Na wakacje z dzieckiem czy bez?

13.07.07, 09:15
Mam dylemat. Mamy z mężem okazję wyjechać w październiku do Włoch na dwa
tygodnie. Młoda bedzie wtedy miała 13 miesięcy. Rodzice namawiaja mnie bysmy
jechali bez niej. No bo daleko, tu bedzie miała dobrą opiekę (i tak codzien
zostaje z moja mama jak ja pracuję), z wakacji i tak nic nie będzie pamietać
a my niczego z nia nie zwiedzimy. Do tego znacznie wzrosły by koszty wyjazdu.
Ja natomiat nie potrafie sobie wyobrazic bez niej takiego okresu czasu.
    • malwisienia Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:30
      rodzice mają rację,zabieranie tak małego dziecka na wycieczkę to głupota;
      korzystaj, że masz z kim zostawić dziecko, nie każdy ma tak komfortową sytuację
      jedź i baw się dobrze
    • aluc Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:31
      wychodząc z takiego założenia, dziecko należy oddawać na wychowanie na pierwsze
      trzy lata życia komuś wykwalifikowanemu, bo dla rodziców to męka, a ono i tak
      nie będzie tego pamiętać wink

      jeśli to wasze jedyne rodzinne wakacje, to pojechałabym z dzieckiem, dla niej
      ważne będzie to, że jesteście razem, a nie to, co zobaczy i ile z tego
      zapamięta, poza tym roczne dziecko potrafi pamiętać nadspodziewanie dużo
      • aluc Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:32
        co do zwiedzania - z niemowlakiem i małym dzieckiem zwiedza się doskonale,
        prawdziwe problemy pojawiają się nieco później wink
        • zebra51 byłam sama i chętnie jeszcze raz pojadę 13.07.07, 09:35
          choć nie dwa tygodnie, ale tydzień.
          Polecam!
        • komyszka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:58
          zastanawia mnie , dlaczego ludzie uwielbiają tak generalizowac?
          zwiedzanie z moim "niemowlakiem" było koszmarem. NIGDY WIECEJ zadnych wypadów z
          tak małym dzieckiem.
          do autorki watku: ja na Twym miejscu jechałabym bez dziecka- definitywnie. ale
          ja nalezy do tych osób które nie dzwonia do domu co godzina gdy gdzies
          wychadza. duzo zalezy tez od dziecka. czy jest spokojne, marudne, itp. bardzo
          zazdroszcze Ci mozliwosci takiego wypadu we dwoje. wiele bym za to dała.
          • aluc Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 10:44
            ludzie zatem łaskawie poprawiają:

            nam z niemowlakami zwiedzało się doskonale smile lepiej?
            • wieczna-gosia Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 10:54
              aluc napisała:

              > ludzie zatem łaskawie poprawiają:
              >
              > nam z niemowlakami zwiedzało się doskonale smile lepiej?
              >

              z 13 miesiecznym dzieckiem zwiedzalo nam sie doskonale, jak rowniez doskonale
              ganialo mi sie po gorach i doskonale plywalo po Mazurach jachtem.
              • tora99 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 14.07.07, 03:23
                gosiu, zeglujecie z maluchem? marta ma 3,5 i jakos ciezko mi ja sobie wyobrazic
                na lodce. czy to maluch spokojny, czy tez macie moze jakis patent?

                k.
    • kawad Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:36
      nigdy nie zdecydowałabym sie na zostawienie takiego malucha na tak długo.
      dziecko poczuje się porzucone, nie rozumie, że rodzice wróca. co innego jak
      babcia opiekuje sie nim w dzień a co innego jak mama znika na 2 tygodnie. Jeśli
      ma się dziecko to NA ZAWSZE I NA STAŁE.
    • hexella Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:45
      Perspektywa bezdzieckowego wyjazdu jest dla mnie niesłychanie kuszącasmile Pewnie
      bym pojechała, złapała dystans, przypomniała sobie jak to jest być pępkiem
      światawink))
      ale to takie rozważanie teoretyczne, bo gdyby przyszło do realizacji, to nie
      wiem czy bym się nie zatęskniła już w pierwszy dzień.
    • marzeka1 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 09:54
      Po pierwsze: dziecko jest przyzwyczajone do osoby, z którą zostaje/zostanie. Po drugie: to żadne zwiedzanie z tak małym dzieckiem, umęczysz się i tyle, umęczy się też dziecko, bo dla niego wszystko będzie tam nowe/nieznane itp. nie iwesz jak zareaguje. Nie porzucasz dziecka, a myślę, że nic się nie stanie, gdy z mężem zrobicie sobie wakacje.
    • sir.vimes Jedź bez małej 13.07.07, 10:00
      We Włoszech jest masa miejsc do zwiedzania, raczej nieciekawych dla roczniaczki.
      A warto mieć piękne wspomnienia zamiast wspomnień uciszania dziecka w katedrze
      czy przewijania w rzymskim metrze (koszmar).
      Nie zapomnijcie zahaczyć o Florencję!!!

      Poza tym pamietaj , że w Neapolu sa już przypadki cholery czy innej malarii
      ("zobaczyć Neapol i umrzeć"wink) Myslę, że narażanie małej na zetknięcie się z tak
      niebezpicznymi chorobami nie jest dobrym pomysłem.

      No i dwa tygodnie to nie wieczność. Babcię i dziadka twoja córka zna, kocha -
      będzie jej na pewno z nimi dobrze. Najlepiej byłoby wyekspediować ich gdzieś na
      wieś , w okolice jakiegoś parku krajobrazowego np by mała tez miała wakacje (i
      rodzicom też pewnie dobrze by to zrobiło).
      • mika77ka Re: Jedź bez małej 13.07.07, 10:41
        Perspektywa wyjazdu bez dziecka bardzo kusząca. Pytanie, czy Ty wytrzymasz bez
        dziecka 2 tyg. Ja bym zwariowała. Tęsknota nie pozwalała by mi spokojnie
        cieszyć się wypoczynkiem. Jeśli wytrzymasz to spokojnie możesz jechać.
        Pozdrawiam
      • marghe_72 Re: Jedź bez małej 13.07.07, 11:58
        sir.vimes napisała:

        > We Włoszech jest masa miejsc do zwiedzania, raczej nieciekawych dla
        roczniaczki
        > .
        > A warto mieć piękne wspomnienia zamiast wspomnień uciszania dziecka w katedrze
        > czy przewijania w rzymskim metrze (koszmar).
        > Nie zapomnijcie zahaczyć o Florencję!!!
        >
        > Poza tym pamietaj , że w Neapolu sa już przypadki cholery czy innej malarii
        > ("zobaczyć Neapol i umrzeć"wink) Myslę, że narażanie małej na zetknięcie się z
        ta
        > k
        > niebezpicznymi chorobami nie jest dobrym pomysłem.
        >

        Od lat jeżdzę z córką do Włoch
        i to co poiszesz o tym kraju jakoś mi się kłoci z moim doświadczeniem..
        Włochy to kraj przyjazny dzeciom jak rzadko który inny..
        • sir.vimes Re: Jedź bez małej 13.07.07, 19:27
          Kilka lat temu epidemii i gór śmieci w Neapolu jeszcze nie byłosmile A metro jakie
          jest każdy widzismile
    • marcelaga Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:08

      • sebaga Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:21
        sama musisz podjąć decyzję, jak widzisz z wypowiedzi dziewczyn obozy są dwa. Ja
        bez wątpienia bym pojechała, niestety mały jest cała dobę ze mną, rodziece w
        innym kraju, więc sad( Ale jak myślę, ze mogłabym spędzić troche czasu tylko z
        mężem!!!
        Nałądujesz akumulatory, wypoczniesz.
    • koza_w_rajtuzach Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:35
      w zyciu bym nie zostawila tak malego dziecka na tak dlugi okres czasu. Po
      powrocie mala moze traktowac Cie jak obca osobe albo bedzie panikowac bylebys
      tylko od niej nie odeszla na krok. Bedzie sie bala, ze ja zostawisz. Moze miec
      leki zwiazane z tym jak pojdziesz do pracy, bo jaka bedzie miala pewnosc, ze
      wrocisz skoro raz juz ja zostawilas na bardzo dlugi czas (dla dziecka 2
      tygodnie to dluzej niz dla Ciebie). W pewnym sensie bedzie sierotka.
      Dziadkowie nawet najlepsi nie zastapia dziecku matki.
      • sir.vimes Mowa o dwóch tygodniach 13.07.07, 11:49
        nie o dwóch miesiącach, dwóch latach czy dwóch dekadach.
        • koza_w_rajtuzach Re: Mowa o dwóch tygodniach 13.07.07, 15:49
          a co za różnica? Dziecko i tak poczuje się opuszczone.
          • komyszka Re: Mowa o dwóch tygodniach 13.07.07, 18:22
            napisz ze zartujesz- prosze....
          • sir.vimes Możliwe , ze twoje dziecko nie ma poczucia 13.07.07, 19:40
            poczucia bezpieczeństwa w sposób skrajny ale nie imputuj tego innym matkom. Nie
            wszyscy mają takie problemysmile
            • koza_w_rajtuzach Re: Możliwe , ze twoje dziecko nie ma poczucia 14.07.07, 09:09
              > poczucia bezpieczeństwa w sposób skrajny ale nie imputuj tego innym matkom.
              Nie
              > wszyscy mają takie problemysmile

              Nie mam takiego problemu.
              Moje dziecko mogę bez problemu zostawić z każdym na kilka godzin i mam pewność,
              że będzie się doskonale bawić. Na mieście nawet nie patrzy się na mnie, idzie w
              swoją stronę, nawet jak mówię "papa" to nie robi to na niej wrażenia. Jest
              samodzielna, śmiała i pewna siebie, dlatego Ty mi tu nie imputuj, że moje
              dziecko nie ma poczucia bezpieczeństwa.
              Ma poczucie bezpieczeństwa, bo wie, że ją na dwa tygodnie nie zostawię. Nie
              zmienia to faktu, że jak po zostawieniu ją z kimś wracam to bardzo się cieszy,
              przytula mnie i zdaje mi po swojemu relacje co się działo gdy mnie nie było.
              Dziecko, które zostało zostawione przez matkę na dwa tygodnie i nawet nie
              tęskni, chyba jest strasznie zaniedbane emocjonalnie. Dla dziecka, które czuje
              się kochane, które czuje wielką więź z matką (a 13-miesięczne dziecko dopiero
              stopniowo zaczyna rozwijać własną indywidualność) takie zostawienie będzie
              traumą. Wiem, że wiele osób uważa, że skoro dziecko tego nie będzie pamiętać to
              znaczy, że można zostawić, że skoro nie umie się poskarżyć, powiedzieć jak
              bardzo tęskni, to znaczy, że można zostawić.
              To smutne.
              • sir.vimes Re: Możliwe , ze twoje dziecko nie ma poczucia 14.07.07, 09:19
                Dla dzieka które ma pewność , że mama/tata WRÓCI rozstanie na tydzień czy dwa
                nie będzie traumą. Oczywiście, będzie tęsknić - ale to normalne uczucie.
                • koza_w_rajtuzach Re: Możliwe , ze twoje dziecko nie ma poczucia 14.07.07, 11:32
                  > Dla dzieka które ma pewność , że mama/tata WRÓCI rozstanie na tydzień czy dwa
                  > nie będzie traumą.

                  A jak wytłumaczysz 13-miesięczniakowi, że wrócisz?
                  • sir.vimes Re: Możliwe , ze twoje dziecko nie ma poczucia 14.07.07, 12:15
                    Przykładem.
                    Dziecko wie, ze mama wraca z pracy.
                    Po kilku noclegach u babci wie, ze mama zawsze po nie przyjeżdża.
                    Po parugodzinnych rozstaniach nie boi się rozstania na noc. Po kilku rozstaniach
                    na noc nie boi się rozstania na weekend. Itd. Po prostu uczy sie , ze można
                    rodzicom zaufać ; że nie zniknęli na zawsze.

                    A, że dzieci nie mają ścisłego poczucia czasu różnica między weekendem a kilkoma
                    dniami jest dla dziecka niezrozumiała (często niedostrzegalna - dziecko mierzy
                    czas raczej wydarzeniami niż godzinami). Podczas dwóch tygodni dziecko na 100%
                    będzie tęsknić natomiast nie przeżyje "traumy".

                    Dlatego dziecko, które ma silne poczucie bezpieczeństwa (ufa rodzicom) nie
                    przeżyje traumy podczas dwutygodniowego rozstania. Oczywiście, należy się do
                    takowego "przygotować" za pomoca krótkich rozstań. Dziecko spędzające z matka 24
                    h na dobę rzeczywiście może być zszokowane nagłym dłuższym rozstaniem.
                    Słyszy się czasem o dzieciach dostających ataków histerii gdy matka wychodzi po
                    raz pierwszy do pracy - najczęściej są to dzieci zupełnie nie przygotowane do
                    rozstań, nie nauczone, że rodzic "znika" i przychodzi zawsze z powrotem.
    • chimba Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:41
      A ja na wakacje z dzieckiem, a właściwie z dziećmi nie wyobrażam sobie abym
      mogła je zostawić na dwa tygodnie. Ale to dlatego, ze tak normalnie je mało
      widzę, i dlatego kiedy tylko mogę spędzam z nimi wolny czas. A poza tym jak dla
      mnie fajnie jest podróżować całą rodziną, pokazywać nowe rzeczy dzieciom,
      zapewniać w związku z tym różne atrakcje, a to czy zwiedzę wszystko to co
      zaplanowałam, czy też nie to nie jest tak dla mnie ważne, ja być z całą
      rodziną, czyli z mężem, synkiem i córką. Ale ja jestem dziwna, bo jutro
      zostawiam dzieci na jeden dzień i już mi jest z tym ciężko. Bo dla mnie bycie z
      dziećmi to przyjemność. Po prostu chcę pokazywać dzieciom świat – a jak można
      pokazać dziecku świat zostawiając je w domu. A moja córa właśnie jutro kończy
      14 miesięcy, i wiem że już dużo rozumie, i dużo chce wiedzieć, każdy spacer to
      co chwilę pokazuje na jakąś rzecz i się pyta co to jest...
    • yenna_m Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:49
      Uwielbiam wakacje z dziecmi i nie wyoberazam sobie innych.
      Jeżdzę z chlopakami nad morze, odkad mlodsze skonczylo 7 miesiecy.
      To swietna okazja do integracji rodziny.
      Acha - my z tych intensywnie zwiedzajacych.
    • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:53
      nie umiałabym pojechac na wakacje bez dziecka.
      JA, bym nie umiała
    • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 11:54
      jeździmy z córka od kiedy miała 6 m-cy
      pokonujemy tysiace kilometrów, samochodem, samolotem itp

      Owszem, to bywa męczące, ale procentuje..
    • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 12:50
      Pojechalabym bez dziecka.
      Mimo wszystko dziecko ogranicza, nawet wieczorem do knajpki sobie spokojnie nie
      pojdziecie.
      To tylko 2 tygodnie.
      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 12:54
        lola211 napisała:

        > Pojechalabym bez dziecka.
        > Mimo wszystko dziecko ogranicza, nawet wieczorem do knajpki sobie spokojnie
        nie
        >
        > pojdziecie.
        > To tylko 2 tygodnie.
        do knajpki z dzieckiem mozna chodzić.. co to za problem?
        • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 12:58
          Tak, tak , wiem, jasne.
          Problem jest taki, ze dziecko ma swoje pory spania, ze marudzi, ze trzeba sie
          pod nie "ustawiac".
          Ze nie pojdzie sie do lokalu potanczyc, bo dziecko.
          Owszem, jak ktos na wyjeździe wyobraza sobie wszystkie wieczory spedzic w
          pokoju/na tarasie pilnujac spiacego malucha, to prosze bardzo.
          Ale jesli chcialby co nieco uzyc nocnego zycia- odpada.
          • zebra51 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:12
            a ja jeszcze raz zachęcam do wyjazdu.
            Wyśpisz się, potańczysz do świtu, mozna napić sie w dorosłym towarzystwie.
            Zwiedzać przez cały dzień, bez uwzględniania drzemki. Plażowac bez obawy, że
            dziecku za gorąco smile
            I zatęsknic za codzinną "rutyną" z dzieckiem smile
          • kraxa lola prosze o propozycja jak wytlumaczyc dziecku 13.07.07, 13:13
            ze to "tylko dwa tygdnie" i co to sa w ogole dwa tygodnie ;-PPP Nie kumam tego-
            czemu niektorzy traktuja wlasne dziecko ( ktore jak mawila moja babcia pompka
            od roweru nie zostalo zrobione) jak jakis ciezar, kule u nogi,i zawalidroge.
            wspomnienia z wkacji to ja mam z baardzo wczesnych lat, nie wiem, gdzie to bylo
            i kiedy, ale pamietm urywki babcie na pmoscie, ojca na zaglowce, jakies
            atakujace nie labedzie ;-DDD Szkoda dziecko tego pozbawiac- a nosci mozna ze
            soba w chuscie lub nosidle
            • lola211 Re: lola prosze o propozycja jak wytlumaczyc dzie 13.07.07, 13:17
              Rany, tu jest mowa o roczniaku.Jakie wspomnienia? To dziecko nic nie zapamieta
              z tego wyjazdu.
              Jesli komus sie trafia wyjazd raz na jakis czas(a sadze ze autorka watku nie
              wyjezdza do Włoch co roku) to powinno sie taka okazje wykorzystac na maksa.Z
              dzieckiem nie da sie i juz.
              • kraxa no wiec jak chcesz to temu roczniakowi wytlumaczyc 13.07.07, 13:25
                A niektore wpsomnienia, czy uczucia siedza sobie cicho w podswiadomosci, i
                chociaz nie zdajesz sobie z nich sprwy rzutuja na Twoje zycie. wiec moze temu
                dziecku sie zakodowac ze zostalo porzucone i potem jakos sobie wkreci dziwny
                film- jak dla mnie skorka nie warta wyprwki, a zwiedzac z dzieckiem sie da i
                kropka wink
                • lola211 Re: no wiec jak chcesz to temu roczniakowi wytlum 13.07.07, 13:34
                  Mamma mia, faktycznie z takim podejsciem to tylko z dzieckiem.Zawsze i wszedzie.
                  • vvrotka Re: no wiec jak chcesz to temu roczniakowi wytlum 21.07.07, 20:37
                    To po co ci dziecko, żeby potem od niego uciekać?? Decydujesz sie na dziecko to
                    zmienia się twoje życie, ja równiez nie rozumiem uciekania od dziecka, bo we
                    dwoje bo opdpocząć bo problem.... egoistyczne
            • gryzelda71 Re: lola prosze o propozycja jak wytlumaczyc dzie 13.07.07, 13:28
              kraxa napisała:
              wspomnienia z wkacji to ja mam z baardzo wczesnych lat, nie wiem, gdzie to bylo
              >
              > i kiedy, ale pamietm urywki babcie na pmoscie, ojca na zaglowce, jakies
              > atakujace nie labedzie ;-DDD Szkoda dziecko tego pozbawiac- a nosci mozna ze
              > soba w chuscie lub nosidle

              A jakbyś nie miała wspomnien tych łabędzi to czułabyś sie inaczej?
            • sir.vimes A po co dziecku tłumaczyć co to są 2 tygodnie? 14.07.07, 12:26
              Dziecko ma wiedzieć , ze rodziców nie będzie przez "jakiś czas" - i raczej
              należy tłumaczyć to "wydarzeniami" a nie kalendarzem. Np. "zdążycie z babcią
              odwiedzić trzy razy zoo a czwarty raz pójdziesz już z nami".

              A wspomnienia z pomostu z łabędziami to można równie dobrze fundować dziecku nad
              zalewem zegrzyńskim a nie na końcu świata. Wyjazdy bez dziecka nie wykluczają
              tych z dzieckiem. Wyjazdy z małym dzieckiem powinny być ściśle dostosowane do
              dziecka, mniej męczące, mniej intensywne. Np. podróż pociągiem na Krym czy do
              Petersburga (+ PKSowe przesiadki) z roczniakiem będzie koszmarem. A nie widzę
              powodu by z takich eskapad rezygnować. Oczywiście, nikt normalny nie wyjeżdża co
              miesiąc na dwa tygodnie zostawiając dziecko u babcismile))) Większość ludzi
              wyjeżdża może raz, dwa w roku, czasem nawet rzadziej.
          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:37
            lola211 napisała:

            > Tak, tak , wiem, jasne.
            > Problem jest taki, ze dziecko ma swoje pory spania, ze marudzi, ze trzeba sie
            > pod nie "ustawiac".
            > Ze nie pojdzie sie do lokalu potanczyc, bo dziecko.
            > Owszem, jak ktos na wyjeździe wyobraza sobie wszystkie wieczory spedzic w
            > pokoju/na tarasie pilnujac spiacego malucha, to prosze bardzo.
            > Ale jesli chcialby co nieco uzyc nocnego zycia- odpada.
            >


            wiesz, na tym polega rodzicielstwo..
            na pójsciu na kompromis
            na dostosowaniu się także do potrzeb dziecka
            • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:42
              Dobrze, ze mi to uswiadomilas, bo widac 9 lat zylam w nieswiadomosci..
              pojsciem na kompromis jest wyjazd i oddanie dziecka na ten czas w dobre rece.
              • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:46
                lola211 napisała:

                > Dobrze, ze mi to uswiadomilas, bo widac 9 lat zylam w nieswiadomosci..
                > pojsciem na kompromis jest wyjazd i oddanie dziecka na ten czas w dobre rece.

                dla mnie kompromisem jest rezygnacja z dyskoteki
                a nauczenie dziecka chodzenia do knajpek

                na przykład
                • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:47
                  Co kto lubi.
                  Dziecku w knajpie na pewno sie spodoba.
                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:47
                    lola211 napisała:

                    > Co kto lubi.
                    > Dziecku w knajpie na pewno sie spodoba.


                    no patrz - moja uwielbia
                    • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:08
                      Nie watpie.
                      Pewnie prowadzi pasjonujace rozmowy przy stoliku i delektuje sie podanymi
                      potrawami.
                      tongue_out
                      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:12
                        lola211 napisała:

                        > Nie watpie.
                        > Pewnie prowadzi pasjonujace rozmowy przy stoliku i delektuje sie podanymi
                        > potrawami.
                        > tongue_out


                        faktycznie, nie wątpisz..
                        Owszem , prowadzi pasjonujące rozmowy z nami
                        i jeśc uwielbia

                        No, ale skoro Ty wiesz lepiej
                        • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:15
                          Wiesz, po prostu mam dziecko, jeździalm na wakacje z nim i bez niego .I widze
                          roznice, ktorej moze nie sa w stanie zauwazyc Ci, ktorzy jezdza tylko z
                          dzieckiem.
                          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:17
                            lola211 napisała:

                            > Wiesz, po prostu mam dziecko, jeździalm na wakacje z nim i bez niego .I widze
                            > roznice, ktorej moze nie sa w stanie zauwazyc Ci, ktorzy jezdza tylko z
                            > dzieckiem.


                            to jest komentarz do tego co napisałam o jedzeniu?
                            przez 15 lat jeżdziłam z męzem bez dziecka..
                            od kiedy mamy córkę jeździmy z nia

                            zatem tez mam pojęcie czym się to rózni tongue_out
                            • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:20
                              Ano wlasnie- czyli JEST roznica.
                              A co do komentarza o jedzeniu- a co tu komentowac?
                              • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:58
                                lola211 napisała:

                                > Ano wlasnie- czyli JEST roznica.
                                > A co do komentarza o jedzeniu- a co tu komentowac?

                                a czy ja gdziekolwiek napisała, że róznicy nie ma?
                                To chyba oczywiste..
                                Tyle , że ja uwazam,ze nie po to mam dziecko,żeby je komuś podrzucac po to,
                                żeby móc jechac na dwutygodniowe wakacje , chodzic po dyskotekach i włóczyć sie
                                po nocach.
                                Nie po to zakładałam rodzinę

                                ok, wyskoczyc na kilka dni / weeken, czemu nie. Ale nie na dłużej, zwłaszcza
                                jak dziecko małe


                                Co do jedzenia, to najpierw najlepiej podwazyć to co ktos mówi a potem olac..
                                Wygodnie
                                • komyszka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 15:45
                                  fakt- 2 tygodnie to wiecznosc. w szczegolnosci pod opieka dziadków. a ten kto
                                  założył rodzine nie powinien juz nawet myslec o intymnej chwili dla
                                  współmałzonka ewentualnie (o zgrozo!) o "podrzuceniu" dziecka babci.
                                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:07
                                    komyszka napisała:

                                    > fakt- 2 tygodnie to wiecznosc. w szczegolnosci pod opieka dziadków. a ten kto
                                    > założył rodzine nie powinien juz nawet myslec o intymnej chwili dla
                                    > współmałzonka ewentualnie (o zgrozo!) o "podrzuceniu" dziecka babci.


                                    nie przekręcaj
                                    mówimy li i jedynie o wakacjach
                                    wakacjacj, które z założenia (przynajmniej moim zdaniem) są dla rodziny.
                                    Rodzice mają jak najbardziej prawo gdzieś sobie wyskoczyc we dwójkę.. podrzucic
                                    dziecko dziadkom na jakiś czas. Ale nie na 2 tygodnie.

                                    To moja opinia. Mój wybór, jak na razie b. trafiony
                                    • komyszka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 18:10
                                      a co przekrecam? pisze róniez w kontekscie wakacji. li i jedynie.
                                      a spierac sie- fakt- nie ma o co. bo ja uwazam ze 2 tygodnie to pestka. i to
                                      równiez mój wybór. świadomy. i takze b. trafiony.
                                    • papryczka_ag Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 10:56
                                      Hm... IMHO to roczne dziecko cały czas ma wakacje.

                                      Jedźcie bez dziecka - z przyjemnością spotkacie się po dwóch tygodniach.

                                      Co do tych, którym super sie podróżowało z niemowlakami - zazdroszczę. Może to
                                      kwestia bycia rodzicem tego niemowlaka, bo często dla tych obok w samolocie,
                                      autokarze czy na zwiedzaniu jest to koszmar. Tym bardziej w krajach gdzie jest
                                      intensywnie, głośno, upalnie a dziecko jest zmęczone i upierdliwe.
                                      Rodzinne wakacje powinny być w wypadku tak małego dziecka wypoczynkiem "na
                                      łonie natury" a nie zwiedzaniem w upałach. A skoro rodzice chcą i czują
                                      potrzebę wyjazdu ze zwiedzaniem, a dzieckiem ma się kto zająć - niech jadą.
                                      Rodzice nie zyją dla dziecka, ale także dla siebie. I ich potrzeby są równie
                                      wazne jak dziecka. Tym bardziej że zaspokajane są znacznie rzadziej.
                                • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 15:58
                                  Nie polecalabym nikomu takiego modelu jak Twoj.
                                  Zalozyc rodzine i juz na wieki tylko w taki sposob sie realizowac.
                                  Nawoluje, by nie rezygnowac z roznych aspektow zycia tylko dlatego ze sie
                                  czlowiek rozmnozyl.
                                  To wszystko da sie z soba pogodzic.
                                  A dziecku nic sie nie stanie jak raz na ruski rok pobedzie bez rodzicow.

                                  > Co do jedzenia, to najpierw najlepiej podwazyć to co ktos mówi a potem olac..

                                  Olewam, bo przeciez wiadomo ze bedziesz udowadniac, iz pobyt w knajpie dla
                                  dziecka to super atrakcja.
                                  Dzieci wiadomo- pasjami lubia chadzac do knajp.
                                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:13
                                    lola211 napisała:

                                    > Nie polecalabym nikomu takiego modelu jak Twoj.
                                    > Zalozyc rodzine i juz na wieki tylko w taki sposob sie realizowac.
                                    > Nawoluje, by nie rezygnowac z roznych aspektow zycia tylko dlatego ze sie
                                    > czlowiek rozmnozyl.
                                    > To wszystko da sie z soba pogodzic.
                                    > A dziecku nic sie nie stanie jak raz na ruski rok pobedzie bez rodzicow.
                                    >
                                    Generalizujesz, spłycasz..
                                    Dziecko nie sprawiło, że z czegokolwiek rezygnuję. Zresztą zajrzyj do wątku
                                    Yenny..

                                    I zastanawiam się jakie mogłas sobie wyrobić pojęcie o moim "modelu" na
                                    podstawie tego co piszę o wakacjach big_grinDD
                                    > Olewam, bo przeciez wiadomo ze bedziesz udowadniac, iz pobyt w knajpie dla
                                    > dziecka to super atrakcja.
                                    > Dzieci wiadomo- pasjami lubia chadzac do knajp.

                                    Co do jedzenia i knajp.. na podstawie obserwacji własnego dziecka mówię z
                                    pełnym przekonaniem,ze może to być przyjemność. Dla mojej córki jest.. i
                                    chodzenie do restauracji, wertowanie menu, wybieranie nowości, próbowanie.
                                    A dlaczego? ano dlatego,ze b.lubimy jeść i nigdy PRZEZ córkę nie
                                    zrezygnowaliśmy z łażenia po knajpkach . Dzięki temu ona nauczyła sie w nich
                                    bywać i doceniać jedzenie.
                                    Niczego nie musze udowadniac. Wiem jak jest w naszym przypadku.
                                    Nie chcesz, nie wierz..
                                    • big__mama Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:18
                                      Że tak zapytam: a ile miesięcy/lat ma Twoja córka?
                                    • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:20
                                      > Dziecko nie sprawiło, że z czegokolwiek rezygnuję

                                      Bardzo mozliwe.Bo nie masz innych potrzeb niz przebywanie wszedzie z
                                      rodzina.Wtedy faktycznie- nie masz poczucia, ze z czegos rezygnujesz.
                                      Ja zamierzam sie zas spelniac nie tylko jako matka i satd zupelnie inne
                                      podejscie.
                                      Co do knajp- twoje dziecko nie ma zapewne 13 miesiecy, co?
                                      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:23
                                        ma prawie 7 lat\
                                        Gdybys przeczytała moje posty to byś wiedziała , że pierwszy raz na dalekich
                                        wakacjach miała ok 7 mcy
                                        potem 11 m-cy
                                        potem 13 m-cy

                                        mam wymieniac dalej?
                                        jaki to ma sens?
                                        • big__mama Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:41
                                          Cytuję<< "Co do jedzenia i knajp.. na podstawie obserwacji własnego dziecka
                                          mówię z
                                          pełnym przekonaniem,ze może to być przyjemność. Dla mojej córki jest.. i
                                          chodzenie do restauracji, wertowanie menu, wybieranie nowości,
                                          próbowanie.>>koniec cytatu

                                          W wieku 7, 11 czy 13 miesięcy?
                                          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:48
                                            TERAZ ma 7 lat
                                            TERAZ (a własciwie od dłuższego czasu) sprawia jej to ogromną frajdę

                                            a żeby mogło jej to sprawiac aż taka frajde to musiała sie kiedys tego nauczyć.
                                            Chyba logiczne?
                                            Wczesniej nie było z nią w knajpach żadnego problemu..
                                            pierwsze słowa mojej córki>
                                            Nie
                                            a potem AM i PITA big_grin (czyt Pizza..)

                                            Czy naprawdę az tak trudno przyjąc do wiadomosci, ze nawet dziecko moze to
                                            lubić?
                                            ps. jak był a młodsza to staraliśmy sie jej pobyty w restauracjach
                                            uatrakcyjnic - jakas zabawka, kredki itp. Powtarzam, teraz to procentuje
                                            • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:54
                                              Wg mnie fakt iz 7 latka lubi posiedziec w knajpie nie wynika z tego, ze
                                              zaczelas ja tam prowadzac jako niemowle.Po prostu dorosla do tego, bez wzgledu
                                              na wczesniejsze doswiadczenia.
                                              Moja cora rowniez lubi tak spedzac czas, mimo ze nie widzialam sensu by ja tego
                                              uczyc od zarania.
                                              Rozpatrujac kwestie wakacji z 13 miesieczniakiem nieporozumieniem jest
                                              podawanie przykladu 7 latki.
                                              • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:55
                                                lola211 napisała:

                                                > Wg mnie fakt iz 7 latka lubi posiedziec w knajpie nie wynika z tego, ze
                                                > zaczelas ja tam prowadzac jako niemowle.Po prostu dorosla do tego, bez
                                                wzgledu
                                                > na wczesniejsze doswiadczenia.
                                                > Moja cora rowniez lubi tak spedzac czas, mimo ze nie widzialam sensu by ja
                                                tego
                                                >
                                                > uczyc od zarania.
                                                > Rozpatrujac kwestie wakacji z 13 miesieczniakiem nieporozumieniem jest
                                                > podawanie przykladu 7 latki.
                                                >

                                                czytaj dokładniej..
                                                • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 18:12
                                                  No czytam, czytam.
                                                  Mowa jest o 13 mies, a ty tu piszesz o przyjemnosci dziecka wynikajacego z
                                                  chodzenia po knajpach..Tej przyjemnosci nas tym etapie jeszcze nie ma.Pojawi
                                                  sie za kilka lat ewentualnie.
                                                  Co z tego ze DA sie z dzieckiem w knajpie posiedziec?
                                                  Pewnie, ze sie da.Tylko po co je targac od malego? Dosc osobliwa jest twoja
                                                  teoria, ze dziecko trzeba tego uczyc, by w przyszlosci chcialo jadac w takich
                                                  miejscach.Nie, nie trzeba ,wszystko w swoim czasie.

                                                  Pewne jest jedno- autorka watku zabierajac dziecko nie wykorzysta tego wyjazdu
                                                  maksymalnie.
                                                  Oczywiscie wiele zalezy od tego, co ja kreci.Bo jesli tylko zwiedzanie, to
                                                  faktycznie- z dzieckiem czy bez, co za roznica.
                                                  Jesli zas chcialaby podejsc bardziej rozrykowo do wyjazdu- to sorry, ale
                                                  dziecko jej w tym przeszkodzi.
                                                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 19:03
                                                    lola211 napisała:

                                                    > No czytam, czytam.
                                                    > Mowa jest o 13 mies, a ty tu piszesz o przyjemnosci dziecka wynikajacego z
                                                    > chodzenia po knajpach..Tej przyjemnosci nas tym etapie jeszcze nie ma.Pojawi
                                                    > sie za kilka lat ewentualnie.


                                                    ja o knajpach dyskutuję z Toną , nie z założycielka wątku..
                                                    Założycielce napisałam , ze JA bym nie pojechała..
                                                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 19:03
                                                    Tobą.
              • vvrotka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 20:39
                no bo dziecko to taki zwierzaczek jak wyjade oddam w dobre ręce i moge hulac do
                woli.... egoizm a nie rodzicielstwo
          • koza_w_rajtuzach Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 15:51
            > Tak, tak , wiem, jasne.
            > Problem jest taki, ze dziecko ma swoje pory spania, ze marudzi, ze trzeba sie
            > pod nie "ustawiac".

            jak się nie dorosło do posiadania dziecka to lepiej go nie mieć.
            • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 16:25
              koza_w_rajtuzach napisała:
              jak się nie dorosło do posiadania dziecka to lepiej go nie mieć.

              Droga kozo to,ze rodzice czasem wyjdą bez dziecka czy nawet wyjadą nie oznacza,że nie dorośli do posiadania potomstwasmile
              A to,ze posiada się dziecko nie znaczy,ze od tej chwili tylko z nim i dla niego.
              I fakt,że akurat ty nie wyobrażasz sobie inaczej,nie znaczy,że nie ma innej możliwości.
              • koza_w_rajtuzach Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 16:58
                Gryzeldo, ale co innego wyjść bez dziecka, a co innego je osierocić. Dla Ciebie
                to jest oczywiste, że wrócisz do swojego dziecka, ale takie 13-miesięczne
                maleństwo nie zrozumie dlaczego tyle czasu nie ma mamy. Jeśli człowiek decyduje
                się na potomstwo to powinien przestać być egoistą.
                W tym wszystkim brakuje mi myślenia o uczuciach dziecka, no chyba, że sądzicie,
                że roczniak uczuć nie posiada..
                • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:08
                  Ależ posiada uczucia i odczucia też.I chyba osoba zostawiająca swoje dziecko na dłużej zna je na tyle,ze wie,ze może to zrobić.Faktycznie jak dziecko jest 24 godz. na dobe z matka i nagle jej nie ma,bo chyba nie da sie wytłumaczyc roczniakowi,ze mamy nie bedzie jakis czas,to moze byc problem.Ale jak zna opiekunów i dobrze czuje się w ich towarzystwie to nie będzie to tak dramatyczne jak piszesz.
                  A jak bedziesz musiała pójśc do szpitala to co?Albo wyjechac w delegację,bo nie kazdą da się przełozyc?
                  • koza_w_rajtuzach Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 18:31
                    > A jak bedziesz musiała pójśc do szpitala to co?Albo wyjechac w delegację,bo
                    nie
                    > kazdą da się przełozyc?

                    To już będzie konieczność.

                    Uważam, że zostawienie na dwa tygodnie dziecka to przesada. Fakt, że dziecko
                    codziennie zostaje z dziadkami nie oznacza tego, że nie zauważy dłuższego braku
                    matki i nie będzie tęsknić, że nie poczuje się opuszczone.
                    Zresztą dalsza dyskusja ze mną nie ma sensu, bo nie przekonasz mnie do swoich
                    argumentów, a nie chce mi się powtarzać ciągle tego samego smile.
                    • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 18:43
                      Alez ja cię nie przekonuje bo i po co?Tylko śmieszy mnie,ze jak delegacja to ok,a jak wakacje to niedojrzali rodzice.Może nie wiesz,ale dla dziecka tak małego nie ma znaczenie z jakiej przyczyny ciebie nie ma.
                      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 19:05
                        gryzelda71 napisała:

                        > Alez ja cię nie przekonuje bo i po co?Tylko śmieszy mnie,ze jak delegacja to
                        ok
                        > ,a jak wakacje to niedojrzali rodzice.Może nie wiesz,ale dla dziecka tak
                        małego
                        > nie ma znaczenie z jakiej przyczyny ciebie nie ma.

                        w deleacje jedzie sie zazwyczaj w pojedynkęm(drugi rodzic zostaje).. i
                        zazwyczaj na krócej niż na 2 tyg.;.i nie dla przyjemnosci
                        to tylko taka malenka róznica
                        • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 19:08
                          marghe_72 napisała:
                          > w deleacje jedzie sie zazwyczaj w pojedynkęm(drugi rodzic zostaje).. i
                          > zazwyczaj na krócej niż na 2 tyg.;.i nie dla przyjemnosci
                          > to tylko taka malenka róznica

                          Właśnie zauważyłam ze największe cięgi nie za opuszczenie dziecka,ale że rodzice będą miec przyjmność.
                          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 22:14
                            kazdy czyta jak chce..
            • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 16:31
              Kozo- a ty zmądrzej.
              • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:17
                lola211 napisała:

                > Kozo- a ty zmądrzej.
                >

                o ,to jest wiele wnoszący argument
                brawo!
                • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 17:22
                  Oczywiscie- koza palnela glupstwo to sie jej nalezalo.
                  • koza_w_rajtuzach Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 18:32
                    wink
    • joanna_poz Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:12
      jeżdzimy z synkiem.
      pierwszy raz jak miał rok (na Kretę), a ponieważ wakacje były udane, ani my się
      nie umęczyliśmy, ani on, to co roku kontunuujemy wspólne wyprawy.
      tyle że:
      - zawsze lecimy samolotem, że nie zmęczyć się podróżą.
      - mniej zwiedzania, więcej leniuchowania nad morzem, wiecej wspolnych zabaw i
      spacerów.

      moje dziecko dobrze znosi podróże.
      późno chodzi spać, więc wieczorem nie jestesmy "uwiązani" na tarasie hotelowymsmile

      i pamieta może niekoniecznie Krete czy Egipt, ale fantastycznie spędzony czas z
      mamą i tatą.
      • ipola Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:40
        W ubiegłym roku pojechałam na tydzień nad Bałtyk i zostawiłam w domu z babcią 8
        miesięczną córkę, byłam wykończona nieustanną opieką, nieprzespanymi nocami, a
        od września wracałam do pracy. Wszyscy mówili: jedź, nabierzesz sił przed
        pracą, małej nic nie będzie. I co? Mała płakała całe noce, nie chciała jeść,
        była smutna, nieswoja, po trzech dniach wróciliśmy do domu, bo myslałam, że
        serce mi pęknie, o tęsknocie nie wspomnę. Mama najpierw nie chciała przyznać,
        że coś nie tak, ale wyczułam i wtedy przyznała, jak jest. Następnego dnia
        wracaliśmy. Jak zobaczyłam córkę, zaczęłam płakać, była zupełnie nieswoja,
        schudła. Jak wzięłam ja na ręce, to tak się przytuliła, że nie sposób opisać.
        Przez tydzień była rozdrażniona i jakby się bała, dużo płakała. Obiecałam
        sobie, że przenigdy jej nie zostawię. W tym roku jedziemy wszyscy razem.
    • intuicja77 sytuacja podobna 13.07.07, 13:32
      teraz moim synkiem opiekuje się teściowa. Teściowie mieszkaja w czystym ,
      pieknym rejonie kraju , maja dom , ogród , zwierzęta.
      My mieszkamy w bloku w centrum wielkiego miasta.
      teściowa przyjechała do nas , ale proponawała ,że zabierze synka do siebie na
      tydzień / to jakies 350 km od nas/.
      I też mam zgryza...Wiem ,że będzie miał tam wspaniale , czyste powietrze ,
      ogród , wiejskie jedzenie. No ale z dziadkami a nie rodzicami......
      Mały jest przebojowy , pogodny , nie boi się obcych.Ma 13 miesięcy.


      Ech...kusi to z jednej strony.....z kilku powodów smile
      • marghe_72 Re: sytuacja podobna 13.07.07, 13:39
        to nieco inna sytuacja
        to nie Wy wyjeżdzacie odpocząc od dziecka smile
    • mara_jade73 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 13:45
      Ja pojechałabym z dzieckiem. Co innego wypad we dwoje na weekend a co innego
      dłuższe wakacje. Uważam, że takie powinniśmy spędzać rodzinnie w trójkę. Jest
      to też okazja by bobyć z sobą cały czas. A dlaczego macie nie zwiedzać? Poza
      tym przy małym dziecku koszt wyjazdu chyba tak drastycznie nie wzrasta.
      • ola9664 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:41
        Ja z mężem i dwójką strszych synów ( obecnie 14 i 18 lat ) wyjeżdżamy co roku
        na 7-10 dni na wakacje. Młodsze blizniaki obecnie 3,5 roku zostają z babcią w
        domu. Jest to jedyny okres w ciągu roku kiedy jest zaangażowana babcia do
        pilnowania dzieci. Myślę że należy mi się odpoczynek, cały rok praca, dzieci
        niańka, dom, dowozenie na różne zajęcia. Gdybym miała jechać z maluchami to
        wolałabym zostać w domu. Ponadto uważam, że wyjeżdżając do Chorwacji - gdzie
        spędzamy co roku wakacje to maluchy nie zniosłyby tego klimatu.
    • agao_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:13
      pojedźcie bez. polecam. pojechałam bez córy (i bez męża wink ) do Maroka.
      wypoczęłam nieziemsko. przez tydzień żyłam sama dla siebie. warto - dla
      własnego zdrowia psychicznego.

      zwiedzałam niesamowite miejsca, jeździłam sobie autbusami z Marokańczykami,
      jadłam w knajpkach "dla tubylców". przetarłam tak szlaki, że w przyszłym roku
      jdziemy tam... we trójkę. podczas ferii zimowych.

      mąż mi wysyłał smsy z sieci z krótkimi raportami. a ja żałowałam, że tak krótko
      byłam sama.

      ale ja jestem wyrodna matka (może dlatego).
      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 14:14
        dziecko zostało z ojcem.. to tez coś innego
    • drinkit Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 16:05
      Moi rodzice nigdy nie jezdzili w 'dziecinne' miejsca, typu nad morze, bo po
      prostu tego nie lubili. Za to zabierali mnie wszedzie gdzie chcieli: w gory, za
      granice (czasem udalo sie wyjechac!) czy na zwiedzanie miast i wyrobili we mnie
      milosc od wycieczek i zwiedzania. Mysle wiec ze warto od najmlodszych lat
      pokazywac dziecku swiat. Teraz czesto podrozuje i widze rodzicow w muzeach z
      bobasami i wiekszymi dziecmi i wiem, ze to jest to! A poza tym - Wlosi sa
      bardzo przychylni w tym temacie.
      Wiesz co, moze jak wezmiesz dziecko to nie nastawiajcie sie na 12 godz.
      zwiedzanie, ale wtedy bedziecie laczyc przyjemne z pozytecznym: troche
      zwiedzania, troche byczenia sie przy jakiejs fontannie, troche lodow - wyjazd
      jest moze mniej intensywny ale bardziej zroznicowany. A leniuchowanie na
      wloskiej ulicy w nieturystycznych dzielnicach to swietna mozliwosc obserwacji
      codziennego zycia Wlochów. Uwielbiam to.
      • emilly4 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 16:48
        Skoro stanowicie rodzine to nie rozumiem takiego rozdzielania..My na wakacje,a
        dziecko z babcia i dziadkiem w osiedlowej piaskownicy. To tak jak oddanie psa
        do schroniska,"bo przeciez wyjezdzamy!!",ale psa to sie wczesniej chcialo???
        Ciekawe jak wytlumaczycie pozniej swojemu dziecku dlaczego nie ma go na
        zdjeciach z wakacji.Oczywiscie taki roczniak zapewne niewiele zapamieta,ale
        kilkulatek??
        Rozumiem,kiedy dwojka ludzi musi odpoczac-ja tez sie teraz tak czuje,i z checia
        bysmy gdzies z narzeczonym wybyli i nic nie robiliwink..i co? Mam kupowac bilet
        lotniczy i zawozic mala do dziadkow,nastepnie wracac i leciec na wakacje..a
        pozniej znowu wracac? Dla osob ktore nie maja innego wyboru,spedzanie wakacji z
        dzieckiem to normalna rzecz,i czy nie fajnie jest przezywac wszystkiego razem??
        Czasami hotele oferuja opieke nad dziecmi,wiec wieczorkiem/w dzien mozna sobie
        pobyc samemu przez kilka godzin.
        • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 16:50
          Moje dziecko czesc wakacji spedza ze mna a czesc z innymi.Tak jak i pies
          zreszta.I wilk syty i owca cala.
        • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 16:55
          emilly4 napisała:

          > Skoro stanowicie rodzine to nie rozumiem takiego rozdzielania..My na wakacje,a
          > dziecko z babcia i dziadkiem w osiedlowej piaskownicy. To tak jak oddanie psa
          > do schroniska,"bo przeciez wyjezdzamy!!",ale psa to sie wczesniej chcialo???
          > Ciekawe jak wytlumaczycie pozniej swojemu dziecku dlaczego nie ma go na
          > zdjeciach z wakacji.Oczywiscie taki roczniak zapewne niewiele zapamieta,ale
          > kilkulatek??

          O rany,faktycznie co powie dziecku jak zapyta za kilka lat czemu nie ma go na zdjęciach.....Bo ja juz się ma dziecko to nawet na zdjęciach trzeba razemsmile
          • iskierka40 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 16:58
            dziecko zwiedza tak samo jak my i zawsze wszędzie jeżdzi z namismile)
            ale to nasz wybór, nasze zdanie, w sumie miałabym z kim zostawić Remika ale ja
            poprostu sobie tego nie wyobrażam , lubie jak jest z nami
          • emilly4 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 17:12
            > O rany,faktycznie co powie dziecku jak zapyta za kilka lat czemu nie ma go na
            z
            > djęciach.....Bo ja juz się ma dziecko to nawet na zdjęciach trzeba razemsmile


            Zdjecia z wakacji...boze! A wszystkie tak sie zapieraja,ze do szkol chodzily,a
            czytac ze zrozumieniem nie potrafiawink)
            • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 17:14
              Tego nie napisały wszystkie,więc jak już chcesz byc złośliwa to tylko do mniesmile
              • emilly4 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 17:43
                smile)))))
                • zuzanna56 Re: Na wakacje z dzieckiem!!!! . 13.07.07, 19:26
                  Nie potrafiłabym zostawić 13 miesięcznego dziecka na dwa tygodnie.

                  Kilkuletnie na 3-4 dni jak najbardziej zostawiałam.
        • sir.vimes Schronisko dla psów 13.07.07, 19:45
          Zabawne, ze porównujesz opiekę babci ze schroniskiem dla psów .W ypada ci chyba
          tylko współczuć rodzicówwink
          • emilly4 Re: Schronisko dla psów 13.07.07, 21:23
            sir.vimes napisała:

            > Zabawne, ze porównujesz opiekę babci ze schroniskiem dla psów .W ypada ci
            chyba
            > tylko współczuć rodzicówwink

            hmmmm...naprawde tak zrozumialas????
            A rodzicow mi nie wspolczuj,sa swietnymi dziadkami,niestety swoja wnuczke
            widuja raz na kilka miesiecy.
            A co do schroniska,raczej chodzilo mi o to,ze niektorzy rodzice wykorzystuja
            dziadkow do opieki nad ich dziecmi bo przeciez sa wakacje i oni musza
            odpoczac,nie liczac sie z uczuciami dziecka,dlatego sie jego pozbywaja. Mnie i
            mojego brata rodzice zabierali wszedzie,nad morze,po namiot...a jesli chcieli
            miec kilka tygodni spokoju to wysylali mnie na kolonie na ktore ja nie moglam
            sie doczekacsmile
            • gryzelda71 Re: Schronisko dla psów 13.07.07, 21:37
              A to nie tylko ja ciebie nie zrozumiałam ufffsmile
    • jajko54 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 13.07.07, 21:24
      na 2 tygodnie bym nie pojechała, na 2-3 dni tak. a czemu wzrosną koszty
      wyjazdu? jesli to wycieczka organizowana to takie małe dziecko nic nie płaci. a
      jesli nie zorganizowana to przeciez wiecej benzyny nie zużyjecie smile

      ogolnie jestem za "czasem dla siebie" ale bez przegięć, dla mnie 13 mcy to za
      małe dziecko zeby je na tak długo zostawiac, trzeba zaczynac od krótkich
      okresów i stopniowo wydłuzac zaleznie jak dziecko to znosi
    • mama_kotula Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 14.07.07, 02:13
      Z perspektywy własnych doświadczeń - wybrałabym wyjazd bez dziecka.
      Jako wyrodna matka (nomen omen tongue_out) parę lat temu wysłałam 13-miesięcznego syna z
      moją mamą na 2-tygodniowe wakacje, przez ten czas się cudownie opierniczałam i
      balowałam, udając, że się uczę do sesji egzaminacyjnej
      Syn uszczerbku na zdrowiu i psychice nie doznał. Od tamtego czasu jeździ z
      babcią na wakacje co roku. Żałuję tylko, że nie mam nikogu, komu na czas
      2-tygodniowych wakacji syna mogłabym sprzedać jego młodszą siostrę tongue_outPP
      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 14.07.07, 22:56
        mama_kotula napisała:

        > Z perspektywy własnych doświadczeń - wybrałabym wyjazd bez dziecka.
        > Jako wyrodna matka (nomen omen tongue_out) parę lat temu wysłałam 13-miesięcznego
        syna
        > z
        > moją mamą na 2-tygodniowe wakacje, przez ten czas się cudownie opierniczałam i
        > balowałam, udając, że się uczę do sesji egzaminacyjnej
        > Syn uszczerbku na zdrowiu i psychice nie doznał. Od tamtego czasu jeździ z
        > babcią na wakacje co roku. Żałuję tylko, że nie mam nikogu, komu na czas
        > 2-tygodniowych wakacji syna mogłabym sprzedać jego młodszą siostrę tongue_outPP
        >


        ale tu nie o tym jest mowa.
        Sytuacja jest nieco inna
        • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 09:31
          A czemu sytuacja jest inna?
          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 14:35
            gryzelda71 napisała:

            > A czemu sytuacja jest inna?

            pytanie było retorycdzne , jak mniemam
            • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 14:38
              Nie.
              • nenia1 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 15:22
                Sytuacja jest inna głownie z takich powodów:

                jak 13-miesięczne dziecko zostaje z babcią a rodzicę wyjeżdzają, to dziecko poczuje się opuszczone, doświadczy traumy, będzie histeryzować, z dużym prawdopodobieństwem nie nauczy się delektować jedzeniem w knajpkach i nie będzie go na zdjęciach, i będzie się czuło jak sierotka

                gdy zaś to samo dziecko wyjedzie z babcią, a rodzice zostaną - to wtedy dziecko pooddycha świeżym powietrzem, posmakuje babcinego lub knajpiankowego jedzenia, wytworzy silniejszą więź z babcią, zrozumie że rozstanie z rodzicami nie oznacza, że znikają oni na zawsze i będzie miało zdjęcia z wakacji.


                • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 15:24
                  chyba trafiłaś w sednosmile
                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 11:56
                    gryzelda71 napisała:

                    > chyba trafiłaś w sednosmile

                    chyba jednak nie
                    • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 13:51
                      Więc nie daj sie prosic i napisz jak jest róznica.
                      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 13:51
                        jak poczytasz inne moje posty to może na to sama wpadniesz..
                        • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 13:54
                          Skoro jestes to napisz bo wiesz ja mogę nie wpaść,a tak bedzie prosciejsmile
                          • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 14:13
                            gryzelda71 napisała:

                            > Skoro jestes to napisz bo wiesz ja mogę nie wpaść,a tak bedzie prosciejsmile

                            się mi nie chcesmile
                            • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 14:25
                              też tak pomyslałam.....
                              • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 21:03
                                gryzelda71 napisała:

                                > też tak pomyslałam.....
                                skoro do tej pory nie zrozumiałas o co mi chodzi to nie chce mi się strzępic
                                języka

                                teraz jaśniej?
                                • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 21:25
                                  wczesniej też niepotrzebnie to robiłaśsmile
                                  • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:14
                                    gryzelda71 napisała:

                                    > wczesniej też niepotrzebnie to robiłaśsmile


                                    zdaje się, że się nieco zapętliłaś..
                                    • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:16
                                      Całe szczęscie ty prostą drogąsmile
                                      • marghe_72 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:17
                                        bynajmniej
                                        ja swoją drogą.
                                        • gryzelda71 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:19
                                          szerokiej zyczesmile
                • bez.wyksztalcenia Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 15:35
                  takiej glupoty to juz dawno nie czytalam:
                  czyli wg ciebie 2 tygodnie z babcia poza miejscem zamieszkania pozwoli na
                  wytworzenie silniejszych wiezi z babcia i zorzumienie, ze rodzice nie znikaja na
                  zawsze? chyba cie pogielo. dla dziecka nie ma zadnej roznicy, czy jest w swoim
                  miescie, czy wyjechalo - jesli ma miec traume z powodu nieobecnosci rodzicow, to
                  i tak ja bedzie mialo. a dla 13-miesiecznego dzieciaka posmakowanie knajpianego
                  jedzenia to juz w ogole samo dobro...
                  jak ja nie lubie panikujacych matek, ktore nie potrafia byc czlowiekiem (a nie
                  tylko matka). ojcowie jakos nie maja takich problemow. i zyja, nie maja wyrzutow
                  sumienia. wlasne matki was jakos wychowaly, to tym bardziej swietnie sie zajma
                  waszymi dziecmi przez kilka tygodni.
                  taki dzieciak nawet nie bedzie pamietal, czy byl z rodzicami na wakacjach czy
                  nie (bardziej bym sie martwila o takie starsze np. 5-letnie, czy zniosa
                  rozstanie z rodzicami).
                  • nenia1 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 15.07.07, 18:13
                    Trudne słowo - ironiasmile

                    pl.wikipedia.org/wiki/Ironia
                    • bez.wyksztalcenia Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 12:24
                      no coz, jesli to byla ironia (albo teraz tak sie bronisz), to ok
                      z drugiej jednak strony nawidzone mamuski pisza wlasnie tak, jak ty - na serio.
                      jakie forum, taki jego odbior
                      • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 13:04
                        Te ironie czuc na kilometrsmile, az dziw ze jej nie wyczulas.
                  • lola211 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 10:30
                    Masz bardzo trafnie dobrany nicktongue_outPP.
                    • twojasasiadka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 16.07.07, 10:41
                      haha
                      no własnie-trafna uwaga lolusmile
    • twojasasiadka Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 14.07.07, 12:33
      ja bym wyjechała.Odpoczniecie, przeżyjecie drugą miłośćwink
      z dzieckiem pojedziecie jako rodzice-sami-jako parasmile
      lepiej wyjechać jako parasmile
      tym bardziej,że dziecko zostanie z kochającymi dziadkami
    • ewcia1980 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:24
      W tym roku byłam na wakacjach w Turcji z 8 miesieczna córka.
      Ja akurat nie wyobrazam sobie, ze moglabym pojechac na wakacje bez dziecka.
      I nie chodzi tu juz nawet o osierocanie dziecka czy inne tego typu rzeczy, ale
      po prostu:
      - nie byłby to dla mnie zaden odpoczynek, bo cały czas myslalabym czy wszystko
      jest ok u mojej córki
      - teskniłabym moze nawet bardziej niz samo dziecko
      - zbankrutowałabym na telefony bo zapewne dzwoniłabym po 100 razy na dobe.

      A dodam, ze nie jestem mama, która nie zostawia dziecka z innymi osobami.
      Od urodzenia przyzwyczajam córke do jednych i drugich dziadków i w tej chwili
      (córka ma 9 miesiecy) bez zadnego problemu moge zostawic ja na dłuzszy czas u
      ktorys dziadków gdy :
      - wychodze z mezem i przyjaciółmi na dyskoteke czy kazda inna impreze (a
      chodzimy dosc czesto)
      - jade na poł dnia na zakupy i nie chce ciagac córki ze soba
      - idziemy wieczorem do znajomych i nie czuje potrzeby zabierac ze soba dziecka
      - wypadnie mi jakas nagła sprawa i nie moge zabrac ze soba dziecka

      I chociaz wiem, ze córka ma REWELACYJNA opieke to na 2 tygdonie nie
      zostawiłabym jej pod opieka kogos innego.

      Ale jezeli dla Ciebie juz sam taki pomysł jest do zaakceptowania to jedz i baw
      sie dobrze.
      Chociaz skoro piszesz: "Ja natomiat nie potrafie sobie wyobrazic bez niej
      takiego okresu czasu" wiec chyba nie jest tak do konca, ze wakacje bez
      dziecka byłyby dla Ciebe tak przyjemne.

      Przemysl sprawe raz jeszcze, porozmawiaj z meze i we dwoje podejmijcie decyzje
      opierajaca sie na waszych odczuciach a nie opiniach rodziny czy obcych osob z
      wirtualnej rzeczywistosci.

      pozdrawiam i zycze udanych wakacji (z dzieckiem lub bez niego wink
      Ewelina
    • donatta Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 22:31
      Jeśli to miałyby być jedyne wakacje - to tylko z dzieckiem. Jeśli wyjazd we dwoje, a wspólne wakcje później (lub wcześniej) - to tak, choć jak dla mnie 2 tygodnie to za długo.

      Od dwóch lat uprawiamy następującą praktykę: dzieci do babci na 5-7 dni (my za granicę), a potem wspólnie, w piątkę, rodzinne wakacje.

      Tu nawet nie chodzi o pamiętanie - ale o frajdę, o bycie razem, o zdjęcia, o nowe doświadczenia (dziecko może na podróży bardzo skorzystać rozwojowo).
    • marysienka110 Re: Na wakacje z dzieckiem czy bez? 21.07.07, 23:51
      Ty sie jeszcze zastanawiasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja