Zakaz wstępu

20.07.07, 15:50
Mam synka z cechami autystycznymi , jest to 3 latek który nie mówi ,
uwielbia wszelkie bawialnie , bardzo lgnie do dzieci, nie ukrywam ze robie
wszystko by te kontakty z dziecmi miał , by sie socjalizowł w jego przypadku
to naprawde niesamowicie wazne i z drugiej strony iskierka nadzieji ze nie
jest tak zle .W centrum handlowym M1 w moim miescie jest tego typu miejsce
dla dzieci klientów , mozna tam bezpłatnie zostawic dziecko na czas zakupow
ewentualnie byc przy nim obserwując jak sie bawi, są zabawki, piłki
zjezdzalnie ,dziecmi maja zajmowac sie dwie młode panie. zostawiłam tam raz
dziecko jako ze jestem nadopiekuncza absolutnie nie odchodziłam obserwowałam
jak sie bawi,nie widziałam zeby zachowywało sie zle , fakt jest bardzo
ruchliwy,panie zamiast siedziec wygodnie na tyłeczku musiały wiec biegac za
moim dzieckiem i nie przestawając go rugac nie ruszaj nie dotykaj, nie
wchodz , zostaw itd itd Dostałam niesamowity ochrzan , ze moje dziecko jest
zbyt ruchliwe i niegrzeczne , ze nie słucha -na nic moje tłumaczenia ze ma
cechy autystyczne, nie mówi w zwiazku z czym ma tez czesciowo problem z
rozumieniem, zostałam zjechana z góry na dół i zostało mi zapowiedziane ze
nie zostanie juz wpuszczony. Było mi przykro , byłam wsciekła rozzalona
wycedzilam cos pod nosem ale pomyslałam sobie kij im w ryj, nie miałam ochoty
na afery.I tak oto dzis wybrałam sie z dzieckiem do owego centrum na zakupy ,
gdy przechodzilismy obok sali zabaw moje dziecko od razuy rzuciło sie do
drzwi tak bardzo chciało isc sie tam pobawic ,az piszczało z zachwytu, wiec
wstąpilismy i co usłyszałam ? Pani dziecko ma zakaz wstępu , poprostu nogi
sie pode mną ugieły z nerwow - po ostrej wymianie zdan wyszłam , cholera
dlaczego? Czy te dwie pracownice mają do tego prawo? Ale z jakiej racji????
Przeciez to 3 latek a nie bandzior , złodziej!jak ja mam wytłumaczyc dziecku
ze jest gdzies niemile widziany, ze nie moze wejsc sie pobawic?mam dosc ,
chce mi sie wyc ,matki dzieci z ukrytymi niepełnosprawnosciami mają
przechlapane.
Siedze i mysle ... czy ja powinnam jakos zareagowac, nie wiem moze uderzyc do
Zarzadu Centrum Handlowego ( to bezpłatna sala zabaw)??Jest mi cholernie
przykro.
    • mamaptifurka Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 15:55
      Kobieto zabierz synka ze sobą i idż do zarządu obiektu i powiedz im jak sprawa
      wyglądała. Moim zdaniem to poprostu chamstwo się szerzy i jeżeli Ty czegoś z
      tym nie zrobisz to kto!!!
    • joasiiik25 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 15:56
      nie powinnas wychodzic
      Twoje dziecko ma prawo do zabawy
      ja bym nie wyszla
    • lola211 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 15:57
      Wiesz co, one po prostu nie chca miec klopotu.
      To nie sa chyba opiekunki wykwalifikowane do zajmowania sie dziecmi "trudnymi".
      Widza tylko to, ze obecnosc Twojego dziecka to dla nich co tu duzo mowic -
      problemem.
    • bri Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 15:59
      Na Twoim miejscu uderzyłabym przede wszystkim do sumień tych pań.
      Porozmawiałabym z nimi grzecznie; wytłumaczyła jak ważna jest socjalizacja dla
      dzieci z takimi problemami jakie ma Twój synek; powiedziałabym, że jest mu
      bardzo przykro, że nie może bawić się z dziećmi i poprosiła, żeby same
      spróbowały mu to wytłumaczyć; pewnie też pożaliłabym się trochę na swój los,
      wytłumaczyła, że nie jest łatwo być matką takiego dziecka itp.

      Jeśli Panie nie zareagują na to pozytywnie to e-mail do centrum handlowego z
      informacją o sprawie ewentualnie z kopią do lokalnego wydania gazety wyborczej.
    • wieczna-gosia Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:00
      a mnie zastanawia jak zorganizowany jest ten plac zabaw, skoro dla trzylatka-
      nawet ruchliwego- bylo tam tyle NIE. Mam 3 latka hiper ruchliwego- bez cech
      autystycznych, ale gdybym uslyszalam na placu zabaw wylacznie NIE- to bym go
      wziela i wyszla. co takiego mogl ruszac ruchliwy trzylatek na placy zabaw ze
      slyszal NIE????
      • bri Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:01
        Też mnie to zastanowiło.
        • nadja11 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:08
          latał sobie od zjezdzalni do basenu z kulkami, rzucał kulkami , jest
          ruchliwym dzieckiem fakt , nie jest w stanie sie dłuzej skupic na zabawie.Ale
          ja obserwuje tez zdrowe dzieci na placach zabaw , one sie gonią ,szaleją
          taranują - a moj dodatkowobo ma problemy z roumieniem mowy i nie zwraca uwagi
          na panie jest wrzucany do wora " niegrzeczne dzieci" sad
      • joasiiik25 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:04
        dzieci z autyzmem dla zwyklych ludzi na pierwszy rzut oka wygaladaj(zachowuja
        sie strasznie) i niezrozumiale
        dlatego ludzie wola unikac kontaktu( w przypadku tych pan tak pewnie bylo) i
        problemu
        bo to one odpowiadaja za bezpieczenstwo wszystkich uczestnikow placu zabaw

        mimo wszystko bym nie wyszla
    • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:02
      sytuacja rzeczywiście przykra dla Ciebie i syna
      współczuję tym bardziej, że pewnie to nie jedyna, w której z objawami
      niezrozumienia choroby swojego dziecka się spotkałaś

      ale z drugiej strony - to jest tylko przechowalnia dla dzieci na okres zakupów
      a nie specjalistyczna jednostka opiekuńczo - wychowawcza z odpowiednio
      przygotowaną kadrą

      nie dziw się, że pracownicy takiego miejsca wolą mieć do czynienia z
      bezproblemowymi dziećmi, które same się sobą zajmują, albo wiadomo jak je zająć

      zachowania autystyczne mogą powodować lęk, obawy i chęć pozbycia się problemu u
      osób, które na co dzień nie mają do czynienia z takimi dziećmi

      myślę, że Twoja skarga raczej nie przyniesie dla Ciebie pozytywnego efektu
      właściciel takiej placówki łatwo może argumentować, że miejsce nie jest
      przystosowane dla dzieci takich jak Twoje i utrzymać swoją decyzję w mocy
      • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:04
        chociaż pewnie ten "zakaz" został wydany samodzielnie przez pracownice tam wtedy
        obecne, bez konsultacji z właścicielem czy osobą zarządzającą
      • nadja11 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:15
        Ale ja nie przychodze do bawialni na specjalistyczna terapie moje dziecko tak
        jak inne potrzebuje kontaktu z dziecmi ,uwielbia sie z nimi bawic , chce szalec
        w kulkach , nikomu nie robi krzywdy, dlaczego nie moze tam przebywac? czy moje
        dziecko zeby poszalec w kulkach , pozjezdzac na zjezdzalni musi to robic w
        specjalitycznym osrodku? Paranoja!
        • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:18
          pewnie nie musi

          ale dziewczyny pracujące w takim miejscu nie wiedzą w jakim stopniu Twoje
          dziecko dotknięte jest autyzmem, jakie zachowania u niego mogą wystąpić, jak
          reagować gdy zacznie "odbiegać od normy" innych bawiących się dzieci
    • rybionek Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:11
      Ja bym im nie popuściła, bo one w końcu tam od tego są. Dziecko nie musi być
      autystyczne, żeby być nader ruchliwe. Poza tym to jest jakaś dyskryminacja.
      Biedactwo musiał sie strasznie czuć jak sie okazało, ze nie będzie sie tam
      bawił-widać bardzo sie jemu tam podobało skoro chciał iść znów. Wredne jędze, ja
      bym je udupiła, bo one nie są tam od selekcji kto może a kto nie korzystać z
      placu zabaw! One mają siedzieć i pilnować aby żadnemu dziecku krzywda się nie
      stała! Zwyczajnie przez twoje dziecko nie mogły siedzieć i gawędzić! Z tego co
      piszesz twój synek nikomu krzywdy nie robił, nie bił innych, bo w takim
      przypadku byłabym skłonna przychylić sie do ich niezgody na dalszą zabawę
      dziecka...Ale w takim przypadku zrób aferę
    • elejna Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:30
      Bzdury jakieś.Zdrowe dzieci popychają sie , biją, zabierają zabawki, biegają
      obserujecie to na placach zabaw? Bo ja tak. Opieka jest po to aby tym dzieciom
      zapewnic bezpieczeństwo a nie wykluczac z zabawy , tym bardziej dziecko
      niepełnosprawne.Łatwiej i przyjemniej jest zajmowac sie grzecznymi dziecmi ale
      pomijajac zaburzenia rózne mają dzieci temperamenty.Wyobrazacie sobie ze do
      bawialni przyjmują tylko grzeczne dzieci zeby było pracownikom wygodniej.Za co
      biorą sorry kase? To ja jako urzednik powinnam napisac na okienku kartke ze
      raptusów i konfliktowych ludzi ( a takich od groma, niemal sami taqcy) nie
      obsługuje.
      Poszłaby na bank skarga do prezydetna miasta i miałabym na karku TVN odrazu!
      • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:33
        właśnie chodzi o to, że bawialnia jest bezpłatna i dlatego może chodzić o to, by
        "pracownikom było wygodniej"
        • syriana blee, za dużo tych "chodzi o to" ;) n/t 20.07.07, 16:35

        • elejna Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:38
          Jak to bezpłatna? To one są tam w czynie społecznym?Własciciel centrum
          hadlowego płaci im pensje ,
          a to ze centrum zapewnienia opieke nad dzieckiem ,dogodna mozliwosc zrobienia
          zakupów, napedza klientów , chyba tak to działa.
          • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:42
            no ale rodzice nie płacą za opiekę nad dzieckiem

            myślę, że właściciel bawialni może zastrzec sobie, że np. dziećmi
            niepełnosprawnymi się nie zajmują

            tak jak w innych bawialniach jest zakaz wstępu dla dzieci, które nie mają
            przepisowego wzrostu
            • mamaemmy ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:46
              że dzieci problemowe,nieusłuchane i za bardzo ruchliwe nie moga tam
              przebywac..przynajmniej w krakowskim M1 widziałam coś w tym stylu
              • elejna Re: ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:51
                O jest już ! Cudownie , nic tylko sie tam zatrudnic , brac kase za pierdzenie w
                stołek i naklejanie naklejek smile
                • mamaemmy Re: ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:54
                  no własnie.
                  Mojej chrzesnicy nie moglismy tam zostawic,mimo,że się rwała tam i
                  płakała..niestety..dopiero za 7 dni konczyła 3 latka!A TAM JEST OD LAT 3 !!!
                  Niewązne,ze Wiktoria ma 98cm i jest rozwinieta na około 4 lat..była najwieksza z
                  tamtych dzieci...i najbardziej rozgadana..
                  Regulamin to regulamin,dowiedzielismy się
                  • monia145 Re: ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:56
                    No wiesz, to mnie akurat nie dziwi, bo w razie jakiegoś wypadku, jedyne co
                    obchodzi speców od dochodzenia to to, czy dziecko, które znajdowało się w danym
                    miejscu spełniało wymogi...7 dni to mogłaby być odległośc w czasie nie do
                    przeskoczeniawinkP
                • elejna Re: ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:57
                  A tak swoją drogą to jestem zaskoczona ze własciciele centrum są tak mało
                  wymagający co do opiekunek w ich sali zabaw , bo chyba od pan na kasie , i
                  pracowników ochrony ( ktorych zatrudnia jakis podwykonawaca)to sie jednak
                  wymaga i wyzyskuje do granic smileZnam przypadek gdzie pani dyrektor jednego z
                  takich miejsc własnie w Krakowie , zazyczyła sobie radio pracowników ochrony
                  zeby nadzorowac czy nie traca czasu na gadanie smile
                  • monia145 Re: ale tam jest chyba adnotacja 20.07.07, 16:59
                    Mysle, że to kwestia funduszy, jakie sklep musi odpalic firmie
                    ochroniarskiej..płaca grube pieniądze, więc wymagaja więcej, niż od jednej czy
                    dwóch pań w bawialni.
                  • prunio4 Re: wymagania??? 20.07.07, 22:45
                    o jakich wymaganiach piszesz elejno?

                    Jedynym wymogiem dla tych panienek jest to, aby były studentkami
                    (zminimalizowanie kosztów pracy).Kto odpowiadający jakimkolwiek wymogom
                    pracowałby za te śmieszne pieniądze?

                    Kiedyś widzac olewkę w stosunku do tego, co działo siena takiej sali zapytałam
                    jednej z nich, co mają wspólnego z opieką nad dziećmi.Parsknęły śmiechem.Z
                    rumieńcem jakkolwiek.
                  • prunio4 Re: ale tam jest także adnotacja... 28.07.07, 23:13
                    o tym, że wstęp tylko w skarpetkach smile))

                    A w zwiazku z tym, wszystkie mamy szorują do pobliskiego H&M, w którym dzięki
                    tej adnotacji posiada brak skarpet dla dzieci w wieku od lat 3 smile))
                    O, przepraszam : są trzy i pięciopaki od 39,90zł.

                    To sie nazywa sprzedaż wiązana!!!
            • elejna Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:49
              No dobra ale jak mam zdrowe dziecko ale lubi psocic? Wiele kilkulatków daje
              popalic bo mają mase energii jak to dzieci. To "trza" napisac w regulaminie ze
              tylko grzeczne spokojne dzieci przyjmują. a grupa docelowa , klient na którym
              im zalezy najbardziej - to rodzice grzecznych ,dobrych dzieci wiec dla nich
              powstały udogodnienia aha i ze zalezy im tez na pracownikach - zeby mieli
              świety spokoj.
              • mamaemmy elejna 20.07.07, 16:50
                przeczytaj moj post.
                u nas w M1 jest takie cuś w regulaminie,może tam tez jest?To tez M1..
          • monia145 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:48
            Ale Ty chyba nic nie płacisz, prawda?
            I o to własnie chodzi- skoro masz za darmo "opiekę " nad dzieckiem, to chociaz
            wykaż się dobrą wola i bezproblemowe dziecko paniom przyprowadzwinkPPPPPPPPPPP
            Zresztą, chyba nie liczycie, że tam pracują kobiety z wykształceniem
            pedagogicznym, które potrafią sobie poradzić z niesfornymi dziećmi?

            Sytuacja jest skandaliczna, ale powiem szczerze, że nigdy nie byłam przekonan
            do tego typu miejsc. Praktycznie w każdym widziałam panią/panie siedzące i
            plotkujące, a dzieci robiły co chciały..nie wiem, może tak własnie pomyślana
            jest specyfika tych miejsc?
            • syriana Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:53
              zdarzyło mi się pracować parę tygodni w takim przybytku i osobę zatrudniającą
              mnie interesowało tylko to, czy studiuję (bo miałam być zatrudniona na umowę
              zlecenie)

              więc o jakimkolwiek przygotowaniu pedagogicznym mowy nie ma, ale i rodzice
              zostawiający tam dzieci też jej chyba nie oczekują

              praca w takim miejscu polega na czuwaniu czy interakcje między dzieciakami w
              miarę harmonijnie przebiegają, czy dzieci mają jakieś zajęcie (największe grono
              zwolenników miał telewizor z bajkami), a nie na stymulacji i czynnym
              organizowaniu czasu tym dzieciakom
              • monia145 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 17:11
                Ahasmile
                To rzeczywiście, nie należy się spodziewać zbyt dużo ( bez obrazy, Syrianosmile
                • iberka Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 15:12
                  dlaczego aha? dla mnie to oczywiste,że w takim miejscu dzieci nie mają
                  organizowanych zajęć i ida tam poszaleć .

                  iza
    • net79 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 16:52
      Ja bym napisała skargę z prośbą o pisemne wyjaśnienie sprawy, ale też bym
      została tam z dzieckiem, za swoimi z wywalonym jęzorem sama latałam i to na
      płatnych placach zabaw, żeby nie musiały słuchać i liczyć na obce babysmile
    • rebeka77 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 17:26
      Szlag mnie trafia jak czytam takie rzeczy ...To jest dziecko , człowiek a nie
      kosmita !Jeśli jest takie zapotrzebowanie to niech podnoszą kwalifikacje
      opiekunek z bożej łaski .Pracuję z osobami niepełnosprawnymi , wiem jak bardzo
      ważna i cenna jest aktywność społeczna osób niepełnosprawnych fizycznie czy
      umysłowo ,cenna dla nas wszystkich - dlatego szczególnie razi mnie taka
      dyskryminacja.Nie zostawiłabym tego.Trzymaj się.
    • kiwi1910 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 18:59
      takie dwie głupie rury , powinny natychmiast wylecieć z pracy. Jeśli nie
      potrafią się zajmować dziećmi to niech sie nie zajmują. To opiekunki, powinny
      być wyrozumiałe i cierpiliwe!!! Daj adres tego centrum wysmarujemy im zbiorowy
      protest przeciwko takiemu traktowaniu jakiegokolwiek małego człowieka i
      załatwimy wyjazd z pracy tycm ociężałym kretynkom.
      • scher Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 22:27
        Ileż w niektórych młodych kobietach jest chamstwa i agresji! Czy to
        jeszcze "płeć piękna"?
        • kiwi1910 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 22:33
          - czy określenie płeć piękna zobowiązuje wszystkie posiadaczki do spokojnego
          przyglądania się krzywdzie i brania po głowie ?? To ja sie wypisuje i jestem
          płeć brzydka.
          • scher Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 22:48
            Określenie "płeć piękna" zobowiązuje przede wszystkim do posiadania klasy.
            Rynsztokowy język raczej słabo o niej świadczy.
            • kiwi1910 Re: Zakaz wstępu 21.07.07, 01:54
              dlateo oświadczyłam jasno - ja jestem płci brzydkiej. A rynsztokowy język jest
              mi blizszy niż facet dowartośćowujący sie na forach dla mamusiek.
        • asia_i_p Re: Zakaz wstępu 21.07.07, 08:00
          To naprawdę jedyna refleksja, do jakiej Cię skłonił ten wątek?
    • jowita771 Re: Zakaz wstępu 20.07.07, 22:59
      wydaje mi się, że o ile mogłyby sie wytłumaczyć z tego, że bały się opiekować
      Twoim dzieckiem samodzielnie, to już w sytuacji, gdy Ty chciałaś wejść z
      dzieckiem, chyba nie miały prawa Was nie wpuścić. idź do jakiegoś przełożonego,
      ale spokojnie, bo dziewczyny zwalą wszystko na Ciebie, że jesteś histeryczką.
      wytłumacz, jak było, nie zostawiaj tego tak. moim zdaniem zachowały się mocno
      nie w porządku.
      • fogito Re: Zakaz wstępu 21.07.07, 08:13
        Gdyby mnie sie zdarzyla podobna sytuacja to na pewno natychmiast poszlabym ze
        skarga do wlasciciela tego placu zabaw. Nie wytrzymalabym ani sekudny, bo chyba
        by mnie krew zalala.
        To co sie stalo jest upokarzajace dla matki i dla dziecka, a "opiekunki" chyba
        nie sa upowaznione do tego, zeby decydowac, ktore dziecko wchodzi a ktore nie.
        Koszmar wymagajacy natychmiastowej interwencji.
    • bazylea1 Re: Zakaz wstępu 21.07.07, 09:57

      pewnie że idz na skargę, a jesli to nic nie da to uderz wyżej do jakis
      instytucji - moze biuro rzecznika praw obywatelskich?

      ale swoją drogą ja tez mam negatywne doswiadczenia z "bezpłatnymi"
      przechowalniami - poszłam z moim 1,5roczniakiem na fitnes (gdzie płące sporo za
      karnet)- jest tam zabawownia dla dzieci od 6 miesięcy - cały czas lecą bajki w
      tv żeby - jak to laski pilnujące dzieci określiły "dzieci były grzeczniejsze",
      dzieci bawią sie same a panie sobie plotkują. jak mały sie rozpłakał to
      natychmiast mi go przyniosły zamiast się dzieckiem zająć. wiecej tam go nie
      zabiore.
    • siasiuszek Re: Zakaz wstępu 28.07.07, 23:37
      > rugac nie ruszaj nie dotykaj, nie
      > wchodz , zostaw itd itd

      co to za plac zabaw w którym nie wolno ruszać, dotykać, wchodzić? To co wolno??
    • luxure Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 07:14
      Śmiech pusty bierze, jak czytam posty niektórych mamuś. Oczywiście skarga,
      afera, Zarząd, konsekwencje. Polska to jednak naród głupich pieniaczy i nie
      dziwne że tak nas na całym świecie postrzegają. Najlepszą reprezetację tego
      gatunku mamy tu właśnie w emamowym piekiełku.
      Autorce wątku trochę się dziwię wdawania sie w pyskówki. Odkręciłabym sie na
      pięcie i do widzenia i już. A na przyszłość omijała szerokim łukiem.
      Wiem że rodzice są baaaardzo bezkrytyczni jeśli chodzi o zachowanie ich dzieci.
      I wiem również jak zachowują sie dzieci autystyczne w tak zwanym "amoku". Tego
      sie nie da opisać słowami to trzeba zobaczyć. Nie reagują na polecenia a
      zachowują sie w sposób niebezpieczny dla innych. Ja sie tu wcale nie dziwie
      dziewczynom które pracują tam za 800 zł i nie mają specjalistycznego
      przygotowania że nie chcą brać dodatkowo na siebie konsekwencji zachowania
      niesfornego podopiecznego.
      Inna rzecz - to miejsce jest bezpłatne, wiec każdy ma tam g.. do gadania. I
      niestety z tym też sie trzeba pogodzić, bo łaski im nie robicie.
      Dobrze Ci radzę aferą w Zarządzie daj sobie spokój bo tylko pogorszysz sytuację.
      Pracownice powiedzą że dziecko zachowywało sie nieobliczalnie i w trosce o
      bezpieczenstwo innych itede itepe....daj sobie spokój. I tak masz wilczy bilet.
      • elejna Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 13:31
        Mnie szczerze mówiąc zadziwiają persony Twojego pokroju.
        Sama nie jestem pieniaczem , nigdy nie bije piany bez sensu.
        Ale jak widze przykłady dyskryminacji , nietolerancji czy wrecz napadanie i
        karcenie bogu ducha winnych matek za niepełnosprawnosc ich
        dzieci ,przedstawianie tzw bardzo mądrej i rzeczowej argumentacji która ma
        przekonać ogół ze to dzieci niepełnosprawne i ich rodziny są zagrozeniem i
        słusznym jest ich izolowanie od zdrowej normalnej reszty i to sorry ale mam
        ochote Cie rozszarpac.Nic tytlko gratulowac ze masz zdrowe dziecię.
        • luxure Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 16:11
          o sorry ale mam
          > ochote Cie rozszarpac.Nic tytlko gratulowac ze masz zdrowe dziecię.

          Masz rację, absolutnie nie jesteś pieniaczem.... masa takich właśnie
          niepieniaczy jak Ty na tym forum.
          Ja jednak pogróżek wirtualnych z zasady sie nie lękam i pozostanę przy swoim
          zdaniu bo mam do tego prawo. Jeśli jakieś dziecko rzuca zabawkami w inne dzieci,
          albo jest agresywne w stosunku do reszty to wybacz, ale dla mnie słusznym jest
          izolowanie takiego dziecka jeśli może być zagrożeniem dla innych. I nie bądźmy
          zakłamani, że niby dziecko jest niepełnosprawne to mu sie należy... bo sie musi
          wyżyć kosztem innych bo przecież integracja to takie modne słowo. I wierz mi
          większość racjonalnie myślących matek sobie nie życzy aby jakieś dziecko (bo
          nikt nie mówił o rodzinach) bez względu na to czy z ADHD, Zespołem Downa czy
          zupełnie normalne było zagrożeniem dla ich dziecka.
          I nie myl Elajno dwóch różnych pojęć: tolerancja i zdrowy rozsądek.OK?
          • elejna Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 17:35
            Droga Luxure proponuje abys juz sie nie rozmnażała, bedziesz miec pewnosc ze
            problem nigdy nie dotknie Cie osobiscie i bedziesz juz zawsze mogła traktowac
            temat z lekkosćią.
            • luxure Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 18:05
              Dziękuję za życzliwą radę. Tak czy owak nie zamierzam.
      • siasiunia1 Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 23:15
        luxure - autorka wątku napisala ze za pierwszym razem jak została "ochrzaniona"
        zacisnęła zęby i sobie poszla. Za drugim razem jak się spotkała z tego typy
        reakcją z strony pań widac musiala sie wygadac na forum. Ewidentnie jest
        rozżalona. Moze akurat musiala zrobic zakupy w tym miejscu.
        Jezeli te dwie panie opiekunki z placu zabaw nie umialy sobie poradzic z
        dzieckiem oraz obawiały się autystycznego dziecka mogłby spokojnie powiedziec
        to autorce wątku. Ze po prostu boją się brac odpowiedzialnosć za zachowanie
        malca i obawiają się ze moga nad nim nie zapanowac.
        Zawsze kuluturalnie załatwiona sprawa. Bo im nikt nie płaci za ochrzanianie
        rodziców. I one łaski tez nie robią.
    • owianka Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 08:31
      Napisz lub zadzwoń do "Stołecznej". Oni interesują się wszelkimi przejawami
      dyskryminacji, i niech się kierownictwo zwija, żeby się przed dziennikarzami
      wytłumaczyć.
      • kurka.domowa Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 21:18
        No tak, walko o to, by w Polce były niskie chodniki, miejsca do karmienia itp.
        to pewnie też pieniactwo, co??? Bez takiego pieniactwa to w Polsce lepiej z
        domu nie wychodzić, bo człowiek może żywy nie wrócić.

        Ja napisałabym po prostu skargę do właściciela przybytku. Panienki może chociaż
        pójdą na dywanik, to na drugi raz trochę bardziej będą skłonne do współpracy.
        Pracy pewnie nie stracą, bo dziś trudno nawet o takie gó..ary do pierdzenia w
        stołek.
        • nadja11 Re: Zakaz wstępu 29.07.07, 21:44
          A ja nie napisałam jednak skargi stwierdziłam ze dam sobie spokój, szkoda
          kolejnych nerwów ,bede omijac centrum łukiem zeby dziecku nie było przykro.
          Prawda jest taka ze musze sie przyzwyczaic ze juz zawsze bede dostawała po łbie.
          • siasiunia1 Re: Zakaz wstępu 30.07.07, 11:56
            Nadja, tylko pamiętaj jedno - o ile ktos może sie obawiac kontaktu z
            autystycznym dzieckiem to mozna to zrozumiec. Ale niekulturalne załatwienie
            sprawy tego juz tolerowac nie mozna. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja