czy we mnie drzemie potwór?

09.07.07, 14:54
Zrobiłam wczoraj coś okropnego!!!!
Sama nie wiem,jak mogłam doprowadzić siebie do takiego stanu...
Jestem winna i nie wiem co robić.
Wczoraj omało nie pociełam mojego dziecka!
Rozbiłam szybę w kłótni z mężem-kłapnęłam nią popychając wcześniej córke od
drzwi.
I szyba rozprysła się.
Dzis nie potrafie tego wytłumaczyć bo nie da się tego wytłumaczyć.Miotam się
sama w sobie.
I nie wiem co mam myslec o sobie, o wczorajszym zdarzeniu.
Druga sprawa-mąż mnie za to pobił.I miał racje bo jeśli mogłabym-pobiłabym
się sama.Jesteśmy 8 lat razem i pierwszy raz dostałam po twarzy.
A teraz siedzę i ryczę bo nie wiem co mam robić!
Co mam ze sobą zrobić?
Jestem potworem?
Jestem!!!
Chyba nigdy nie powinnam mieć dziecka!
Prosze o lincz-nalezy mi się!
(nick zmieniłam)
    • triss_merigold6 Re: czy we mnie drzemie potwór? 09.07.07, 15:17
      Rozumiem, że ryczałaś zaraz po zajściu ale teraz? Przestań sie nakręcać i
      samobiczować a na przyszłość zadbaj o regularne upuszczanie jadu, żeby się nie
      kumulowało.
    • wieczna-gosia Re: czy we mnie drzemie potwór? 09.07.07, 15:23
      wiesz- tluczenie szyb w czasie klotni z mezem, chyba wymaga wiekszej refleksji
      niz samobiczowanie sie i "chyba nigdy nie powinnam miec dziecka". Rozumiem, ze
      gdybys poranila meza, a nawet gdybys "jedynie" poranila sie sama- to OK???

      nie jestes potworem, tylko najwyrazniej sie nie kontrolowalas. I wiecej tego
      bledu po prostu nie popelniaj a nie biczujesz sie za nieszczescie, ktorego nie
      bylo bo nikt nie zostal ranny.....
      • lazania3 Re: czy we mnie drzemie potwór? 09.07.07, 15:31
        potworem nie jesteś,wybuchnęłaś,nie utrzymałaś nerwów na wodzy,pewnie coś Cię
        musiało bardzo wkurzyć albo sprowokować, nie wiem co Cię do tego
        popchnęło,oczywiście,że takie coś nie powinno się zdarzyć,ale się zdarzyło i
        teraz nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem,szkoda,że ten rodzinny dramat
        rozgrywal się w obecności ,dziecka,uważam,że mimo wszystko mąż nie miał prawa
        Cię uderzyć,widać,że żałujesz tego co zrobiłaś a więc potworem nie jesteś,pozdr.
    • asia_i_p Re: czy we mnie drzemie potwór? 09.07.07, 19:15
      Czy mąż uderzył cię w twarz też przy dziecku? Bo jeżeli tak, to wybacz, ale ta
      twoja szyba to jest pikuś. Musicie porozmawiać z dzieckiem, opowiedzieć mu, co
      się stało, że poniosły was emocje, że tak się nie robi, a złość można też
      wyrazić w bezpieczny sposób. Idź na jakieś warsztaty wyrażania złości albo kup
      sobie książkę - było kilka o tym, potem napiszę ci tytuły tych, które pomagają
      mnie. Ale wyślij też na te warsztaty męża. Jest ogromna różnica między
      rozwaleniem przedmiotu w gniewie, nawet potencjalnie niebezpiecznym, a pobiciem
      człowieka. Nie pisz, że miał racje, bo nie miał. NIE MIAŁ PRAWA CIĘ UDERZYĆ,
      chyba że w bezpośredniej obronie własnej albo dziecka. Nie usprawiedliwiaj go i
      nie pozwól, żeby on uważał, że to było słuszne albo sprawiedliwe. I jeśli
      uderzył cię przy dziecku, to nie wiem, czy załatwicie to bez psychologa
      dziecięcego.
      • bez_imienna Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:42
        Szczerze - byłam przygotowana na potępienie w Waszych oczach.Gdy oczyma
        wyobraźni widzę , jak szkło tnie buźkę naszej małej- to ażmi skóra cierpnie i
        wtedy rozumiem zachowanie mojego męża.Był w szoku i wystraszony o Małą.I w
        złości przez moją lekkomyślność pobił mnie.A z drugiej strony gdy sobie
        przypomne te razy i mój strach....
        Rozmawialiśmy wczoraj- przepraszał mnie i nie wiedział gdzie oczy podziać.
        Tłumaczył ,że cos w niego wstąpiło.Ja sama nie wiem.Wybaczyłam i kazałąm mu sie
        nie obwiniać.Ale w głębi duszy czuję ,ze nie powinien tego zrobić.Z drugiej
        jedak strony nie doszłoby do tego, gdybym nie rozwliła tej szyby ze złości.
        Cos jest nie tak w naszej rodzinie,skoro nerwy potrafią doprowadzić nas do
        takiego stanu.
        Malutka jest za mała,zeby rozumieć, co sie stało.Mam nadzieje ze więcej takich
        sytuacji nie będzie.Strach jednak pozostaje....
    • wieczna-gosia Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:51
      maz cie pobil czy trzasnal na otrzezwienie po twarzy? Bo jesli zachowalas sie
      tak histerycznie ze rozwalilas szybe (histeryczka ze mnei niezla, talerzami
      potrafilam miotac, ale zeby na szybe sie rzucac to mi do glowy nie przyszlo) to
      sie nie dziwie ze maz tak zrobil. Ja w analogicznej sytuacji pewnie tez
      trzasnelabym meza w twarz.

      Oboje jestescie winni- i to bynajmniej nie tej rozwalonej szyby i nie trasniecia
      w twarz- tylko doprowadzenia sie do takiego stanu.
      • renia1807 Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:53
        nigdy nie kłóć się w ten sposób
        weź raczej głeboki oddech i wyjdź na chwilę z domu
    • twojasasiadka Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:55
      hej-pani bez imienia!wink
      przeczytaj proszę co piszesz...
      Jak mniemam mieliście w domu awanturę:
      -Ty stłukłaś w nerwach szybę w drzwiach
      -mąż -w nerwach- Cię pobił (piszesz o razach a nie o jednym uderzeniu w twarz)
      Męża od razu usprawiedliwiłaś i nadal usprawiedliwiasz-a siebie potępiasz.
      Nie uważasz że sama wobec siebie jesteś niesprawiedliwa?
      w każdym związku zdarzają się wybuchy-widać coś Cię skłoniło do takiego
      zachowania.Może macie jakieś niewyjaśnione sprawy-coś co Cię gnębi?stąd ten
      wybuch
      Wybacz sobie tak jak wybaczyłaś mężusiowi
    • agata7712 Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:56
      Rozumiem wszystko, ale że on Cię uderzył ... tego nie umiem zrozumieć. PRZECIEŻ
      TEGO NIE CHCIAŁAŚ. ZDEnerwowałaś sie, nie kontrolowałaś, gdyby to był któryś
      raz już ,a le tak? Nie darowałabym mu tego, damski bokser uncertain
      • triss_merigold6 Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 15:57
        Histeryków się trzeźwi w ten sposób.
    • marcelaga Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 16:05

      • bez_imienna Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 16:40
        mąz mnie pobił.Właściwie utłukł.Krzyczałw trakcie ,ze zasłużyłam.
        Pogubiłam sie w tym wszystkim.
        Wydaje mi się ,ze był w strachu o dziecko i go poniosło.
        Zresztą nie wiem już co mysleć.Do siebie będę miec żal do końca życia ,ze
        naraziłam Małą na takie niebezpieczeństwo.A do Niego?...Nie wiem co czuję.
        brak słów na naszą głupotę....

        • velika Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 17:31
          i ty go jeszcze usprawiedliwiasz?? jak raz cię pobił to nie masz żadnej
          gwarancji że nie zrobi tego po raz kolejny. Dla takiej przemocy nie ma
          usprawiedliwienia. ja bym uciekała jak najdalej od takiego człowieka. Ale jak
          znam życie ty mu wybaczysz a za jakiś czas będziesz się żalić na forum że znowu
          dostałaś od męża...eh
    • melka_x Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 18:15
      Współczuję.
      Chyba musicie pomyśleć jak naprostować układy w Waszej rodzinie, żeby nie
      dochodziło do tak niekontrolowanych wybuchów emocji.
      Nie będę usprawiedliwać Twojego męża, ale też na niego nie naskoczę. W strachu
      o dziecko pewnie też dostał histerii. Oboje zachowaliście sie niebezpiecznie i
      histerycznie, oskarżanie tylko męża jest bez sensu.
      Nie wiem na czym polega problem w Waszym związku, ale musicie zacząć od niego,
      a nie od konkretnej sytuacji, która była efektem nie przyczyną. Życzę
      powodzenia.
    • kosheen4 Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 18:58
      > Druga sprawa-mąż mnie za to pobił.I miał racje

      obojętne jak emocjonalnie podchodzisz do sprawy, mówienie że mąż miał rację
      bijąc cię - jest dla mnie niedopuszczalne. za okazywaną w taki sposób 'troskę o
      córkę' ja bardzo dziękuję. co to zresztą za troska - narażać dziecko na
      obserwowanie jak tatunio prewencyjnie pierze po twarzy.
    • aluc Re: czy we mnie drzemie potwór? 10.07.07, 19:05
      przestań się samobiczować
      zastanów się nad przyczynami takiego wybuchu
      porozmawiaj z mężem, bo jego też poniosło bez sensu
      a następnym razem wyżywaj się na czymś nietłukącym, tępym i generalnie
      nieszkodliwym dla otoczenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja