studia moje obawy

03.07.07, 10:22
Witam dziewczyny .Mam męża dziecko 31 lat pracę w administracji i chciałabym
rozpocząć studia administracyjne w tym roku tylko niewiem czy dam radę czy
podołam wszystkim obowiązkom i czy nie osmieszę sie wrazie rezygnacji Tak
chciałabym mieć wyższe wykształcenie tylko boję się ze nie podołam zawsze
byłam średnią uczennicą . Doradzcie.Dziękuję.
    • ola_mi81 Re: studia moje obawy 03.07.07, 10:29
      oj chyba dużo osób studiuje w podobnej sytuacji. Ja w zeszłym roku podjełam
      studia ,mam córke, teraz spodziewam się dziecka i wszytsko idzie pogodzić. U
      mnie na roku jest dużo takich osób i radza sobie świetnie.
      Jeśli zalezy Ci na tym to uważam ,że spokojnie wszytsko pogodziszsmile
      pozdrawiam
    • foczusia85 Re: studia moje obawy 03.07.07, 10:53
      BRAWO za ambicję i odwagę. Głowa do góry! Życie mamy tylko jedno, więc warto
      wykorzystać ten czas i spełniać marzenia. Wcale się nie ośmieszysz. Może bedzie
      ciezko czasami, ale z silna motywacją na pewno sie uda. Ja studiuje dziennie na
      4 roku, mam 10-meisiecznego synka, mąz pracuje i bedzie sie niedlugo bronil.
      Jestes młoda, ja mam na roku kilka osob w Twoim wieku. Nie zwlekaj!smile
    • babatera Re: studia moje obawy 03.07.07, 11:04
      A ja jestem 10 lat od Ciebie starsza i studiuję dziennie. Dzieci chodzą do
      przedszkola, pracuję popołudniami. To co prawda moje drugie studia i podchodzę
      do nich na luzie, tzn w razie niepowodzenia wychodzę z założenie, że dużo się
      nauczyłam i tego mi nikt nie zabierze.
      Czasem jest ciężko, mąż mi dużo pomaga - popołudniami jak ja pracuję zajmuje się
      dziećmi, gotuje obiady, ja tylko sporadycznie. Przez 10 miesięcy sprzątamy tylko
      w weekendy i czasem jest w domu mały sajgonik ale jestem zadowolona z tego co
      robię, mam satysfakcję i poczucie sukcesu choć w indeksie nie widać ocen prymusa
      ale byle do przodu wink Ja bym próbowała.
    • iberka Re: studia moje obawy 03.07.07, 12:34
      a ja nie mam męża, sama wychowuję dziecko i sobie radzę...zresztą nie tylko ja.
      Trzeba chciec i dobrze zorganizować czas

      iza
    • iwoniaw Re: studia moje obawy 03.07.07, 12:44
      Daj spokój, jakie ośmieszenie? Nawet jeśli nie dasz rady, to tracisz tylko
      pieniądze, które w to włożysz, o żadnym ośmieszeniu nie ma mowy (bo niby przed
      kim i co w tym śmiesznego? Mało to ludzi bierze się za rzeczy, z którymi idzie
      im róznie?). No ale czemu niby masz nie dać rady? Gdyby studiowały tylko osoby,
      które były powyżej średniej, to uczelnie świeciłyby pustkami. Poza tym szkoła
      szkole nierówna i jeszcze możesz się (pozytywnie) zdziwić co do własnego poziomu
      na tle innych (często nieuzasadnienie przekonanych o własnym hiperwysokim poziomie).
    • oxygen100 Re: studia moje obawy 03.07.07, 12:59
      sa studia i studia. Skoro orlem nie bylas i sie takowym nie czujesz zniż loty i
      wibierz jakas podrzedna uczelnie prywatna a nie np. SGH
      • elza78 Re: studia moje obawy 03.07.07, 13:02
        oxygen, wszedzie mozna sie "slizgac" i sama dobrze to wiesz tyle ze nie na tym
        nauka polega, niech mierzy wyzej bedzie z czego opuszczac, a do prywatnej
        szkolki zawsze mozna sie szybko przeniesc jesli cos pojedzie nie po jej mysli...
        • oxygen100 Re: studia moje obawy 03.07.07, 13:06
          dama pisze ze zalezy jej na wyzszym wyksztalceniu nie na byciu dobrym
          ekonomista. A to roznica
          • elza78 Re: studia moje obawy 03.07.07, 14:01
            no dobra ja zakladam z ejesli ktos juz w wieku 30 lat sie na cos decyduje to
            chce robic to dobrze a nie "po lebkach" bo idac tym tropem to na rynku sobie
            mozna papier kupic i taniej wychodzi wink
          • iwoniaw Re: studia moje obawy 03.07.07, 14:26
            > dama pisze ze zalezy jej na wyzszym wyksztalceniu nie na byciu dobrym
            > ekonomista. A to roznica

            Zdecydowana różnia, zwłaszcza, że wspominała o studiach z administracji big_grinDD
            • oxygen100 Re: studia moje obawy 03.07.07, 15:46
              dla mnie to jeden pies. Wiekszosc "specjalistow" i tak wywodzi sie z prywatnych
              Wyzszych Szkol Miodu Pitnego i Smarowanego na Chlebektongue_outtongue_out
              • yenna_m Re: studia moje obawy 17.07.07, 21:27
                oxygen, ale studia adinistracyjne sa na wydzialach prawa i administracji i nie
                maja az tyle wspolnego z ekonomia ile z prawem tongue_out smile

                probowac, probowac
                studia moze nie naleza do najlatwiejszych, ale da sie je jakos tam skonczyc

                i nie patrz w kategoriach wstydu na problemy z zaliczaniem sesji - to nie jest
                kwestia obciachu. Zdany egzamin to raczej mix wiedzy, szczescia i tego, jaki w
                dniu egzaminu mamy dzien (lepszy/gorszy). A banie dostac czy studia przerwac to
                naprawde zaden obciach smile
    • iwonapa Re: studia moje obawy 17.07.07, 17:36
      Ja też mam męża, 2 dzieci i 36 lat. I też studiuję administrację, teraz już
      ostatni rok. Kto pisał, że tam nie trzeba się uczyć? Trzeba, i to sporo.
      Oczywiście są osoby, które się ślizgają, ale to chyba nie o to chodzi?
      Dasz radę, na naukę nigdy nie jest za póżno, chociaż z biegiem lat pamięć już
      nie taka. Ale powiem ci, że te starsze studentki i studenci mają lepsze stopnie
      niż ci młodsi. Może podejście mają inne, po prostu chcą się czegoś nauczyć, a
      nie tylko mieć papier.
      Powodzenia!!!
      • echtom Re: studia moje obawy 17.07.07, 18:44
        To prawda, że starsi studenci są bardziej zmotywowani i lepiej zorganizowani.
        Chodziłam przez rok na bardzo intensywny kurs kwalifikacyjny, przedział wiekowy
        uczestników 19-58 lat. Gdy przyszło do egzaminów, wykruszyło się najwięcej
        młodzieży, a najlepiej zdali "seniorzy" w wieku 50+ i pracujące mamy w wieku 30-
        45 lat.
        • yenna_m Re: studia moje obawy 17.07.07, 21:30
          z moich prywatnych doswiadczen zwiazanych z nauczaniem studentow - im starszy,
          tym mniej bezrefleksynie przyswaja wiedze. A jakie czasem tacy studenci
          poruszaja problemy smile Naprawde trudne smile I wiedza, czego chca od zycia i po co
          poszli na studia smile Nie czarujmy sie - doswiadczenie zyciowe przydaje sie na
          studiach.

          Acha, jednego roku mialam bardzo fajna pare studentow. W jednej lawce siedzieli
          ojciec i corka smile (znaczy - w jednej grupie byli smile ) I z tego, co wiem, razem
          skonczyli te studia smile Czyli mozna smile
    • mynia_pynia Re: studia moje obawy 17.07.07, 18:53
      A co to jest SGH wink
      Bo ja rozumię AGH, tu moogłabym się chwalić wink

      Jak widzicie gusta są inne.
      • iberka SGH 17.07.07, 18:58
        Szkoła Główna Handlowa w Warszawie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja