Nianiowy dylemat

22.07.07, 15:57
Prosze o zdanie drogie mamy , bo jestem w lekkiej kropce.Nasza Niania
pracowała(uje) u nas od trzech miesiecy , dotychczas wszystko byklo bez
zastrzeżeń z obu stron , my bylismy bardzo zadowoleni . Poprosila o kilka dni
wolnego , nie ma sprawy tak dostosowalismy naszą prace ,ze sie
dało.Staralismy sie nie spózniac bez i nie przedłużac pracy bez
wczęsniejszego uzgodnienia(zreszta umówilismy sie na stawkę godzinową). W
zeszłym tygodniu zadzwonila,ze z powodu waznych problemow rodzinnych musi
wyjechać , ale za 2-3 dni da znać co dalej. oczywiście w pelni to rozumiem ,
przeorganizowalismy nasze zycie i czekamy...
Bezskutecznie czekamy na wiadomośc , kontaktu zero...Bardzo mi smutno ,
rozumiem ,zę mozna znależć inną pracę , w innym kraju ,ale tak zostawić
rodzicow z dnia na dzień? Wystarczylby sms -koniec i wiedzielibyśmy co robić.
Nie placilismy mało , nie wydaje mi się zebysmy byli
szczególnie "upierdliwą " rodzinką...DDD
Nie wiem , co zrobić dalej . Chyba nie znam sie kompletnie na ludziach
    • syriana Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 16:10
      potraktuj to jako rozwiązanie umowy o pracę przez nianię

      na jej powrót pewnie nie masz co liczyć, a jeśli nawet, to chyba nie chcesz
      zatrudniać kogoś, kto z dnia na dzień może na lodzie Cię zostawić..?

      szukaj nowej
    • lianeska Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 16:18
      zmien nanieuncertain
      niania nie powinna tak sie zachowywac!
      niestety gdybys ty tak postapiła w pracy,odrazu by cie zwolnili.
      pozdrawiam!
    • connie1 Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 16:23
      Dylematu by nie byulo , gdyby wczesniej pani dałaby chocby cień przyczynku do
      takiego zachowania... No i tel twierdzi,ze ma powazny rodzinny problem( w tej
      jedynej rozmowie tydzień temu)
    • tat1234 Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 16:26
      >Bezskutecznie czekamy na wiadomość,
      Jeżeli masz numer telefonu do opiekunki to zadzwoń zamiast się denerwować.
      Może się coś stało z nią a może zwyczajnie porzuciła pracę. Najlepsze są proste
      rozwiązania.
    • blueluna Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 16:44
      >Chyba nie znam sie kompletnie na ludziach

      Dlaczego od razu zakladasz ze porzucila prace?
      Moze miala jakis wypadek, lezy w szpitalu?
      Bywa.
      Tym bardziej jesli wyjechala - tam gdzie pojechala moze nikt nie wie gdzie
      pracuje i im do glowy nie przyszlo Cie zawiadomic.

      Masz do niej jakiekolwiek namiary?
      • connie1 Re: Nianiowy dylemat 22.07.07, 17:56
        Oczywiście ,ze tak , z tego co mowiła , wyjechała nagle poza granicekraju w
        waznej sprawie rodzinnej( chwilę wczesniej zmienila miejsce zamieszkania)
        telefon nie odpowiada...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja