odnosnie wolnosci w malzenstwie..

14.07.07, 14:59
..czy bylybyscie w stanie zrozumiec kobiete ktora zachowuje sie zaborczo w stosunku do swojego
meza, ktory planuje wyjazd ze znajomymi, podczas gdy nigdy nie byl na wakacjach z dzieckiem i
szczerze mowiac go nie ciagnie? Czy mam prawo czuc sie urazona, czy tez powinnam sie zamknac w
imie wolnosci drugiej osoby?
    • czarna.porzeczka Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 15:01
      masz prawo czuc sie urazona i wkurzona.
    • vibe-b Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 15:02
      headonshoulders napisała:

      > ..czy bylybyscie w stanie zrozumiec kobiete ktora zachowuje sie zaborczo w
      stos
      > unku do swojego
      > meza, ktory planuje wyjazd ze znajomymi, podczas gdy nigdy nie byl na
      wakacjach
      > z dzieckiem i
      > szczerze mowiac go nie ciagnie?



      Moj malz wykazuje takie zrozumienie dla mnie juz od ladnyc paru lat smile)
    • jagniatko Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 15:08
      Ja to bym się wkurzyła, jakby mąż nie chciał jeździć z dzieckiem na wakacje...
      • twojasasiadka Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 15:09
        a co z Tobą?
        czy mężuś uwzględnił Ciebie w swoich planach wakacyjnych???
        On chce jechać ze znajomymi sam-bez Ciebie i dziecka, a Ty co masz robić przez
        całe wakacje???
        • jagniatko Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 15:14
          No wiesz, jakby mój chciał gdzieś pojechać beze mnie, to ja też bym sobie gdzieś
          sama pojechała, a dziecko zostawiła z dziadkami big_grin Ale na szczęście mój woli ze
          mną, a dzidziuś i tak dopiero w drodze ;pp
    • mg31 Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 16:04
      Nie może Tobie tylko oznajmiać...
      A gdzie rozmowa, kompromis...
      Gdzie rodzina...
    • a.g.n.e.s1 Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 23:00
      masz prawo być nawet wku..ona, oburzona i w ogóle nie rozumiem faceta.
      Chyba że to typ przedwczesnego taty, co chciałby potem z synem studentem
      chodzić po pubach i podrywać jego koleżanki. Nienawidzę tego typu

      a Twój chłop - nie miałabym serca za grosz - jedź, ale pakuj się całościowo i
      nie wracaj
    • a.g.n.e.s1 Re: odnosnie wolnosci w malzenstwie.. 14.07.07, 23:05
      gdy rodzi się dziecko należy przyjąć wszystkie obowiązki i trudy z tym
      związane - odpowiedzialność się to nazywa

      Pewnie, że wolałabym spędzać wakacje po staremu - spać do południa, popołudnie
      na plazy, noc na disco

      Tyle że obecnie wakacje spędziłam budując motorówki, okręty wojenne i zamki
      króla królowej i królewicza z piasku nadbałtyckiego. Miałam też chroniczne
      zakwasy od uciekania z dzieckiem na rękach przed deszczem. o, zjeżdżałam też na
      zjeżdżalniach na kulkach. Wolałabym inaczej się wywczasować, ale cóż -
      mamowatość to radość po swojemu. Może za lat paręsmile
      • zojkaojka litości... 15.07.07, 00:09
        może za wcześnie na ten sąd, za mało danych. Jacy znajomi, same chłopy i wyjazd
        np. na rajd rowerowy? Czy ciebie z dzieckiem chce zabrać, a jeśli nie to
        dlaczego? I ile lat ma dziecko? Czy poza niechęcią do wyjazdów z dzieckiem ma z
        nim fajny kontakt i spędza z nim czas? itp, itd.Mój wybywa się parę razy do roku
        na różne kajaki itp. i nie mam żalu. I dzieci do 3 lat nie zabierał a teraz
        potrafi wziąć czwórkę big_grin.
Pełna wersja