Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie?

23.06.07, 14:03
Nie cierpię szpitali, więc taką podjęłam decyzje. Moja mama ma znajomą
położną, dziś ma z nią rozmiawiac na temat jej przyjścia do nas na poród i
tak mnie naszło, zeby Was też spytać o zdanie. Mama raczej jest przeciwna,
ale to chyba wina mojego męża, który jak o tym usłyszał, to dostał jakiegoś
ataku. Wszystkich znów nastawia przeciwko mnie, zeby mi to z głowy wybić, a
ja nie chce przechodzić znów tego koszmaru, co przedtem. W szpitalu jest
okropnie,a dom to ostoja i bezpieczenstwo.

Pozdrawiam!
    • 76kitka Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 14:11
      Moja koleżanka rodziła w domu, ciąża była prawidłowa, położna doświadczona, wszystko poszło bardzo dobrze. Bardzo sobie poród w domu chwali.
    • beem3 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 14:17
      no,dla ciebie dom to ostoja i bezpieczenstwo,a dla maluszka? Nie wiem,jak to
      sie rozgrywa w takim przypadku,ale co z lekarzem,ktory obejrzy dziecko,przebada-
      nie podwazam kompetencji poloznej,ale to polozna,nie neonatolog
      poza tym na taki porod musi Ci chyba pozwolic ginekolog-nie ma problemu,jesli
      nic sie nie dzieje(i oby sie nie działo) ale to przede wszystkim jego powinnas
      słuchac w tej kwestii
      a mama z mezem-na pewno nie chce dla ciebie zle-wprost przeciwnie-odradzaja,bo
      jednak bilans dla "dwojga" korzystniej wypada na rzecz porodu w szpitalu

      dla mnie komfort i bezpieczenstwo jest wazny ,ale najwazniejsze bezpieczenstwo
      i zdrowie dziecka
    • gosiabebe Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 14:20
      ja bym sie nigdy nie zdecydowała ale jesli ktos chce to proszę bardzo,nie
      uwazam tego za jakąs fanaberie
      • guderianka Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:02
        dla mnie to nieodpowiedzialne
        nie zdecydowałabym sie

        może poszukaj dobrego szpitala?
      • yoggi87 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:18
        Nie uwazam tego za jakies dziwactwo, wrecz przeciwnie, moze byc pieknie w
        zaciszu domu urodzic dziecko, ale ja bym sie nie odwazyla, balabym sie, ze beda
        jakies komplikacvje i na pomoc bedzie za pozno. Lepiej wybrac dobry szpiatal.
    • g0sik Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:07
      Ja nigdy bym się nie zdecydowała. W przypadku komplikacji dziecko może nie mieć
      szans na przeżycie.
      • superslaw Re: A mnie zastanawia coś innego 23.06.07, 15:09
        Masz 4,5 miesięcznego synka i już bedziesz rodzić nastepne dziecko???Chyba że
        cos przeoczyłam w poscie...jeśli tak to przepraszam...
        • agata7712 Re: A mnie zastanawia coś innego 23.06.07, 15:43
          Hmm, nie takie już, jestem we wczesnej ciąży, własnie nie wiem, czemu mi sie
          nie dopisal w profilu suwaczek, wkleiłam w sygnaturke i powinny być 2. Musze
          sprawdzić.
      • l.e.a Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:11
        Musisz sobie na kartce wypisać wszystkie punkty za i przeciw, dobrze by było
        mieć lekarza pod ręka mimo wszystko. Gdyby nie szybka interwencja lekarzy nie
        żyłabym dziś ani ja ani moje dziecko... nie wyobrażam sobie rodzić poza
        szpitalem
    • bea116 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:10
      dom to ostoja i bezpieczeństwo dopóki wszystko jest OK... a co będzie jeśli nagle pojawią się komplikacje i trzeba będzie np. wykonać cc albo stan dziecka nie będzie idealny? dobry przebieg ciąży nie gwarantuje w 100% braku powikłań, transport do szpitala trochę zajmie, nawet karetką R, a czasami liczą się minuty... chyba bym nie ryzykowała
    • bj32 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:14
      Ja na własny użytek nie zdecydowałabym się na poród domowy. Chociaż też
      szpitali nie znoszę. Ale zawsze w razie czego są pod ręką lekarze i maszyny
      rozmaite.
      A mężowi sie nie dziwię - chciał pewnie kumpli na pępkowe zaprosić, a Ty chcesz
      mu zepsuć zabawę...wink
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:44
        Pępkowe? NIEch nie będzie taki chop do przodu, sam sie przyznał, ze kombinował
        z tym dzieckiem, niby zdązył wyskoczyć, a jestem w ciąży, więc chyba coś
        pokombinował, już były o to awantury, więc nie rozdrapuj.
        • bj32 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 18:13
          "niby zdązył wyskoczyć, a jestem w ciąży". Doskonała "metoda antykopcyjna",
          dzęki której mamy tak liczną populacjęwink))
          • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 18:21
            Daj spokój, to by się udało, ale on mnie namawiał na 2 dziecko już jak
            urodziłąm Tosinka, ja nie chciałam, to ' chyba ' sam zaplanował, tak sie
            półsłówkami przyznaje, miał uważać i twierdził najpierw, że uważał i nie wie,
            jak to sie stało, a potem, że jednak specjalnie i tak kręci teraz bo sie boi.
            • benignusia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 23:14
              masz termin na 21 grudnia?????????????????????????????????
              ja mam na 19winkcóra rok,i druga(mamy nadzieje że córa) w drodze
    • malamadre Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:25
      Wierzę, że poród w domu może być fajnym przeżyciem, możliwe, że może być mniej
      stresujący.

      Ja mam takie doświadczenia: ciąża przebiegała prawidłowo, ja zdrowa i w dobrej
      kondycji, dziecko zdrowe, ułożyło się prawidłowo, wszystko super. Podczas porodu
      zaczęły się schody, nie postępowało rozwarcie, a tu już skurcze parte, małemu
      spada tętno, cały czas podłączeni do ktg, parcie co drugi skurcz... Obecność
      położnej, ginekologa i neonatologa była bardzo pomocna w takiej sytuacji - byłam
      spokojna wiedząc, że mamy (ja i dziecko) opiekę na miejscu, w każdej chwili.
      Nie chciałabym rodzić w domu bo bałabym się ryzykować zdrowie (albo i życie)
      mojego dziecka.
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 15:50
        Tutaj masz na pewno racje.
    • 18_lipcowa1 sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 15:45

      Nie mam, nie rodzilam i nie planuje narazie dzieci jednak porodu inaczej sobie
      nie wyobrazam niz tylko w szpitalu, w obecnosci lekarzy, przy dostepie do
      lekow,srodkow i sprzetu w razie czego - ratujacego zycie. Rozne rzeczy sie moga
      przydarzyc podczas i po porodzie i dziecku i matce. Za duze ryzyko, a
      ostatecznie rodzic tam tydzien nie bedziesz, tylko pare- parenascie godzin,
      potem jak nie ma powiklan 2-3 dni i do domu - gdzie mozesz juz spedzic reszte
      zycia i nie wysciubiac nawet nosa ze swojej ostoi.
      Jak na matke jestes nieodpowiedzialna i tyle.
      • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 15:47
        Tiaaaaa ... kolejna idealna, niewiele wystarczy, żeby osądzić, oj niewiele uncertain
        • guderianka Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 15:51
          lipcowa ma rację
          rodzenie w domu bo nie lubi sie szpitala to egoizm. juz lepiej przemęczyc sie w
          imię życia i zdrowia dziecka niż narażać na jego utratę
          a co po porodzie zamierzasz? przeciez w polsce kilka godzin po urodzeniu
          dziecko musi byc zaszczepione , pobiera sie krew na badanie tsh, bada krew pod
          kątem żółtaczki. -to czynności które trzeba wykonac przy każdym noworodku-nawet
          gdy poród odbył sie bez komplikacji. a co gdy trzeba bedzie cię naciąć?-położna
          nie ma kwalifikacji do zszycia przeciez
        • 18_lipcowa1 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 15:53
          agata7712 napisała:

          > Tiaaaaa ... kolejna idealna, niewiele wystarczy, żeby osądzić, oj niewiele uncertain

          Nie wiem co tu idealnego w podejsciu tym ze porod to medyczna sprawa i lepiej
          byc blisko ludzi i sprzetu ktory moze pomoc.
          • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 16:00
            Nic, ale można napisać o tym normalnie w formie dialogu, a nie ocenia ć
            natychmiast moją osobę
            • 18_lipcowa1 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 16:05
              agata7712 napisała:

              > Nic, ale można napisać o tym normalnie w formie dialogu, a nie ocenia ć
              > natychmiast moją osobę


              przepraszam a jak mozna ocenic kobiete ktora niedlugo stanie sie matka i
              podejrzewam ze zdaje sobie sprawe z roznych zagrozen dla niej i dziecka i pisze
              ze chce rodzic w domu bo ...ostoja....
              • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 16:08
                Można pomyśleć, że chce zrobić głupstwo i będąc dobrą osobą próbowac jej
                przemówic do rozsądku nawet. Bardzo sie staram nie oceniać nigdy po pozorach,
                po kilku zdaniach, bo wiem, że mogę komuś tym sprawić przykrość. Jak myślisz,
                jakim człowiekiem jestem? Bo widze do ocen niewiele Ci wystarczy sad
                • 18_lipcowa1 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 16:54
                  agata7712 napisała:

                  > Można pomyśleć, że chce zrobić głupstwo i będąc dobrą osobą próbowac jej
                  > przemówic do rozsądku nawet. Bardzo sie staram nie oceniać nigdy po pozorach,
                  > po kilku zdaniach, bo wiem, że mogę komuś tym sprawić przykrość. Jak myślisz,
                  > jakim człowiekiem jestem? Bo widze do ocen niewiele Ci wystarczy sad


                  Nie wiem, dla mnie to jest oczywista sp[rawa ze matka powinna dbac o
                  bezpieczenstwo dziecka..
        • milka_milka Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 17:48
          Czekaj, a chciałaś tylko poklaskiwania i przytakiwania? Lipcowa ma rację, to
          brak odpowiedzialności i co tu dużo mówić, głupota. Pamiętaj, że odpowiadasz nie
          tylko za siebie, ale i malucha. A jeśli coś pójdzie nie tak i z powodu
          Twojej fanaberii coś stanie się dziecku? Będziesz umiała wziąc na siebie taką
          odpowiedzialność? Swoim życie i zdrowiem możesz szafować, proszę bardzo, ale
          dziecka??!!
          • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 17:56
            A nie można normalnie wyrazić zdania, musisz zawsze zaraz krzyczeć? Spokojnie,
            nie unoś sie, napisałam już dawno, że zrezygnowałam z pomysłu, nawet przyznałam
            sie do błędnego rozumowania nie malże, a Ty teraz będziesz tu mącić i po co?
            Afery chcesz znów wywoływać?
            • milka_milka Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 18:58
              Nie krzyczę (nie pisałam Caps Lockiem), nie chcę wywoływać afer, tylko nie
              czytałam całego wątku. Jeśli zmieniłaś zdanie, zwracam honor, uważam, że
              postępujesz rozsądnie. Po prostu na bazie własnych doświadczeń z porodu, gdy
              słyszę o porodach domowych, nóż mi się w kieszeni otwiera.
              • tora99 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 19:50
                kilka wykrzyknikow na koncu zdania to wlasnie krzyk w necie.

                mieszkam w kanadzie i tutaj rodzenie w domu z polozna nie jest niczym
                niezwyklym. pod warunkiem ze cala ciaza przebiega prawidlowo.
                my rowniez przygotowywalismy sie do domowego porodu, (odbylismy wiele rozmow z
                polozna, sporo czytalismy i ogladalismy filmy z domowych porodow)ale min
                dlatego, ze marta byla przenoszona, wyladowalismy w szpitalu. mielismy cudowna
                polozna, ktora prowadzila cala moja ciaze. ginekologa widzialam raz na poczatku
                ciazy i pozniej, juz przy porodzie, jako, ze porod nie byl latwy.

                drugie dziecko planujemy rodzic w szpitalu (obawiam sie, ze sytuacja moglaby
                sie powtorzyc)

                ale jezeli wszystko przebiega u ciebie dobrze, to czemu nie. na wszelki wypadek
                znalazlabym jednak jakies wyjscie awaryjne. znam pary, ktore rodzily w domu,
                wszyscy wspominaja to jako ogromne przezycie.

                k.
                • milka_milka Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 21:20
                  Cóż, każdy ma prawo do własnego zdania. I dlatego właśnie uważam, że nawet
                  prawidłowa, zdrowa ciąża powinna skończyć się porodem w szpitalu. Kobieta
                  rodząca w domu w imię własnych fanaberii naraża dziecko - to nie jest ani mądre
                  ani rozsądne. Każdy, absolutnie każdy poród może skończyć się koniecznością
                  interwencji lekarskiej i czasem może zabraknąć właśnie tych kilku/kilkunastu
                  minut na dotarcie do szpitala.
                  • tora99 Re: sadze ze jestes bezmyslna 24.06.07, 03:50
                    nie podoba mi sie kiedy piszesz do kogos ze jest bezmyslny bez wczesniejszego
                    zapoznania sie z zagadnieniem, budujac swoje zdanie jedynie o wybujala
                    wyobraznie.

                    pierwsze z brzegu artykuly:

                    <Ewa Janiuk: - Decydują się na nie ludzie z elity. Dobrze wykształceni,
                    odpowiedzialni, tacy, którzy lubią brać sprawy w swoje ręce.> - cytat z tekstu
                    tutaj:
                    www.rodzicpoludzku.pl/przegladprasy/artykul.php?przeglad_prasy_id=5
                    <Domowi rodzice to ludzie na tyle dojrzali, że decydują się pójść inną drogą
                    niż wszyscy, żeby zrealizować marzenia o tym, jak ich dziecko ma przyjść na
                    świat. Z ciekawości zrobiłam kiedyś statystykę dotyczącą ich zawodów i
                    najwięcej było wśród "moich" par psychologów, pedagogów, ludzi związanych z
                    medycyną tradycyjną i niekonwencjonalną oraz artystów. Żadna położna, mając do
                    czynienia z takimi indywidualistami nie musi się obawiać popadnięcia w rutynę!>

                    z tekstu:

                    www.rodzicpoludzku.pl/polozna_n/artykul.php?polozna_konferencje_artykuly_id=13&polozna_konferencja_id=3

                    tu zreszta masz zestawiona statystyke. warto zebys zajrzala zanim zaczniesz w
                    taki sposob zwracac sie do osob bioracych udzial w dyskusji.


                    nie wiem jak to jest w polsce. w kanadzie polozne koncza o tym kierunku studia.


                    • milka_milka Re: sadze ze jestes bezmyslna 24.06.07, 10:55
                      Pokaż mi miejsce, w którym piszę o bezmyślności. Piszę o braku odpowiedzialności
                      i głupocie. I żadne statystyki mnie nie przekonają co do słuszności decyzji.
                      Żadna kobieta, która nie miała komplikacji przy porodzie, gdzie liczą się
                      minuty, nie jest w stanie tego zrozumieć. W imię czego kobieta podejmując taką
                      decyzję, ma prawo narażać dziecko?
                      • tora99 Re: sadze ze jestes bezmyslna 24.06.07, 14:33
                        glupota a bezmyslnosc to chyba slowa o podobnym znaczeniu, prawda?

                        ja mialam komplikacje przy porodzie i u mnie liczyla sie kazda minuta. a mimo
                        to uwazam, ze doswiadczona polozna potrafi przewidziec takie sytuacje i
                        odpowiednio wczesnie pokierowac do szpitala ciezarna. (przeczytaj posty
                        wiecznej gosi) - dlatego tez nie traktuje tego w kategori narazania dziecka a
                        mysle o budowaniu wiezi i rodziny od pierwszych minut zycia.

                        wydaje mi sie ze dalsza dyskusja jest zbedna, nie zrozumiemy sie. tym bardziej,
                        ze argumenty o glupocie i braku odpowiedzialnosci wydaja mi sie malo
                        merytoryczne i nie swiadcza o checi jakiegokolwiek porozumienia.
                        • milka_milka Re: sadze ze jestes bezmyslna 24.06.07, 18:52
                          Sądzisz, że taką rzecz, jak wypadnięcie pępowiny przy porodzie położna jest w
                          stanie przewidzieć? Gdzie w szpitalu z sali porodowej lekarka pędziła przy łóżku
                          rodzącej jadąc na cc z ręką w jej pochwie, aby w trakcie skurczu pępowina się
                          nie zacisnęła, a o życiu i zdrowiu dziecka decydowały minuty. Tego nikt nie jest
                          w stanie przewidzieć, a takie sytuacje zdarzają się wcale nie rzadko.
                          • ma.pi Re: sadze ze jestes bezmyslna 25.06.07, 19:47
                            milka_milka napisała:

                            > Sądzisz, że taką rzecz, jak wypadnięcie pępowiny przy porodzie położna jest w
                            > stanie przewidzieć? Gdzie w szpitalu z sali porodowej lekarka pędziła przy
                            łóżk
                            > u
                            > rodzącej jadąc na cc z ręką w jej pochwie, aby w trakcie skurczu pępowina się
                            > nie zacisnęła, a o życiu i zdrowiu dziecka decydowały minuty. Tego nikt nie
                            jes
                            > t
                            > w stanie przewidzieć, a takie sytuacje zdarzają się wcale nie rzadko.


                            U mnie tez przy porodzie wypadla pepowina i nikt ze mna nie pedzil na sle
                            operacyjna z reka w pochwie. No ale ja rodzilam w Kanadzie, a tutaj jak
                            wszystkim w Polsce wiadomo tylko nieodpowiedzialne polozne pracuje :o)

                            Pozdr.
                        • agazat Re: sadze ze jestes bezmyslna 25.06.07, 14:53
                          tora, ja zgadzam sie z Toba, ale musimy wziac poprawke na polskie warunki. Ja
                          mieszkam w UK i tutaj porod domowy nikogo nie dziwi. Sama planuje urodzenie
                          drugiego dziecka w birth centre prowadzonym wylacznie przez polozne, zadnego
                          lekarza, i bynajmniej nie uwazam sie za osobe glupia czy bezmyslna. Ale mam tez
                          swiadomosc, ze system zngielski dziala inaczej, jest lepiej pod tym wzgledem
                          zorganizowany. Polski byc moze dopiero raczkuje. No i wiekszac ludzi nadal
                          mieszka w blokach, co pewnie tez trzeba wziac pod uwage. I tu wlasnie radzilabym
                          Agacie zorientowac sie dokladnie jak to w PL wyglada od strony technicznej. Moze
                          znalezc matki, ktore rodzily w domu i z nimi podyskutowac.
                          W Uk porod moze sie odbyc w domu, gdy ciaza przebiega bez komplikacji. Obecne sa
                          dwie polozne a najblizszy szpital jest poinformowany o tym i w razie potrzeby
                          nie ma problemu z miejscem w szpitalu czy karetka. W razie najmniejszych
                          watpliwosci polozne po prostu jada z rodzaca do szpitala. Moja pierwsza ciaza
                          przebiegla idealnie. Chcialam urodzic w birth centre, ale niestety rozwarcie zie
                          zatrzymalo i w wodach byla smolka. Kilkanascie minut pozniej bylam w szpitalu,
                          ja i dziecko caly czas pod kontrola. Kto wie, moze teraz sie powtorzy to samo,
                          ale nadal wole te porodowke wlasnie ze wzgledu na nieszpitalna atmosfere, i
                          dlatego rozumiem Agate.
                          Nie nazwalabym jej woli urodzenia dziecka w domu fanaberia. Fanaberia to wedlug
                          mnie chec urodzenia dziecka np na polanie w lesie w otoczeniu przyjaciol, moze
                          na plazy wsrod szumu fal albo w helikopterze. Porod domowy to jedna z opcji,
                          niestety chyba w polskim wydaniu jeszcze mocno niedojrzala.
            • 18_lipcowa1 Re: sadze ze jestes bezmyslna 25.06.07, 09:57
              Wlasnie o to chodzi ze niektorym normalnie do rozumu nie przemowisz.
              Zbesztalam chamsko, zapamietane zostalo_ ZOSTALO. i o to chodzilo.
        • beniusia79 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 19:11
          wystarcza nam twoje poprzenie posty, na ich podstawie mozna cie niestety
          osadzic...
          • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 22:02
            Cóż, wielu jest na świecie ludzi o podobnej do Twojej mentalności, wg. Ciebie
            człwoeik już sie nie może zmienić, Ty już zawsze, cokolwiek bym nie zrobila i
            nie napisala, na zawsze pozostaniesz do mnie zrażona.
            Na szczęscie są też ludzie, których stać na to, żeby dać 2 szanse, wystarczy
            troche wiary w drugiego człowieka.
            • beniusia79 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 22:06
              przykro mi, ale nie wierze, ze ludzie sie z dnia na dzien zmieniaja.
              • agata7712 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 22:08
                Mnie też jest przykro, bo takich jak Ty ludzi jeszcze sporo po świecie chodzi.
                • beniusia79 Re: sadze ze jestes bezmyslna 23.06.07, 22:13
                  a takich jak ty jest cale szczescie mniej... nie dziw sie, ze mam takie
                  podejscie do ciebie. na tym forum jestem od roku, czytalam twoje wszystkie
                  posty-niestety. nie gniewaj sie, ale nie umiem zmienic juz podejscia do ciebie.
                  moze i jestes fajna dziewczyna, moze sie i zmienilac, ale moje podejscie juz
                  sie raczej nie zmieni.
                  • agata7712 czyś ty sie na mnie uwzieła, kobito! 24.06.07, 00:25
                    Nie zmieniaj podejścia, ale bądź łaskawa po mnie nie jeździć za każdym razem,
                    cokolwiek bym nie napisała. Nie odpowiada Ci - nie czytaj, nie pisz, dla Ciebie
                    to rozrywka, a mnie było przykro - pisze BYŁO, bo już mam na Twój temat również
                    wyrobione zdanie, miałam wiele okazji idąc Twoim torem rozumowania smileU Ciebie
                    każdy odpada, kto ma inne zdanie smile
                    • beniusia79 Re: czyś ty sie na mnie uwzieła, kobito! 24.06.07, 07:28
                      tak, tak. bardzo sie przejelam. czytalas moje wszystkie posty? o, to mialas co
                      robic przez kilka godzin smile
                      • agata7712 !!! ważne 25.06.07, 23:29
                        Nie czytalam, Ty za to znasz wszystkie moje na pamięć smile Czekam tylko, aż
                        zaczniesz dziewczynom linki podawać smile
                        Możesz sobie prowadzić swoja ' kampanię ' przeciwko mojej osobie, myślę, że
                        dziewczyny mają własny rozum i nie będą mnie oceniały po kilku wątkach, gdzie
                        być może pewnie palnęłam wiele gaf i głupot nawypisywałam.
          • wjw2 Re: sadze ze jestes bezmyslna 24.06.07, 21:32
            > wystarcza nam twoje poprzenie posty, na ich podstawie mozna cie niestety
            > osadzic...

            A kto tobie i innym dał prawo do osądzania kogokolwiek????

            Osądzać to nas będzie Bóg (jeżeli istnieje) na sądzie ostatecznym

            • beniusia79 Re: sadze ze jestes bezmyslna 25.06.07, 08:54
              nie sposob nie osadzac kogos kto w taki sposob podchodzi do macierzynstwa, np.
              wyjazd w gory 3 tyg po porodzie (bez dziecka), albo picie piwa w ciazy....
              • agata7712 Beniusiu - daj już spokój, naprawde :) 25.06.07, 23:31

    • triss_merigold6 Że to bez sensu 23.06.07, 15:50
      Nigdy bym się nie zdecydowała na poród domowy. To, że narażasz siebie w razie
      komplikacji to drobiazg, gorzej, że narażasz dziecko.
      • agata7712 Re: Że to bez sensu 23.06.07, 15:52
        Macie racje, chyba z tego zrezygnuje, moja mama przyszła i mówi, że tamta babka
        też tak mówiła, że ona sie boi i nie wezmie tego na swoją odpowiedzialność. A
        jaki szpital najlepszy w Łodzi? Najprzyjazniejszy personel?
        • 24lena pomysl fajny,ale 23.06.07, 15:57
          mieszkam w uk,pierwsze dziecko trzeba urodzic w szpitalu,
          ale na drugi porod mozna sie zdecydowac w domu.
          Wszystko wyglada wspaniale,
          spokoj,swoje katy,brak obcych...przytulnie itd...

          ale niewybaczyla bym sobie,gdyby zaczely sie komplikacje przy porodzie,
          albo jezeli tuz po urodzeniu dziecko potrzebowalo by natychmiastowej
          pomocy,sprzetu...i dlatego nie zdecyduje sie rodzic drugiego dziecka w domu,po
          prostu sie boje...a mieszkam 10 minut od szpitala .

          Ja wie,ze takie powiklania i koniecznosci zdazaja sie zadko...ale niedaj
          Panie,trafilo by akurat na mnie....
    • asientos Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 16:53
      nie zdecydowałabym się - pierwsza córeczka urodziła się chora, choć nic na to
      nie wskazywało i , Bogu dzięki, była w szpitalu, bo od razu inkubator itd.
    • necessity Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 16:59
      a jaki koszmar przeszłaś w szpitalu?
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 17:03
        Szykanowanie położnych, bo nie chciałam karmić piersią i wiele innych, nie chce
        do tego wracac, nie mam ochoty zupełnie uncertain
    • kra25 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 17:05
      Dziewczyna z mojej miejscowości zaczeła rodzić w domu bez lekarza i położnej,
      było to trzecie dziecko , zaraz po urodzeniu dziecko zmarło, pogotowie po fakcie
      dojechało.Z tym że ona nie planowała rodzić w domu, dostała skurcze i zaraz się
      zaczął poród.Dobrze że nie decydujesz sie na poród w domu.Pozdrawiam
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 17:37
        Boże, teraz to już na 100% nie!
      • tora99 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 04:08
        no tak, ale ona zdaje sie ze byla zupelnie sama. nie bylo przy niej
        doswiadczonej poloznej, ktora potrafilaby ocenic sytuacje i w razie potrzeby
        pokierowala do szpitala?
    • ania.silenter balabym się komplikacji 23.06.07, 17:37
      nigdy bym się nie zdecydowała (mimo, że też nie cierpię szpitali) bo mam za sobą
      dwa trudne porody (cc) i nie można wykluczyć, że i trzeci taki by był.
      • beniusia79 Re: balabym się komplikacji 23.06.07, 19:05
        a agatko jestes znowu. a myslalam, ze sie obrazilas na nas po tym co
        napisalysmy wtedy jak pytalas sie czy kilka piwek wypitych przez ciezarna
        zaszkodzi dziecku... na twoim miejscu rodzilabym jednak w szpitalu...
        • ola_mk Re: balabym się komplikacji 23.06.07, 19:16
          ja bym się nie zdecydowała,przy moim drugim porodzie pojawiły się
          komplikacje,gdybym rodziła w domu nie byłoby teraz ani mnie ani małego
        • agata7712 Re: balabym się komplikacji 23.06.07, 22:03
          Daruj sobie ten ton, ośmieszasz się tylko.
      • kattkak Re: balabym się komplikacji 23.06.07, 19:22
        podobno porody w domu mają mniejszy odsetek powikłań niż te szpitalne. Porody
        domowe są popularne np. w Holandii.
        Oczywiście nie poleca się im pierworódkom.

        Nasze prababki/ babki rodziły w domach lub w izbach porodowych.
        Z drugiej strony tyle się słyszy że w doskonale wyposażonym szpitalu za późno
        zrobili CC i dziecko urodziło się w zamatwicy.
        Wyprowadźcie mnie z błędu, ale wydaje mi przy porodzie drugiego dziecka bez
        komplikacji, to lekarz nie ma obowiązku pojawić się na porodówce a poród
        odbiera położna.

        Doświadczona położna jest w kontakcie ze szpitalem i pediatrą.

        • nchyb Re: balabym się komplikacji 25.06.07, 14:33
          > Nasze prababki/ babki rodziły w domach lub w izbach porodowych.
          akurat to nie jest argumentem ZA,bo śmiertelność była olbrzymia, zarowno dzieci
          jak i położnic...

          z drugiej strony, ciąża i poród zostały straszliwie zmedykalizowane a położnice
          nie rzadko są wręcz przeszkodą lekarzom i położnym, nic więc dziwnego, że wiele
          kobiet chce uiknąć pobytu w szpitalu...

          Dla mnie dylemat olbrzymi, co lepsze. Jednak ze względu na znieczulenie,bez
          ktrego teraz już sobie porodu u siebie nie wyobrażam, wybrałabym szpital, a nie
          dom...
    • patysiak Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 19:54
      zazdroszcze. tez bym chciala.
    • gacusia1 Odwazna kobieta! 23.06.07, 20:07
      Nigdy nie zdecydowalabym sie na porod w domu.W przypadku jakichkolwiek
      komplikacji przetransportowanie mnie i dziecka albo mnie rodzacej do szpitala
      zabiera cenne minuty.Nigdy!Przenigdy!
    • mi-mili Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 20:34
      osobiście nie zdecydowałabym się, ale słyszałam Duuuużo dobrego o takich
      porodach, wystarczy też trochę poczytać, a jeśli zorganizuje się wszystko w
      odpowiedni sposób, to ryzyko,że coś złego się stanie - maleje
      www.babyboom.pl/ciaza/porod_i_polog/porod_w_domu.html
      życzę dużo zdrowia i nie denerwuj się atakamismile
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:04
        Dziekuję za dobre słowa smile
    • wieczna-gosia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:02
      Urodzilam 4 dziecko w domu. Sa polozne ktore przyjmuja dzieci w domu, sa
      lekarze, ktorzy przygotowuja do porodow domowych, sa kobiety, ktore nadaja sie
      dotego by rodzic w domu.
      W Warszaiwe teraz mozna wybrac opcje posrednia- Dom Narodzin. I pewnie 4 lata
      temu gdyby cos takiego bylo to bym wybrala.

      Nie znam zadnego dziecka, ktore nie zdarzylo do szpitala z porodu domowego, a w
      ogole porodow domowych znam ze 30. Jak nie lepiej smile W sumie z tych 30 w
      szpitalu skonczylo sie 2-3 i to nie w ostatniej chwili dramat dziecko
      niedotlenione- tylko polozne dosc wczesnie orientowaly sie nic z tego nie bedzie
      i na luziku matka jechala do szpitala gdzie spedzalajeszcze ladnych pare godzin.
      Takiego porodu domowego ze dramat karetka i dziecko niedotlenione i inne horrory
      nie znam ani jednego. Przypuszczam po prostu ze lekarze majac swiadomosc sali
      gotowej do CC za sciana- faktycznie czekaja do ostatniej chwili. W czasie porodu
      domowego przy jakichkolwiek watpliwosciach po prostyu jedzie sie do szpitala.

      W wielu krajach porod domowy jest alternatywa- u nas jest podziemiem, skandalem,
      fanaberia i zbrodnia stalinowska, chociaz chyba klimat sie ociepla smile
      • agata7712 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:07
        ' W wielu krajach porod domowy jest alternatywa- u nas jest podziemiem,
        skandalem,
        fanaberia i zbrodnia stalinowska, chociaz chyba klimat sie ociepla smile'

        Zgadzam sie w 100%. Oprócz tego ocieplania. Klimat na forum niestety zawsze
        jest gorący i burzliwy, dzięki osobom typu benigusia na przykłąd. Takie osoby
        lubią wzniecać burzę w szklance wody, bo wieje nudą i chcą się w ten sposób
        rozerwać / inaczej widac nie moga-współczuje /
        • beniusia79 Re: beniusia, nie benigusia 23.06.07, 22:14
          j.w.
      • beniusia79 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:10
        ja nie chcialabym rodzic w domu z 2 powodow. po pierwsze balabym sie, ze
        mogloby cos pojsc nie tak; po drugie nie wiem gdzie mialaby rodzic- w sypialni,
        lazience? po urodzeniu corki wszystko bylo we krwi, lalo sie ze mnie jak nie
        wiem co. wszedzie bylo pelno krwi, smierdzialo jak nie wiem. nie chcialabym
        miec tego wszystkiego w domu, nie wyobrazam sobie tego...po takiej akcji
        musialbym chyba mieszkanie remontowac smile
        • wieczna-gosia Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:17
          ja rodzilam w sypialni na jednorazowych podkladach akcja trwala 2 godzinki,
          potem sobie polezelismy razem, polozna nam zrobila herbatki, wyjela ciasto,
          podklady zwinela, podloge umyla i juz. faktem jest ze nie krwawilam nigdy jakos
          strasznie.
          • beniusia79 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:18
            aha. ja musialabym wykladzine wymieniac w sypialni smile
          • wieczna-gosia rozumiem ze macie cos dziewczyny na pienku :) 23.06.07, 22:18
            to sie nie wtrancam smile))) (blad celowy)
            • beniusia79 Re: wieczna gosia 23.06.07, 22:19
              a mieszkasz w polsce? ja w niemczech i tu czesto kobitki u siebie w domu lub u
              poloznej rodza.
              • wieczna-gosia Re: wieczna gosia 23.06.07, 22:20
                mieszkam w Polsce stad wiem, ze rodzi w domu, znaczy kryptomorderczyni
                niewinnych dzieci.
                • beniusia79 Re: wieczna gosia 23.06.07, 22:24
                  no co ty? nie wiedzialm, ze w polsce jest takie podejscie do tego. ja bym sie
                  bala w domu rodzic bo mialabym straszne wyrzuty sumienia gdyby cos sie stalo
                  malenstwu. moja corcia miala goraczke przez kilka dni po porodzie, dostawala
                  antybiotyk. nie wiadomo co jej bylo, byla wiec pod obserwacja. nie wiem jakby
                  to bylo gdybym w domu rodzila.
                  • agata7712 Re: wieczna gosia 24.06.07, 00:26
                    No widzisz, Ty mialas komplikacje, więc już każda kobieta też musi i każda jest
                    zwyrodnialcem, która chce rodzić w domu smile Dobry tok rozumowania, nie ma co smile
                    • beniusia79 Re: wieczna gosia 24.06.07, 07:29
                      agatko, nie napisalam, ze kazda kobieta, ktora rodzi lub chce rodzic w domu
                      jest zwyrodnialcem. poczytaj jeszcze raz to co pisalam.
                      • wieczna-gosia Re: wieczna gosia 24.06.07, 10:52
                        agatko ja sie z beniusia rozumiem. Wiec to chyba ty masz problem smile
                        zycze rozwiazania problemow z czytaniem.
                        • beniusia79 Re: wieczna gosia 24.06.07, 12:24
                          kurcze, juz przed pierwszym porodem zastanawialam sie nad tym czy nie rodzic w
                          domu, ale lekarka mi odradzala. mowila, ze pierwsze lepiej urodzic w szpitalu...
                          jak juz drugie bedzie w drodze to sie zastanowie smile do szpitala mamy 5 minut
                          jakby cos sie mialo dziac to blisko jest...
                          • agata7712 Re: wieczna gosia 25.06.07, 23:34
                            Ooooo, niemożliwe!!!!!!!!!!!!!!! Zgadzasz sie z moim pomysłem??? Czy może znó
                            mam problem ze zrozumieniem tekstu? smile
                        • agata7712 Re: wieczna gosia 25.06.07, 23:33
                          Własnie widzę, ze wzajemna adoracja się tu kroi. Rozumiem Was, koalicja stałych
                          wyjadaczek forumowych, co ja bidna moge, jak tu wchodze raqz na jakiś czas sad
                          Gdzie ja mam szukać przyjaznej duszy? smile
                          Myśle, że z czytaniem problemów nie mam, studiuje taki kierunek, który mi to
                          gwarantuje smile
        • tora99 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 04:00
          zapewniam ze nie remontowalabys mieszkania. do porodu trzeba przygotowac sie
          wczesniej nie tylko fizycznie psychicznie czy duchowo ale i tak zwyczajnie
          czyli np zakupic mate na folii na lozko, ktora potem mozna wyrzucic, rozlozyc
          folie, na kanapie stary koc, (ktory tez bedzie sie w razie czego do wyrzucenia)
          mozna wynajac specjalny basen (nie wiem czy to jest w polskich warunkach
          mozliwe)

          (u mnie nic nie smierdzalo, wiec jak sobie poradzic z tym problemem niestety
          nie pomoge)
      • fergie1975 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 23:48
        czwarte dziecko to i ja bym była taka bohaterka i bym sobie tez w domu
        urodziła, pierwszego nigdy.
    • myelegans Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 22:52
      parenting.ivillage.com/pregnancy/plabor/0,,6rl1,00.html
      www.childbirth.org/articles/stories/categories/homebirthstories.html
      www.compleatmother.com/homebirth.htm
      www.motherstuff.com/html/midwife-homebirth.html
      Poczytaj.
      Porody w domu sa bardzo popularne w innych krajach i statystycznie jest mniej
      komplikacji. Jak sie dobrze przygotujesz to porod w domu jest znacznie lepszy od
      szpitalnego. Mam kilka kolezanek, ktore urodzily w domu, i to wiecej niz jedno
      dziecko. Jedna rodzila ostatnie w obecnosci 10-letniej corki.
      Gdybym miala to jeszcze raz robic, wybralabym porod domowy w obecnosci poloznej
      i douli.
      • myelegans PS. 23.06.07, 22:57
        Dodatkowy plus.... nie natna Cie......
        To prawda co pisze wieczna, ze komplikacje typu na sygnale i szybko do szpitala
        zdarzaja sie znacznie rzadziej niz w warunkach szpitalnych.
        Rodzic mozna na plasitkowej zaslonce od prysznica (nowej oczywiscie), ktora sie
        potem wyrzuca.
        Poza tym polozna przychodzi z wlasnym KTG i dziecko jest caly czas monitorowane.
        • wieczna-gosia Re: PS. 23.06.07, 23:06
          w szpitalach jednak tez sie od nacinania od chodzi, szczegolnie przy kolejnym
          dziecku (bo przy pierwszym to chyba nadal rutyna tniemy i tyle bo ci krocze do
          odbytu popeka czy dalej).
    • innymrazem Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 23:08
      hej!
      rodzilam drugie dziecko w domu, wspominam to wspaniale zwlaszcza w porownaniu z
      pierwszym porodem. Jesli ciaza przebiega prawidlowo to polecam wink rodzilam z
      połozna i mezem, porod byl dosc szybki, prawie bezstresowy, z poszanowaniem
      intymnosci, bez nacinan i tloczenia oksytocyny uncertain w domu wszystko wydawalo sie
      takie naturalne.
      Polecam ale tylko jesli jestes tego pewna, ja nie mialam watpliwosci.
      pozdrawiam smile)
    • malamadre Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 23:42
      Jeżeli zdecydujesz się na poród domowy, zajrzyj na to forum, znalazłam przypadkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45447
    • fergie1975 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 23.06.07, 23:57
      rodzenie w domu to nie jest taki głupi pomysł, ale mam w głowie jeszcze
      historię- całkiem niedawną (weekend majowy), jacyś rodzice jeżdzili z 20-
      dniowym niemowleciem po W-wie i nie chcieli ich przyjac w zadnym szpitalu.

      Co to ma wspolnego z porodem?
      no tyle, ze w razie komplikacji nie przyjma do szpitala, taa u nas wszystko
      jest mozlwiwe.
      Ja sama już w trakcie porodu zwiedzilam 3 szpitale, przyjeli mnie dopiero do
      trzeciego, wszystko w czasie bagatela 10 godzin, błyskawicznie, nie?


      Nie zdecydowałabym sie nigdy, to ze iles tam kobiet rodziło i nie miało
      komplikacji nie jest dla mnie argumentem zeby zaryzykować.
    • b.bujak Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 11:15
      jak Ty sobie, Agatko, poradzisz bez znieczulenia ??
      w domu Ci tego nie dadzą....
    • estel7 Re: Będę rodzić w domu, co o tym sądzicie? 24.06.07, 15:47
      Ja planowałam niestety - gestoza.
      I nadal jestem jak najbardziej za - ale do twojego planu mam kilka ale.
      1.Musisz mieć położna która ma doswiadczenie właśnie w domowych porodach
      2. musisz miec kogoś bliskieo kto będzie z Tobą - szkoda ze nie maż kto bedzie
      przekonany do tego pomysłu tak jak ty i nie spanikuje
      3. jesli jestesś ze slaska albo oklic warszawy to może izba porodowa - moze maz
      zaakceptuje bardziej
      życzę powodzenia mi sie nie udało i zaluje
    • ik_ecc Popieramy decyzje 24.06.07, 18:39
      Urodzilam w domu. Ciaza byla bezproblemowa, dziecko w pozycji "ksiazkowej".
      Polozne doswiadczone. Wiekszosc komplikacji jest **SPOWODOWANA** pobytem w
      szpitalu. Porod mialam bardzo latwy - 4 godziny, nieskomplikowany - bolalo,
      jasne, ale dzisiaj juz nawet nie pamietam bolu.
      W zasadzie dopiero kiedy pojawila sie corka docenilam to ze nie jestem w
      szpitalu - corka pierwsze 4 godziny spedzila na mnie, zwazona byla dopiero 7
      godzin po porodzie, nie byla chamsko wsadzana pod kran, kluta, itp.
      Nigdy nie chcialabym rodzic w szpitalu, chociaz rozumiem, ze w niektorych
      sytuacjach jest niezbedny.
      • ik_ecc Re: Popieramy decyzje 24.06.07, 18:41
        Aha, u mnie polozne wszystko posprzataly, nie widzialam ani kropelki krwi
        nigdzie.
      • juleg Re: Popieramy decyzje 09.07.07, 13:29
        Żeby urodzić w domu trzeba to "czuć", ja byłam pewna, że wszystko będzie dobrze, no i byłosmile Śmieszą mnie teksty, jakie to my nieodpowiedzialne jesteśmy. Wiele zabiegów szpitalnych powoduje, późniejsze problemy przy porodzie, np. zwykłe przebicie pęcherza.
        Poród domowy, ze sprawdzoną położną jest niesamowity i mam porównianie jak działa na dziecko, pierwszy synek urodzony w szpitalu, bardzo dużo płakał, był niespokojny, drugi synek- spokojny, wyluzowany i dużo śpibig_grin
        Pozdrawiam dziewczyny rodzące w domu!
Pełna wersja