blum5
03.08.07, 03:15
juz wyjasniam. denerwuje mnie mianowicie to ze dzwoniac do moich kolezanek,
znajomych etc, zdarza im sie przerwac w polowie rozmowe bo ich mala pociecha
chce ze mna porozmawiac przez telefon. a ja strasznie nie lubie 'slodzic'
przez telefon takim dzieciom malym, bo wlasciwie to co ja mam powiedziec, a gu
a ga . albo z takim dwulatkiem o czym ja mam gadac, zadawac durne pytania,
'zjadles kaszke ' bleee. po za tym dzwonie po to do doroslych ludzi zeby
przeprowadzic dorosla konwersacje, a oni podstawiaja mi niemowlaka do
sluchawki. nie znosze tego. zreszta zdarza sie to tez w czasie rozmowy face to
face, gdzie ktos przerywa rozmowe , bo jego dziecko koniecznie musi teraz cos
zakomunikowac.
staram sie uczyc swoje dzieci ze jak dorosli rozmawiaja to im sie nie przerywa
i koniec (chyba ze to sprawa zycia i smierci).
do tego denerwuje mnie takie dziubdzianie do dzieci, 'cesz piciu' .dlaczego
ludzie nie mowia do swoich dzieci od razu poprawnie tylko uzywaja jakiegos
durnego jezyka, ktory nawet nie instnieje?
i tak na koniec, to deneruja mnie rodzice , ktorzy zyja zyciem dzieci, i tylko
o nich rozmawiaja.