renia1807
02.07.07, 00:01
sama nie wiem jak to nazwać...
sama pukam się w czoło...
to chyba niemożliwe...
napewno niemożliwe!
zebym się zakochała...
jestem męzatką, kocham męża, mam dorosłego syna...
i swój "szczelny" poukładany świat!
...na widok pewnego faceta, serce wali mi jak młot
to dzieje się samo
nie chcę się tak czuć!
mam nadzieję, że szybko mi to minie
nie chcę, żeby ten "bakcyl" zatruwał mi mózg
po co to napisałam?
sama nie wiem...
ale jakoś mi lżej