nina_magadan
02.07.07, 12:59
Taką sytuację mam w domu i rady potrzebuję jak z niej wybrnąć. Córka, lat 20
ma nażeczonego, którego lubimy i często przychodzi do naszego domu. Znacznie
częściej do nas przychodzi, niż córka do niego i tak jest lepiej bo dziewczyna
u chłopaka nie wypada, żeby siedziała za dużo. Jagoda corka ma swój pokuj i
tam zaprasza chłopca, bo to jest jej przestrzeń. Nie wadziło mi zasadniczo, że
nażeczony siedzi do pozna, do około 24. Chodze spac wcześnie i często
nażeczony wychodzil jak my z mezem spalismy już. W poniedziałek Olek tez
przyszedł do Jagody, widzialam ze film wypożyczyli i oglądać mieli. Mój
młodszy syn, brat jest od Jagody młodszy o 8 lat ma 12 wszedl do pokoju córki
po gre do komputera, ale wyszedl bez gry. Pytam go Kuba gdzie jest gra, czemu
nie grasz znaleść niemogłeś, a Kuba mówi, że nic ale gry nie ma. Pytam
powtórnie ale czemu nie masz gry, Kuba mówi ze nie ma bo nie ma. Ja mówie, ze
nie rozumiem nic z tego i czy zgubił grę, Kuba ze gry nie zgubił, ale znów ze
nie ma. Wychodzi Jagoda jak burak czerwona i się głupio śmieje, ja nie wiem o
co biega Kuba tez czerwony. Jagoda mowi do Kuby choć pogadać i poszli do Kuby
do pokoju. Ze mna nie chcieli rozmaiwac i się domyśliłam, że może Kuba Jagodę
nakrył z nażeczonym na przytulaniu się albo calowaniu i Jagoda się wstydzi
teraz i potłumaczyć się chce przed bratem. Olek się zaras zmyl, atmosfera gęsta .
Jagoda mnie zaskoczyla bo rozmawiałyśmy poźniej i powiedziala mi mamo nic nie
robiliśmy, bylam tylko bez bluski i w majtkach!! Mnie zamurowalo jakto?
Przeciez mogl wejsc na przykład Kuba i wszzedl wlasnie i Cie zobaczyl. A
Jagoda mi odpowiela, że Kuba zapukać mogł. Ale to jest Kuby dom to dlaczego
ma pukać?
I jak się teras zachować? Czy ma oberwać Kuba, czy Jagoda? Jakto, żeby mi się
tak migdalili za ścianą, jak wszyscy są w domu! Zażenowana ta sytuacją jestem
i powiedziałam, ze od teraz nowe zasady gry będą. Olek o 20.00 wychodzi,
przesiadywania nie ma! Czy jakoś Jagode ukara jeszcze? . Męza nie opchodzi,
niby razem dzieci wychowujemy a on mi mówi, że on się nie nadaje do takich
decyzji.