Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu

26.06.07, 18:01
Czy w życiu poracującej mamy moze byc miejsce na cos jeszcze poza ciągłą
charówką ?Dopada mnie zwątpienie bo mam dwadziescia kilka lat i wrazenie ze
bezpowrotnie cos mi ucieka.Moje zycie to tylko praca dom dziecko , wstaje
codziennie 5.30 lece do roboty z roboty lece do garów prasowania sprzatania
bo w domu mam wieczny syf i haos który musze ogarnąc, na głowie wciąż
rozbrykany i nadpobudliwy dzieciaczek który zasypia około 22.Nie mam czasu o
zając sie sobą i choc urodna ze mnie babka nie uchodze za atrakcyjną i
zadbaną bo jestem zmeczona ,nie mam czasu/siły o siebie zadbac.Jestem
zdołowana gdy przebywam wsród moich kolezanek które nie maja dzieci męzów ,
nie tkwią w kieracie, one po pracy odpicowane lecą zrobic tipsy a ja po pracy
zmeczona lece do garów ,żyje w ciągłym haosie sad
    • lola211 Re: Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu 26.06.07, 18:04
      Zatrudnij pomoc domowa, od razu odzyjesz.odzaluj troche kasy- zyskasz spokoj i
      czas dla siebie samej.
      • cytrusowa Re: Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu 26.06.07, 19:29
        witaj w domu.
        niestety.

        tyle ze ja skonczylam 30tke i mam poczucie, ze czas ucieka mi miedzy palami...

        penwie by ci pomogla obecnosc drugiej osoby, pomoc domowa lub mama do pomocy - a
        sama sie odstresuj fryzjerem, zakupami itp.

        ale nie jestme dobrym doradca niestety. moge ci tylko zyczyc, by nastwienie sie
        zmienilo
        • zuzanna56 Re: Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu 26.06.07, 19:59
          W jakich godzinach pracujesz?
    • kajami1 Re: Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu 26.06.07, 20:12
      Ja mam koło 30 lat. Pracę, 2 dzieci, męża,czysto w domu (140 m2), zadowolone
      dzieciaki i nie pamiętam dnia bez makijażu itp.
      Jak to robię:
      Każdy sprząta po sobie (w miarę możliwości)
      Z mężem domem i dziećmi zajmujemy się po równo (ja gotuje, on robi śniadanka i
      kolacje; ja usypiam młodszego, mąż kładzie spać starszego syna itp)
      Prasowanie ograniczam do minimum - kupuję pościel z kory; ciuchy, które się mało
      gniotą; do tego mąż prasuje sobie sam (nawyk z domu rodzinnego) a ja sobie, jak
      już któreś z nas rozstawi deskę to przy okazji "przejedzie" żelazkiem kilka
      ciuchów dzieciakom.
      Razem pijemy piwko po pracysmile i czytamy gdy dzieciaki już śpią (teraz to się
      nazywa czytaniewink)
      A starszy syn, który najchętniej szalałby do północy po kilku porannych
      pobudkach 7.oo, sam kładzie się chwilkę po 20.00. Z młodszym było więcej zachodu
      ale udało się - 19.30 dzidzia śpismile
      I właśnie wieczorkiem łazienka i fotel w salonie zmieniają się w salę
      kinowo-fryzjersko-kosmetyczną no czasem "klub dyskusyjny" ale to rzadziejsmile

      Fakt, żeby mieć czas dla siebie musieliśmy się z mężem zorganizować - ale
      opłacało się. A teraz spadam bo mam super książkę do przeczytania.

      Życzę powodzenia.
    • chloechloe Re: Czuje sie zmeczona i zaniedbana buuu 27.06.07, 11:26
      Ja myślę, że żeby o siebie zadbać potrzebna jest odrobina motywacji. Ale
      piszesz, że chodzisz do pracy, spotykasz koleżanki, czy to nie wystarczy?
      Ja bym na Twoim miejscu nawet wbrew sobie zorganizowała chociaż raz w tygodniu
      opiekę dla malucha i choćby nie wiem jak Ci się w danym momencie nie chciało idź
      do fryzjera, kosmetyczki, na zakupy.
      Potem będziesz zadowolona, zapewniam.
Pełna wersja