ja.xantia
03.08.07, 19:00
U mnie do 4 miesiąca było różowiutko

Nie miałam nudności,nie tyłam. Ale na
początku 5-tego m-ca trafiłam do szpitala z poronieniem zagrażającym
Trochę poleżałam,odpoczęłam i wróciłam do domu, ale lekarz zastrzegł, że
muszę dużo leżeć i nie przemęczać się.Na szczęście z dzieckiem wszystko było
dobrze.
Ogólnie ciążę znosiłam dobrze.Pod koniec już było mi ciężko z brzucholkiem
(przytyłam od 5 m-ca 18,5 kg),ale wspomnienia mam jak najbardziej pozytywne.
A jak było u was?