kobiety, co z wami jest?

27.07.07, 14:31
może wywołam burze tym tematem ... a niech to...

co jest z wami kochane kobiety, że:
nie potraficie się dogadać ze swoim własnym facetem/mężem/konkubentem czy
innym gadem, który wg was to krętacz, leń i gość nierozumiejący was w każdym
calu????
nie pomaga przy dziecku, okazuje się gejem, spędza noc z kolegą ten sprowadza
koleżankę i sprawy wiszą w powietrzu, zakochuje się w innej mężatce a potem
zadajecie sobie pytanie-co jest we mnie nie tak???? czego nie robię albo co
robię źle??? dlaczego nie słuchacie intuicji bo nie wierzę, że nie da się
TEGO wyczuć dużo wcześniej... a można rozmawiać, spokojnie, ratować ale nie
jak się już cały świat zwalił na łeb tylko dużo wcześniej, zanim stanie się
coś nieodwracalnego, przykrego dla was i dzieci...

Co tu zaglądam widzę coraz więcej takich postów i jest to przygnębiające, że
młodzi ludzie niejako "pakują" się w małżeństwo myśląc ze to popularna
podwórkowa zabawa w "dom".

Tak mnie naszło na refleksje, bo dwa dni temu przekroczyłam magiczny wiek
lat ...dziestu.
    • mathiola Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 14:32
      ale wszystkie kobiety czy niektóre? Bo nie wiem czy mam się ustosunkowywać smile
    • mor_lena Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 14:35
      He he, i znów odpowiedzialne są kobiety... Tymczasem z wielu postów wynika, że
      one, owszem, chciałyby się dogadać, tylko własny facet/mąż/konkubent
      niekoniecznie...
      Do rozmowy, tak jak do tanga, trzeba dwojga.
    • dirgone Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 14:49
      30 lat temu moją ciotkę zostawił mąż. PO upojnej sylwestrowej nocy spakował
      swoje rzeczy i odszedł do innej baby.
      Małżeństwo było idealne. On ją na rękach nosił, ona promieniała przez 12 lat ich
      małżeństwa tak, że wszyscy dookoła nawet nie mili siły im zazdrościć, tylko
      szczerze podziwiali. Ona była piękna, inteligenta, miała b. dobrą jak na tamte
      czasy pracę. On podobnie. Oboje po studiach. Mieli cudowną córkę. On był
      wspaniałym ojcem, ona najlepszą matką.
      Na sylwestra poszli razem, po powrocie z imprezy poszli do łóżka, a on rano
      powiedział, że odchodzi. Odszedł do kobiety "wsiowej", i nie chodzi o
      pochodzenie, bo obydwoje też pochodzili ze wsi, ale wsiowej mentalnie. Nie
      potrafiącej się wysławiać normalnie, która z ledwością skończyła szkołę, która
      pewnie nigdy z własnej woli nie przeczytała książki, plotkary, mało atrakcyjnej.
      Dla ciotki (i dla całej jej rodziny oraz rodziny niewiernego męża) był to szok
      tak straszny, że do dzisiaj się całkowicie po tym nie pozbierała. Córka przez 25
      lat odmawiała kontaktu z nim. Jego brat zerwał z nim stosunki. Rodzice się wyparli.

      I teraz odpowiedz na pytanie: co z ciotką było nie tak? za dużo się myła? była
      za inteligentna? za ładna? miała za dobry gust? za bardzo go kochała?
      Pewnie była zbyt idealna. NO ale według ciebie powinna się domyśleć i coś z tym
      zacząć robić wcześniej, heh. Może rękę sobie uciąć, może oko wydłubać, a może
      wyciąć kawałek mózgu...
      • asiorzynka Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 14:55
        nie zawsze wyczujesz,ze cos się chrzani.Czasem jest bardzo dobrze a awantura
        przychodzi z niczego.Tak jak smierć.Jest oki a zaraz Cię nie ma.
      • mamaroksany Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 15:00
        bardzo Cię przepraszam ale wątpię abyś znała ich życie od podszewki, fajnie
        jest wypowiadać się o kimś bo widzi się to z boku, gorzej przyznać się do
        swoich błędów.

        Wiesz mam przyjaciółkę, po 12 latach się rozeszli, odkąd ich znam była to dla
        mnie wręcz wzorcowa para ale... nikt tak naprawdę nie wiedział ze ich związek
        był na pokaz a dopiero po rozwodzie wyszło jacy naprawdę byli, ona za ufna on
        za rozrywkowy, każde miało coś za uszami i każde wie już teraz co zrobiło źle
        albo nie tak. Patrząc z boku nie widzimy wnętrza związku, tego co się dzieje na
        codzień, jakie są uczucia, relacje, wieczory i poranki. A to ważne, jak spędza
        się każdą minutę swojego związku, który bądź co bądź ma trwać aż do śmierci.
      • soemi Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 15:00
        he he Pewnie masz rację. Facet nie wytrzymał i znalazł sobie głupszą od siebie,
        żeby się dowartościować.
      • adsa_21 Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 15:29
        w pale sie nie miesci jak glupi i egoistyczny potrafi byc czlowiek
        kryzys wieku sredniego czy co???
    • beniusia79 Re: kobiety, co z wami jest? 27.07.07, 15:06
      mysle, ze to co opisalas to pikus. ja bym sie wystraszyla dopiero wtedy, gdyby
      moj maz sprawil sobie rozowa komoreczke...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja