nowa zelandia, byłyście?

30.07.07, 17:16
a może znacie jakieś historie z życia wzięte z nowa zelandią w tle? co to za
kraj, jak tam się żyje? nie wierzę w dzisiejszy artykuł w gw, że to taka
kraina miodem płynąca. jakieś wady przecież mieć musi......
    • aluc Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 17:51
      moi znajomi nudzą od lat, że chcą się tam wynieść, on jakiś czas temu tam był,
      ona nie, też takie kawałki opowiadają smile)
      • demarta Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 17:58
        no mój mąż pewnie by się nie zastanawiał długo, bo jest nurkiem, więc to byłby
        raj dla niego. ale, że niby zwykły pracownik biurowy bierze 8 tys. na rękę, nie
        robi nadgodzin i jeszcze dwie godziny w pracy w piatki pije piwo z całą
        brygadą....? no i koszty życia w ogóle mają być niewiele większe od naszych
        polskich? może tam się tak zarabia, zeby mieć za co do europy ze trzy razy do
        roku przyjeżdżać, bo bez tego pracownicy usychają wink))
    • lucerka Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 17:59
      Ja o NZ slyszalam tylko same superlatywy... niestety, Demarta wink
    • bunny.tsukino Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 18:42
      Nie byłam i raczej nie będę.

      Ale patrz co mi wyświetlił pierwszy lepszy zaguglowany link:
      �...Ostatnio czytałem w internecie kilkanaście felietonów niejakiego pana
      [...], dotyczących życia w NZ, polityki imigracyjnej rządu NZ, społeczeństwa,
      Polonii itd. Napewno miał Pan możliwość zapoznania się z ich treścią. Jestem
      bardzo, co Pan o tym sądzi, gdyż są one przepełnione goryczą, zawodem, żeby nie
      powiedzieć nienawiścią do tego kraju za jego "wyrafinowaną i wręcz złodziejską i
      oszukańczą polityką względem imigrantów". Proszę o odpowiedź, gdyż Pan jest w
      stanie ocenić rzetelność zawartych tam informacji chyba najlepiej...�


      i


      "Miasta tutejsze można porównać z pobojowiskiem po ataku
      kloszardów - syf i niedbalstwo są wszechobecne - niektórzy
      ludzie wcale nie dbają o swoje domy i ich obejścia - część
      żyje
      jak w chlewie - widziałem domostwa gdzie nikt nie sprzątał od
      lat - NIE BYŁY TO RODZINY PATOLOGICZNE!!! - BYLI TO ZWYKLI
      MIESZKAŃCY TEGO MIASTA."
      • demarta Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 18:55
        o widzisz, to już mam coś na powstrzymanie nurasa wink))
    • be_em nie, ale bardzo byśmy chciały:) 30.07.07, 19:21
      tam poczatkujący handlowiec zarabia 7 tys. wink))
      • demarta Re: nie, ale bardzo byśmy chciały:) 30.07.07, 19:33
        + fon, + car! wink
        • be_em Re: nie, ale bardzo byśmy chciały:) 30.07.07, 19:36
          demarta napisała:

          > + fon, + car! wink

          taaa... a u nas 1500 bruttowink uwierz demarta, że to raj jestsmile
      • myelegans Re: nie, ale bardzo byśmy chciały:) 30.07.07, 19:36
        Znalam dziewczyne, postdoca z Nowej Zelandii, tubylca. Jej najglowniejsze
        narzekania byly takie, ze.... wszedzie maja daleko.
        Poza tym po 3 latach wrocila, bo powiedziala, ze prace dostaje od reki, a za
        rok dom z basenem kupila i juz nie wrocila, ale kontakt mam, to moze za pare ja
        pojade.
        Nie wiem jak NZ, ale mnie Australia bardzo pasi: ludzie, przyroda, klimat (w
        niektorych czesciach), i czy wspomnialam o ludziach?
    • hexella Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:42
      boszszsz... jakie tam robale okropne są! Wielkie, włochate i jadowite pająki-
      brrr...
      Żadne pieniądze nie są warte włochatego potwora w moim kapciuwink))
      • be_em Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:48
        hexella napisała:

        > boszszsz... jakie tam robale okropne są! Wielkie, włochate i jadowite pająki-
        > brrr...
        > Żadne pieniądze nie są warte włochatego potwora w moim kapciuwink))


        zapraszam niedalekosmile do mniesmile ostatnio znalazłąm włochacza w bucie synawink
        • demarta Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:51
          taki włochacz = symulator łaskotek = darmowa refleksoterapia! wiecie ile się za
          to płaci w gabinecie? wink))
          • hexella Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:57
            demarta, a to łaskotanie, to nie można piórkiem? Musi być ośmiooczny,
            stawanożny potwór, uzbrojony w szczekoczułki i zęby jadowe?wink))

            Samo zło!
            • demarta Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:59
              piórko trzeba manualnie przysterować, a włochacz robi to sam z siebie.
              oszczędnosć energii i większy komfort wink
        • hexella Re: nowa zelandia, byłyście? 30.07.07, 19:51
          kochanasmile ja jestem pewna podziwu dla Twojej heroicznej odwagi posiadania
          takiego domku i to jeszcze w lesiesmile
          No ale ja strasznie pająkofobiczna jestem.
      • abere8 Robale sa w Australii, nie w NZ! n/t 31.07.07, 04:59

    • siasiuszek Re: nowa zelandia, byłyście? 31.07.07, 05:51
      O chciałabym tam pojechać, chciała, choćby ze względu na przyrodę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja