trik
16.06.03, 17:23
dziś nawiedziła mnie teściowa i oświadczyła, ze mam dla mnie propozycje:
ponieważ my z mężem i maluszkiem (8 miesięcy)jedziemy pod koniec czerwca nad
morze, ona proponuje, że po 2 tygodniowym pobycie jej syn wraca do pracy a
ona dojeżdża do nas i zostajemy na ile się da nad morzem; gdy usłyszałam tę
propozycję trochę włos mi się zjeżył z przerażenia na brak wymówki; teściowa
twierdzi że dla dobra dziecka powinnam się zgodzić;/ szczerze mówiąc nie mam
z nią kontaktów koleżeńskich, wkurzają mnie jej dobre rady, choć na pewno są
mówione w dobrej wierze; gdy przychodzi do nas zawsze jestem na baczność,
nie potrafię jej powiedzieć szczerze, co myślę o jej pomysłach czy
zachowaniach; po kilku latach znajomości ona ciągle mnie krępuje; czy mam
się poświęcić i zostać z maluchem i teściową? czy dla własnego zdrowia
psychicznego jednak wrócić do domu? nie wiem jaką wymówkę znaleźć, bo
przecież nie powiem otwarcie: nie bo bym zwariowała;/ może ktoś miał
podobnie i coś sensownego wymyślił? będę wdzięczna za każdą sugestię...
pozdrawiam