Wakacje z ukochaną dzidzią

18.07.07, 23:04
Uleję sobie, a co. Otóż spędziłam parę dni z najdroższym potomkiem nad
jeziorem w lesie. Wakacje znaczy się miały być. Bawiłam się jak pies w
studni, koń na westernie, wilk tańczący z Kevinem Costnerem etc. a teraz
odpoczywam w domu sadzając dziecię przed mini mini. Na czym polegał aktywny
wypoczynek?
- niespełna 3-latek mówi non stop. Ku... Opowiada, zwierza się, domaga
potwierdzenia, że traktor czerwony a trawa zielona, pyta czy słyszę,
krzyczy "hurra", powtarza miliard razy to samo. To gorsze niż gadka z
upośledzonym dorosłym, bo młode domaga się reakcji i odpowiedzi.
- nie wolno gnojka spuścić z oka bo: wyjebie się skacząc na krawężniku,
rozmaże na sobie lody, ktoś go ochlapie w wodzie, wypatrzy coś i pobiegnie na
oślep. Zresztą i tak nie dawał się spławić, bo trzymając mamunię za rękę darł
się "Bawiiimyyy się".
- szczeniak nie chciał iść spać o 21 tylko duużo później. Na tyle późno, że
mogłam sobie ewentualnie sama wieczorem papierosa zapalić, bo na piwo nie
miałam siły.
- zaczepiał towarzysko obcych ludzi opowiadając kocopały w stylu "mam
samochodzik, widzisz? on jeździ ale trzeba go naprawić, a ty lubisz
samochodziki...".
- naciągał mnie na chama na wszystko: lody, kulki, żelki, picie, nie to picie
tylko inne, tego nie będę, ja chcęęęę fryyytki, zupa nie, chcę do
helikoptera, do motorówki, na statek. Czy musze dodawać, że na 3/4 propozycji
zgadzałam się natychmiast byleby się tylko zamknął?
- nie mogłam sama popływac dalej jak dorosły człowiek, bo szczeniak stawał po
kostki w wodzie i krzyczał "mamuniu ratunku" ewentualnie "mama wracaj" a
wtedy ludzie piorunowali mnie wzrokiem. Więc musiałam moczyć dupę w
przybrzeżnej zupie.
Ta matka, która na stołówce mówiła do grzecznie siedzącego dziecka "Jedz, bo
jak nie zjesz to dostaniesz w dupę" to byłam ja.
Jedyne co dawało mi 10 minut potrzebnych na przeczytanie nagłówków w prasie i
wypalenie szluga to był pruski dryl w guście "siad, tu masz kopać dołek".
Dziękuję za uwagę. Myślę o wakacjach z internatem czy coś w tym stylu.
    • demarta Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:08
      jeeezussssie, i to wszystko mnie czeka dopieroooooooo!!! chyba osiwieję zanim
      mój syn wiek trzyletni osiągnie. mega ku.. pozytywna myśl na dobranoc. dziś
      znowu mi się odnowi depresja poporodowa.
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:11
        Nie no, były miłe chwile. Popołudniowa drzemka. Czas kiedy dziecię radośnie
        integrowało się z innymi dziećmi. Moment kiedy przyjechał po mnie ojciec a
        dziadek potomka.
        • demarta Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:17
          mój nie drzemie popołudniową porą i nie ma dziadka, który by przyjechał choćby
          po to żeby odwrócić ode mnie jego uwagę........ jedyna nadzieja w tej
          integracji do której na szczęście ma smykałkę smile)
          • mama-paula Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:22
            Moze twoj synek nie wie, ze potrzebuje drzemki? Moj tez jakos tak po 13 m-cu
            zycia troche sie buntowal(kladlismy go do łózeczka w ciagu dnia, i on albo
            sopbie marzyl, albo lezal i odpoczywal), a pozniej za kilka dni spal po 2-3 h w
            ciagu dnia i tak jest do dzisiaj a ma prawie 2 lata.
            • demarta Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:24
              nieee, no jak położę, to śpi popołudniu, ale potem zasypia nie wcześniej jak o
              1 w nocy. dziekuję, wolę ominąć popołudniowkę i o 21.00 mieć święty spokój.
              • mama-paula Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:26
                Szok, to masz przeboje wink Moj urwis zasypia o 21, wstaje o 9.30 i spi w ciagu
                dnia okolo 2-3 h. Przy czym w ciagu dnia wszedzie go pełno.Pozdrawiam
                • demarta Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:29
                  zazdroszczę. jak nie wiem co!
                • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:31
                  Na szczęście dziecko nawyk drzemki wzięło po mnie. Czasem trzeba go trochę
                  zmusić ale jak zaśnie to te półtorej godziny jest luz a potem idzie spać około
                  21. Jeśli nie chce spać to jest jego problem nie mój, może leżeć i patrzeć w
                  sufit.
              • weronikarb Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:40
                Demarta to i tak mas zluzik bo o 21.00
                Moj wstaje góra o 8.00 (jak mam wolne to czasami i o 6.00 zaraza jedna), w
                dzien nie spi, non stop w ruchu, klade go o 19.00 (oglada dobranocke) usypia o
                21.00, ale musze pilnowac aby nie wylazl z lozka (oglada bajki, wiem to
                niewychowawcze) i nie daje sie sprowokowac na pogawedke bo tak to i do 1.00 nie
                spal.

                Jego rekord to wstanie o 7.00 i klapniecie o 2.00 (chcialam si eprzekonac jak
                dlugo nei usnie), rano spal az do 9.00 brrrrrrrrrrr
        • kraxa eee tam 18.07.07, 23:18
          Ja mialam dalekosiezne plany na wakacje- kolacje z niemalzem w knajpch co
          wieczor, wyspanie sie, przeczytanie ksiazki "kobiety w sredniowieczu" plus
          musowo jakis pedikiur, masaz i zabieg na twarz. To wszystko mialo mi sie udac w
          tydzien, syn mial zostac zaopiekowany wieczorem przez babcie i dziadka ( w tym
          celu poejchali z nami na urlop). Miala byc bajka, a na kolacje poszlismy raz, n
          sile juz. Zbiegi olalam, bo akurat costam z malym znowu bylo ( a chyb sie
          wykupac nie mogl, i trzeba bylo "wywolywac"), a o spaniu nie chce mi sie
          wspominac- bo turystyczne lozeczko na kwaterze wybitnie mu nie podeszlo, i spal
          oczywiscie z nami w lozku mniejszym niz mamy w domu ( mamy kingsize). Tzn on
          spal, a my przyczajeni gdzies w nogach. Sila rzeczy seks byl raz- rano na
          szybkiego ;-P Ale i tak bym nie pojechala na urlop bez wampirka, co to to nie
    • mama-paula Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:14
      Swietnie opisane wakacje (pomijajac pewne słówka)No ale samo życie. Kurcze, moj
      syn za rok bedzie mial 3 lata... Zacznę cieszyc sie obecna chwila, a nie
      marzyc, ze bedzie bardziej samodzielny. Bo na razie to taka przylepka mamusiwink
    • miedzymorze Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:16
      ??? a Ty się spodziewałaś czego ?
      że trzylatek weźmie browar, wędkę i pójdzie na dwa dni na ryby ?

      pozdr,
      mi
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:22
        Nie wiem czego się spodziewałam, za dużych doświadczeń wakacyjnych z dziećmi
        nie mam, to pierwszy niespełna trzylatek w bliskim kontakcie. Mam nadzieję, że
        za jakieś 13 lat weźmie wędkę, kasę, browar, gumki i zostawi mi na stole
        kartkę "pojechałem na wakacje, wrócę we wrześniu".
        • verdana Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:35
          Nie, o kasę Ciebie poprosi. Wtedy przypomnisz sobie, jakie tanie były soczki i
          frytki.
          • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:43
            O dam szmal z radością! W czerwcu mu na konto przeleję, żeby nawet nie pytał
            tylko jechał. Soczki i frytki faktycznie tanie, ale fuck, ile można jęków
            słuchać + negocjacje nie tu idziemy tylko tam; dziecko zrozum, że matka musi
            siku do łazienki; daj mi spokój bo teraz rozmawiam przez telefon; w
            helikopterku już dziś byliśmy...
    • mama-paula Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:17
      A zpomnialam dodać ze mój mały robi mi zawsze wiochę, jak ide z nim nad morze a
      w poblizu sa budki z jedzeniem.Jak widzi jedzacych ludzi, to pisk i leci do
      nich krzyczac am- am. O budce z lodami nie wspomne, wyczuje na kilometr i zaraz
      krzyk lola, lola.
      • feema-to-ja Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 14.08.07, 17:41
        mama- paula, zlituj sie, zaraz umre ze smiechusmile)))))))))))))
      • jufalka Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 15.08.07, 16:36
        to może kup mu tego ile chce, chyba wkońcu będzie pełny i mu się
        znudzi wink... czy nie??
    • iwles Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:21
      hmmmmmmmmmm 3-latek, piękny wiek smile
      a 4-latek ! po prostu CUDOWNY uncertain
    • g0sik Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:21
      Moja ma 4 lata i na szczęście woli dręczyć tatę. A tata ma anielską ciepliwość,
      poczucie misji edukacyjnej i wyraźną przyjemność gdy odpowiada milion razy na
      te same pytania.....A ja mam dreszcze jak pomyślę o powtórnym rozmnożeniu...
      • agata00123 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:22
        ja to bede przezywac za 2 lata, chyba na wakacje nie bede jezdzic. juz sie boje..smile
    • kraxa ja cie krece petla czasu 18.07.07, 23:24
      Patrzcie szybko- ja i iwles odpisalysmy w tym watku juz trzy dni temu ;-
      DDDDDDDDDDDD
    • kraxa o juz sie "naprostowalo"- szkoda 18.07.07, 23:25
    • gacusia1 Triss...to jest wizja mojej przyszlosci .-/ 18.07.07, 23:30
      Moj ma dopiero 21 m-cy ale czesc z Twojej opowiesci znam z doswiadczenia.W tej
      chwili siedzi mi na jednym ramieniu i robi "patataj" ciagnac mnie za
      wlosy...Milego odpoczynku po urlopiku ,-)))
      • triss_merigold6 Re: Triss...to jest wizja mojej przyszlosci .-/ 18.07.07, 23:34
        Arbajt zaczynam zaraz na pełny etat, odpocznę w pracy.PPP Może mi się uda
        upchnąć potomka na jakiś weekend jeszcze ślubnemu i zaliczę dwudniowe wakacje?
    • asia_i_p Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:45
      Pojechałaś z nim sama, masochistko? Jak moja siostra była w tym wieku, to
      rodzice jeździli na wakacje zbiorcze z rodziną i znajomymi. Tak 5 osób
      starczało, żeby nie zginęła marnie, a jak liczba opiekunów dochodziła do
      dziesięciu, to nawet się już dawało wypocząć.
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:48
        A z kim miałam jechać?! Jeszcze kolega małżonek ma urlop w sierpniu, mój
        rodzony ojciec nie jest frajerem a siostra pracuje. A teściowej bym wakacji nie
        sponsorowała, bez przesady.wink
    • virtual_moth Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:48
      Wakacje z dzidzią - dobry temat...
      Ja wspięłam się na wyżyny asertywności i odmówiłam wspólnego rodzinnego wyjazdu
      do ciotki nad jezioro. Wszyscy byli oburzeni, zaskoczeni, zdziwieni. Oni
      pojechali, a ja zostałam z 4-latką w domusmile Nie dotarły do mnie zapewnienia,
      że będą mi pomagać w opiece nad córka, która ogólnie źle znosi nowe sytuacje.
      Ja wiedziałam, jak to może wyglądać - wszyscy pójdą na grilla, a ja bedę
      sterczeć przez 2 godziny przy łóżku usypiając ją (choć normalnie oczywiście
      tego nie robię), a potem zasnę z wyczerpania po całym dniu kontaktu z
      upierdliwoscią 4-latki rozgadanej do granic możliwosci. Zajebiste wakacje,
      hehe. Czas miło spędziłyśmy w domu, na spacerach itd., a rodzina wróciła 4 dni
      wcześniej, bo pogodatongue_out
      Było fajnie, bo dla mnie i dla córki to nowość i atrakcja przebywanie cały
      dzień razem, gotowanie, sprzątanie, zakupy itd (normalnie pracuje i córką
      opiekuje się moja mama). Moglam też oczywiście zapuścić jej czasem mini mini,
      zbudować dom ze stołu i mieć spokój na 2 godziny, połozyć normalnie spać o 21 i
      potem oddać się swoim sprawom.
      Na wakacje pojedziemy, gdy będzie starsza.
    • marghe_72 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:49
      sama byłas ?
      znaczy się tylko Ty i potomek?
      Jeśli tak to moje ukłony

      Moja w wieku 3 lat zaczęła się zachowywac jak człowiek
      wczesniej była jazda big_grin
      • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 18.07.07, 23:54
        Ano sama. Potomek 2,8 dokładnie. Zachowywał się w miarę jak człowiek bo
        stosowałam pruski dryl, szantaż, przekupstwo i inne metody.
        Minus wychowawczy - dziecko bezbłędnie wymawia "qrwa".
        • bi_scotti Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 00:07
          triss_merigold6 napisała:


          > Minus wychowawczy - dziecko bezbłędnie wymawia "qrwa".

          Nasze najstarsze urodzilo sie jeszcze w Polsce i jako 2-latek powtarzalo po nas
          "shit" w najmniej odpowiednich momentach. Nie przejmowalismy sie tym za bardzo
          majac nadzieje, ze otoczenie nie zawsze rozumie. Zrobilo sie to powaznym
          problemem, gdy zamieszkalismy w anglo-jezycznym kraju i nasz slodki Anioleczek z
          diabelskim usmieszkiem pociagnal obca pania za spodnice w sklepie radosnie
          wolajac do niej "shit! shit!" Uwazaj, Triss, ten Twoj spryciarz jeszcze wyskoczy
          z qrwa w najbardziej Ci nie-odpowiadajacym momencie, On to sobie juz na pewno
          przemysliwa i planuje w przerwach planowania wakacji z rybami i piwem wink)
          • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 00:10
            A trudno, będę walić głupa, że od kolonistów z kolonii zasłyszał i "pacz pani
            jak to dzieci naśladują". W domu raczej panuję nad słownictwem.wink Myślę, że w
            dobie intensywnej emigracji zarobkowej "qrwa" jest słowem uniwersalnym i
            powszechnie zrozumiałym jako swoisty emotikon.P
            • malila Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:49
              triss_merigold6 napisała:

              > A trudno, będę walić głupa, że od kolonistów z kolonii zasłyszał i "pacz pani
              > jak to dzieci naśladują".

              Chyba że małolat wyskoczy z hasłem w sytuacji, kiedy raczej trudno cokolwiek
              tłumaczyć. Jakaś minuta ciszy, apel, ślub czy muzeum. Mój przypomniał sobie
              słowo "cholera" w kościele akurat po "Bierzcie i pijcie z tego wszyscy".
          • mamaemmy Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 00:15
            heheh,fajny wąteksmile

            Moja też 2,8 i tez to samo ma z tym powtarzaniem,mamusiu zobacz,mamusiu
            zobacz,mamusiu zobacz,tam jest pajak,mamo tam jest pająk itd oszalec mozna.
            Poki co moje dziecko przyzwyczajone,że mama siedzi na forum,umie się bawić
            samo-wystarczy zabrac "tylko"autka,mebelki i rodzinkę Little
            People,wiadereczko,lopatkę-i spokoj na jakieś dwie godziny.Mimo,ze jest baaardzo
            ruchliwa,w sklepach zachowuje się jakby miała ADHD.
            Ale na wakacje sama z nią nie jadę tylko z moja mamą i ojczymem-oni się nią
            zajmą przez większosc czasu,tak samo jak było w zeszłym roku,ja siedziałam i
            czytałam sobie kiążki na plazy a oni budowali z nią zamki z piasku smile
            • bunny.tsukino Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 07:59
              Triss nie strasz. Błagam. Mój za rok będzie miał dokładnie 2,8 mcy jak Twój. No
              i kurde marzyłam, że wreszcie odpocznę, dam jakąś książeczkę czy cuś, i będzie
              10 minut spokoju..
              • novembre Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 21:37
                Nooo ja mysle, ze bedziesz miala 10 minut spokoju.
                Na dobe.

                novembresmile
        • jufalka Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 15.08.07, 16:41
          ja się staram opanować z TYM słowem, bo córka już szybko uczy się
          nowych słow... ale ciężko czasem wink
    • komyszka Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:00
      hehehehehe
      dlatego jesli bede chciała pojechac "na wakacje"- pojade bez dzidzi. jesli zas
      zapragne odbyc "wyjazd z dzidzią" pojade z dzidzią. ot.tongue_out
    • lucerka Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:25
      Droga Triss, tym oto watkiem pomoglas mi podjac decyzje czy wyjechac z dzidza
      czy bez smile
    • marta76 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:36
      Triss pomyśl,że są mamy,które zostaja w domu z dziećmi cały czas nie chodząc do
      pracysmilea potem inni dziwia sie,że mogą byc zmęczonetongue_out
      • guderianka Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:39
        big_grin
        a co powiesz na 7latkę która gada non-stop nawet przez sen od 14mca życia....

        goście jak przychodzą to wychodzą jeszcze szybciej, zatykają uszy-bielicka to
        przy niej wysiada.

        p.s. gratuluję umiejętności survivalowych i powrótu z zabójczej wyprawy w calym
        kawalku z małą tylko szkodą na umyślewink
      • mamarazydwa1 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 18:05
        Ja jestem z moimi potworkami (4 lata i 1 rok) non-stop prawie - wzięłam
        wychowawczy do 2010 roku. Bywa ciężko...Teraz małż wrócił z pracy zjadł obiad i
        się nimi zajmuje, żebym ja mogła sobie połazić po necie. Potem idzie na
        siłownię, 4 latek idzie sam spać do swojego pokoju jak rybka idzie spać (mini
        mini) a roczniak daje do wiwatu do 21 czy 22 i pada...W sierpniu jedziemy na 2
        tygodnie z dziećmi nad morze. I cieszymy się, że spędzimy ten czas razemsmile Choć
        nie zaprzeczę, że często gęsto jest jak u triss...ale pocieszamy się że dzieci
        rosną...A na koniec wakacji marzy nam się choć weekend bez nich...ale dłużej
        byśmy ich nie zostawili...
    • marta76 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:42
      a przypomniało mi się,że jak byłam z przyjaciółka dwa tygodnie temu nad
      jeziorem z naszymi dzieciorami (zero pogody,halny i ściana deszczu przez
      tydzień)..na wakacjach był tatuś z 2.5 letnim synkiem.Stwierdziłyśmy,że należy
      się tatusiowi medal (bo dziecko potrafiło wkurzyc)chodził z nim na sacery,bawił
      i cały czas na maksa opanowany.Sam był.Szok.smileAha i zostawał na dwa tygodnie.
    • melka_x Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:49
      Ty mnie nie strasz. Po zeszłorocznych wakacjach w czasie których dziecku
      wykluło się na raz 5 zębów oraz rozłożyło się na ospę myślałam, że nie może być
      gorzej.
      Podobno są ośrodki, w których jest coś w rodzaju miniprzedszkola, czyli za
      opłatą możesz dziecko zostawić na kilka godzin. To chyba warte każdych
      pieniędzysmile.
      • weronikarb Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:53
        Melka po godzinie by mi doplacali abym je zabrala smile
    • weronikarb Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:53
      Triss moj jak mial niespelna 3 lata to pojechalam nad morze z nim, jego ojcem,
      jego babcia, dziadkiem, wujkiem i ciotka. W miare wypoczelam, nawet poczytalam
      na plazy.

      Pelna optymizmu w tym roku pojechalam z synkiem (prawie 4 latek) i mezem.
      Hmmm to byla jazda

      Co do gadulstwa i tlumaczenia to jestem przyzwyczajona, pytania zaczal zadawac
      w wieku 2 lat, klocic sie i klnac w wieku 2,5 lat.
      Teraz jest w miare ucywilizowany (nie klnie w towarzystwie)

      Na ogol ludzie pewnie mysla ze je katuje, bo aby w miare posluchal musi
      uslyszec ze dostanie w dupe. Choc nei pamietam kiedy dostal smile
      Chwyt psychologiczny ktory jeszcze dziala

      Triss ja nawet nie zastanawiam co bedzie dalej, bo mi az strach.
      Nigdzie w poradnikach nie wzieli pod uwage mojego dziecka
    • koralik12 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 08:53
      Ja przezornie juz się zabezpieczyłam przed takimi wczasami i zorganizowałam
      wyjazd grupowy. Jedziemy na mazury z parą znajomych. Znajomi starają się o
      dziecko, koleżanka ma rozbudzone instynkty macierzyńskie i po prostu nie daje
      mi się zbliżyć do mojego dziecka smile tak uwielbia się nim zajmować. Juz teraz
      zapowiada że chce się dobrze opalić a najlepiej się opala w ruchu więc planuje
      cały pobyt biegac i bawić się z moim synkiem. Fajnie bo ja wole się opalac na
      leżąco big_grin
      • hancik5 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:23
        To po co Ty siedzisz w jednym miejscu, wiadomo, że można delikatnie mówiąc lekko
        zwariować.
        Takiego stworka trzeba przeciągnąć po różnych miejscach, my wlekliśmy gadułę to
        tu to tam, więc sami mieliśmy frajdę i gadulstwo mniej było dokuczliwe. Piwka
        też sobie nie odmawialiśmy.

        Siedzenie na plaży czy na leżaczku ? To se ne da panie Havranek, to se ne da...

        Zawsze sobie pomyśl, że Ty też pewnie byłaś milutka jako dziecko, co Co zostało
        do tej pory, pa, pa.
        • triss_merigold6 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:36
          Przecież nie siedziałam w jednym miejscu.wink Chodziliśmy do lasu, na spacery
          przy jeziorze, na niezły plac zabaw. Zwiedzać w okolicy nie było co, zresztą
          zwiedzanie z 2,8 latkiem to absurd. A z kajaka czy innego roweru wodnego
          natychmiast by wpadł do wody, no przecież go nie przyspawam.

          Właśnie jako dziecko była stacjonarna i cicha. Dziecko, które może bezszmerowo
          robić babki z piasku 2 godziny. Moje takie nie jest, niestety.
          • hancik5 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 10:24
            No właśnie, niecały trzylatek tak się z nami włóczył, bo nie dało się inaczej.
            Woziliśmy stwora jeszcze w spacerówce i to szybko bo lubił złazić.
            Najgorzej było nad morzem, na szczęście sporo lało i fajnie się jeździło po okolicy.
          • croyance Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 19:19
            Oj, zwiedzanie absurd.
            Byla u mnie niedawno kolezanka z corka 2.9, i mala dzielnie chodzila caly dzien
            po Londynie, odwiedzajac muzea, sklepy z pamiatkami, Tower Bridge etc.
            Chociaz przyznam, ze po kazdym takim dniu musialam sie wieczorem napic.
        • weronikarb Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:51
          Hancik ja z moim szlam plaza z Rewala do Niechorza, caly czas szedl we wodzie i
          myslisz ze to pomoglo mu usnac smile
          Nie, odpoczal tylko jak jedlismy kolacje i mial wigor od nowa
          • wieczna-gosia Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 13:56
            moj potrafi spac idac- po 10 minutach takiej drzemki (idzie faktycznie sila
            bezwladu i puszczony za reke sie przewraca jak worek a oczy ma zamkniete) jest
            jak nowy..... kurna.....
    • lila1974 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:15
      W takim razie mojej prawie trzylatce należy się pomnik.
      Nie ma osoby, która zabrawszy ją pod opiekę nie pieje później z zachwytem nad
      jej niekłopotliwością.
      Ostatnio mój tata nie mógł się nadziwić, że taki maluch potrafi przez cały czas
      pobytu na plaży przenosić kulki z piasku z miejsca na miejsce.
      Mnie to już nie dziwi. Zimą miałam okazję się przekonać, że ona świetnie sobie
      organizuje swój czas, gdy na stoku przenosiła z miejsca na miejsce śnieg -
      jakieś 5 godzin tam byliśmy smile
      • bedada Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:41
        Ja własnie w sobote wróciłam z tygodniowego "wypoczynku" z dzieckiem.
        Zmęczona jestem jak koń po westernie. Tylko,ze mój ma 5 lat i domaga się
        bardziej konkretnych odpowiedzi na pytania np skąd się bierze tęcza,dlaczego
        slimak jest sliski,dlaczego w morzu są fale itp. Do morza pcha się na oślep,nie
        patrząc,że fala go zakryje.Wzięłam sobie (o ja naiwna) dwie ksiązki do
        przeczytania(chyba miałam zaćmienie umysłowe),bo myślałam ,że jak jest starszy
        to uda mi się je przeczytaćsmile. Zdążyłam przeczytac dosłownie 10 karteksmile.
        W sierpniu wyjeżdzamy razem z mężem,to wtedy sobie odpocznę.
        • lila1974 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:51
          Moja prawie sześciolatka jest bardziej absorbująca niż ta młodsza.
          Pozamieniały się wogóle rolami. Jako niemowlak starsza była kompletnie
          niekłopotliwa, za to mała była jak rzep. W wieku około lat dwóch zamieniły się
          kompletnie. Starsza wymaga mojego czynnego udziału w jej zabawach a młodsza
          obchodzi się beze mnie śpiewająco smile

          Na urlopie rodzinnym nie mam złudzeń, że odpocznę. Jednak często nasze urlopy
          są zgrane z urlopem przyjaciół, którzy mają dziewci, a wóczas dorośli mają
          więcej luzu, bo dzieciaki zajmują się sobą.

          Nie ukrywam, że marzy mi się urlop - ja i dziewczynki - nie oczekiwałąbym
          wówczas, że to czas odpoczynku i nie miałąbym złudzeń, więc i rozczarowania by
          nie było smile
    • denea Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:45
      Triss, jesteś boska po prostu big_grinDD Uśmiałam się jak norka, aczkolwiek śmiech to
      trochę histeryczny bo mnie to czeka za 2 lata.
      Nie wiem, co robisz zawodowo, dziewczyno, ale może pomyśl nad pisaniem ? Widzę
      w Tobie awangardowe połączenie Chmielewskiej i Sowy na podstawie
      rozpoznawalnego Trissowego stylu smile
      Boski wątek !
      Z dziećmi to już tak jest - gdzie się nie obrócisz tam doopa... Najpierw kolki,
      potem odyseja ząbkowa, bunt dwulatka, rozgadany trzylatek. Dalej już moja
      wyobraźnia w tej chwili nie sięga, ale nie wątpię że są kolejne atrakcje.
    • mor_lena Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 09:50
      Cierpliwości, jeszcze ze 3 lata i luzik, będziesz mieć tak jak jasmile Przez
      tydzień nad morzem, spędzony z moją 6 - letnią dzidzią, wypoczęłam
      przeogromnie. Po śniadanku dzidzia bawiła się ze 2 godzinki na
      przypensjonatowym placu zabaw z rówieśnikami (ja w tym czasie na leżaczku z
      kawką i książką). Na plaży dzidzia godzinami taplała się w przybrzeżnej wodzie
      z innymi dziećmi lub zachwyconymi dzidzią paniami z kocyka obok - do moich
      zadań należało popatrywanie na dzidzię i co jakieś 1,5 godz. przebranie jej w
      suche gacie. Wieczorem powtórka z placem zabaw (ja na leżaczku, tym razem z
      piwkiem i książką) lub spacer nadmorski połączony z budowaniem tamy przez
      dzidzię ("mamo, ty tylko popatrz"). Podczas niepogody - gry planszowe z
      dzidzią, która właśnie wyrosła z etapu oszukiwania i obrażania sie w przypadku
      przegranej.
      Ech, warto było czekaćsmile))
      • lila1974 mor_lena 19.07.07, 09:53
        Miałam okazję się przekonać, że ona jest wyjątkowa smile
        Chętnie puściłąbym do niej swoją na nauki, ale obawiam się, ze nie chwyci tongue_out
        • mor_lena Re: mor_lena 19.07.07, 09:58
          Oj, Lila! Ja chciałam pocieszyć Triss, że to wszystkie dzidzie tak mają w wieku
          6 latwink))) No i teraz mi kobita nie uwierzy;D
          • agnieszka_azj Re: mor_lena 19.07.07, 10:06
            Ja aktualnie jestem tylko z siedmiolatką, bo starsze na obozie.
            Mój egzemplarz to taki typ, co jeśli Tobie pojawi się cień mysli, że czegoś nie
            powinna, to ona na pewno to już zrobiła wink)) Łazi po drzewach jak wiewiórka,
            przechodzi przez płot, kiedy ma ochotę wyjść, a ja nie pozwalam, skacze z
            murków i innych miejsc, które są pół metra na jej głową. Każdy sprzęt
            elektroniczny jest w stanie zepsuć poprzez przyciskanie klawiszy w ciągu paru
            minut, ale cholerne Tamagoochi ma już ponad miesiąc i działa wink Buzia jej się
            nie zamyka, a jak ma coś do powiedzenia, to nie ma szansy, zeby się z tym
            wstrzymała - najchetniej w kościele podczas Podniesienia wink

            Poza tym jest bardzo kochana smile))
        • mami2 Re: mor_lena 19.07.07, 10:00
          pomyśl sobie Triss ze masz przy takim 3-4 latku jeszcze 7-latkę która go cały
          czas nakręca na jęki, piski, wiecznie się obrażają na siebie, szczypią, gadają,
          pytają, przekrzykują itp....to jest dopiero sajgon! ale z każdym rokiem widze
          ze dzieci mimo wszystko coraz bardziej się socjalizująsmile...a wakacje z dziecmi
          i wypoczynek? Pani! Takie rzeczy to tylko w Erzewink
    • lola211 Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 10:01
      He he, pamietam.
      Ja na szczescie po jednym takim wyjezdzie mialam na kolejne pomoc w postaci
      tesciowki.
      A dopiero co czytalam, jak to fantastycznie spedza sie wyjazy z dziecmi, ktore
      nic a nic nie ograniczajasmilei tylko umilaja nam wakacjesmile.
    • cyborgus Re: Wakacje z ukochaną dzidzią 19.07.07, 10:04
      tris twoj problem polegal na tym, ze nie mialas posilkow w postaci drugiego
      doroslego , z ktorym mozna by sie dzielic malolatem. Mi sie nawet na basen nie
      chce isc samej bez meza, bo wiem ze tak by to wygladalo....smile)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja