Dzidziusiowy szantaż

28.06.07, 09:10
Tak określam zachowanie dziecka, gdy 1.w domu jest tylko mama i gdy 2.w domu
są mama i tata. Kiedy jest tylko mama, dzidzia pokazuje różki, czyli marudzi,
nie chce spać, trudno przy niej cokolwiek zrobić i odpocząć. A kiedy tata i
mama są w domu, dzidzia chodzi jak w szwajcarskim zegarku, grzeczna, je i
śpi.Tak zachowuje się moja miesięczna panna. Pamiętam, że gdy starsza była
niemowlakiem, czyniła podobnie.Respekt przed ojcem czy co? smile A jak jest u
Was?
    • net79 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 10:09
      Przedewszystkim chyba dziewczynki tak mają, zwyczajna kokieteria wobec mężczyzn
      i walka o stanowisko samicy naczelnejsmile))) Moja tez tak miałasmile))
      • beniusia79 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 10:14
        kurcze, u nas jest podobnie. najgorsze to to, ze moj maz nie rozumie czemu ja
        marudze, ze mala przy mnie niegrzeczna i wogole? przy nim to aniolek. chociaz
        od kilku dnie zaczyna i przy mezu szalec. i dobrze, niech widzi jak jest
        naprawde... aha, mala ma niecaly rok smile
      • gryzelda71 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 10:15
        net79 napisała:

        > Przedewszystkim chyba dziewczynki tak mają, zwyczajna kokieteria wobec mężczyzn
        >
        > i walka o stanowisko samicy naczelnejsmile))) Moja tez tak miałasmile))

        I jak udało się jej zostać samicą naczelnąwink))
        • net79 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:24
          Niestety, matka typ niepokorny, za to tauś daje sobie chodzić po głowie i musi
          jej to narazie wystarczyć, ale wierzę, że żaden chłop się jej nie oprzebig_grinDD
    • makurokurosek Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:15
      a może ty po prostu jesteś mniej stanowcza od męża, ja mam dwulatkę , ustalam
      jasno granicę, jestem konsekwentna. Pierwsze starcie charakterów było gdy mała
      miała dwa miesiące, nie uległam, postawiłam na swoim i nie mam problemów, mała
      respektuje moich zasad. Może bądź bardziej stanowcza i konsekwentna.
    • busiu1014 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:22
      Ale jaja wink

      Ja mam to samo - lalka ma 6 miesięcy, przez tydzień siedzę z nią sama - mąż w
      delegacji - młoda nie daje mi żyć. Jak tata wraca inne dziecko - nawet noc
      prześpi całą, a jak go nie ma to wstaję do niej co godzinę uncertain

      Dodam, ze braku konsekwencji mi nie brakuje - mam jeszcze trzylatka, z którym
      problemów nie mam.
    • zlota.baba Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:23
      Przy mnie córka jest grzeczna, posłuszna, cicha - tatuś wraca z pracy i zaczyna
      się szaleństwo i próby wymuszania rykiem.
      Kwestia twardości ręki wink (w przenośni, nie chodzi mi o bicie) a u nas to tatuś
      jest ten "miętki" big_grin
      • jdylag75 Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:32
        U mnie szaleństwo zaczyna sie gdy jest mama i tata, jak jest mama synek jest
        cudowny, moze dlatego, ze synek - przy mnie samej nie musi walczyć o stanowisko
        samca naczelnego wink
    • demarta Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 11:29
      mój wie, że ze mna w kulki nie poleci. i nie to żebym darła mordę, czy
      klapsała. są rzeczy, których mu poprostu nie wolno. jest też jego ciekawość, a
      co się stanie jak jednak zrobi to czego mu nie wolno. ale po tej ciekawości
      następują konsekwencje. każdorazowo.
      czas rozpasania totalnego, to powrót taty do domu. wtedy można mu prawie
      wszystko, bo tata ma miękkie serce i zerową stanowczość. ale jak tata ma siły i
      chęci żeby się tak męczyć, to już jego brocha. grunt, że mały nie przenosi
      owego rozpasania na czas, kiedy jest w domu tylko ze mną.
      oczywiście cierpię chwile marudzenia bo niewyśpiołek, bo zęby idą itd. no, ale
      kto tego nie ma....
    • mama_frania Re: Dzidziusiowy szantaż 28.06.07, 21:58
      U nas odwrotnie- jak jestem z małym sama to jest grzeczniutki- czasem coś
      zamarudzi, ale raczej niewiele. za to jak mąż wróci z pracy to zaczyna się
      wycie- nic dziecku nie pasuje. Synek miewa też dni, że obecnośc taty w domu nie
      zmienia za bardzo jego zachowania, ale zwykle jakiś diabełek w niego wstępuje.
    • marghe_72 Re: Dzidziusiowy szantaż 29.06.07, 00:33
      odwrotnie

      a ma juz prawie 7 lat
      • pppolonistka Re: Dzidziusiowy szantaż 29.06.07, 10:05
        No to farciary jesteście. Zapewne mężowie Wam współczują i rozumieją ciężar
        obowiązków związany z opieką nad dzieckiem.
    • gosika78 Re: Dzidziusiowy szantaż 29.06.07, 10:20
      Miesięczne dziecko i szantaż ????
      Moim zdaniem na tym etapie to zwykły zbieg okoliczności.
      A może ojciec np nosi "dzidzię", buja lula czy cokolwiek a Ty nie zawsze masz na to czas/siły/ochotę i stąd ta rozbieżność w zachowaniu?
      • pppolonistka Re: Dzidziusiowy szantaż 29.06.07, 10:27
        Też sądzę, że to zbieg okoliczności, a nie szantaż, ale jaki niefortunny...Mąż
        obserwuje przez całą dobę grzeczniutką dzidzię i myśli:"O co chodzi, jakie
        zmęczenie, jaki nadmiar obowiązków?" smile
    • jogo.bella a moja wręcz przeciwnie, jak wraca tata 29.06.07, 10:29
      to dopiero się zaczyna jazda. aczkolwiek w tym też jest jakaś kokieteria, bo są
      to raczej próby zwrócenia jego jeszcze większej uwagi. mała ma 3latka i jest w
      tym wszystkim fantastyczna. a tatuś ją uwielbia, a jak by mogło być inaczej,
      skoro jest jego najcudniejszą na świecie księżniczką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja