powrót do pracy:(

03.07.07, 16:02
Dziewczyny niedługo będę musiała wrócić do pracy, co spędza mi sen z powiek.
Moja córka będzie pod dobrą opieką babci. To ja mam z tym problem, bo
przeraża mnie rozłąka ze swoim dzieckiem. Jak to przeżyłyście?
    • mamaigorka2007 Re: powrót do pracy:( 03.07.07, 16:35
      ja wracam 16 lipca sad tez mnie to przeraza - a ja mam do pracy 60 km...........
      w jedną stronę
      • mamakuby77 Re: powrót do pracy:( 03.07.07, 19:15
        Jeśli karmisz piersią to przysługują Ci 2 przerwy na karmienie. Ja wychodziłam
        z pracy godzinę wcześniej, bo połączyłam te przerwy. Czyli wróciłam do pracy na
        7 godzin.Synek został z opiekunką. Początki są ciężkie. Trzymam kciuki
    • mmala6 Re: powrót do pracy:( 03.07.07, 20:00
      strach ma wielkie oczy, nie Ty pierwsza nie ostatnia, będzie dobrze!! nastaw się pozytywnie, opowiadaj dziecku, że zostanie z babcią , co będą robić. Po pracy będziesz miała czas tylko dla niego. Dzieci rozłąki znoszą lepiej niż ich rodzicewink)
    • emgg Re: powrót do pracy:( 04.07.07, 08:48
      Ja wróciłam do pracy po pół roku. Dojeżdżam 60 km, córeczka zostaje z teściową.
      Pracuję już 3 miesiące ale bardzo chcę wychowywać i bawić moje dziecko więc
      chyba pójdę na wychowawczy. Na początku było fajnie - wyrwałam sie z domu,
      przyjeżdżałam w zasadzie wypoczęta pełana energii do rozpieszczania Wikusi. Ale
      teściowa zaczęła mi wykręcać pewne numerki - dla mnie przykre. Po prostu
      wcieliła sie w Królowę Pszczół i to mnie odsuwało od córki, którą kocham nad
      życie. Poza tym teściowie uważają, że najlepiej zajmą się moim dzieckiem co
      wyszło przy okazji pewnej kłótni z moim mężem i się wtrącali. Chciałam jechać
      do mamy z córką, mąż powiedział ze mam jechać sama bez dziecka(kłociliśmy się).
      Teściu wyskoczył że tak będzie najlepiej oni się nią wspaniale zajmią.
      Więc w całym tym zamieszaniu "w biedzie" na wychowawczym wolę być matką.
      • joanna.gr Re: powrót do pracy:( 04.07.07, 08:57
        Masz rację,szybko wracaj do córy, odsuń teściów, bo ci krecią robotę robią.A pza
        tym jak mąż może ci nie pozwolić jechać z dzieckiem do mamy????W takim razie ty
        nie pozwól na widywanie się teściowej z dzieckiem, przecież to chore jest!Jesteś
        mamą, nie pozwól nikomu się wtrącać i zajmować należne ci miejsce. Takie układy
        są dziwne...
    • mak752 powrót do pracy:( 04.07.07, 09:49
      ja wracam za miesiąc. czuje sie jakbym porzucala wlasne dziecko. jakbym
      poprostu ja zostawiala na pastwe losu. martwie sie jakie to bedzie mialo dla
      niej konsekwencje, jak wplynie na jej psychike i no i na stosunek do mnie -
      chcialabym miec dobre relacje z corka. jak jej zrekompensowac to czego nie
      bedzie miala a jest dla niej w tej chwili najwazniejsze - czyli mamusia.
      martwie sie bo nikt nie zna mojego dziecka tak dobrze jak ja sama - kto wykaze
      jej tyle cierpliwosci, zrozumienia, kto odgadnie w lot o co jej chodzi, kto i
      czy utuli jak bedzie plakala itd. przeklinam meza - ktory nie jest w stanie
      zarobic tyle zebym zostala z mala w domu, panstwo prorodzinne i pro dzieciowe
      tylko z hasel. w zyciu nie cuzlam sie tak podle.
      • bacia14 Re: powrót do pracy:( 04.07.07, 09:59
        cześć
        wróciłam do pracy miesiąc temu, mały miał 6 mies
        teraz jest już ok, ale początki były ciężkie, nie mogłam się skupić, jeść, pić,
        byłam jakby nieobecna duchem w pracy.
        Teraz wiem, że jest ok, maluszek jest szczęśliwy, zostaje z nianią i radzą sobi
        edoskonale. Ja jednak zauważyłam, że nie ma chwili, gdybym o nim nie myślała.
        Ale musze to wytrzymać, bo na wychowawczy mnie nie stać...
        ważne, że synek jest zadbany i zadowolony
Pełna wersja