Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest gejem"

25.07.07, 13:48
Witam! Przeżyłam szok… Wczoraj weszłam na forum smyka i przypadkiem zobaczyłam
że dramatyczny temat z przed kilku tygodni odżył i to pełną parą. Po pierwsze
coraz więcej kobiet przyznaje się do tego, że znalazło się w tej samej
sytuacji, co wywoluje dreszcz i przerażenie. Ale to nie koniec … Pojawił się
tam post faceta, który jest gejem… Po przeczytaniu jego wypowiedzi, całą noc
nie spałam, zastanawiałam się i nie wiem co o tym mysleć… Dziewczyny
spójrzcie na to i powiedzcie czy, dalej jesteście takie pewne co do totalnego
ataku na gejów?!
Przesyłam link:
smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&id=1550&catid=59&view=threaded&view=flatPozdrawiam.
    • inezzz4 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 13:53
      smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&id=1550&catid=59&view=threaded&view=flat


      • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 14:09
        zdrada bedzie dla kobiety-zony zawsze szokiem. niewazne czy partner zdradzi z
        kobieta czy z mezczyzna. choc wydaje mi sie, ze swiadomosc tego, ze maz "leci"
        na facetow musi byc chyba bardziej bolesna. mysle, ze taka sytuacja nie
        zdarzalaby sie, gdyby w polsce do tej kwestii jaka jest homoseksualizm,
        podchodzono inaczej. homo sa przesladowani, pietnowani. tylko nieliczni-ci
        odwazni przelamuja sie i nie wstydza sie tego kim i jacy sa. zyja w zwiazkach
        homo. wiekszosc jednak ukrywa sie ze swoimi sklonnosciami, zakladaja rodziny,
        maja dzieci udaja, ze wszystko jest ok. z czasem jednak sie przelamuja i
        dochodza do wniosku, ze nie chca dalej oszukiwac siebie i innych. i wtedy jest
        dramat...
        zyje od lat w niemczech, w kraju, w ktorym partnerzy tej samej plci nie sa
        przesladowani, moga pokazywac sie swiatu i wstepowac w zwiazki malzenskie. nie
        musza sie ukrywac i zakldac "normalnej " rodziny zeby nie podpasc... tutaj uczy
        sie tolerancji, choc niestety zawsze jakis nietolerancyjny sie znajdzie. tutaj
        o takich dramatach typu "maz przespal sie z facetem" sie nie slyszy lub bardzo
        zadko. seksualnosc kazdego czlowieka ksztaltuje sie w okresie dojrzewania.
        wtedy tez na ogol stajemy sie swiadomi swojej orientacji seksualnej bo podobaja
        nam sie albo chlopcy, albo dziewczyny. homoseksualizmu nie da sie wyleczyc, nie
        jest to tez zaden trend ani jakies widzimisie...
        • kaammeleon Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 14:20
          Nie moge znaleźć pierwotnego wątku (gazetowego), mogłybyście przesłać mi link,
          bo chciałabym coś sprawdzić?dziękuje
          Ogólnie jestem w szoku, raczej nie łatwo mnie przekonać, ani wplynać na moje
          zdanie, a jednak...Tym razem zaczełam sie zastanawiać, a nawet łezke uronilam..
          Potem umieszcze bardziej konstruktywna wypowiedź, puki co musze ochłonąć.
      • stan_bdb Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 14:22
        Witajcie!!! Na wstempie chcę uprzedzić że mam problemy z ortografiją wink Wiecie o
        co hodzismile
        No ja jusz przeczytlam, i powiem, szczeze, że ten tekst mnie nie zbulwersowa.
        Mało tego uwarzam że dobrze sie stało, że facte się ujawnil i ze nie oszukuje
        już siebie, zony, Ludzie potempiają homoseksualitow, dlatego że sa w miejszości.
        Ja jestem tolerancyna, ale to nawet, nie jest powot dlaczego ich bronię. To
        przecierz też sa ludzie tacy sami, jak my. A sprawa preferęcji to już jest
        indywidułalna sprawa każdego!
        Pozdrawiam i przepraszam za trudnośc w czytaniu wink
        • foxxxxy Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 15:28
          Rany nigdy bym czegos takeigo nie zniosła. O wybaczeniu nie wspomnę. I nie
          wierze że on o "TYM" nie wiedział. Jestem pewna, że żona była mu potrzebna jako
          przykrywka i nic więcej. Dla wasnej perwersyjnej przyjemności ranił kobietę,
          którą "kocha". I słusznie że ludzie potepiaja homoseksualistów bo po czymś takim
          to aż chce sie powiedzie: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Dosłownie i w
          przenośni.
          • kaammeleon Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 16:37
            Nie zgadzam się z foxxxxy! Sama nie jestem w pełni tolerancyjna, mam problem ze
            100% akceptacją homoseksualistów, ale to co napisałaś przekracza wszekie możliwe
            granice! Jestem w stanie wczuć sie w role tej kobiety i podejżewam, że nigdy nie
            wybaczyłabym mężowi, gdyby mnie zdradził z facetem. To okropne upokozenie- jak
            każda zdrada, ale to nie znaczy że mężczyzna-gej działał z
            premedytacją!Niejednokrotnie spotkalam sie z opiniami, że orientacja może
            ujawnić sie nawet w wieku 40 lat!
          • heterofob2 Czy to nie homofobia zasługuje na potępienie?! 26.07.07, 08:34
            Przecież korzystanie z żony jako zasłony dymnej to efekt homofobii, a nie
            orientacji! W krajach, gdzie homofobia jest niska, takie dramaty są rzadkie.
        • liwilla1 Re: alez on sie wcale nie ujawnil 25.07.07, 15:47
          z tego co zrozumialam, to zona "przypadkowo" odnalazla mail, z ktorego tresci
          wynikalo, ze maz spotyka sie z homoseksualista. przez caly watek kobieta
          decyduje sie, ze nie bedzie z nim rozmawiala na ten temat i dla dobra dzieci
          bedzie udawac, ze o niczym nie wiem, zyc w klamstwie meza.
    • croyance Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 16:13
      Nikt nie atakuje gejow. O ile pamietam, chodzilo tylko i wylacznie o zdrade
      plus wykorzystywanie partnerki/zony jako zaslony dymnej.
      • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 18:38
        mi z drugiej strony nie chce sie wierzyc, ze kobieta po dlugim czasie
        malzenstwa dowiaduje sie dopiero, ze jej maz woli chlopcow. nie chce mi sie
        wierzyc, ze on przez te lata tak swietnie udawal. widze po niektorych
        kolezankach, ze wielu wad swoich mezow nie chca widziec i udaja, ze nic sie
        zlego nie dzieje. to taka obrona psychiczna-najlepiej udawac, ze wszystko jest
        ok i gleboko w to wierzyc. moze ona ignorowala podejrzane zachowanie meza?
        dopiero otworzyly jej sie oczy gdy zobaczyla tego maila? wtedy juz nie mogla
        nawet sama przed soba udawac, ze wszystko jest ok... nie wiem co o tym myslec.
        wydaje mi sie, ze gdy jest sie z kims 1/3 zycia, to kazda zmiana, zachowanie od
        razu nam podpada. a moze sie myle?
      • jablonnnnka Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 18:56
        Jestem naprawde tolerancyjna, wypowiedz pana Krzysztofa szalenie mnie ujela, ale
        jak przeczytalam na tamtym forum posta 'kariny' to az gesiej skorki dostalam!
        Dziewczyna twierdzi ze odmiennosc seksualna jest tak samo naturalna jak roznica
        w kolorze wlosow!Ludzie w tym kraju i w ogole na tej planecie nigdy nie bedzie
        totalnej akceptacji, bo to nie jest naturalne! Zwlaszcza jezeli ktos przez wiele
        lat zyje w malzenstwie, poczym zdaje sobie sprawe z tego ze jednak woli chlopcow!
        • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 19:08
          ale nie znamy tez wersji tej drugiej strony...
          • jablonnnnka Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 19:26
            Której strony? Znamy wersje kobiety, która mąż zdradzil z facetem i znamy wersję
            faceta-który jest homoseksualista i sam był w podobnej sytuacji wobec żony.No
            więc możemy na tej podstawie wyciągnąć pewne wnioski.. Nie znamy pobudek męża
            "bohaterki" ale sytuacja jest podobna. Zresztą nie o to chodzi- problem jest w
            ludziach którzy na siłe,walcząc z wiatrakami przekonuja świat że homoseksualizm
            jest dokładnie tym samym co heteroseksualizm. Czytalaś wypowiedż tej kobiety?
            • heterofob2 Jaką widzisz różnicę? 26.07.07, 08:30
              piszesz: "...homoseksualizm jest dokładnie tym samym, co heteroseksualizm..."

