarasie siedzi nasza kotka .Nagle moja 3 letnia wtedy Majka
            podbiega do niej , bierze ja na rece i zrzuca z tego tarasu.Pytam sie dlaczego,
            A ona : " Ja ją zrzucilam zeby nie spadla!".
    • renkag Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 23.06.07, 23:20
      1. Gramy z 5-latką w zgadywanki - ma za zadanie odgadnąć brukselkę (której ja
      nie cierpię a ona uwielbia). No i doszła już do tego, że kapusta - ja jej
      podpowiadam, że tak kapusta, ale taki specjalny gatunek, który uwielbia jeść z
      tatą. Nagle oczy jej zabłysły: - "śledzie!"
      2. Z tą samą córką pogadanki religijne (chodzi w przedszkolu). Gadamy o Matce
      Boskiej, a Ola - ale poczekaj, tam jeszcze taki CHłOPAK był - Jezus (spojrzenie
      przedszkolaka smile). Kiedyś też chciała mi opowiedzieć, że coś było na religii i
      nie pamiętała nazwy i mówi "no pani mówiła na tym, no takim podobnym do
      logopedii...).
      Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam spojrzeniem mojego dziecka na religię smile
      Ale jej teksty mnie zastanawiają czasami czy przedszkolaki nie za młode na naukę
      religii.
    • poccnr Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 24.06.07, 08:21
      Wczoraj wieczorem wsadziłam małego (9mies.)do brodzika-dalam zabawiki-spokojnie
      okąpałam gdy ten zaabsorbował się zabawą,myślę sobię "skoro tak fajnie się
      baiwisz-nachylę się i umyję sobie głowę.Gdy tak spłukuję szampon z głowy-słyszę
      nad sobą "łuu łłuu uuu" podnoszę oczy ociekające wodą-a ten ...sprawil sobie
      Mikołajową brodę-cala broda i nad usteczkami w białej pianie, a tu "łuu uu"-w
      jego języku miało chyba znaczyć "mamo patrz jestem czerwcowym Mikołajem!"Mój
      mały Przencik! " big_grin
      Pozdrawiam!
      P.Sbig_grinobry pomysł z tym tematem wink
      • roksanaa22 zagroził:P... 24.06.07, 10:58
        Mój syn(wtedy 3,5 roku)zle się zachowywał więc na niego nakrzyczałam i
        zagroziłam szlabanem na bajkę,a on odpowiedział mi:
        NIE MÓW DO MNIE TAKIM TONEM BO SIĘ ZARAZ WYPROWADZISZ!!!
        smile
    • mathiola mój 5-latek mnie codziennie rozbawia 24.06.07, 17:13
      Np. wczoraj - wyszedł na dwór z książką, nie zauważyłam tego faktu - a była to
      encyklopedia dinozaurów, za którą wybuliłam niedawno 50 zł. Kiedy czas był do
      domu, wołam go z balkonu. Chłopcy na podwórku mówią, że szuka książki. Jakiej
      książki? - pytam syna. No tej z dinozaurami, nie pamiętam gdzie ją zostawiłem -
      Ma się w tej chwili znaleźć i razem do domu! - mówię.
      Nie było go jeszcze z 15 minut, w końcu wchodzi z książką pod pachę. Znalazła
      się? Gdzie była? - pytam. - Zapomniałem że ją zakopałem w piaskownicy, żeby mi
      nie ukradli! - odpowiada syn. smile
      • edytkus Re: mój 5-latek mnie codziennie rozbawia 25.06.07, 04:27
        mathiola napisała:

        > Zapomniałem że ją zakopałem w piaskownicy, żeby mi
        > nie ukradli! - odpowiada syn. smile

        ja tak kiedys zakopalam zestaw nowych zabawek bo musialam pojsc do domu zrobic siusiu (nie chcialo
        mi sie niesc na ostatnie pietro w bloku skoro i tak mialam zaraz wrocic), no i po powrocie juz ich nie
        znalazlam - nie wiem czy ktos wykopal czy tak dobrze zakopalam wink))


        dzisiaj moja prawie piecioletnia corka podbiega zaaobsorbowana z komarem wklutym w jej ramie -
        mamo! mamo! popatrz jaki mily robak, lubi mnie!
        • dorotamakota1 Re: mój 5-latek mnie codziennie rozbawia 28.06.07, 13:34
          Ja kiedyś zakopałam buta. Później była zabawa w odnajdywanie. But się nie
          znalazł więc mama kupiła mi drugą parę. Jaka radość była mojej mamy gdy
          powtórzyliśmy z bratem zabawę z tym samym skutkiem...
    • gblu Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 25.06.07, 10:36
      Leżał telefon na stole. Włączyła się wibracja.
      Mój mąż mówi: O sms przyszedł.
      Na co moja córcia (1,5 r.) biegnie do drzwi wejściowych i rozczarowana rozkłada
      ręce: Nie ma, nie ma...
      • zonka77 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 25.06.07, 10:48
        hahahahaaaaaaaaaa
        Uśmialam się z wibracji heheheheeeee
      • pppolonistka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 27.06.07, 18:41
        To dobre!
    • bri Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 25.06.07, 11:31
      Córka, lat 2 i 4 miesiące.

      Tatuś: Czas już spać.
      Córka: Nie mogę iść spać.
      T: A dlaczego.
      C: Bo jest czerwone światło.
      T: To kiedy będziesz mogła iść spać?
      C: Jak się zapali zielone.
      • mamab26 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 25.06.07, 14:28
        bri napisała:

        > Córka, lat 2 i 4 miesiące.
        >
        > Tatuś: Czas już spać.
        > Córka: Nie mogę iść spać.
        > T: A dlaczego.
        > C: Bo jest czerwone światło.
        > T: To kiedy będziesz mogła iść spać?
        > C: Jak się zapali zielone.

        Taaaa .... skądś to znam smile
        Mój Bartek średnio 30 razy dziennie mówi jak go o coś proszę "teraz nie
        mogę ,mam czerwone światło" .A jak pytam kiedy będzie zielone ,to mówi ,że
        jutro...hehe
        Może i śmieszne ,ale do nerwicy już mnie zaczyna to jego opóźnianie
        doprowadzać uncertain

        Scenka u babci
        Babcia:
        -jak nie dasz buziaka ,to następnym razem cię nie wpuszczę
        Bartek:
        -a jak tak będziesz do mnie mówić ,to dostaniesz w pałę...

        Rany boskie ,gdzie on to usłyszał?


        Przy kolacji (Mały nie chce jeść)

        Bartek:
        -boli mnie gardło , boli mnie brzuch , boli mnie noga , boli mnie buzia , boli
        mnie ucho ,
        Ja:
        -ok.jak cię boli ,to nie muszisz jeść.powiedz tylko mamusi ,co cię naprawdę boli
        Bartek:
        -a nic już

        Ta sama kolacja ,chwilkę później
        Bartek:
        -chciałem obiadek ,albo nie ,chciałem śniadanko
        Ja (lekko wyprowadzona z równowagi):
        -jedz ,teraz jest kolacja
        Bartek:
        -śniadanka robisz lepsze
    • jktasp mój 3 - latek 25.06.07, 11:52
      Śpiewa: mam chusteczkę haftowaną.....
      ...tego lubię, tego ...pocałujta w usta wójtasmile))
      • ammam Re: mój 3 - latek 25.06.07, 17:19
        mój 3 latek rozsypuje piasek po trawie, strofowany przez ojca jedzącego obiad
        na dworze odwraca sie do niego i mówi :
        - Ty się nie odzywaj tylko jedz.
        • pppolonistka Re: mój 3 - latek 27.06.07, 18:42
          Fajne
    • renkag Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 25.06.07, 19:19
      Wczoraj wybieramy się z mężem do teatru, córka 5,5 pyta, na co idziemy
      (Tiramisu), a o czym to jest? Odpowiadam: o takich paniach, które pracują w
      agencji reklamowej. Córka: A, Superagentki, to wiem smile
    • pppolonistka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 27.06.07, 18:46
      Dzisiaj córcia nam posoliła cukier...
      Pamiętam, jak miała może półtora roku, może ze 2 latka i pokłóciła się ze mną.
      Zmywałam podlogę. Miałam już sporą część zmytą, a Mała w tę i z powrotem
      maszerowała właśnie tam, gdzie umyłam; przenosiła zabawki.Zwróciłam jej uwagę
      stanowczym tonem, żeby nie chodziła po mokrym.Zatrzymała się, zmierzyła mnie
      wzrokiem i z pretensją: "Byłam fłuwała?"
      • matizka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 27.06.07, 22:18
        A moja trzyletnia córka ma hopla na punkcie braciszka. Najpierw martwiła się jak on wyjdzie z brzuszka i myślała, że buzią. Nie miałam jakoś odwagi wytłumaczyć jak naprawdę (bałam się, że może będzie się bała, że u niej też tak będzie) aż pewnego dnia wykrzyknęła: "mamo, juz wiem, on wyjdzie pupcią, to wspaniale mamo" i rzuciła mi się w objęcia. Nikt jej nic nie mówił, sama wymysliła. A ostatnio mówi: mamo, kiedy ten braciszek w końcu wyjdzie, mamo, zdejmij juz te majtki !"

        Powaliła mnie smile
        • pppolonistka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 09:14
          Ale fajna panna!
          Gdy byłam w ciąży, to mówiłam swojej, że dzidzia się urodzi, gdy będzie ciepło
          (miałam termin na 3 czerwca b.r.). Mała po obudzeniu zaraz szorowała na balkon
          i kiedy poczuła chłód, zawiedziona mówiła:"I znowu jest zimno, i znowu nie
          będzie dzidzi".
    • mamamisia6 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 12:27
      Uczyłam kiedyś mojego Mateusza wierszyka, miał chyba trzy latka- bardzo
      niewiele mówił, a to co mówił to zniekształcał. Proszę go żeby powtórzył :
      Wlazł kotek na płotek - a Mateusz powtórzył - Cici miau opa na mur.
      W życiu bym nie wpadła że to może tak brzmieć - w sumie to samo.
    • aanikka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 12:40
      Byliśmy w pizzerni. Mojego wówczas 3,5 latka wysłałam po soczek, dałam mu
      odliczone pieniądze. Wrócił z soczkiem w garści i mówi: "Dałem 5 złotych!" Na
      moje zdziwione: "Ooo, to dużo!" szybko zaripostował: "chcieli 6!".

      W trakcie zabawy w naukę literek: "Jakie to jest zwierzątko? Na literkę Ł? -
      łosioł.
    • gosiuniek1 mój synek gdy miał 3,5 roku 28.06.07, 13:03
      uwielbiał oglądac wesela - bez znaczenia czje one były, wazne było tylko czy
      jest tam on. pewnego dnia włączył kasetę ze ślubem kuzynki męża sprzed 6 lat.
      czekał i czekał i nic. nie było szymka. po 30 minutach przyszedł do mnie z
      pytaniem dlaczego go tam brakuje? zaczęłam mu tłumaczyć że jeszcze go nie było
      na świecie. wtedy on zapytał gdzie był - na to ja, roztropna matka - w moim
      brzuszku. gdy to usłyszał zaczął przeraźliwie płakać i z żalem w głosie:
      ZJADŁAŚ MNIE! JAK TY MOGŁAŚ TO ZROBIĆ?! smile
      • dorotamakota1 Re: mój synek gdy miał 3,5 roku 28.06.07, 13:44
        A propos jedzenia:

        Mój 3 latek ma oooogromną wyobraźnię. Zdarza mu się w kieszeniach nosić na niby
        różne rzeczy.
        Pewnego dnia podsunął mi pustą garstkę i mówi do mnie masz mamusiu. Ja na to
        dziękuję i do buzi wkładam. Hmm jakie pyszne mówię. A mały stoi buźka w
        podkówkę, łzy w oczach. Ja na to co ci się stało. A on, że to były smerfy.


        Kiedyś naopowiadał teściowej, że tatuś bije mamusie. Zademonstrował jak itp.
        Ile mieliśmy śmiechu gdy teściowa poważnie rozmawiała z mężem.
        Skąd u niego taka wyobraźnia?
    • femme_fatale13 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 13:47
      Moja 2,5 latka robila śmiesznych rzeczy całe mnóstwo ale taka ostatnią
      najbardziej rozbrajającą było mówienie na liska chytruska lisek ku.tas nie mamy
      pojęcia skąd się wzieło ale nawet i sens oddajesmile
    • endzi11 Polecam to forum:) 28.06.07, 14:02
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=43710
    • gan33 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 16:29
      Mój synek 5,5 roku (niejadek) siedzi nad kolacją. Weszłam do niego i z żlem
      mówię :-"Przecież nic nie zjadłeś odkąd wyszłam."
      Na to młody:-"Bo tatuś mnie nie namawia"
      - "A jak ma cię namawiać?"
      - " No niech mówi, jedz synek , jedz synek... i tak cały czas."
      • pppolonistka Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 18:15
        Skąd ja znam takie "molestowanie" przy jedzeniu...
        Moja dziś błysnęła skromnością:"Lustereczko, lustereczko, powiedz przecie, kto
        jest najpiękniejszy na świecie?" Oczywiście ona! Okazała się też rezolutna. W
        zamrażarce znalazła Big Milka. Powiedziałam, że to mój lód, na co ona: "Ty nie
        możesz jeść lodów, bo jak zjesz, to dzidzia będzie miała krosty na
        buzi"(dzidzia to 32-dniowa nasza druga pociecha).No i zjadła mój lód...
        • agazat Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 28.06.07, 23:23
          Moja kolezanka i jej corka (wtedy chyba 4-ro czy 5-cioletnia) w samochodzie przy
          przejezdzie kolejowym. Szlaban zamkniety, przejezdza pociad towarowy.
          Mala Iga pyta - Mamo, a co wioza w tym pociagu??
          Kolezanka - Nie wiem, moze zlom.
          Iga, po chwili namyslu - Ale co zlom?? Zlom kobiete??
    • ollik83 Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 29.06.07, 10:19
      wczoraj usłyszałam to od mojej promotorki i do dziś sie śmieje. pod UMCSem jest ogromny pomnik Skłodowskiej. Moja promotorka wybrała się kiedyś na uczelnie z trójką swoich malutkich dzieci. dzieci, gdy zobaczyły pomnik, natychmiast uklękły i odmówiły zdrowaśkęsmile(pani katechetka w przedszkolu im powiedziała,ze trzeba sie modlić pod figuramismile
    • chipsi Re: Rozbawiła mnie moja 4-latka 29.06.07, 11:36
      Koleżanka usypiała syna (2,5). Przy łóżeczku stoi jego kuzyn (3,5). Koleżanka
      tłumaczy że teraz bedzie małemu spiewać kołysanki. Kuzynek że on tez pośpiewa.
      I zaspiewał "Polska gola". Z usypiania nici smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja