sowa_hu_hu
30.07.07, 15:49
no własnie ,ostatnio coraz częście sie nad tym zastanawiam.
jakie było podejście waszych nowych facetów do waszych dzieci? czy był strach?
obawy? niepewność? a jesli to było to po jakim czasie minęło? i co potem? czy
taki facet potrafi pokochać dziecko? czy tylko polubić? a później kiedy np
pojawią sie wasze wspólne dziecko to czy on traktuje te dzieci jednakowo?
a jesli nie pokocha a tylko polubi ale dobrze sie opiekuje to czy mozna mieć
żal o to? czy w ogóle można mieć żal ,ż facetowi trudno zaakceptować dziecko?
i jak wy sie w tym wszystkim odnajdywałyście? zastanawiam sie co ja bym czuła
będąc w takiej sytuacji ,czy jednakowo kochałabym dziecko mojego faceta i
swoje? strasznie to dla mnie trudny temat. nijak nie moge znaleźć odpowiedzi
na te pytania. zawsze mi sie wydawało ,że skoro facet kocha kobiete to
naturalnym jest ,że obdarza także miłością jej dziecko. ale jak zaczynam
analizować temat to nie jest to juz takie proste.
zadaje te pytania bo zastanawiam sie jak to będzie u mnie wyglądało...
i pytam nie tylko kobiet w takiej sytuacji ale także tych które coś takiego
miały okazje zaoobserować ,jak i tych które mają po prostu swoje zdanie na ten
temat
pozdrawiam