              Nie ma żadnej obiektywnej różnicy między homo a hetero!
              • joanna.gr Re: Jaką widzisz różnicę? 26.07.07, 13:52
                Jasne, obiektywnie z homoseksualnych związków też się rodzą dzieci...
                • heterofob2 Tak, w związkach jednopłciowych są dzieci! 26.07.07, 16:48
                  Sam się spotkałem z następującymi przypadkami:
                  1)
                  Facet odchodzi od żony z dzieckiem i wychowuje je z facetem.
                  2)
                  Facetowi umiera żona, wychowuje dziecko z facetem.

                  Niewyobrażalne?
                  Wystarczy mieć oczy i nimi patrzeć. Prócz tego są jeszcze inne możliwości, wręcz
                  konieczność życiowa, aby gej zaopiekował się dzieckiem zmarłego w wypadku brata.

                  Ankieta, na ile szacujesz liczbę dzieci w Polsce, którzy mają dwóch ojców:

                  ankietka.pl/2322/homoadopcja_aspekty_prawne.htmloraz
                  ankietka.pl/2245/homoadopcja.html
                  • heterofob2 link poprawiony 26.07.07, 16:49
                    ankietka.pl/2322/homoadopcja_aspekty_prawne.html
                    • joanna.gr Re: link poprawiony 26.07.07, 21:29
                      Ja mówię o rodzeniu, płodzeniu, tworzeniu, a nie wychowywaniu.Zasadnicza różnica.
                      • heterofob2 Różnica- oczywiście 27.07.07, 21:48
                        Droga joanno!

                        Piszesz "Ja mówię o rodzeniu, płodzeniu, tworzeniu, a nie wychowywaniu.
                        Zasadnicza różnica".

                        Cieszę się, że się ze mną zgadzasz. Różnica jest oczywista, i tak samo jest
                        oczywiste, że jest to różnica na naszą korzyść, tzn. na korzyść homka, który
                        adoptował dziecko odrzucone przez rodziców biologicznych (hetero).

                        Nie sztuka spłodzić i porzucić. Wychowaj, dbaj i utrzymuj przez dwadzieścia pięć
                        lat.
                        • joanna.gr Re: Różnica- oczywiście 31.07.07, 11:58
                          Echhhh, ale nie wychowasz, jeśli ktoś ci nie urodzi,prawda? Pod tym względem-z
                          biologicznego punktu widzenia-pary hetero są całkowicie samowystarczalne.Co
                          innego aspekt obyczajowy-patologie (które się zdarzają zarówno wśród hetero jak
                          i homo). To już zupełnie inny temat.
            • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 26.07.07, 09:01
              czytalam
        • croyance Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 21:23
          Nie zgadzam sie z Toba - ale poglady mozna miec rozne, wiec sie nie bede klocic.
          Notabene, najlepsze jest podejscie ekonomiczne - nie ma co walczyc z
          wiatrakami. Jak sie nie ma na cos wplywu, to sie lepiej tym nie zajmowac.
    • siasiunia1 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 25.07.07, 19:44
      zdrada jest zdradą. I nie ma o czym mówic. Pan Krzysztof się użala troche nad
      sobą. Bo czemu kobieta ma bardziej wybaczyc zdradę meżą z facetem niż z
      kobietą? z wględu na to ze biedny mąż wpadł w pułapke własnej orientacji? Nie
      ma bata. Zdradzil - jest winny.
      "bo sobie nagle uswiadomil"? wielu facetów tak sobie "uswiadamia" równiez ze
      miłoscią jego zycia nie jest zona tylko inna baba.
      Homo nie atakuję, ale tez nie będe stosować taryfy ulgowej.
      Tak samo bym sie wkurzyla jakby mi przyszedl kolega gej z płaczem ze jego
      partner wlasnie go zdradzil z kobieta.
      Igranie ludzkimi uczuciami
    • marysienka110 Re: Od drugiej strony (od tylu) 25.07.07, 23:13
      Przeciez wszyscy faceci to troche geje, a gej jest ok!!!


      inezzz4 napisała:

      > Witam! Przeżyłam szok? Wczoraj weszłam na forum smyka i przypadkiem zobac
      > zyłam
      > że dramatyczny temat z przed kilku tygodni odżył i to pełną parą. Po pierwsze
      > coraz więcej kobiet przyznaje się do tego, że znalazło się w tej samej
      > sytuacji, co wywoluje dreszcz i przerażenie. Ale to nie koniec ? Pojawił
      > się
      > tam post faceta, który jest gejem? Po przeczytaniu jego wypowiedzi, całą
      > noc
      > nie spałam, zastanawiałam się i nie wiem co o tym mysleć? Dziewczyny
      > spójrzcie na to i powiedzcie czy, dalej jesteście takie pewne co do totalnego
      > ataku na gejów?!
      > Przesyłam link:
      > smyk.com/index.php?option=com_joomlaboard&Itemid=&func=view&id=1550&catid=59&view=threaded&view=flatPozdrawiam.
      • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:05
        a czemu nie ma nic o lesbijkach??? nie wierze, ze nie zdazaja sie odwrotne
        historie-facet dowiedzial sie, ze zona zdradza go z kobieta.
        co o tym sadzicie?
      • twojasasiadka Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:26
        taki facet to świnia-pedał czy nie- zdradzał regularnie, więc nie był to
        jednorazowy skok w bok w przypływie słabości.
        Żonę potraktował instrumentalnie od samego początku, dzięki niej mógł zachować
        pozory (co za debilizm!) że gejem nie jest.
        Rozwiodłabym się z takim gościem, nawet gdybym go kochała- nie mogłabym
        pozwolić na to,żeby mnie ktoś traktował jak sposób na życie.
        • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:36
          kurcze, a ja dalej uwazam, ze takie cos sie czuje, ze facet jest inny... trzeba
          byc niezlym aktorem zeby grac przez pol zycia role hetero... juz kiedys
          pisalalm na tym forum, ze mam znajomego, ktory ma rodzine. gdy z nim rozmawiam,
          gdy go widze w jego blekitnych lub rozowych koszulach to jestem pewna swych
          podejrzen wobec niego. dla mnie to gej, ktory przed wszystkimi udaje zupelnie
          cos innego. jego sposob mowienia i chodzenia mowi wszystko. gdy moj kolega-gej
          go pierwszy raz zobaczyl, powiedzial, ze to 100% pedal. pedal (sorry za slowo),
          ktory ma zona (oziebla), 2 dzieci i na dodatek robi kariere polityczna w naszej
          okolicy-wszyscy go uwielbiaja bo taki blyskotliwy...
          • twojasasiadka Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:40
            beniusia...jesteś jasnowidzem?wink
            może w przypadku Twojego znajomego jest to łatwe odkrycie, bo oznak
            zewnętrznych jest dużo.Ja jednak wierzę,że facet potrafi się dobrze ukrywać-tak
            samo jak kobieta.Kwestia motywacji i akceptacji swoich preferencji.
            I współczuję takim oszukiwanym partnerkom- mieć świadomość nie tylko zdrady
            fizycznej,ale tego,że ktoś się nimi bawił i oszukiwał od początku.
            • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:49
              nie nie jestem, ale gdyby moj chlop zachowywal sie zniewiesciale to wpadloby mi
              to chyba w oko...
              • twojasasiadka Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 09:57
                beniusia-teraz jest trudniej zgadnąć czy facet jest gejem,czy po prostu dba o
                wyglądwink
                powszechnie akceptowalne staje stają się męskie wyprawy do kosmetyczek, męska
                dbałośc o wygląd-kiedyś tak nie było, facet mial być brudny i zarośnięty.Dziś
                mężczyźni często wyglądają na zniewieściałych-modny ciuszek, fryzurka
                umodelowana itp itd
                • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 10:06
                  ja niestety nie znam zadnego hetero, ktory biega dobrowolnie do kosmetyczki.
                  znam tylko takich, ktorych kobita na sile wyciagnela. moj maz nie kupilby sobie
                  kremu dla mezczyzn bo to zepsuloby (wg niego) jego reputacje...
                  gdybys zobaczyla tego goscia o ktorym pisze, to sama bys stwierdzila, ze cos z
                  nim nie tak...
                  • kaammeleon Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 11:31
                    A ja znam i to nie jednego. Pod wpływem nacisku jakie wywołuje społeczeństwo i
                    totalnej dyskryminacji, środowisko gejów musi się kamuflować. Nie jesteś w
                    stanie określić ze stu procentową pewnością kto jest homo a kto hetero! Wielu
                    mężczyzn ma zniewieściały styl bycia, chodzi do manikiurzystki, goli pachy i
                    nosi różowe koszule <to ostatnie dotyczy mojego faceta i zapewniam Cie, że jest
                    on heteroseksualny!!!>, tym bardziej jeżeli chodzi o kobiety! Wiele z nas ma
                    mase przyjaciółek, z którymi razem wyjeżdża, chodzi z dziećmi na spacery, robi
                    zakupy i na zmianę u siebie nocują, a nawet niejednokrotnie się przytula! No i
                    co? W tym wypadku też jesteś wstanie odróżnić, która z nich jest lesbijką a
                    która nie?
                    • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 13:16
                      jasne. jesli zbyt czesto "sypiaja" wspolnie to dla mnie jest to juz
                      podejrzane smile
                    • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 13:19
                      jesli jakis facet mialby wiecej rozowych koszulek niz ja, golil czesciej pachy
                      niz ja, chodzil czesciej do kosmetyczki niz ja i siedzial dluzej w lazience niz
                      ja, to nie mialby u mnie szans... drugiej lalki w domu nie potrzebuje, nie
                      lubie konkurencji :o ha,ha
                      • kaammeleon Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 13:53
                        Ty nie, ja raczej też nie byłabym zachwycona jakby mój facet się depilował, ale
                        mase kobiet t lubi. Celowo wysyłają swoich pratnerów do kosmetyczki,
                        manikiurzystki, pedikiurzystki, chodzą z nimi do salonów odnowy, na solarium
                        itd. Ludzie są różni i dlatego nie uważam za słuszne szacowanie kto jest gejejem
                        a kto nie jest po tym jak się ubiera i czy stosuje kremy do twarzy.
                        • beniusia79 Re: Od drugiej strony (od tylu) 26.07.07, 14:05
                          ale nie do konca mnie zrozumialas. taki facet, ktory o siebie przesadnie dba to
                          tzw. metroseksualista nie homoseksualista. jesli jakis facet zas kreci pupcia
                          idac, zachwyca sie pol godziny nad pieknem danego kwiatu i jest strasznie
                          zniewiescialy itp. itd. to moim zdaniem cos z nim nie tak. jesli chodzi o tego
                          mojego znajomego, to nie tylko ja mam podejrzenia co do jego osoby. znajomy ten
                          robi kariere polityczna, mysle, ze malzenstwo bylo dla niego przykrywka. gdyby
                          ujawnil sie ze swoimi sklonnosciami to podejrzewam, ze nigdy tak daleko by nie
                          zaszedl.. poza tym jak juz wyzej pisalam, moj kolega gej widzac tamtego
                          stwierdzil, ze te to pedal. masle, ze swoj swojego wyczuje...
                          • mijaczek beniusia 26.07.07, 21:26
                            ale czy ty rozumiesz, ze czasami faceci nie udaja pol zycia? oni pol zycia zyja
                            z jakims blizej nieokreslonym problemem i sami sie dowiaduja czesto gesto pozno,
                            kiedy juz sie pozenili, rozmnozyli, etc...
                            w naszej kulturze bardzo modny nadal jest motyw keidy to malzenstwo ma rozwiazac
                            szerego roznych problemow ludzkich...jednostki i/lub pary... pobierzcie sie, to
                            zobaczycie, ze jest inaczej... no i sie pobieraja a po nocy poslubnej budza sie
                            z reka w nocniku, bo okazalo sie, ze malzenstwo nie naprawilo niczego, wrecz
                            przeciwnie...dolozylo kolejny problem...
                            moze w koncu ktos zrozumie, ze tutaj rozgrywa sie dramat 4 osob...zony, meza i
                            dwojki dzieci, a nie tylko zony, ktora zostala zdradzona [co oczywiscie jest juz
                            wystarczajaco smutne]...
                            • demarta Re: beniusia 26.07.07, 21:29
                              no i kto to jest metroseksualista? stosunki w metrze, czy co?
                              znam tylko pojecie "metroseksualny", ale widać ograniczona jakaś jestem.
                              • beniusia79 Re: beniusia 26.07.07, 21:38
                                pl.wikipedia.org/wiki/Metroseksualizmmetroseksualnosc-metroseksualista
                                homoseksualnosc-homoseksualista
                                • demarta Re: beniusia 26.07.07, 22:09
                                  w życiu bym nie pomyślała. jakoś mi tak nie pasuje. ograniczona jestem czyli.
                            • beniusia79 Re: beniusia 26.07.07, 21:34
                              pewnie masz troche racje. mozliwe, ze wiele ludzi ukrywa swoja seksualnosc
                              przed samym soba i innymi. dla mnie to cos strasznego i nie wyobrazam sobie,
                              zebym miala zyc tyle lat oszukujac siebie i innych. czy jest to wogole mozliwe
                              zeby obudzic sie nagle i stwierdzi, ze jest sie gejem/lesbijka? mi sie wydaje,
                              ze taki rzeczy nie wychodza z czlowieka z dnia na dzien, tylko sa wynikiem
                              dluzszej przemiany czlowieka i akceptacji jego nowego JA. dziwi mnie wiec, ze
                              druga osoba nic nie zauwaza przez caly ten czas, w ktorym juz zmiany na pewno
                              zaszly. autorka watku nie napisala nam szczegolowo o tym, jaki byl/jest jej
                              maz. moze wczesnie zaczely wychodzic z niego cechy HOMO, ale ona nie widziala
                              tego lub nie chciala tego widziec. co innego gdy facet po przemysleniach mowi
                              najpierw zonie o zmianach jakie w nim zaszly. maz autorki prowadzil juz od
                              dluzszego prawdopodobnie czasu podwojne zycie, jak mogla tego nie zauwazyc???
                              • mijaczek Re: beniusia 26.07.07, 22:02
                                bo kto przy zdrowych zmyslach chodzi wokol swojego meza/zony podejrzewajac o
                                inna orientacje seksualna??? tylko masochista emocjonany by sobie takie jazdy
                                fundowal!!!!!!! ja naprawde mam inne problemy ni zastanawiac sie czy moj maz
                                jest gejem... a jesli nawet bylyby jakies przeslanki to tlumaczylabym je czyms
                                innym.
                                ludzie automatycznie wypieraja pewne sprawy...
                                • beniusia79 Re: beniusia 26.07.07, 22:06
                                  nie chodzi o to, ze ma chodzic i obwachiwac meza. ale jesli sie ta druga osoba
                                  zmienia lub zachowuje inaczej to chyba jest to widoczne golym okiem? ja od razu
                                  poznaje, ze z moim chlopem jest cos nie tak....
                                • marysienka110 Re: beniusia 27.07.07, 22:25
                                  Wniosek ze tego taki, ze najlepsza para bylaby kobieta lesbijka i facet gej.!!

                                  mijaczek napisała:

                                  > bo kto przy zdrowych zmyslach chodzi wokol swojego meza/zony podejrzewajac o
                                  > inna orientacje seksualna??? tylko masochista emocjonany by sobie takie jazdy
                                  > fundowal!!!!!!! ja naprawde mam inne problemy ni zastanawiac sie czy moj maz
                                  > jest gejem... a jesli nawet bylyby jakies przeslanki to tlumaczylabym je czyms
                                  > innym.
                                  > ludzie automatycznie wypieraja pewne sprawy...
    • claudyna111 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 12:14
      Wiesz, ale właśnie w tym jest problem… Z wypowiedzi tych kobiet(smyk) wynika, że
      to one przez czysty przypadek odkryły zdradę męża!!!! Oni robią wszystko, żeby
      kobieta niczego nie zauważyła. Zresztą, identycznie jest w związkach
      heteroseksualnych. Cudowne małżeństwo, wielka miłość i nagle okazuje się, że mąż
      cie zdradza od roku!!! Uwierz, że nie łatwo to wykryć… On robi wszystko żeby cie
      zmylić, wraca do domu udaje kochającego tate, męża, przyjaciela podkreśla jak
      bardzo cie kocha i że nie wyobraża sobie życia bez ciebie. Mijają miesiące, ty
      żyjesz w przekonaniu że jesteś najszczęśliwszą kobietą i nagle świat odwraca się
      do góry nogami, niebo spada na głowę- budzisz się i spostrzegasz że to wszystko
      jest świetnie ukartowaną bajką. Albo sama wpadasz na coś czego nie zdążył
      zatuszować, albo ktoś ci mówi jaka jesteś głupia i ślepa… Wiem co mówie.
      Pochodzę z rozbitej rodziny, mój ojciec zdradził moja mamę. Rok trwało za nim
      się zorientowała, mimo ostrzeżeń wielu jej przyjaciół. Byłam małym dzieckiem,
      ale wszystko pamiętam jak dzisiaj. Sama niejednokrotnie przebywalam w
      towarzystwie tej kobiety i nie zdawałam sobie sprawy, że to może być planowana
      „druga mama”. Dopiero jak dał jej przy mnie prezent na walentynki zapalila się
      lampka. Nie do końca świadoma powagi sytuacji pobiegłam do mamy i jej o tym
      powiedziałam. Od tego momentu zaczęło się piekło… Nie żałuje. Uważam, że
      zrobiłam najlepiej jak tylko mogłam. Do tej pory nie umiem wybaczyć tego ojcu,
      nie dość że zdradzal osobe która jest dla mnie najważniejsza na świecie, to
      jeszcze wykorzystywał do tego mnie. Niesamowicie się to na mnie odbiło. Długo
      nie umialam sobie z tym poradzić. Nienawidziłam mężczyzn, panicznie się ich
      bałam, zresztą słusznie…
      Nie fortunie tak się składa, że dzieci powielają błędy rodziców, czego
      najlepszym przykładem jestem ja. Mam 29 lat, jestem mamą dwójki cudownych
      dzieci, które wychowuje sama. Rok temu mój mąż mnie zdradził-na szczęście sam mi
      o tym powiedział i to od razu po tym jak to zrobił (przynajmniej mniejsze
      upokorzenie, obrzydzenie i nienawiść). W tej chwili czekamy na rozwód.
      Uwieżcie to nie jest takie proste! Osoba która nigdy czegos podobnego nie
      przeżyła nie może obiektywnie ocenić. Nawet najgłupszy facet potrafi tak cie
      omamić, tak zamydlić oczy , że nawet do głowy ci nie przyjdzie ze coś JEST NIE TAK!!

      • karolina10000 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 12:44
        Dokładnie!!!
        Więkoszość kobiet , których męzowie mają ten problem żyje w
        nieświadomości.Panowie ci żenia się z kobietą bo ja kochają i licza na to, ze
        problem sam sie rozejdzie po kościach.
        Nie robią nic w keirunku zmiany, nie pracują nad sobą i problem sie pogłębia i
        w koncu wybucha.

        A różowe koszulki czy kręcenie pupcią to stereotyp.Większość gejów jest b.
        męska i nie sposób poznac po wyglądzie orientacji. Oczywiście nie mam na myśli
        osób świadomie obchodzących się z tym.
        • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 12:54
          geja poznac na kilometr. mieszkam w miescie, w ktorym 60 % to homoseksualisci.
          nie da sie ich nierozpoznac...
          • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 12:56
            mozliwe, ze w polsce gej wyglada i ubiera sie podobnie jak hetero. ale w polsce
            sie ukrywaja na ogol. na zachodzie takiego pana wyczuc mozna na kilometr...
      • beniusia79 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 13:04
        dziewczyny! ja ma prawie codzien kontakt z gejami. wierzcie mi, jesli sie z
        kims dlugo przebywa, to nie da sie nie zauwazyc, ze z ta osoba jest cos nie
        tak, nawet gdyby osoba ta udawala nie wiem jak hetero. trzeba byc slepym zeby
        tego nie zauwazy...
        • claudyna111 Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 13:53
          Nie będę wypowiadała się na temat rozpoznawalności homoseksualistów, bo tak
          naprawdę nigdy nie miałam bliższego kontaktu z tymi osobami. Nie jestem
          ‘homofobką’, nie mam nic przeciwko temu ze istnieją, że żyją w związkach i
          walczą o równouprawnienie, bo przecież każdy ma prawo do szczęścia. Do łóżka też
          nikomu zaglądać nie zamierzam, więc nie obchodzi mnie kto co preferuje i na
          jakich zasadach. Ogólnie nie wypowiadam się na ten temat, bo za mało wiem.
          Być może masz więc racje, że są na tyle charakterystyczni, że bez problemu można
          odróżnić homo- od hetero-. Ja tego nie wiem. Natomiast w tym wypadku moim
          zdaniem nie ma to znaczenia,bo tu nie chodzi o typowego geja!!!!! Ta sytuacja
          jest zupełnie inna. Przecież jak ta kobieta decydowala się na ślub, to raczej
          nie miała cienia wątpliwości, najprawdopodobniej on sam nie zdawał sobie sprawy
          z tego, że jest Bi. W momencie kiedy zdradził ja z facetem, nie stał się nagle
          typowym gejem, którego na pierwszy rzut oka można rozpoznać! Nie zaczął ‘kręcić
          tyłkiem’, chodzić w różowych koszulkach i odginać mały palec pijąc kawę z
          filiżanki! Podejrzewam, że ten człowiek na swój sposób musiał być zagubiony i
          równie mocno zaskoczony sytuacją. Zdradził ją!!!!! Nie patrząc na to z kim,
          zdrada to zdrada! Facet jak już się znajdzie w totalnej matni, gdzie w gre
          wchodzi jego całe życie, robi wszystko, żeby nikt tego nie zauważył! Sam nie
          umie podjąć decyzji,rozwiązać problemu, ale nie chce żeby ktokolwiek zrobił to
          za niego! Co raz bardziej zaczyna się miotać, błądzić i zazwyczaj kłamać jak
          szewc- powoli popadając w schizofrenie. Prędzej czy później i tak to wychodzi
          najaw, ale zapewniam cię, że w 99% facet robi wszystko żeby stało się to
          póżniej. Jego dwa światy są nie do pogodzenia, ale do póki jeden nie wie o
          drugim- on może odłożyć ciężar decyzji na później. Myślę, że w wypadku kiedy w
          gre wchodzi także orientacja seksualna, on tym bardziej nie chce tego pokazać-
          zarówno żonie jak i innym ludziom.
          • kaammeleon Re: Od drugiej strony - >Cd." mój mąż jest ge 27.07.07, 15:44
            Właśnie! Ja akurat jestem zdania, ze nigdy w swoich ocenach,nie mozesz byc pewna
            stu procetowo kto jest jakiej orientacji. Tym bardziej w okolicznościach
            przedstwionych przez tą kobiete. Jej mąż nie byl gejem od urodzenia i nawet
            gdyby istniałe te charakterstyczne cechy, to myśle, że on ich jeszcze nie zdążyl
            przejąć.
Pełna wersja