milenium5
30.07.07, 23:58
Właśnie się dowiedziałam, że córeczka mojego bliskiego kolegi ma białaczkę.
Mała ma trzy latka, kolega - trójkę takiego drobiazgu. Jest silny, pisze, że
najgorsza jest świadomość ile cierpień, badań, chemii ją czeka, i że on nic
nie może dla niej zrobić... To straszne. Jeszcze kilka tygodni temu był taki
szczęśliwy, cieszył się, że dzieciaki rosną... A ja nawe nie wiem jak mu
pomóc...