Czepialska jestem?

03.08.07, 20:29
Wczorja byla nasz 10 ta rocznica ślubu .. z powodów systuacji finansowej
ustaliliśmy brak większych prezentów. Mąż mi kupił ładny, duży bukiet
kwiatów .... super, ale od 11 lat jak jesteśmy razem wie, że nie lubie, nie
cierpię bukietów kwiatów, bo mi żal, że więdną .. wolę inne czyli doniczkowe.
On, że nie wypada na taką rocznice, no może .. ale gdzi emoje uczucia i to co
ja lubię ..... czy się czepiam?

teraz patrzę jak więdną .. i mam jakiś żal w sercu
    • twojasasiadka Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:30
      czepiasz się
      ciesz się,że pamiętał i że chciał Ci sprawić przyjemność
    • sassello Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:31
      czepialska jesteś
    • syriana Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:31
      uu lala!
      bardzo czepialska, odpuść chłopinie

      nie dość, że się wykosztował na taką specjalną okazję, to marudzisz
      raz w życiu się zdarza taka rocznica, nie marudź i nie myśl o kasie

      i wszystkiego dobrego
      • necessity Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 13:19
        Jesteś czepialska. Ciesz się ich pięknem póki nie zwiędną.
    • agatunia81 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:32
      cos malo kobieca jestes.... hmmm
      z donica to masz jeszcze czas, odpukac donice to na cmentarz nosimy. Moze bys
      chcial nowa miotle i szufle do sprzatania? to bardziej przydatne- ty jak moja
      tesciowa kwiaty ciete ble, Tesciowka to potafila mojemu mezowi awanture zrobic
      ze mi kupil bukiet roz na urodziny.
      Ja tam uwielbiam kwiaty....
      Czepiasz sie i tyle !!!
      pS-szczescia z pozycia malzenskiego i spelnienia marzen
    • agata7712 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:34
      Czepiasz sie smile
      • mama-paula Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:39
        agata,0debralas meila?
        • agata7712 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 21:21
          Nie dostalam nic, patrzylam dziś rano.
    • mama-paula Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:37
      Odpusc i ciesz sie kwiatami!
      Tak, uważam czepiasz się
    • dirgone Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:40
      No niby się czepiasz,ale..
      Ale ja też bym była zła, bo właśnie kwiaty są strasznie ulotne, a ja lubię
      rzeczy trwalsze. Wielki bukiet budzi moje strasznie mieszane uczucia, bo niby
      ładny, ale z drugiej strony to ja wolę jednak kwiaty polne. A poza tym płacenie
      za kwiaty, które zaraz zwiędną... No i kotka by mi je zżarła.
      NO cholewa, wolałabym skarpetki nawet smile
      Czyli czepiasz się, bo chłop chciał dobrze, ale rozumiem cię w 100%
      • kacha222 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:46
        DZIĘKI<
        kwiaty stoją, są ładne. Mój mąż zawsze pamieta, także po piętahc go nie muszę
        całować za ten gest
        chodiz mi o to, że WIE ŻE JA NIE LUBIĘ CIĘTYCH KWIATÓW! i tyle
        na urodizny w marcu kupił mi wielkiego ciętego amarylisa, który więdnąc upadł
        na nowo malowaną ścianę .. drobiazg.

        w całej sprawie chodzi mi o to, że jak sie robi prezent ukochanej osobie to
        trzeba szanować to co ta osoba lubi i czuje! bo taki prezent ma wartość i
        cieszy .......
        • agatunia81 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:49
          jeszcze raz czepiasz sie,
          a co powiesz jak zamiast tego bukietu zwiednie ci milosc malzenska?
          twoj maz stara sie uswiadomic ze prawdziwa kobieta powinna kochac ciete kwiaty!
          jakas taka dziwaczna jestes i malo romantyczna
          • kacha222 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:55
            nie muszę być jak inne kobiety ....... niby romantyczne bo lubię cięte kwiaty!
            dla mnie ważna jestem ja sama
            nie rozumiem dlaczgeo ma miłość małżeńska uschnąć? że niby co? że mało kobieca
            jestem .. hehhe dobre!
            • agatunia81 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 20:57
              nie o to chodzi,
              zrzedliwa baba jestes, ja to bym dnia nie wytrzymala z toba na miejscu twego
              meza. O takie bzdury fochy strzelac, hahaha
        • syriana Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 21:00
          > w całej sprawie chodzi mi o to, że jak sie robi prezent ukochanej osobie to
          > trzeba szanować to co ta osoba lubi i czuje! bo taki prezent ma wartość i
          > cieszy .......

          to też
          ale miło jest gdy obdarowany widzi ile obdarowujący ma uciechy z samego faktu
          pamiętania i dawania kwiatów

          ja też za roślinami nie przepadam i nie kręcą mnie szczególnie romantyczne,
          pojedyncze róże, które często na mieście widzę w rękach obdarowanych, idących
          pod ramię facetowi kobiet

          ale mój facet lubił czasami poczuć się jak jeden z nich i też wręczyć mi kwiatka
          kawałek

          ja przeżyłam, cieszyłam, on czuł się fajnie że jest "jak trzeba" i było git
          to przecież bzdura, po co tak analizować
          • kacha222 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 21:04
            OK< nie analizuję!

            spadam zrzędzić dalej .. hehhhee

            a Wam życzę żebyście codziennie dostawały piękne kwiaty od swoich facetów!
    • monia145 Re: Czepialska jestem? 03.08.07, 21:04
      CzepiaszwinkP
      daruj mu zyciewink
      I wszystkiego najlepszego.
    • gacusia1 Czepiasz sie. 04.08.07, 04:37
      Ja tez sie czepiam,hihi.Kiedys dostawalam od meza czesto kwiaty ciete,ktore mi
      sie nie podobaly(gerbery i kolorowane margaretki-brrr)no i mu kiedys w jakiejs
      klotni wypomnialam,ze takich "wichci" to ja nie chce.No i...od tej pory nie
      dostaje ani wichci ani zadnych innych...
      Lepiej sie nie czepiac .-)))
      P.S. ja tez wole doniczkowe!!! .-)
      • edytkus Re: Czepiasz sie. 04.08.07, 06:16
        gacusia1 napisała:

        > kiedys w jakiejs
        > klotni wypomnialam,ze takich "wichci" to ja nie chce.No i...od tej pory nie
        > dostaje ani wichci ani zadnych innych...
        > Lepiej sie nie czepiac .-)))


        ja znam przypadek gdzie zona wolala rzeczy praktyczne zamiast "wiechci," po kolejnych zrzedzeniach
        maz zamienil ja na taka ktora lubila kwiatki i inne nieprzydatne rzeczy wink)
    • kacha222 Podsumowania 04.08.07, 11:33
      czyli tak krótko mówiąc, nie ważne co i jak byleby Pan i władca był .. a
      szczerość w związku? A zrozumienie? chyba nie, najważniejsze, że nie zapomniał
      i łaskawie kupił kwiaty! Zrzędzić nie można, bo zamieni na inny model .. to kim
      Wy jesteście?
      Tymi wyzolonymi feministkami, kobietami z własnym zdaniem .. chyba nie? bo
      potraficie się upokorzyć i byc wdzięczną za pamiec o waznych datach i bukiet
      kwiatów .. a potem zostaje forum i wypisywanie ile kiełbasek może zjeść mąż,
      albo co on robi jak go w domu nie .. szok!

      dzięki za taki związek!
      • syriana Re: Podsumowania 04.08.07, 15:44
        rech rech
        coś Cię chyba poniosło, bo jakieś dziwne wnioski wysuwasz

        wyluzuj kobieto, daj swojemu mężowi poczuć się raz do roku jak romantyczny
        bohater z wiecheciem w ręku przychodzący

        są chwile, w których warto schować urażone emocje i zasady florystyczne
      • fajka7 Re: Podsumowania 04.08.07, 15:50
        Teraz to juz sie nakrecasz. Czy on Ci te kwiaty kupil laskawie, czy jednak z
        milosci? Macie taki uklad, ze jest panem i wladca? To zmien uklad, jesli Ci nie
        pasuje, a jesli tak nie jest, to po co wypisujesz brednie?
        W tym zdarzeniu nie byloby nic strasznego, gdyby nie to, ze tak strasznie
        brakuje Ci minimum elastycznosci. Twoje nielubienie cietych kwiatow w obronie
        ich niewiedniecia urasta do obrony zwierzat prowadzonych na rzez.
        A on chcial tylko troche bardziej w swoim rozumieniu uroczystej oprawy dla
        szczegolnej rocznicy, bo 10, a nie 8 czy 14. I nie probujesz tego nawet
        minimalnie docenic, jego intencji i staran, choc moze niezbyt udanych, ale
        jednak, bo najwazniejsze jest co Ci dal, a nie dlaczego i jak.
        Komus, komu ciete kwiaty nie przeszkadzaja naprawde trudno sobie wyobrazic, ze
        moze spowodowac taki problem i posadzenia o nieliczenie sie z druga osoba w tak
        blahy sposob. I dlatego sie czepiasz. Bo jakby Ci kupil samochod bez pytania o
        zdanie i kazal nim jezdzic, to by byl zupelnie inny kaliber, ale to nie byl
        samochod, to byla wizanka kwiatow.
        • kacha222 Re: Podsumowania 04.08.07, 17:29
          hehehhe
          jak zwykle FORUM nie zawiodło, masz kłopot, problem, czy chces pogadać - to Cię
          zlinczują jak psa conajmniej .. okropność
          dziś wiem znów, że nie warto tu się logować i liczyć na radę czy cokoliwek.
          Grupa sfrustrowanych mamuś, które widzą koniec wlasnego nosa i chcą tylko
          dopaść ofiarę którą mogą skopać, bo są anonimowe
          sorry, że zawracałąm szanowne głoweczki moją dygresją ... najważniejsze, że mój
          mąż mnie KOCHA od 10 lat lat i ja jego ....

          ps. samochod mi mąż kupił rok po ślubie, super wypasioną brykę
          • monia145 Re: Podsumowania 04.08.07, 17:52
            ... najważniejsze, że mój
            >
            > mąż mnie KOCHA od 10 lat lat i ja jego ....

            No właśnie, a juz mi sie wydawało, że w ferworze obrażania wszystkich, gdzieś
            ci to umknęłowinkP
            Tego się trzymaj dziewczyno...
      • joanna35 Re: Podsumowania 04.08.07, 15:59
        Czy te kwiaty nie stanowią zasłony dymnej dla poważniejszych problemów?
    • fajka7 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 15:39
      jestes
    • siasiunia1 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 17:37
      a ja uwazam ze masz racje.
      Jak wiedzial ze nie lubisz to po co kupowal. Bo tak wypada na rocznice?
      przeciez to wasze swieto i powinien dać Ci to co Tobie sie podoba a nie to co
      wypada. Szczególnie ze po takim czasie powinien wiedziec ;>
      Oczywiscie nalezalo mu to powiedziec delikatnie etc coby chlopisku przykrosci
      nie zrobic ale zeby zrozumial.
      nie dziwię Ci się. Pozdrawiam smile
      • joanna35 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 17:41
        Nie przeczytałam wszystkich postów, zaledwie te w podsumowaniu, ale nasuwa mi
        się jedno pytanie - a co ty, Kasiu, podarowałaś mężowi z okazji takiej pięknej
        rocznicy ślubu?
        • kacha222 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 19:28
          przepraszam, że obrażam ... czym?

          co ja kupiłam ... mąż dostał swoje ulubione czekoladki w łądnym pudełeczku, do
          tego album z nasyzmi zdjęciami zamówiony w firmie fotowyspa polecam! oraz w
          tejże firmie karty do gry, gdzie na rewersie jest nasze zdjęcie z synkiem i
          tekst "Już 10 lat jesteśmy razem szczęśliwi", a rano dostal kawkę do łóżka na
          tacy gdzie była róża czerwona z naszego ogrodu i w wazoniku dwa lizaki z
          napisem "Love"

          pozdrawiam
          • joanna35 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 19:47
            Jestem pod ogromnym wrażeniemsmile)Zadałaś sobie bardzo wiele trudu. Kasiu
            niewątpliwie masz gest, a pewnie jestes też i wspaniałomyślną osobą - wybacz
            swojemu mężowi i zapomnij. Nie warto psuć dobrego związku kruszeniem kopii o
            nietrafione drobiazgi kupione przez roztargnienie. Na pewno intencje męża były
            dobre. Z pewnością jeszcze nie raz zostaniesz obdarowana wspaniałymi prezentami
            zgodnymi z Twoimi oczekiwaniamismileWszystkiego dobregosmile)
            • kacha222 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 19:52
              owszem zadałam sobie trochę trudu, bo uważam, ze prezent na taki dzień powinien
              być wyjątkowy i szczególny! Taki, żeby sprawił radość. Była jeszcze kartka i
              meil ze zczególnym wierszem ... wiem jestem kobietą i lubię takie błahostki!
              Może dlatego tak jakoś z tym bukietem .. nadmienię, że zorganizowałam też
              wycieczkę do Paryża .. to taka małą miejscowość koło naszej - i byla kawka w
              termosu i ciateczka, a teściowa miala minę jak zadzwoniła z życzeniami "a gdzie
              jesteście?" .. a my, że w Paryżu ...

              ok nie zrzędzę dalej ....
              • joanna35 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 19:55
                Super dziewczyna jesteśsmile)
              • siasiunia1 Re: Czepialska jestem? 04.08.07, 22:41
                no to tym bardziej masz prawo się poczepiac. Slicznie urządziłas a on się
                wiechciem wykpił. Zeby to jeszcze wiechec w doniczce taki jak lubisz wink))
                pewnie nie miał weny twórczej ale warto sie troszke podąsać zeby następnym
                razem pogłówkował smile
                pozdrawiam no i gratuluje okrągłej rocznicy smile
                • miniaturka22 Re: Czepialska jestem? 05.08.07, 21:17
                  Duzo czytam to forum.Duzo fajnych i madrych wypowiedzi tu sie pojawia.Ale
                  niestety i dziwnych tez.Zadziwia mnie autorka watku ,a wlasciwie to z,e nagle
                  oczekuje od swego meza niewiadomo czego.twierdzi ,ze nie lubi
                  kwiatow ,takich ,czy owakich.A co do tej pory od meza dostawala? Jesli to bylo
                  cos innego ,jak np wspomniana super bryka rok po slubie.Nie pomyslalas droga
                  autorko watku ,ze moze juz wszystko w mniemaniu meza posiadasz? W koncu przez
                  tyle lat,tyle okazji do prezentow?
                  A moze On Cie juz poprostu nie kocha dajac Ci "tylko bukiet kwiatow"? Moz ena
                  nic juz nie zaslugujesz?
                  Kobieto ,zejdz na ziemie i obudz sie! Melodramatow sie naogladalas i teraz
                  chcialabys ,zeby tak w Twoim zyciu bylo?
                  A moze poprostu szanowny malzonek tak zapracowany,ze nawet nie mial czasu na
                  jakies .przepraszam za wyrazenie ,duperele.
                  Ciekawe ,czego bedziesz od niego wymagala za rok?
                  Z calym szacunkiem zycze Ci jak najlepiej ,ale przemysl sobie ,czy rzeczywiscie
                  sie nie czepiasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja