Czy to już? - do tych, których suczki rodziły

22.07.07, 22:07
Moja sunia dziwnie się zachowuje. Boje sie ze juz rodzi. Cały czas sapie,
popiskuje, nie może sobie znaleźć miejsca., kręci się jakby miała robale w
d...
Jestem sama i boje się, ze nie podołam. A co jeśli będą komplikacje, a nie
dodzwonie się w nocy do lekarza? Wiem, panikuje, ale to silniejsze.
Poradźcie co robić gdyby poród się zaczął? Czy może zostawić ją samą sobie?
Jak mogę poznać że coś jest nie tak? Skąd mogę wiedzieć że wszystko przebiega
prawidłowo?
    • moninia2000 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 22.07.07, 22:24
      Hej!
      No to sadze, ze to JUZsmile
      Przede wszystkim nie martw sie, zwierzaczki sa madrzejsze od nas w sprawach
      zwiazanych z instynktemsmile
      Nie wypuszczaj samej na dwor, bo sie moze schowac gleboko, by w spokoju rodzic!
      Znajdz jej jakies totalnie przytulne i zaciszone miejsce lub zrob pod stolkiem
      np.albo za kanapa...potrzebuje teraz ciszy i spokoju. Choc najpewniej sama
      sobie takie miejsce wybierze.
      Ja tam jestem zwolenniczka natury, sunia pewnie cudnie sobie sama poradzi (moja
      byla bohaterska wprost!) i nie przestrasz sie, gdy jakis szczeniaczek urodzi
      sie martwy lub baaaardzo slaby bez sznas na przezycie byc moze....moze sie
      zdarzyc, choc oczywiscie nie zycze Wam tegosad
      Oczywiscie w razie problemow, gdyby porod za dlugo trwal i widzialabys wyrazne
      oznaki meczenia sie zwierzatka dzwon po weterynarza. Nie boj sie, zawsze
      przeciez sa kliniki 24 h w razie strasznych komplikacji, ktorych pewnie i tak
      nie bedzie, bo psy doskonale radza sobie same!
      Poza tym nie kreccie sie wokol suczki, zostawcie ja, by sobie msce obrala, a
      moze bedzie chciala pomocy i opieki najukochanszego domownika...
      POWODZENIA!!!
    • mathiola otwórz szafę 22.07.07, 22:26
      z pewnością oszczeni się właśnie tam. Pod warunkiem, że wisi tam biała
      sukienka ;-D
      • reniuta67 Re: otwórz szafę 22.07.07, 22:37
        Czesc! Jezeli od godziny S(SEX) minely 2 m-ce to calkiem mozliwe ze to juz.I
        nie martw sie porod trwa nawet dobe.Moja labradorka szczenila sie 24 godz.
        Miala 11 szczeniakow i faktycznie nie wypuszczaj jej z domu albo na smyczy
        tylko.Moja wypuscilam i oszczenila sie w krzkach i corka znalazla szczenie bo
        darlo sie w nieboglosy.Acha !! Moja suka - mimo ze pierwszy( i ostatni) raz sie
        szczenila wpieprzla wszystko po kazdym szczeniaku- lozysko i cala ta maź
        poporodowa! Obrzydlistwo ale to natura tak wymyslila! Zycze cierpliwosci.Renta
      • iwonag25 Re: otwórz szafę 22.07.07, 22:39
        a co znaczy biała sukienka?
        Od dwóch dni zauważyłam, że gdy wychodzę z nią na spacer, to chowa się w
        wysokiej trawie i kładzie się.
        Ale mam stracha, bardziej niż przed swoim porodem. Ide z nią jeszcze na dwór,
        niech zrobi siku a potem ją zamknę w szafie. Szkoda, że nie moge wziać nic na
        uspokojenie, bo muszę być czujna.
        • mathiola Re: otwórz szafę 22.07.07, 22:42
          biała sukienka (moja) to było to, co moja suka wybrała sobie jako legowisko
          porodowe.
          Kieckę musiałam wyrzucić.
          Jakiś czas później moja kotka okociła się w szafie. Na mojej sukience, nie
          białej, bo takiej wtedy już nie miałam, ale bardzo jasnej. Ale się uprała.
          • edytkus Re: otwórz szafę 24.07.07, 06:14
            mathiola napisała:

            > biała sukienka (moja) to było to, co moja suka wybrała sobie jako legowisko
            > porodowe.
            > Kieckę musiałam wyrzucić.
            > Jakiś czas później moja kotka okociła się w szafie. Na mojej sukience, nie
            > białej, bo takiej wtedy już nie miałam, ale bardzo jasnej. Ale się uprała.

            Noz Mathiola jaka niekumata jestes, jasne ze wybrala bialy, przeciez to taki szpitalny sterylny kolor wink
        • moninia2000 Re: otwórz szafę 22.07.07, 22:49
          O cholera!!!
          Nie, nie, nieeee, nie zamykaj jej w szafie, kobitosmile
          Tylko udostepnij swobodny do niej dostep, ale nie zamykaj, niech ma zwierzatko
          mozliwosc wyborusmile
          A z tym jedzeniem lozysk i innych takich...to zupelnie normalne i absolutnie
          nie zabraniaj jej tego, bo czerpie niezliczone pierwiastki oraz mikroelementy i
          inne takie elementatongue_out, aby dojsc do siebie "po"..
          No to moze dzis, a moze w ciagu najblizszych dni, jak od paru chowa sie w
          trawie.
          Zreszta daj jej sie schowac, bo sie bidna chowa i zawsze ja znajdujesz, a ona
          pewnie "juz, juz, tuz, tuz" i znowu...aj!wstrzymuje.-P
    • iwonag25 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 22.07.07, 23:49
      Ułozylam jej legowisko w szafie półzamkniętej. Może swobodnie sobie wychodzić.
      Dałam jej też swoją piżamę, żeby czuła mnie blisko.
      W razie czego mam pod ręką telefony do lekarza i kliniki. Boze, ja chyba
      oszalalam. Piszę, jakby to dotyczyło mojego dziecka. Ale co poradzę, że ją tak
      bardzo kocham?
      • agnieszkas72 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 00:02
        A jaki to pies?Nasza suczka urodziła swoją trójkę gładko i szybko,wylizała
        maluchy porządnie,sprzatnęła wszystko i z dumą przyjmowała gratulacje.Na
        początku porodu bardzo się denerwowała,gdy chciałam wyjśc-wolała miec ludzi przy
        sobie choc pomocy nie potrzebowała.Zjedzenie łozysk i błon płodowych wygląda
        szokująco ale przyspiesza i ułatwia narodziny następnego szczeniaczka.Nasze
        maluchy urodziły się w nienaruszonych pęcherzach,były całkowicie nieruchome na
        początku -przestraszyłam się bo wyglądały jak martwe.Ozywiły sie po wylizaniu
        przez mamę.
        • iwonag25 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 00:19
          pekińczyk miniaturka.
          Nie moge spac przez cholerke. Czuje, że to będzie ciężka noc (albo i dłużej).
          • agnieszkas72 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 01:04
            A czy takie małe pieski mogą rodzic w domu?Bo znajomi z yorkiem jechali do lecznicy.
            • agnieszkas72 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 01:13
              I jeszcze jedno,zaznaczam,że jakimś bardzo fachowym hodowcą nie jestem ale:u
              psów duża ilośc zblizeń i nieograniczony zbytnio czas nas seks przekłada się z
              reguły na ilość szczeniąt.Moja suka miała krótką randkę i urodziła
              trójkę,jamniczka znajomych pozostawiona sam na sam z psem na dwa dni urodziła
              12,co skonczyło się bardzo poważnymi kłopotami.Jesli twoja suczka może miec
              więcej szczeniaków a ciążę widac,lepiej zabierz ją na cesarkę.Z tego co wiem,u
              bardzo małych ras lekarze czesto zalecaja,żeby nawet nie próbowac domowego porodu.
              • ankawt Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 08:56
                Doświadczenie z moją suczka jest zupełnie odwrotne. Mam co prawda bardzo
                skundloną duuużą owczarkę, ale randki miała bardzo kruciutkie, bo raczej ne
                chcieliśmy jej potomstwa, niestety wyszło inaczej... za pierwszym razem 16 sztuk
                (miała półtora roku), potem 13, 9, a ostatnio 4 sztuki (ma już 8 lat). Bardziej
                mi się wydaje, że ma znaczenie w którym dniu cieczki suczka zajdzie. pod koniec,
                tj. około 14 dnia, ma najbardziej płodny czas.
          • figrut Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 01:05
            Zostaw ją samą sobie, o ile ojciec maluchów nie był dużo większy od niej. Jeśli
            był, to może być tak, że nie będzie mogła się oszczenić i wtedy gdy młode się
            pokaże i długo nie będzie wychodziło w całości, przy skurczu pomóż jej wyjąć
            szczeniaka.
          • bri Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 10:01
            Odbierałam kilka porodów od takich piesków. Tylko podczas jednego były
            komplikacje. Pierwszy piesek urodził się nóżkami i musiałam go wyciągnąć bo
            sunia już nie miała siły przeć. Miała jeszcze dwa młode i pojechaliśmy do
            lecznicy na cesarkę.
    • annapannacotta Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 06:35
      iwonag25, i co z Twoja sunia??? Urodzila? Napisz cos, prosze, bo mocno sie
      przejelam.
    • semida Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 10:11
      Jak tam pieski,bo mnie bardzo zaciekawilo co tam z Twoja sunią?
    • moninia2000 Re: Czy to już? - do tych, których suczki rodziły 23.07.07, 14:06
      URODZILA???????????????????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja