Co się ze mną dzieje??

30.07.07, 20:21
Od dawna zakładałam i zarzekałam, że jak dziecko to tylko jedno.
Nigdy nie chciałam mieć więcej dzieci, ba ja nawet nie lubię dzieci
Baltazar za niedługo skończy 3 lata, cały ten okres spędziłam razem z nim
i nie żałuje nie wyobrażam sobie, że można kochać kogoś bardziej
Od września wysyłam młodego do przedszkola a ja chcę iść do pracy, nawet nie z
powodu finansów ale po prostu chce do ludzi smile
ciesze się ,że młody jest już "duży" i okres "kwoczenia" (kolki, pieluszki,
karmienie), mam za sobą
możemy chodzić na wycieczki, na rower/hulajnogę itp.
nie dawno byliśmy u mojej siostry, która cieszy się jak głupia bo właśnie
skończyła remont nowego mieszkania
wróciliśmy późno w nocy Baltazar był u babci i....
no właśnie okres spóźnia mi się trzy dni...
to jeszcze nie długo, ale...
i zamiast się wściekać na własną głupotę, rzucać talerzami czy też ryczeć w
poduszkę gdzie ja miałam rozum to oglądam wózki na allegro...
czy kobieta to naprawdę takie stworzenie, które kiedy ma szanse wyjść z domu
poświęcić więcej czasu na własny rozwój to dopada ją "pieluszkowe zapalenie
mózgu" ? czy po prostu biometr dziś niekorzystny ??
A na dodatek moje chłopisko zapytało dziś czy pamiętam jak bardzo się
cieszyliśmy kiedy młody przyszedł na świat ....
    • beniusia79 Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:26
      czyli wyglada kochana, ze gdzies tam w glebi duszy marzy ci sie kolejny
      dzieciaczek smile
    • demarta Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:28
      a sio z forum, może to zaraźliwe jest, nie daj boże! wink)))))
      • zgloska Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:42
        no no
        uważaj demarto bo Cię zarażę smile
        • demarta Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:45
          to rzucę na ciebie urok i będziesz miała bliźniaki smile))))
          • mamaigiiemilki Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 22:26
            no no blizniaki sa super, polecamsmile)))))))
    • monikacc Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:48
      Ja mam 3 dzieci smile miała być 2 ale po urodzeniu synów przez te wszystkie lata
      gdzieś w głębi duszy tkwiło w nas marzenie o córce, dziś nasze marzenie ma 10
      miesięcy smile nigdy nie pracowałam siedze w domu z dziećmi i jest mi tak na prawde
      dobrze, czasem ciagnie mnie do ludzi ale nie zamieniłabym swojego zycia na zadne
      inne. Tez będziesz szcześliwa jesli masz w brzuchu dzidzie wink jak skonczy 3
      latka to bedziesz mogła wrócic do pracy a twój synek nie bedzie samotnym
      jedynakiem smile Pozdrowienia
    • anyamama Re: Co się ze mną dzieje?? 30.07.07, 20:55
      "czy kobieta to naprawdę takie stworzenie, które kiedy ma szanse wyjść z domu
      poświęcić więcej czasu na własny rozwój to dopada ją "pieluszkowe zapalenie
      mózgu" ? czy po prostu biometr dziś niekorzystny ??"

      nie, kobieta to takie stworzenie, które zbyt szybko i bezpowrotnie zapada na
      amnezje pierwszych miesiecy zycia swego pierworodnego, traci glowe na widok
      kazdego CUDZEGO bobaska spiaceo w wozeczku ("jaki on slodki!ach!ja tez chce!"),
      w wyniku czego jest w stanie poswiecic perspektywe nawet najlepszego zycia na
      rzecz kolejnego zeslania na dzieciowy jasyr...

      powyzsze zagadnienia znam z autopsji- dlatego unikam zagladania do cudzych
      wozkow, a jak juz mi zaswita jakas mysl o 3 potomku, to sprowadzam sie szybko
      na ziemie myslami o placzach, kolkach, nieprzespanych nockach, wielkich
      mlecznych cyckach itp.
      oby taka amnezja nigdy mnie juz wiecej nie dotknelawink)
      • marcysia51 Re: Co się ze mną dzieje?? 31.07.07, 00:22
        U mnie podobie tylko,że ja uwielbiam dzieci.
        Urodziłam moje najwieksze szczęście,potem on rósł i rósł,byłam najpierw taka
        szczęśliwa,że juz mówi,potem że chodzi,uwolniłam sie z pieluch,synek poszedł do
        przedszkola,odetchnełam i znowu jestem w ciąży,ale to wina mojego męża.
    • bastet7 Re: Co się ze mną dzieje?? 31.07.07, 09:09
      My jak już suę w końcu zdecydowaliśmy na dziecko (dłuuugo to trwało), to miało
      być jedno. Córcia ma 100 miesięcy, jest słodziutkawink No i ......ostatnio
      zastanawiam się nad drugim...znaczy to chyba instynkt mi to mówi, bo rozum na
      pewno nie.
      Mąż mnie zapytał jakie widzę plusy posiadania drugiego dziecka.... i jedyne co
      nam przyszło do głowy, to żeby Mała nie była jedynaczką (w sensie:
      rozpieszczoną hihi). A poza tym same minusy: trzeba kupić nowe mieszkanie
      (wiemy jakie są teraz ceny), z czym związany jest 30-leni kredyt, czyli zadnych
      wyjazdów zagranicznych, zmiany samochodu etc., ja bym jeszcze dłużej nie szła
      do pracy.....
      No ale ten "okropny" instynkt mówi swojewink))) Także się zastanawiamywink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja