czy znacie przypadki milosci powstalej z przyjazni

03.07.07, 20:19
? tak mnie naszło romantycznie. bo sama zakochałam sie w przyjacielu i mam
ochote posluchac o dobrych zakonczeniach takich ukladowsmile
czy znacie kogos kto po latach nagle stwierdzil "kurcze to jest to caly czas
bylas /es obok "?
    • hexella Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:22
      znaciesmile
      jestem baaardzo dobrym przykładem na to, że można zakochać się w swoim
      przyjacielu i...
      ...i żyli długo i szczęśliwiesmile
    • syriana Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:23
      znamy
      i dlatego nie wierzymy w tzw. "przyjaźń" między kobietą i mężczyzną wink

      btw - zakochanie jest dobrym zakończeniem takiego układu?
      bo wg. mnie jest dowodem porażki właśnie
      • hexella Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:29
        syriana napisała:

        > btw - zakochanie jest dobrym zakończeniem takiego układu?
        > bo wg. mnie jest dowodem porażki właśnie

        no nie mogłabym tego rozpatrywać w kategorii porażki!
        bo to ze pojawiła się miłość, nie znaczy że zdechła przyjażń.
        Aba uczucia żyją sobie w symbioziesmile
        >
        • rolymo Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:30
          kurcze -co ja bym dala zeby to sie taka porazka skonczylosmile

        • syriana Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:39
          > bo to ze pojawiła się miłość, nie znaczy że zdechła przyjażń.
          > Aba uczucia żyją sobie w symbioziesmile

          no tak, w takim ujęciu masz rację

          ale pojawienie się miłości w związku, który ma opierać się tylko na przyjaźni
          (bo jedna czy też obie strony mają parterów), jest jednak porażką
          • sir.vimes A to inna sytuacja 03.07.07, 20:42
            autorka chyba pisze o tym czy możliwe jest "wyklucie się" miłości z przyjaźni.
            Moim zdaniem prawdziwa miłość nie może funkcjonować od przyjaźni rozdzielniesmile

            To o czym piszesz- to raczej jakieś zauroczenia (które nie są miłością zazwyczaj
            a przyjaźnią tez raczej nigdy nie były)
            • syriana Re: A to inna sytuacja 03.07.07, 20:47
              zgadzam się

              ale jakoś też nie daję wiary opowieściom o czystej i nieskażonej erotyzmem
              przyjaźni damsko - męskiej latami się utrzymującej, które pewnie zaraz się tu
              pojawią
              • hexella Re: A to inna sytuacja 03.07.07, 20:48
                za wyjątkiem sytuacji, w której przyjaciel jest gejemsmile
              • sir.vimes Re: A to inna sytuacja 03.07.07, 20:50
                ja myslę, ze takie się zdarzają. Pod warunkiem, że u żadnej ze stron nie jest to
                relacja podszyta nadzieja na coś więcej smile))
                I zazwyczaj w atkich przyjaźniach pojawiają się jakieś "momenty niebezpieczne" -
                niektórzy potrafia z tym zawalczyć a niektórzy płyną i często tego żałują...
                Albo wchodza na nowy etap relacji - np . przyjaźni damsko - męskiej lekko
                skażonej erotyzmemsmile)))
          • hexella Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:47
            syriana napisała:

            > ale pojawienie się miłości w związku, który ma opierać się tylko na przyjaźni
            > (bo jedna czy też obie strony mają parterów), jest jednak porażką

            Za porażkę uznałabym jednorazowy seks z przyjacielem i to tylko wtedy, gdybyśmy
            byli uwikłani w stałe związki i kwasiło by to nieco atmosferę.
            >
            • syriana Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:51
              doprecyzuję - nie uważam samej miłości za porażkę

              porażką jest dla mnie niemożność utrzymania charakteru związku, który w
              założeniu miał się tylko na przyjaźni opierać - porażkę ponosi sama idea takiego
              układu

              bo w to, że takie pary mogą być potem super szczęśliwe, nie wątpię
              • hexella Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:58
                no tak, tylko kiedy dwoje ludzi wchodzi z sobą w jakiś układ, to raczej rzadko
                precyzują stałe granice.
                Wszelkie związki mają prawo naturalnie ewoluować, czasem z przyjażni nic nie
                zostaje, czasem przeradza się w miłość.
      • kosheen4 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 01:12
        syriana napisała:

        > znamy
        > i dlatego nie wierzymy w tzw. "przyjaźń" między kobietą i mężczyzną wink

        ale jedno drugiego nie wyklucza
        mój partner zanim stał się partnerem był najpierw kumplem, a równolegle z
        miłością i związkiem rozwijała się przyjaźń
        równocześnie mam przyjaciela-faceta, chociaż zobaczymy co z tego wyniknie teraz,
        bo na horyzoncie pojawiła się u niego jakaś pani i trudno przewidzieć w gruncie
        rzeczy, jak ona odniesie się do naszej relacji, różnorakich wypadów i spotkań
        przy winie. ja miałam ułatwione zadanie, bo kumplowaliśmy się długo - tak z 5
        lat - przed tym jak poznałam mojego, i mój mi głowy nie suszył o kumpla.
        mam nadzieję, że nowa miłość przyjaciela nie okaże się zazdrosną pipą, która roi
        sobie bógwico tongue_out
    • sir.vimes Wyłącznie takie 03.07.07, 20:24
      smile
    • magda210682 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:39
      Moja przyjaź była piekna. Wszedzie razem- dosłownie.Kilka dobrych lat. W koncu zakochalismy sie w sobie. szcesliwi pragnelismy dziecka. Mieszkalismy razem, pracowalismy.
      Po 7 latach dziecko, slub. Kolejne 2 lata i...rozwod. Od 7 m-cy nie jestesmy razem.
      • rolymo Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 20:54
        smutne sad czyli jednak w przyjazni potrafiliscie funkcjonowac wiele lat, a w
        zwiazku juz nie bylo tak rozowo . to mi burzy cala koncepcje , ze takie
        zwiazki powinny byc "idealne" bo przeciez znacie sie jak lyse konie...

        a po ilu latach przyjazni "wzielo was"? i jak to sie stalo ?
        • magda210682 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 03.07.07, 22:19
          Nas szybko wzięło. Fantastycznie sie dogadywalismy. Dobrze nam razem było. On był moim pierwszym ja jego druga mimo ze był mlodszy. Do łozka poszlismy dopiero po ponad roku.... To było niebo ta cała nasz aprzyjaźń.
          Nie stety nie zawsez jest tak jakbysmy tego chcieli....
          • ewamariusz7573 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 00:18
            Znam - ja i mój mąż.Długo musiałam dumać czy to ON,ale dzięki bogu zrozumiałam
            co miałam obok.I tak już 12 latek.smile
    • aluc Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 00:20
      znamy
      przypadek siedzi obok mnie i ogląda mecz młodzieżówki
    • dorcia_70 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 00:49
      tak
      prawie 10 lat przyjaźń, potem nagle jakieś dziwne zakochanie i w końcu miłość
      2 lata związku, w tym czasie ciąża, która zakończyła się poronieniem sad
      kiepsko się to wszystko zakończyło, odeszłam, nie wytrzymałam ciągłej
      szarpaniny emocjonalnej
      te dwa lata, to był cholerny błąd, niestety...
      • joasiiik25 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 03:55
        znamysmile
        nie zyli dlugo i szczesliwie- wybor wlasny jej nie koniecznie zaakceptowany
        przez niego

        w sercu milosc i przyjazn wyryla mocny slad-nie do zmazaniasmilesmilesmile
    • chipsi Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 07:47
      Znam. Zaprzyjeźniłam się kiedyś z kumplem mojego chłopaka. Teraz ten kolega
      jest moim mężem smile
      Mam jednak "męskich" przyjaciół i do głowy by nam nie przyszło jakies tam inne
      uczucie. Ot, jak nie iskrzy to nie zaiskrzy.
    • soemi Re: Tak, to ja. Bynajmniej tak myślałam... 04.07.07, 07:59
      Poznałam M., i tak czasem się widywaliśmy. Niedługo potem on zszedł się z
      dziewczyną, dalej się spotykaliśmy więc byłam święcie przekonana, że jesteśmy
      przyjaciółmi. I dobrze mi z tym było, bo miałam kolegę, z którym fajnie
      spędzałam czas; rowery i takie tam inne. Cieszyłam się, że wreszcie facet nie
      patrzy na mój tyłek, tylko mam kolegę!!! No i tak on potem rozszedł się z tą
      dziewczyną, ja też spotykałam sie z facetem, z którym nie wiązałam żadnych
      planów. I tak... wzięliśmy ślub po dwóch latach znajomości.
      A co ciekawsze to ja wierzyłam w to co opisałam, a niedawno M. powiedział mi,
      że od razu jak się poznaliśmy postrzegał mnie jako kobietę, nie koleżankę, ale
      czekał. Nie do końca to rozumiałam, bo w międzyczasie jak się kolegowaliśmy on
      miał się pobrać z tamtą dziewczyną, jak się potem okazało to był jej szalony
      pomysł.
      Życie przewrotne jest...
    • justi54 Re: oczywiście, że tak 04.07.07, 08:25
      cyt: "znany dziennikarz plus przyjaciółka też znana dziennikarka jego już byłej
      żony też znanej dziennikarki", ale nikt nie wie czy wźieli juz ślub czy nie?
    • galia29 Re: czy znacie przypadki milosci powstalej z przy 04.07.07, 17:29
      Ja i mój mąż zaczęliśmy od przyjaźni, a pojutrze mamy 5 rocznice ślubu i dwóch
      synów.Ale było ciężko -ja przyjaźniłam się z jego ówczesną dziewczyną, on był
      blisko z moim ówczesnym narzeczonym...Zdaliśmy sobie sprawę,że to coś więcej
      niż przyjaźń na kilka tygodni przed moim ślubem...Złamaliśmy po drodze wiele
      serc ale choć różnie bywa i nie mogę zagwarantować,że się kiedyś nie
      rozstaniemy to wiem,że nie mogłam wyjść za innego i nie mogłam się z moim mężem
      rozminąć, bo to on jest moim przeznaczeniem .A poza tym " co by się stało z
      duszami naszych dzieci"??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja