omamamia1
23.06.07, 17:00
nie piszę tego pod wpływem emocji tylko po dłuższych rozmyślaniach i
analizach.Faceci są generalnie do bani,tak wynika z moich
obserwacji.Męzczyźni moich koleżanek(mój również) to
lenie,egoiści,seksoholicy,nieudacznicy,dwulicowi efekciarze.Wszystko to
wychodzi na wierzch w czasie,pierwsze wrażenie jest zazwyczaj mylące bowiem
przyjmują pozę adekwatną do sytuacji czy spotkanej osoby.Normalnie ręcę
opadają.Część bardziej obłudnych i inteligentniejszych przyjmuję głębszy
kamuflarz-to chodzące ideały(świetni ojcowie,mężowie)
czar,perfekcjonizm,ciepło wylewa im się zza kołnierza a przy nich kobiety-
bluszcze zapatrzone i wplecione na maxa.Jeden taki ideał właśnie gruchł z
wielkim hukiem,mąż-ideał mojej koleżanki okazał się również tatusiem innego
dziecka spłodzonego na ważnych biznesowych delegacjach (wyszło to
przypadkiem).Są też typy umoralniące,prowadzące swoje rodzinki na niedzielną
msze po nocnej sobotniej awanturce,którzy z uśmiechem na ustach opowiadają o
cudownej sielance jaka panuje w ich rodzinach,zwracając głośno uwagę jak to
inni zachowują się nie tak w stosunku do swoich dzieci i żon.Jest i cała masa
mega leni i egoistów(czytaj mój)wiecznie szukajacych pracy trochę cięższej od
leżenia,osobniki w typie Ferdka Kiepskiego-nieroby i browarniki.Jest też
część leni chowająca się pod przykrywką mocno zaangażowanego hobbysty
(komputery,samochody).Tych typów jest znacznie więcej,coraz więcej niestety.