zostanę "babcią":):):)

17.07.07, 13:15
Taką prawie babcia. Moja sunia jest w ciąży, dziś byłyśmy na usg. Jej
pierwsza ciąża. Niedługo rozwiązanie, a my dopiero dziś się dowiedzieliśmy.
Myśleliśmy że chora, bo ani cycki nie nabrzmiałe, schudła strasznie, a brzuch
okrągły. Ale usg wszystko pokazało. Dwie małe kruszynki. Ciekawe ile jeszcze
się tam schowało.
Cieszę się bardzo ale zarazem martwię czy wszystko dobrze pójdzie.
    • fergie1975 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 13:21
      pójdzie dobrze, sunia sobie poradzi smile
    • lola211 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 13:31
      A jaka rasa?
      • iwonag25 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 13:41
        Pekińczyk. Niestety mimo tego iż ją zawsze pilnowaliśmy wyszło jak wyszło
        (prawdopodobnie któryś z adoratorów wskoczył przez płot na podwórko - a
        właściwie przecisnął się przez pręty i tam ją dopadł).
        Dlatego boje się, że moze to być większy pies od niej i może mieć problemy przy
        porodzie.
        • lola211 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 14:13
          Warto by bylo sunie wysterylizowac, zamiast produkowac kundelki- w Polsce
          cierpimy na nadmiar psów.A co zrobisz ze szczeniakami?
        • echtom Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 15:43
          A w razie czego weterynarz nie może zrobić cesarki?
          • wenus2006 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 16:18
            półbiedy ,że duże dzieciaki,zawsze można zrobić cesarkę,bardziej martwi mnie
            fakt,aby dzieciaki-kundelki trafiły w dobre ręce.Schroniska niestety pekają w
            szwach i dlatego my odpowiedzialni właściciele musimy bardzo uważać na
            nieplanowane ciąże.
            • noovaa Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 18:46
              babcia męża zamiast wysterylizować kotki (są dwie).. wszystkie młode topi sad ...
              Mam nadzieje że to samo się nie stanie ze szczeniakami..
        • elag3 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 10:47
          raczej bądź przygotowana na cesarskie cięcie.
    • blou1 Jeny BABCIĄ?!!!!! 17.07.07, 18:51
      Wpływ temperatury na stan umysłu autorki???? Oby tylko!!!
      A przepraszam wnucząt (takich prawie) w miocie ile usg wykazało?
      • iwoniaw Re: Jeny BABCIĄ?!!!!! 17.07.07, 19:11
        A co, z upału nie doczytałaś, że dwa szczeniaki widać było?
        wink
        Wyluzuj.
        • roksanaa22 Re: Jeny BABCIĄ?!!!!! 17.07.07, 19:39
          Znam tez takich co ciagle topią kotki
          sad
          Ktos ich kiedys podpierniczył ale,że nie "zlapali za rękę" to konsekwencji nie
          było...
    • iwonag25 Re: zostanę "babcią":):):) 17.07.07, 21:31
      Broń Boże niegdy nie utopię żadnego zwierzaka!!! Ani nie oddam do schroniska!!!
      Jeśli nikt do wzięcia się nie znajdzie, wtedy zostawimy sobie. To po pierwsze.
      Po drugie - nie sterylizowaliśmy jej, gdyż chcieliśmy żeby chociaż raz w życiu
      miała szczeniaki - żeby nie sfiksowała. Przez tyle lat udało się ją upilnować,
      natomiast teraz trudno - już po fakcie. Po tym porodzie na pewno ją zaszczepimy.
      Ale krzywdy maluchom nie dam zrobić.
      • wenus2006 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 08:51
        pogląd na temat konieczności choć raz posiadania przez suczkę młodych nie jest
        prawdziwy !!!

        Ale nic stało się i trzeba zapewnić dzieciom dobre domy,zyczę sprawnego
        porodu,dużo mleczka i zdrowych dzieciaczków,niech "babcia" się dobrze gromadką
        zajmuje...
      • moofka Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 09:04
        iwonag25 napisała:

        > .
        > Po drugie - nie sterylizowaliśmy jej, gdyż chcieliśmy żeby chociaż raz w
        życiu
        > miała szczeniaki - żeby nie sfiksowała.


        innych ssakow tez sie to tyczy? tongue_out
      • d.wludyka Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 09:10
        > Po drugie - nie sterylizowaliśmy jej, gdyż chcieliśmy żeby chociaż raz w
        życiu miała szczeniaki - żeby nie sfiksowała.

        A cóż to za teoria (a raczej legenda ludowa)? Ja mam 2 suczki, obydwie
        wysterylizowane, mają się świetnie. Obydwie wzięłam ze schroniska - pierwszą
        właściciel oddał, bo taki słodki mały szczeniaczek, a wyrósł na takiego dużego
        psa i nierasowy, a przecież matka była rasowa. Drugą poprzedni właściciele
        wyrzucili z domu za to, że zaszła w ciążę. Do schroniska trafiła na dzień przed
        porodem. W schroniskach i nie tylko wegetuje zbyt dużo porzuconych zwierząt,
        dlatego jestem zagorzałą zwolenniczką sterylizacji/kastracji psów i kotów.
        Na tych chętnych na szczeniaczki też uważaj - nietrudno zachwycić się małym
        słodkim pieskiem, gorzej jak później trzeba z nim wychodzić kilka razy dziennie
        na spacer, sprzątać po nim, szukać opieki na czas urlopu, wydać pieniądze na
        weterynarza itp. Szczeniakiem mojej suczki (tej co się oszczeniła w schronisku)
        zachwyciła się moja teściowa i nie pozwoliła mi oddać małej nikomu innemu.
        Niestety uległam presji rodziny, po czym teściowa dzwoniła kila razy dziennie
        jaka ona to biedna, bo piesek nic tylko chce się bawić, wychodzić na spacer, a
        kilka razy nawet się w domu posikał!!! W końcu przywiozła go z powrotem.
      • noovaa Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 09:18
        wysterylizowana suczka nie odczuwa potrzeby bycia matką, co innego nie
        sterylizowana, która nigdy matką nie była..
      • lola211 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 09:24
        nie sterylizowaliśmy jej, gdyż chcieliśmy żeby chociaż raz w życiu
        > miała szczeniaki - żeby nie sfiksowała.

        Ten zabobon widac ciagle zywy..
        Suka NIE MUSI miec szczeniakow- wcale.
        Spokojnie mozna wysterylizowac.

        Maluchy beda slodkie, na pewno.
        Ale juz na przyszlosc zapobiegnijcie takim sytuacjom, dla dobra tych pieskow.
    • madalena555 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 10:37
      nigdy nie zrozumiem osób tak przesadnie uwielbiających swe zwięrzęta, pies to
      pies to zwierzę ,jeszcze na usg z nim jeżdzić albo jeszcze żeby było ciekawiej
      niektórzy ze swoimi pupilami łóżka swe dzielą ,z tymi sierściuchami feee,na
      podwórku i owszem niech se biega ale w domu nie chciałabym mieć
      • elag3 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 10:54
        Moja droga - czy ktoś tu napisał że chciał znać płeć psów z tego usg? - po
        prostu została potwierdzona ciąża a ilość szczeniąt warto znać choćby po to
        żeby mieć pewność że wszystkie się urodziły zwłaszcza jeśli rasa jest
        predysponowana do trudnych porodów.
      • moofka Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 11:03
        madalena555 napisała:

        > nigdy nie zrozumiem osób tak przesadnie uwielbiających swe zwięrzęta, pies
        to
        > pies to zwierzę ,jeszcze na usg z nim jeżdzić


        dbac o zdrowie psa to nie jest przesadne
        jak swiat swiatem o zdrowie zwierzakow sie dbalo
        i sa do tego specjalnie szkoleni specjalisci i lecznice
        to jest fanaberia?






        albo jeszcze żeby było ciekawiej
        >
        > niektórzy ze swoimi pupilami łóżka swe dzielą ,z tymi sierściuchami feee,na
        > podwórku i owszem niech se biega ale w domu nie chciałabym mieć
      • nenia1 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 11:07
        Dopóki ty za to usg płacić nie musisz i nikt do twojego łożka ze swoim psem
        nie wchodzi, co cię to obchodzi?
      • figrut Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 15:49
        madalena555 napisała:

        > nigdy nie zrozumiem osób tak przesadnie uwielbiających swe zwięrzęta, pies to
        > pies to zwierzę ,jeszcze na usg z nim jeżdzić albo jeszcze żeby było ciekawiej
        >
        Ja natomiast nigdy nie zrozumiem osób, które zwierzęta posiadają i o nie nie
        dbają. Mam sporo zwierzaków w domu i na podwórku. Sporo kasy wydaję na dobrą
        karmę dla nich i opiekę weterynaryjną. Nie ograniczam się tylko do przymusowych
        szczepień przeciwko wściekliźnie, ale jeżdżę do weterynarza gdy coś mnie
        niepokoi. W ubiegłym tygodniu byłam bez kasy i pech chciał, że akurat moja
        suczka husky spięła mi się z moim 70 kilogramowym psem, a kotka [taka zwykła
        podwórkowo-domowa nierasowa] nie mogła się wykocić i podejrzewaliśmy z
        weterynarzem, że po za jednym żywym kociakiem i jednym martwym który jej się w
        drogach rodnych zaklinował coś jeszcze w środku zostało. Zapożyczyłam się na
        zastrzyki antykoncepcyjne dla suczki i na usunięcie macicy dla kotki, której
        teoretycznie groziło zapalenie otrzewnej, gdyby jakieś kociaki jeszcze martwe
        miała w środku. Dla mnie zwierze to stworzenie żywe które również potrzebuje
        opieki lekarskiej gdy coś złego się dzieje i tak jak i dla człowieka, mimo braku
        kasy trzeba ją na leczenie wykombinować.
      • sir.vimes Słusznie , dorosły pies powinien 18.07.07, 19:38
        na USG jeździć sam.
      • lycynka342 chyba jesteś dziwaczką albo ze wsi 30.07.07, 09:49
        oschła dla zwierząt
    • iwonag25 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 13:43
      nie wzięłam tego fiksowania suczek nie mających dzieci z nieba. Jak byłam mała,
      mieliśmy suczkę, która niegdy nie miała dzieci - nie mogła. Wreszcie jak miała
      4 lata zaczęła się u niej seria ciąż urojonych. Po paru takich ciążach
      zwariowała i "zdziczała". Rodzice musieli ją oddać, bo gryzła ludzi i bardzo
      mocno ugryzła mnie w twarz.
      Mojej kuzynki suka zawsze była szczepiona p/ciąży. Również miała 2 razy ciążę
      urojoną i bardzo się zmieniła. W końcu dopuścili, urodziła i wszystko wróciło
      do normy.
      Nie wiem jak się zachowują wysterylizowane suczki. Skoro mówicie, że nic się
      nie dzieje, poważnie o tym pomyślę.
      Swoją drogą - umiejętnie potraficie człowiekowi spieprzyć humor. Nie wiem po co
      to gadanie, że schroniska są przepelnione, żebym nie oddała nieodpowiedzialnym
      ludziom itd. Nie jestem jakimś głupim smarkaczem żeby takich rzeczy nie
      wiedzieć. Jeśli chcecie wiedzieć - już mam dwie osoby chętne do wzięcia piesków
      (z rodziny). I na tyle tym ludziom ufam, że mogę powierzyć im opiekę nad
      szczeniakami.
      A to, że moja sunia zaszła w ciążę nie ma nic wspólnego z moją
      odpowiedzialnością. Tak samo część z was wpadła z ciążą i uważacie się za
      nieodpowiedzialne? Wątpię. Uważam, ze łatwiej jest zapobiec nieplanowanej ciąży
      niż upilnować psa.
      • lola211 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 13:56
        Widzisz, bo prawda jest taka ze swiadomosc wlascicieli psow jest bardzo niska.A
        przeciez jest net, ktory naprawde umozliwia poznanie takich zagadnien jak
        kwestia rozmnazania sie naszych pupili.
        Otoz jesli pies nie ma uprawnien hodowlanych nie powinien byc rozmnazany.I
        najlepiej jest suczke wysterylizowac.O tym sie tyle trabi, a ludzie swoje.i
        produkuja kundelki, ktore produkuja kolejne kundelki.I mamy zatrzesienie psów i
        przepelnione schrony.
        Sama mam suczke z domowej hodowli, bez rodowodu.W dodatku yorka.i wszyscy sa
        wrecz przekonani, ze bede ja rozmnazac.I sie bardzo dziwia, ze absolutnie nie.A
        to wynika po prostu z uswiadomienia sobie wlasnie tych spraw, o ktorych tu
        pisze.
        • zuzik30 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 14:26
          A kundelek to gorszy rodzaj psa? Sama takowego posiadam i moje dziecko
          twierdzi, że nasza sunia jest najpiękniejsza na świecie. Do tego tysiąc razy
          zdrowsza od wszystkich rasowych psów. Nie twierdzę, że trzeba masowo rozmnażać
          kundle, ale żeby od razu sterylizować wszystkie psy bez uprawnień hodowlanych?
          Nie każdego stać na szczeniaka za 1000 zł
          • iwoniaw Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 14:37
            > kundle, ale żeby od razu sterylizować wszystkie psy bez uprawnień hodowlanych?

            Biorąc pod uwagę ilość psów w schroniskach oraz niechcianych szczeniąt, którym
            szuka się domu post factum, lola ma 100% racji. Jeśli ktoś chce wziąć suczkę
            (kotkę) i nie planuje 5 kolejnych psów (kotów) w najbliższej przyszłości, to
            zdecydowanie powinien ją wysterylizować. Tym bardziej, że niewysterylizowana po
            prostu cierpi (jak tu ktoś napisał "fiksuje", ciąże urojone też są nierzadkie).

            Jakoś nie mam obaw, że w zw. z masowymi sterylkami kotek/psic zabraknie
            "mieszańców" do zaopiekowania, jeśli tylko ktoś chętny...
            • reniuta67 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 15:29
              A mi sie tez cos podobnego trafilo w zeszlym roku - mam labradorke i przez 2
              lata udawalo sie nam ja upilnowac zeby nic nie bylo ( szczeniakow
              oczywiscie).Az tu w zeszlym roku moja suka zaczela tyc!!! A ja zaczelam ja
              odchudzac!!!! Dopiero jak zaczely jej cycki rosnac jak wymiona to pokapowalam
              ze ktos ja wypuscil bez opieki( maz albo starsze dzieci) i faktycznie!!! 3
              pazdziernika zaczela sie sczenic i urodzila 11 szczeniakow!!!!!! Zostawilam
              tylko 2 szczeniaki a reszte weterynarz uspil.Przezylam to tak strasznie ( to
              uspienie ) ze jak tylko wydalam szczeniaki to suke wysterylizoawalam i teraz
              moze sie bzykac do bolu!!! A i psow pod domem nie ma!!!!obsikiwaly wzsystko co
              popadlo!!!! Pozdrawiam, Renata
          • wenus2006 Re: zuzik30 18.07.07, 18:14
            nie,niegorszy broń Boże i nie wątpię ,że piękny ale rzecz w tym,że masowa
            "produkcja" kundelkow nie wychodzi im na dobre.Ludzie spontanicznie ,ze grosze
            nabywają kundelki,a proszę sezon wakacyjny najczęściej pokazuje ile wart jest
            ten pies!

            Pies kupiony za 1000zł i więcej jest przemyslany,jego rasa jest dopasowana do
            potrzeb rodziny itd
            Zawsze ,ale to zawsze posiadałam psy-kudelkowe ,bo cóż z tego,że moja poprzednia
            sunia była nazwana szumnie bokserem,a była kundlem,zdecydowałam się na zakup
            bokserki z porządnej hodowli,jechaliśmy po nią 300km.Przeciwstawiłam się w ten
            sposob handlarzom i produkcjom szczeniaków,nie będę ich nigdy wspierać.Do wyboru
            miałam bokserkę ze schroniska z przyczyn osobistych zdecydowaliśmy się na
            szczeniaka,na pewno kiedyś będę miała tę radość w uratowaniu psiego losu.\

            Wszystkie kundelkowe sunie powinny być sterylizowane,żeby zwyczajnie...nie
            zasilać schronisk!!!!

            Zapraszam do obejrzenia stronek www.bokserywpotrzebie.pl (to akurat o
            bokserach,ale jest mnóstwo wszelkich kundelków i jakoś nie zdarzają się tam psy
            z tatułażami czyli z hodowli)
      • d.wludyka Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 15:34
        Nie było moim zamiarem psucie Ci humoru ale diabli mnie biorą jak widzę jak
        często ludzie traktują zwierzęta jak zabawki. Może nie jest tak w Twoim wypadku
        ale znam wielu ludzi, którzy niestety tak sie zachowują.
        Poza tym mieszkam na wylocie dużego miasta i co roku, zwłaszcza w okresie
        wakacji, wałęsa się wokół kilka wyrzuconych z samochodów psów, których
        właściciele nie mieli pomysłu co zrobić z nimi na czas wyjazdu na urlop.

        Biorąc pod uwagę to co napisałam wyżej i poprzednio uczulam Cię tylko żebyś
        wybrała pieskom odpowiedzialnych właścicieli.

        Co do zapobiegania ciąży u psów to wg mojego weterynarza zdecydowanie lepsza
        dla suki jest sterylizacja. To właśnie po zastrzykach suki mają częściej ciąże
        urojone czy ropomacicze.


        • kosheen4 Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 16:14
          d.wludyka napisała:

          > Nie było moim zamiarem psucie Ci humoru ale diabli mnie biorą jak widzę jak
          > często ludzie traktują zwierzęta jak zabawki. Może nie jest tak w Twoim wypadku


          raczej na pewno nie jest - z zabawką nie jeździ się na badanie usg wink
          do autorki:
          jeśli są podejrzenia, że ojciec był większy, faktycznie koniecznie obserwujcie
          sukę. suka znajomego omal nie przypłaciła życiem wstrzymanej akcji porodowej. że
          coś się dzieje niedobrego, zorientowali się niemal w ostatniej chwili - termin
          porodu przesuwał się i przesuwał, kiedy pies trafił na stół operacyjny,
          szczeniaki były już martwe.


          jeszcze apropos odpowiedzialności za szczeniaki. wielkie brawa za postanowienie
          o zatrzymaniu miotu w razie czego smile posiadanie trzech psów to wielka radość.

          jednak sądzę że w razie gdy nie ma mowy o alternatywie: w razie czego zostawiamy
          szczenięta (choć zapewne co niektórzy się zdziwią) uśpienie miotu zaraz po
          urodzeniu wydaje mi się o wiele bardziej humanitarnym wyjściem, niż odwożenie
          szczeniąt do schroniska po paru miesiącach. suka po paru dniach zapomni że w
          ogóle była w ciąży.
          osłabiają mnie jęki: "szkoooda pieseeeczków...". mi też szkoda, ale że tak
          powiem - perspektywicznie.
    • sheer.chance Re: zostanę "babcią":):):) 18.07.07, 18:53
      'Jak byłam mała,
      mieliśmy suczkę, która niegdy nie miała dzieci - nie mogła. Wreszcie jak miała
      4 lata zaczęła się u niej seria ciąż urojonych. Po paru takich ciążach
      zwariowała i "zdziczała". Rodzice musieli ją oddać, bo gryzła ludzi i bardzo
      mocno ugryzła mnie w twarz.'

      Przynajmniej juz wiadomo skad przesad, ze jednorazowy miot lekarstwem na
      wszystkie sucze problemy.
      Wyobraz sobie, ze nawet od serii ciaz urojonych suka nie zaczyna dziczec i
      gryzc (co to w ogole za pomysl).
      A, jak juz ktos sensownie napisal, na przyszlosc trzeba by suki sterylizowac.
      Chociazby po to, zeby potem sie nie zamartwiac, ze urodza za duze szczeniaki.
    • klara114 Re: zostanę "babcią":):):) 30.07.07, 11:23
      Gratulacje!!!ja wlasnie jestem bo moja sunia oszczenila sie 13 w piatek i mam
      piekne maluchy,2 dziewczynki i 1 chlopak.A mam yorke i teraz 1 zostawiam tez a 2
      juz sprzedane tylko musza sie podchowac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja