czy jechać z teściową nad morze?

16.06.03, 17:23
dziś nawiedziła mnie teściowa i oświadczyła, ze mam dla mnie propozycje:
ponieważ my z mężem i maluszkiem (8 miesięcy)jedziemy pod koniec czerwca nad
morze, ona proponuje, że po 2 tygodniowym pobycie jej syn wraca do pracy a
ona dojeżdża do nas i zostajemy na ile się da nad morzem; gdy usłyszałam tę
propozycję trochę włos mi się zjeżył z przerażenia na brak wymówki; teściowa
twierdzi że dla dobra dziecka powinnam się zgodzić;/ szczerze mówiąc nie mam
z nią kontaktów koleżeńskich, wkurzają mnie jej dobre rady, choć na pewno są
mówione w dobrej wierze; gdy przychodzi do nas zawsze jestem na baczność,
nie potrafię jej powiedzieć szczerze, co myślę o jej pomysłach czy
zachowaniach; po kilku latach znajomości ona ciągle mnie krępuje; czy mam
się poświęcić i zostać z maluchem i teściową? czy dla własnego zdrowia
psychicznego jednak wrócić do domu? nie wiem jaką wymówkę znaleźć, bo
przecież nie powiem otwarcie: nie bo bym zwariowała;/ może ktoś miał
podobnie i coś sensownego wymyślił? będę wdzięczna za każdą sugestię...
pozdrawiam
    • magda2303 Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 19:38
      Koniecznie coś wymyśl i nie jedź. Ja na początku małżeństwa mialam takie sobie
      stosunki z teściową, ale jednak pojechaliśmy razem. Wtedy sobie przysięgłam, ze
      już nigdy więcej, bo oczywiście niesamowicie mnie denerwowała, a nawet otwarcie
      się pożarłyśmy. Teraz to mogę odwolać, ale minęło kilka lat i jakoś
      przestałyśmy się nie lubić, a nawet coś pozytywnego do niej czuję. Ale jesli
      wkurza cię nawet kiedy widzicie się w ograniczonym czasie, to nie masz co
      liczyć, że 24 godziny na dobę będzie lepiej.
    • odalie Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 19:56
      Hej!

      Jak zobaczyłam sam tytuł, cos we mnie krzyknęło: nieeee!!! smile))

      Ale poważnie, może coś poradzę, bo odkąd posiadam teściową, nauczyłam się
      takiej ekwilibrystyki towarzyskiej, że hej!

      Pomysł nr 1 - goście. Powiedz, że masz gości i też musisz wracać zand morza.
      Nawet zaproś tych gości smile, czemu nie? Jakąś koleżankę z innego miasta na ten
      przykład. Może przyjechać na dwa dni, ale fakt będzie faktem. A Ty przecież i
      posprzątać musisz, i te de.

      Pomysł nr 2 - praca. Tu mi trudniej radzić, nie wiem, jaką masz. Ja pracuję
      dużo w domu i zawsze mogę powiedzieć, że się mi robota w rękach pali.

      Pomysł nr 3 - leczenie. Może jakies badania specjalistyczne? Coś akurat w tym
      terminie?

      Pomysł nr 4 (wariant pomysłu 1) - pojedź sobie do znajomych w innym mieście,
      czy na wieś, może coś się uda zorganizować.

      Pomysł nr 5 (wariant pomysłu 3) - jakaś impreza, np. imieniny dobrych
      znajomych, albo coś w tym stylu na czymś koniecznie musisz być i to z dzidzią!!!

      Pozdrawiam!!!

      • titicaka Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 20:21
        NNNIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!
        Nie wiem jakiej wymowki uzyjesz ,ale zdecydowanie odradzam."Wczasy"z tesciowa ,
        dobre smile)). Ja bylam z tesciowa nad morzem - NIGDY WIECEJ! Przyzeklam sobie ,ze
        wakacje spedzamy sami, nawe gdyby to mialy byc tylko 3 dni . Nie jedz ,
        powiedz ,ze masz wesele ,albo chrzciny - zaangazuj w to znajomych .
        Po co tracic nerwy ?
        Pozdrawiam Bea
    • kamabs Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 20:58
      ...powiedz, ze nie masz pieniedzy, by zostac dluzej. A jesli placi Tesciowa,
      to powiedz, ze czulabys sie niezrecznie...
      • trik Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 21:14
        kamabs napisała:

        > ...powiedz, ze nie masz pieniedzy, by zostac dluzej. A jesli placi Tesciowa,
        > to powiedz, ze czulabys sie niezrecznie...

        myślałam o tym pomyśle, bo teściowa płacić chce(prawda jaka dobra); myślałam
        też by powiedzieć, że przecież mnie zna, wie że mam trudny charakter i nie
        chce się z nią kłócić, a o pieniądzach też powiem; kurcze w tamtym roku się
        wywinęłam badaniami-byłam w ciąży, w tym znów muszę wymyślać; dlaczego ona
        chce robić ze mnie towarzyszkę??? pewnie z nudów..,w przyszłym roku pewnie
        będzie chciała zabrać dzidzię (bo już to zapowiadała) i znowu będę się
        wić ;/
    • ania_rosa Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 21:14
      ja z innej strony tematu:
      Jak to fajnie, ze Twoja teściowa pomyślała o Tobie. O tym, żebyś została dlużej
      na zasłużonych wakacjach, zebyś mogła wypocząć. Ona spedzi czas z wnukiem, Ty
      skorzystasz z Jej pomocy- obie będziecie mieć z tego korzyści. Maluch nałyka
      się morskiego powietrza w dwukrotnie większej dawce. Zdaje się , że teściowa
      musi Cię lubić, skoro stać ją na taki gest. Wiele teściowych prędzej dałoby
      sobie obie ręce uciąc niż pomóc synowym i dostrzec, że i one mają prawo do
      wypoczynku. Inne tesciowe z kolei wcale się nie poczuwają do zajmowania sie
      wnukami i odwiedzają je sporadycznie. Jakoś trudno zdobyc mi się na sprzeciw
      wobec Jej propozycji.
      Piszesz, że w obecności teściowej czujesz się niezręcznie... Może ona to
      dostrzega i jest to z jej strony propozycja zmiany Waszych stosunków? Często
      skarzymy się na okropne teściowe, ale czesto też przeoczamy "pojednawcze gesty"
      i chęc pomocy. Tracimy w ten sposób szansę na dostrzeżenie w teściowej drugiej
      kobiety i człowieka, zamiast Matki Naszego Męza (w domysle: tej starej zrzędy).
      Moze ona chciałaby spotkac się z Tobą na innym gruncie? Poprawić wasze relacje,
      jakoś Ci pomóc, zaprzyjaźnić się z Tobą? Nie odrzucałabym pochopnie takiej
      propozyci zwłaszcza, ze Wasze stosunki nie są złe, napięte czy nieprzyjazne.
      Żeby coś dostać i żeby coś sie zmieniło trzeba dać coś z siebie, przynajmniej
      trochę dobrej woli i otwartości. Nie pozwól, zeby stereotyp "złej teściowej"
      zabrał Ci szansę na przyjaźń (tak, z teściowymi można się przyjaznić! Czasami
      to naprawdę fajne i rozsądne kobiety wink)) Tylko nam jakoś wygodniej uprawiać
      martyrologię synowych).
      Jak dla mnie jest to sprawa warta namysłu i przemyślenia, czy to aby na pewno
      zły pomysł.
      Rosa, której teściowa nie jest przyjaciółką lub koleżanką ( i której szczerze
      nie lubi) więc wie, ile warta jest taka otwartość i życzliwość teściowej.
      • trik Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 21:24
        ania_rosa napisała:

        > ja z innej strony tematu:
        > nie twierdzę, że to zła kobieta, bo tak nie jest; to osoba otwarta na innych
        i to ja jestem tą przeczuloną; wiem o tym i na razie nie potrafię tego
        zmienić; może za bardzo zależy mi na jej opinii, bo każde jej słowo rozpatruję
        ze wszystkich stron i zastanawiam się jak wypadam w jej oczach; nie chcę
        takich egzaminów na wakacjach, jeszcze nie...
      • odalie Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 21:59
        Nie wiem, jak to się układa u innych, ale wiem, jak u nas. Faktycznie moja
        teściowa w geście dobrej woli i przyjaźni zaprasza nas do siebie. Gdy w ruch
        ida argumenty "świeże powietrze na działce" albo co gorsza święta rodzinne, nie
        wiadomo jak odmówić. Pytanie więc, po co odmawiać? Bo u niej czuję się jak na
        cenzurowanym, wiecznie oceniana i krytykowana. Naprawdę wystarczy powiedzieć
        coś nie tak, nie tak się spojrzeć. Za zaproszeniem nie idzie zmiana nastawienia
        i wszystko sprowadza się do krytykowania nas i naszego stylu życia. Ja wiem, że
        teściowej trudno, bo jej i nasz styl życia są wyjątkowo niekompatybilne smile
        ale... ja jednak zawsze jestem na straconej, niższej pozycji. Bo niby co? Ja
        nie mogę wprost mówić, co myślę, a ona tak. Co gorsza, mężowi teściowej (a ma
        on tam decydujący głos pana domu) szybko zaczyna działać na nerwy ruchliwe,
        hałasliwe dziecko (nasze dziecko jest z natury spokojne, ale jak każde bawić
        się lubi). Dlatego już nauczeni długoletnim doświadczeniem ograniczamy kontakty
        do minimum. Przez długi czas sądziliśmy, że trzeba zacisnąć zęby i się
        poświęcać smile)) ale tak właściwie, to w imię czego? więc dajemy sobie powolutku
        spokój.
    • p_swiat Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 21:26
      Zastanów się czy wytrzymasz ten urlop z teściową - ważny jest wypoczynek
      Twojego dziecka, ale jeśli Twoje zdrowie psychiczne będzie złe odbije się na
      dzidzi.
      Ja nigdy bym nie pojechała z teściową ani do teściowej a ma dom na wsi ja ją
      toleruję i szanuje bo jest matką mojego męża, ale jeden dzień z nia spedzony
      to dla mnie już horrorsmile
      co do wykrętu to naprawdę nie wiem może jakiś wypad do koleżanki akurat w tym
      terminie
      Pola
      • sugar_mama_danielcia Re: czy jechać z teściową nad morze? 16.06.03, 22:15
        Ja bede miala ten sam problem we wrzesniu. Jedziemy z mezem do jego rodziny na
        4 tygodnie - podroz kuszaca bo do RPA, ale po tym co pokazala moja tesciowa
        podczas ostatniego pobytu u nas to juz sie stresuje jak ja to z ta kobieta
        wytrzymam. U nas sie rzadzila jak szara ges, a co dobiero bedzie na jej
        terytorium?!!! Tak wiec wolalabym jechac do jakiejs polskiej miescinki -
        byleby bez niej!
        Jak juz nie bedziesz mogla sie wykrecic od pobytu z nia nad morzem, to
        przynajmniej sie ciesz, ze bedzie to na neutralnym gruncie i zawsze bedziesz
        mogla zwiac na pare godzin od jej dobrych rad. Chocby na wieczorny spacer
        wzdluz morza.

        Powodzenia zycze i stalowych nerwow jakby co,
        Sugar
    • meme1 Re: czy jechać z teściową nad morze? 17.06.03, 09:04
      jesli pojedziesz to ja ci sie klaniam w pas za odwage...
Pełna wersja