A co Wy na to>

29.06.07, 02:25
    • whiteangel00 Re: A co Wy na to? 29.06.07, 02:43
      ....... bla bla bla za szybko enter/post.
      Dajmy na to - kobieta ma męża nieroba. Chce iść do pracy. Żłobek wymaga
      zaświadczenia o pracy. Męża chce się pozbyć. Dla kogoś bez kasy - albo żłobek
      albo praca. Nie ma żłobka bez przedpłaty ani pracy bez miejca dla dziecka. Pat?
      Dajmy na to, że albo zostanie z despotą, cholerykiem i tyranem albo co? Nie ma
      rodziny. Albo oparcia w niej wszystko jedno. Jak dać dziecko do żłobka nie
      majac pracy a inaczej jak zdobyć pracę nie mając na żłobek? Ona chce go
      zostawić. Naprawde chce. I co? Co radzicie? Tylko bez przekraczających ludzką
      wytrzymałość morałow typu - ma co chciała. Tego się już nasłuchała. Usłyszała
      każdą reprymendę jaką można usłyszeć. Ma dość.
      • net79 Re: A co Wy na to? 29.06.07, 10:11
        Pomoc społeczna - kasa na pierwszy miesiąc (pomoc celowa), lub przez miesiąc
        spróbować zarobic na jakis popołudniowych robotach typu sprzatanie na pierwszy
        miesiąc żłobka
        A w żłobku jeśli jeszcze są miejsca wystarczy pójść do dyrektorki powiedzieć że
        samotnie wychowuje dziecko i ma dorywczą pracę na czarno, np szyje, albo
        właśnie sprząta, jak dobrze pogada jest możliwe,że Dyrektorka człowiek sie
        zgodzismile
        Organizacje kobiece pomagają w takich sprawach, uruchamiają kontaktysmile
    • gorgolka Re: A co Wy na to> 29.06.07, 07:28
      dom samotnej matki?
      jakaś pomoc socjalna?
      myślę że najlepiej zadzwonić do jakiejś organizacji przeciw przemocy w rodzinie
      (chyba niebieska linia to się nazywa) tam naprawdę udzielą informacji co i jak
      można znaleźć znajomą sąsiadke która zajmie sie dzieckiem przez pierwszy miesiąc
      jeśli zgodzi sie zapłatę odebrać z opóźnieniem
      A w jakim to jest mieście?
    • demonii Re: A co Wy na to> 29.06.07, 08:19
      Organizacje pomocowe dla kobiet np. dom dla samotnych matek.
      Pozew o rozwód w tym samym czasie.
      • lola211 Re: A co Wy na to> 29.06.07, 09:45
        Tzn, ze ona ma zostawic mu mieszkanie, a sama tulac sie po jakis
        przechowalniach?
        A nie ma zadnej kolezanki(najlepiej siedzacej w domu z dzieckiem) , ktora by
        jej pomogla przez pierwszy miesiac?
Pełna wersja