Kiedy następne (dziecko)?

09.07.07, 00:22
Byłam dziś na uroczystości rodzinnej. Poznałam nową osobę - kobieta, lat
około 35. Konwersacja rozpoczęła się następująco:
- Cześć, jestem Hania.
- Cześć, jestem Klementyna.
- A czy nie planujecie następnego?


Chodziło o dziecko. Hania poczuła się uprawniona do zadania takiego pytania,
bo na przyjęciu rzeczywiście byłam z dzieckiem sztuk 1, lat 3.

I tu się pytam: jakim prawem Hanie, Franie, ciocie - klocie i inne mamunie
włażą z buciorami w intymne sprawy dwojga dorosłych ludzi? I to jeszcze na
okazjach typu imieniny u cioci, gdzie jest gwar i kupa ludzi.

Czy ja się kogoś pytam: kiedy rozwód? Albo : nie planujesz usunać tych
polipów ?
Bo "kiedy drugie?" słyszę na okrągło.

Po prostu żenada.

Wy też tak macie?

Apeluję do Hań i im podobym - jak nie wiecie o co spytać nowo poznaną osobę
to mozecie pytać o: hobby, plany urlopowe, miejsce pracy, miejsce robienia
zakupów, ulubiony kolor, ostatnio obejrzany film. Cokolwiek. Świat nie kończy
się na dzieciach.


pzdr.
Clem
    • jusienka Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 01:53
      Rozumiem az zbyt dobrze, wrrrr...
    • monia145 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 07:22
      Obecnie rzadko kto atakuje mnie podobnym pytaniem- syn ma 7 lat. Kiedys
      częściej, nie wiem, może widok dosyc sporego dziecka jakoś ludzi hamuje,
      przynajmniej w moim przypadku?wink
      Generalnie- nie robię afery...odpowiadam zgodnie z prawdą, że pozostajemy przy
      jednym, nie kryguję się, nie mówię tego z niepewnością w głosie, więc ludzie
      dają spokój.
      Tego typu pytania uważam za przejaw braku umiejętności konwersacji na inne,
      znacznie ciekawsze tematy- podobnie jak temat pogodywink Jeśli ktoś po kilku
      minutach znajomości zaczyna zadawać takie pytania, jest dla mnie skreślony jako
      rozmówca.
      • beniusia79 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 08:00
        z tym pytaniem to podobnie jak z tematem o pogodzie. jesli nie ma sie nic
        ciekawego do powiedzenia to z ludzmi bezdzietnymi rozmawia sie o pogodzie. z
        ludzmi posiadajacymi jedno dziecko rozmawia sie na temat ewentualnych kolejnych
        dzieci smile
    • moofka Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 08:47
      oj swiezego mam nerwa w tym temacie, bo z sobotniej imprezki
      dla starej Hani mialabym moze wiecej zrozumienia, ale kiedy moi rowiesnicy
      zachowuja sie jak stara ciotka, wtedy serio mnie szlag trafia
      bo skoro sami mają dwojke, to znaczy ze jest to jedynie sluszna linia
      bez zenady pytaja bezdzietnej pary kiedy, bo skoro on sie tak pieknie bawi z
      naszymi dziecmi to znaczy ze musza juz
      bez zenady pytaja mnie kiedy kolejne (mam czteroletnie dziecko)
      bo musze juz - bo mojemu mezowi tak sie na oczy swieca na ich mlodsza corcie,
      ze musze i ja miec taką
      ze wczesniej dwie flaszki obalili nic to , oczy sie swieca na ICH corcie bo
      tak tongue_out
      teraz mi przychodza rozne ciete riposty do glowy, wtedy odwrocilam sie i
      poszlam
      • monia145 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 08:56
        Moofka, jakoś nigdy o zapędy donkichotowskie Cie nie podejrzewałamwink

        Może dzidzia nieźle daje im w kość po nocach i tak starają się uszczęśliwić
        wszystkich dookoławink?
    • marzeka1 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 09:18
      A klementyko powiedziałaś Hani to, co nam? Bo asertywność wymaga, aby to właśnie zrobić. Nie wyobrażam sobie, by pytać kogoś o tak osobiste sprawy, mimo iż mam 2 dzieci. Pamiętam jednak jak bardzo wkurzające było dla nas to pytanie, miedy zdecydowaliśmy się, że przez pierwsze 5 lat małżeństwa nie chcemy dzieci. Były to pytania: kiedy dziecko, czy nie boimy się ,że latka lecą i potem będzie trudno, najgorsze były pytanie, czy nie mamy problemu z płodnością. Wtedy nauczyłam się, że odpowiadam wprost, po jakimś czasie ludzie zamknęli się.
      • zuzanna56 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 13:37
        Nasze pierwsze dziecko urodziło się dopiero 5,5 roku po slubie, drugie po 4
        latach. Ile ja się nasłuchałam o tym jaka jestem wygodna...........
    • morgen_stern Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 09:38
      A propos wścibskich pytań. Kiedyś zapytałam koleżankę w pracy w zaawansowanej
      ciąży (podczas rozmowy o tejże ciąży, samopoczuciu itp.), czy już wie, jakiej
      płci jest dziecko. Odpowiedziała z tajemniczą miną, że wie, ale.. nie powie.
      Trochę mnie to zdziwiło. Ona uważała takie pytanie za wścibskie. Zanzaczam, że
      raczej nie chodziło o "zapeszanie", to była bardzo racjonalnie myśląca i
      rozsądna babka. Ku mojemu zdziwieniu jakiś czas później inna koleżanka z pracy,
      również w ciąży, zagadnięta w tej kwestii potwierdziła, że ona również nie
      odpowiedziałaby na takie pytanie. Przyznam, że dla mnie jest to trochę dziwne,
      ale no cóż, matką nie jestem, więc może nie rozumiem tych klimatów wink Też tak
      miałyście?
      • clementine_kruczynski Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 12:15
        Morgen, bo to jest tak, że jak ludzie widzą ciężarną, to od razu lecę z
        pytaniem: chłopiec czy dziewczynka. Wszyscy mnie tym molestowali - sprzedawcy w
        sklepach, na stacjach benzynowych, na uczelni ludzie, z którymi nigdy wcześniej
        nie rozmawiałam, podchodzili i pytali o to. Wielka sensacja wink Ale molestowanie
        słowne to nic, jest cała masa ludzi, którzy muszą dotknąć brzucha. Brrr. Dajcie
        ciężarnym odetchnąć, bo ciągłe opowiadanie o płci oczekiwanego potomka/ terminie
        porodu i robienie uników przed molestowaniem jest baaardzo nużące.

        Ktoś mówi, ze Hania stara? Nie no, dajcie spokój, 35 lat to właśnie młoda
        kobieta, która swoje już ma odchowane i pilnuje, żeby ktoś czasem nie miał
        lepiej od niej, wymigując się od kolejnego rodzicielstwa wink Ludziom z pokolenia
        moich rodziców czy dziadków odpuszczam, bo oni już się nie zmienią.

        Asertywna jestem, ale na imprezach rodzinnych staram się trochę odpuszczać, żeby
        nie psuć atmosfery. Delikatnie skierowałam rozmowę na temat pracy, że nam tak
        ciężko, bo pracujemy zmianowo, ale Hania dalej swoje: a przedszkole to jakie i
        dlaczego integracyjne, skoro córa rozwija się prawidłowo. Boszz. Integracja
        polega na tym właśnie, że dzieci z problemami i dzieci bez stwierdzonych
        problemów bawią sie razem.

        Najwidoczniej Hania jest przedstawicielką gatunku młodych jeszcze kobiet
        straconych dla ludzkości, które w tematach pozadzieciowych czują się słabo i do
        takich rozmów delegują męża. Szkoda.

        • morgen_stern Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 12:25
          No tak, ale chciałabym podkreślić, że żadnej z nich nie zaatakowałam tym
          pytaniem, ujawniło się ono podczas prowadzonej już swobodnej rozmowy o ciąży.
          Umówmy się, że rozmawianie o dzieciach nie jest dla mnie - bezdzietnej -
          specjalnie fascynującym tematem. Kobietę w ciąży raczej zapytam o samopoczucie
          i termin porodu jeśli już. Nie przesadzajmy. Może napiszcie o co WOLNO pytać,
          bo mam wrażnie, że o bardzo mało rzeczy wink
          • clementine_kruczynski Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 12:35
            Nie no, po co nerwy, pytać wolno o wszystko. Tylko ciężarna to taki szczególny
            okaz człowieka, który raczej łatwo z równowagi wyprowadzić.

            Z tego co pamiętam to lubiłam rozmawiać na tematy z ciążą niezwiązane - to taka
            przyjemna odskocznia. Ale są też kobiety, które lubią pławić się w swojej
            brzemienności, i mogą o tym na okrągło... Nawet niepytane wink

            pzdr.
            • emilly4 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 12:55
              Oj ja rowniez przyznaje sie bez bicia,ze po kilkunastu tygodniach bycia w
              ciazy,czytaniu czasopism typu "Dziecko",sluchaniu opowiesci "A kiedy ja bylam w
              ciazy to.." itp MIALAM DOSYC Chociaz przyzznac musze,ze ciazowy brzuch ulatwia
              w nawiazywaniu kontaktow. Obcy ludzie potrafia podejsc do
              ciezarnej,zagadac,podotykac brzucha,a dwie ciezarne to juz wogole rozmawiaja
              tak jak by sie znaly od kilku lat smile Rowniez podpisuje sie obiema rekami,ze
              kobieta w ciazy jest jak bomba zegarowa-nigdy nie wiesz kiedy wybuchniesmile
              Mile jest kiedy ktos sie pyta o samopoczucie,o imie dla dziecka,czy mocno
              kopiesmileo plec tez mozna-ja nie mialam problemu z odpowiedzeniem na to pytaniesmile)
              Ale pytania typu "Kiedy nastepne?" jak dla dopuszczalne sa tylko w kregu
              przyjaciol i znajomych-wiekszosc moich kolezanek ma dzieci w podobnym wieku-
              taki wysypsmile),wiec czesto sobie rozmawiamy na takie tematy,ale obcym ludziom
              NIC DO TEGO!
              POZDRAWIAMsmile
    • zuzia412 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 13:03
      A jeszcze lepiej jest, gdy już odpowiem na to pytanie krótkim: nie planujemy
      mieć więcej dzieci, to wtedy się zaczyna: jedno samo na świecie będzie...,
      albo: jedynaki gorzej się chowają, albo jeszcze lepiej: trzeba mieć
      przynajmniej dwoje dzieci, najlepiej chłopca i dziewczynkę (nawiasem mówiąc nie
      wiem dlaczego?). Ktoś tu napisał, że takie pytania są wynikiem braku innych
      pomysłów na konwersację - zgadzam się z tym.
    • koza_w_rajtuzach Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 13:09
      eee tam, są większe problemy.
      • moofka Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 13:10
        sa wieksze i mniejsze
        sa ludzie mniej i bardziej taktowni
        • sardynka77 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 13:51
          Następnym razem kiedy jakaś Hania zapyta:"Kiedy dziecko?" odpowiedz:" A kiedy Ci
          pasuje?"
          Gwarantuję, że się zatka i nie będzie Cię gnębić.
    • soemi Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 14:17
      Wnioskując z wypowiedzi zirytowało Cię to pytanie, mogłać grzecznie odpwiedzieć
      z uśmiechem na twarzy "A g...no Cię to obchodzi".
      • clementine_kruczynski Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 14:31
        To fakt, to pytanie 9powielane w wielu innych sytuacjach) mnie zirytowało. Z
        irytującymi pytaniami jakoś sobie radzę.

        Zaintrygowało mnie to wścibstwo jako zjawisko socjologiczne, ciekawa byłam czy
        inne forumowiczki mają podobne doświadczenia, stąd pomysł o założeniu wątku smile

        pozdrawiam
        Clem

        P.S. Z innej beczki - podobna ciekawość rządzi starszymi paniami w poczekalni u
        pewnego lekarza specjalisty. Litują się nade mną "ojej, pani tak młoda, i też
        choruje?". I czekają jedna z drugą żebym opowiedziała im swoją historię choroby.
        Z lubością wtedy odpowiadam "eee, nie, ja tu mam randkę z doktorem" tongue_out
    • gorzkasweetie Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 14:59
      Moja córka ma 3,5 roku i jedyne pytanie tego typu zadała mi ostatnio koleżanka
      w zaawansowanej ciąży, dawno nie widziana. Jakoś nikt inny do tego nie rozważał
      i nie pytał. Zresztą w tej chwili każdy kto mnie zna i jestesmy w kontakcie,
      wie że zaczęłam nową fajną pracę, a więc na długo mowy nie ma o drugim dziecku.
      A obcy mnie nie pytają i niezbyt bym sympatyczna była w odpowiedzi na takie
      pytanie od nieznanej osoby. Nie ich sprawa.
    • 4rysia Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 16:27
      Chciałabym już, mam 30 , nie ma na co czekać
      • morgen_stern Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 16:53
        4rysia napisała:

        > Chciałabym już, mam 30 , nie ma na co czekać


        Nie ma to jak odpowiedź na temat big_grin
    • anik801 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 17:15
      To dość częste pytanie.Moja córka ma już prawie 4lata,więc zdaniem niektórych
      czas najwyższy na drugie.Ale mam też w rodzinie takich co mówią "a po co wam
      drugie?"Ignoruję zupełnie takie teksty.
      • miacasa Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 20:19
        ja raczej częściej się spotykam ze zdziwieniem, że świadomie zdecydowaliśmy się
        na dwoje dzieci ("ale po co wam drugie?")
        • endzi11 Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 20:38
          tekst "a po co wam drugie" jest jeszcze gorszy niż "kiedy drugie"
    • asia_i_p Re: Kiedy następne (dziecko)? 09.07.07, 23:53
      A co będzie, jeśli zapytana będzie akurat drażliwa w temacie urlopu albo pracy?
      Też się zdarza.
    • mara_jade73 Re: Kiedy następne (dziecko)? 10.07.07, 07:56
      Oj rozumiem doskonale. Jak byłam w ciąży to niektóre panie w pracy już pytały
      się o następne a na wieść, ze pewnie wcale zawsze jest ogólne zdziwienie. I co
      mnie jeszcze zawsze wkurza na maksa to przy okazji np życzeń świątecznych "no i
      następnego dziecka..." Koszmar.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja