nie jedz tyle bo przytyjesz....

20.07.07, 08:10
widze po tym co piszecie, ze wasi mezczyzni mowia wam czasem cos takiego .
najsmieszniejsze to to, ze epitety takie kierowane sa no ogol do
szczuplutkich kobiet. piszecie, ze wasi mezowie mowia to w zartach-w kazdym
zarcie jest na ogol jednak troche prawdy. obserwujac moich znajomych widze,
ze jest podobnie. mezczyzni moich znajomych-chudzinek mowia im czesto w
towarzystwie "nie jedz tyle bo przytyjesz" albo "znow ci brzuch wywalilo, nie
jedz tyle", "znow bedziesz miala kilogram wiecej" it. itd. niby mowia to tez
w zartach, ale widze, ze panie sie tym przejmuja i bardzo uwazaja na to co i
ile jedza. moj kolega kiedys opowiadal mi, ze zabronil swojej zonie jesc po
23 bo boi sie, ze ta przytyje. z kolei moj szwagier wypomina ciagle swojej
zonie, ze kiedys wazyla 58 kg (przy wzroscie 172 cm) a teraz (po 2 dzieci)
wazy az 62 kg... jedna i druga sa tak chude, ze szok i ciagle eksperymentuja
z dietami bo maja za duzo kilogramow.
czy przejmujecie sie takim gadaniem waszych mezow? bierzecie sobie ich slowa
do serca? a moze wasi mezczyzni wam tak dogryzaja bo sami maja problemy z
waga?
    • michasia24 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:12
      akurat mam normalnego męza ktory nie goni za modą czyli tzw wieszakami
      • beniusia79 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:17
        wieszaki juz raczej z mody wychodza....
        • michasia24 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:59
          nie wychodzą, wiecej bab chce schudnac niz przytyc
          • beniusia79 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 09:04
            ok, ale jest duza roznica miedzy wieszakami a szczuplymi kbietami.
            • michasia24 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 11:33
              oczywiscie ze jest
    • pppolonistka Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:25
      Niechby spróbował tak rzec,to ręka,noga,mózg na ścianie! wink

      A mnie to zwisa i powiewa,niech sobie gadają.Kocham i jestem kochana taka,jaką
      jestem,a niewielką nadwagę mam,mimo że się wcale nie obżeram,wręcz mało jem-
      zmagam się z niedoczynnością tarczycy;chyba nawet gdybym w ogóle nie jadła,to
      przy tej chorobie bym tyła.
      • beniusia79 Re: pp... 20.07.07, 08:48
        z tego co pamietam to niedawno rodzilas? masz prawo miec troche wiecej
        kilogramow...
        • pppolonistka Re: pp... 20.07.07, 10:34
          Tak,to prawda,ale ja mam na myśli taki stały nadmiar kg,który miałam,zanim
          zaszłam w ciążę.
    • przeciwcialo Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:28
      To sie nazywa brak akceptacji własnego ciała. Nawet z dodatkowymi kg mozna sie
      czuc sexy.
      A tych biednych chudzinek mi szkoda. Męzowie widzieli w nich chyba tylko
      figurę.
      • gosika78 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:35
        > A tych biednych chudzinek mi szkoda. Męzowie widzieli w nich chyba tylko
        > figurę.
        Ile w Tobie empatii smile
        Mi natomiast szkoda wielorybów wyrzuconych na brzeg na plaży....
        • przeciwcialo Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:45
          Szkoda mi że ich mężowie nie akceptuja ich ciał.
          • gosika78 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:47
            Takich sobie wybrały...
    • fergie1975 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:35
      moj mąz nigdy mi nie mówi żadnych przykrych rzeczy, raczej czasem to mi sie
      wymksnie to i owo.
      • lenka30a Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:36
        mam normmalnego mężasmile
    • lola211 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:43
      Ja tak mowie do faceta.
      Bo nie chcialabym zeby mu sie utyło.
      A ja tez niedawno cos takiego uslyszalam(ale nie w towarzystwie, bo za to bylby
      opeer)- z tym ze faktycznie facet ma racje, bo przytylam 2 kg.Na mnie takie
      gadki dzialaja motywujaco- biore sie za siebie.
      • beniusia79 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:51
        powiem szczerze, ze sama zwracam mezowi czasem uwage, ze brzuszek mu rosnie lub
        cos w tym rodzaju. powiedzialam mu tez, ze jesli kiedys mialby duzo przytyc (w
        co watpie bo jest bardzo szczuplej budowy) to bede go gonic. nie chcialabym
        zeby moj maz wygladal kiedys jak wieloryb smile
    • mam_to_w_nosie Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 08:54
      Nie wiem, nie rozumiem tego, zwłaszcza jak takie teksty skierowane są do szczupłych
      partnerek, to jest jakiś brak akceptacji ich ciała, a stawiam na to, że wszystko
      bierze sie z własnych kompleksów na tle - co kumple powiedzą jak zobaczą, że
      żonie się wałeczek na brzuchu zaczyna robić uncertain i wszystko sprowadza się do męskiego
      ego ;P Ale ja psychologiem nie jestem więc proszę nie traktować tego poważnie wink)

      A jakby mi mój chłop taki tekścior prewencyjny zarzucił to zostałby zabity śmiechem,
      ale u nas to on ma parę zbędnych kilogramów, więc nie podkłada się pod przysłowie
      "przyganiał kocioł garnkowi".
      • beniusia79 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 09:05
        moj szwagier ma tez nadwage-wazy gdziesz kolo 100-105 kg. jego zona 62 kg i
        ciagle jej dogryza. mam takie wraznie, ze moze jej dogryza z zazdrosci.
        • mamazulki Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 09:28
          ja ważę 63 kg przy wzroście 176cm - więc generalnie nie ma podstaw ale nawet
          jak ważyłam o 16 kg więcej po urodzeniu dziecka to nigdy nie mówił mi że jestem
          za gruba i że muszę schudnąć - co najwyżej dopingował mnie kiedy się
          podłamywałam swoim wyglądem. Gorzej było kiedy jechałam do rodziców - to małe
          miasto i wszyscy się znają - dosłownie każdy mówił mi że bardzo przytyłam, że
          jestem gruba, doprowadzili po kilku dniach do tego że siedziałam z dzieckiem w
          domu i wychodziłam tylko na ogród. Wiecie co jest najlepsze..... te "opinie"
          wydawały zawsze kobiety choć one właśnie powinny rozumieć moje rozterki.
          • joanna266 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 09:47
            moj mi często mowi"tylko nie chudnij"smile)))
    • siasiunia1 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 10:46
      no mi czasami jest przykro jak mi tak dogada ( jak czlowiek ma gorszy dzien to
      i psychika siada) ale raczej olewam.
      kiedys powiedzialam - masz do wyboru - albo szczupła lecz mały biust albo mniej
      szczupła i większy biust. I wiecie co? to dziala big_grin
      tez kiedys powiedzialam na temat wyzywania kompleksów braku super sylwetki na
      osobie która jest przeciez "idealna" smile)))))
      zarcik za zarcik suspicious
    • net79 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 11:42
      Nieee, mój to już nawet nie odważy się tak powiedzieć, kilka razy dawno temu
      próbował mnie sprowadzić "na dobrą drogę" ale bezskutecznie, więc się poddał.
      Szczupła byłam raz w życiu (przez pewien jego okres) i nawet tego z
      rozżewnieniem chyba nie wspomina. Ostatnio jak oglądał zdjęcia z chsztu
      pierwszego dziecka, gdzie ważyłam 15 kg mniej to stwierdził,że on chyba nie
      chce, żebym była taka chuda, bo jakoś tak nieproprcjonalnie wyglądałamm, choć
      wiadomo w łóżku pewnie byłoby mu milej nie topić sie w słodkich fałdkachbig_grinDDD
    • triss_merigold6 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 12:10
      Nie, bo jestem chuda genetycznie i nie żrę bez opamiętania. A facetom
      potrafiłam tak powiedzieć bez mrugnięcia okiem, nie znoszę tłuszczowych nawisów
      u mężczyzn, działają odpychająco.
    • 18_lipcowa1 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 12:40
      dla mnie facet tak docinajacy to totalne dno
    • iwoniaw Facet publicznie złośliwie komentujący 20.07.07, 13:26
      wygląd, słowa czy zachowanie żony to żenada. Podobnie jak kobieta postępująca w
      taki sposób wobec męża. I nie ma znaczenia, ile kto waży i czy uwaga jest zgodna
      z prawdą. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Co innego powiedzieć coś
      bliskiej osobie w 4 oczy i taktownie, a co innego dopieprzać komuś (i to ponoć
      najbliższemu...) publicznie - chyba tylko mega kompleksy połączone z mega
      chamstwem mogą takie zachowanie spowodować...
    • mooh Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 13:42
      Może mężowie tych chudzinek po prostu obawiają się, że żony po powrocie z
      kolacji u przyjaciół rozpoczną w domu lamenty "och, jak mi brzuch
      wywaliło", "ale się obajdłam, już mi poszło w uda". Na wszelki wypadek więc
      przypominają - nie jedz, bo utyjesz i będziesz się wkurzać (w domyśle - i
      wszystkich domowników przy okazji też)
    • brak.polskich.liter Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 13:50
      Nie, nigdy. Tego typu uwaga skierowana do mnie bylaby przejawem humoru
      absurdalnego.

      Natomiast zauwazylam, ze panowie raczacy swoje partnerki tekstami typu "uwazaj
      na linie", "nie jedz tyle slodyczy", dosc czesto odznaczaja sie walorami
      wizualnymi balasa. Ciaza spozywcza, schaby, lysina, iksy, etc. Byc moze kompleksy?..
    • astomi25 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 13:51
      Moj maz wazy dwa razy tyle co ja, wiec nie ma co sie czepiac hehe.
      Ale moze ja zaczne tongue_out
    • kalina_p Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 21:43
      mój przeciwnie - z zapałem szuka jakichkolwiek waleczków, faldek i az piszczy z
      radości, jak znajdzie wink
      chciałby własnie, żebym przytyła, a ja...i nie chce, i nie bardzo umiem sie
      tuczyć - jem tyle, ile chce i co chce. Jakby mi facet mówil, zebym czegos nie
      jadła, "bo przytyje", tu chyba bym go zabila smiechem .
    • aluc Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 20.07.07, 22:15
      dogryza regularnie i przy każdej okazji
      i chwała mu za to
      • lilass Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 21.07.07, 11:07
        Jestem "wieszakiem" P a mój mąz nieodmiennie patrzy ze zdumieniem na to ile
        potrafie zjeść i zawsze pyta ,gdzie mi sie to mieści...
    • tat1234 Re: nie jedz tyle bo przytyjesz.... 21.07.07, 12:18
      Żeby nie mieć tego typu strapień wzięłam sobie faceta
      z lekką nadwagą. Pilnuję żeby się to nie zmieniło smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja