natręt telefoniczny

27.07.07, 12:11
Czy też macie takich znajomych że np dzwonią do was i gadają, ble ble ble
przez baardzo długi czas, a was szlag trafia i macie w myśli "po co ja
odbierałam ten telefon"?
Tak pytam, bo mam takiego znajomego co potrafi gadać przez godzinę, o czymś
co całkowicie mnie nie interesuje. Dawałam mu do zrozumienia, że nie mam
czasu na jego wyżalanie się, podczas gdy mi dziecko płacze, czy gotuję obiad.
Ale gościu dalej wisi na słuchawce. Wpadłam na pomysł nie odbierać jego
telefonów, wtedy mam połączeń nieodebranych 10 i wielkie pretensje że nie
odbieram....
Przez te telefony przestaję gościa trawić i nie mogę się tego natręctwa
pozbyć. Mój mąż się ze mnie śmieje... a je nie wiem co mam zrobić
    • twojasasiadka Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 12:13
      najlepsze sa proste rozwiązania- jak czujesz,że za długo Ci blebla to zakończ
      rozmowę.Nie jesteś zobligowana do tego,żeby wysluchiwać pierdół.Zwyczajnie
      powiedz: wiesz, sorry muszę już kończyć bo dziecko mnie woła-i odkładaj
      słuchawkę.
    • demarta Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 12:14
      moze dosadniej informować, ze nie masz czasu. a jak to nie poskutkuje, to w
      trakcie wynurzeń rozłączyć rozmowę.
    • mathiola Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 12:18
      "muszę już kończyć" u mnie skutkuje.
      • gizmaaa Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 12:20
        Tak próbowałam "muszę kończyć" to wtedy zadzwonił po pół godziny i znowu ble ble
        Chyba pozbędę się telefonu... crying
        • jusienka Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 13:30
          naprawde z taka bzdurka sobie nie mozesz poradzisz? jak sobie radzisz z
          powaznymi sprawami? ;O)
          • mathiola Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 13:35
            wbrew pozorom upierdliwa znajomośc może naprawde dużo krwi napsuc człowiekowi.
            To nie wiem, jak ci nie zależy na znajomości, nie odbieraj telefonów od niego i
            już. Gorzej jak się wycwani i zacznie z zastrzeżonego dzwonić smile)
        • syriana Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 13:37
          a czemu nie powiesz mu wprost, że dzwoni za często..?

          pomyśl sobie, że tak czy siak jesteś na krawędzi zerwania znajomości, więc nawet
          jak się obrazi gdy będziesz szczera w tej sprawie, to nic straconego
          • sebaga Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 13:40
            nie no proszę Cię, trocchę asertywności..
            • pandemonia69 Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 14:40
              ja mam taki patent na teściową: (dzwoni na domowy, więc nawet nie mogę
              przewidzieć, że to ona)odbieram, jak ją słyszę to robię coś takiego; "halo..?,
              halo....?, słucham...?, no słucham...?", a ona w tym czasie też halo halo, a ja
              łup słuchawką mamrocząc pod nosem "co do cholery z tym telefonem" lub coś w tym
              stylu. I teściowa z głowy. jak zadzwoni za 5 min to już wiem, że ona i nie
              odbieram, a później tłumaczę, że telefon się psuje i tak w kółko
    • hexella Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 15:51
      Qrcze, ja to mam tak, że jak nie mam ochotę na gadulca, to ten co siedzi po
      drugiej stronie słuchawki - nie ma co do tego wątpliwościwink
      Zawsze możesz się ograniczyć do zdawkowego "mhmm" powtarzanego co jakieś 10
      sekund i w tym czasie obmyślać jakiś ciekawy plan.
    • burza4 Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 16:16
      mamy, nie hurtowo, ale jednaksmile
      skutecznie unikam kontaktu, zmieniłam pracę, miejsce zamieszkania, komórkę - i
      tak mnie dopadli przez mamę. Szczęśliwie z innych powodów zmienialiśmy nr
      domowy, jakoś udało mi się odciąć. W gruncie rzeczy to poczciwi, mili ludzie,
      tyle że dość nudni, a ja nie mam melodii do rozmow pt. po ile u nich pomidory
      na targu...
    • croyance Re: natręt telefoniczny 27.07.07, 16:58
      Hm, ekhm. Czytalam kiedys ksiazke "Menedzer jak mafioso", i autor podawal taki
      oto cwany sposob na ludzi marnujacych Twoj czas przez telefon;
      ktos dzwoni, Ty podnosisz sluchawke i bardzo sie cieszysz: Zenek! Stary! Super,
      ze dzwonisz! Jestes bardzo mily, po czym - w momencie, kiedy masz dosyc - po
      prostu sie ROZLACZASZ. Jak radzi autor (podobno prawdziwy mafioso - no
      powiedzmy ...) duma osobista nie pozwoli nikomu nawet przypuszczac, ze
      rozlaczylas sie z nim celowo, zwlaszcza, ze bylo to w polowie Twojej bardzo
      milej gadki. Nastepnym razem, gdy natret dzwoni, mozesz nie odebrac, albo
      odebrac i; hej stary! cos nam ostatnio przerwalo!
      Inna sprawa, ze nie wiem, ile razy mozna ten sam numer wykorzystac przy tej
      samej osobie ... ale z drugiej strony, moze warto przyzwyczajac, ze slaba linia
      i mozliwe jest przerwanie polaczenia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja