no- to jak bylo na wakacjach?

05.08.07, 14:42
Jakies fajne miejsca? przygody? odpoczeliscie? Bedzie jakis ciag dalszy?
Watek do chwalenia smile)
Ja na razie zeglarsko- tym razem nie dotarlam do skalek tylko na Mazury-
wzielam ze soba znajomych z forum internetowego, dzieci bylo troje- moj
najmlodszy i dwie dziewczynki. bardzo fajnie odpoczelam, opalilam sie ku
mojemu najwyzszemu zdumieniu i to dosc mocno, a dzien upalny z reka na sercu
byl jeden i moze dwa zaslugujace na miano cieplego smile
Ale wialo zacnie, nawet z poczatku zbyt zacnie jak na umiejetnosci zalogi i
moje, przeplynelam wiele nowych miejsc i troche starych, duzo nauczylam sie
zeglarsko, naspiewalam przy ognisku, a jednej koszulki jeszcze nie upralam, bo
mi kolega uwedzil przy ognisku- tak cudnie mi teraz dymem zajezdza, brzoza i
spokojem swietym smile
bylo cudnie, z pewnoscia pojade za rok, zyskalam dobrych przyjaciol, przy
okazji sprawdzonych w dosc trudnych warunkach.
Z rzeczy przykrych- uszkodzilam sobie kolano- naderwalam wiezadlo przy
skakaniu z jachtu by chronic burte- czeka mnie rehabilitacja, no i coz-
Maraton Warszawski we wrzesniu tego roku mowi papa sad((((((
    • aluc Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:41
      jeszcze nie było smile))
      ale po powrocie (kierunek Bułgaria, samochodem) się podzielę
    • e_r_i_n Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:46
      A gdzie bylas na Mazurach?
      Ja na razie tez tylko Mazury zaliczylam, czyli odwiedzilam rodzicow, gdzie od
      poczatku lipca rezyduje moj syn. Pilnowalam dziecka na plazy - tzn. zerkalam,
      ile metrow pod woda przeplywa wink, przeczytalam jakies 10 ksiazek, uskutecznialam
      biegi na dlugich dystansach za doskonalacym umiejetnosci kolarzem wink oraz jadlam
      pysznosci mojego taty, co zdecydowanie nie wplynelo pozytywnie na moj nowy
      wyglad smile.
      A w sobote czeka mnie wyjazd nad morze, co mnie cieszy niezmiernie, bo nigdzie
      tak nie odpoczywam, jak w moim ukochanym Niechorzu smile.
      • wieczna-gosia Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:48
        od Gizycka po Kamien na Beldanach smile
        • e_r_i_n Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:49
          No to blisko mnie smile
        • e_r_i_n Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:50
          Aaa, zapomnialam jeszcze, ze zaliczylam splyw Krutynia i mialam okazje
          obserwowac walke mojego meza z samym soba, zeby nie utluc naszego syna, ktory co
          2 minuty pytal 'tato, czy ja juz moge wioslowac' wink oraz obejrzalam gwiazdy
          spiewajace country (to bylo swietne).
    • majmajka Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 15:58
      My bylismy w sumie 5 tygodni nad morzem(2 w czerwcu,3 w lipcu).Kocham morze bez wzgledu na pogode.W czerwcu rozkoszowalam sie plazowaniem i prawdziwym leniuchowaniem.Bylo sucho,bardzo cieplo i milo.W lipcu bylo mniej sucho,ale spacery w kaloszach i pelerynach p.deszczowych tak bardzo uszczesliwily moje dzieci,ze dla nich chyba znacznie lepsza byla ta mokra pogoda.Kielbaska pieczona w ognisku tak zasmakowala moim niejadkom,ze jestem zmuszona za domem zrobic jakies palenisko.W sumie swiety spokoj i totalny luz.No i przede wszystkim zero gotowaniawink
    • babsee Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 22:32
      Kaszuby.2 tygodnie.Bylo bossssko.Uwielbiam lasy a tak wielgachnych i piekncyh
      lasow jak tam,dawno nie widzialam.Wybaczalam nawet fakt totalnej niepogody tak
      mnie te lasy zachwycaly.Zreszta-jak u przedmowczyni,moja corcia byla tak
      szczesliwa ze moze 2 tygodnie chodzic w kaloszach,z nawet specjalnie nie
      zamrtwil ją fakt,ze nie moze plywac a jeziorze.
      Ja odnowilam swoje nikle umiejetnosci jeżdzieckie i wrocilam
      szczesliwa,wypoczęta z odbitym tylkiem i siniakami na lydkach od strzemion,
      ps.to ze ktos gotuje za Ciebie,robi zakupy,uklada menu i myje gary(to akurat za
      męża)jest najcudowniejszym aspektem wakacji.
    • kasper68 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 22:33
      ja bylam w Kalabrii w Capo Vaticano. Cóż bedę mówić - cudownie było, cieple
      morze, biały biasek,błękitne niebo, skałki, rybki, jeżowcesmile,drinki na plaży i
      na basenie, mnóstwo kwiatów i palm, no i animatorzy zajmujący się moimi
      dziećmi smile
      • trufla3 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 05.08.07, 23:43
        nie mam się czym chwalić. Upragniony urlop stał się drogą przez mękę. Nigdy w
        życiu nie cieszyłam się tak jak wtedy, gdy wracałam do domu z rodziną.
        Zostaliśmy napadnięci podczas snu na wakacjach. Skradziono nam wszystkie
        dokumenty, kasę i telefon syna. Fuerteventura wyszła nam bokiem. Już nie będę
        pisać co może człowiek zrobić bez kasy i dokumentów na wakacjachsad Załatwiania
        od cholery i jeszcze trochę. Dobrze, że ku... złodzieje podrzucili za parę dni
        dokumenty. Ech szkoda gadać....
        .......
        Trufla i jej kuchnia

      • mmarusia Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 00:18
        no i animatorzy zajmujący się moimi
        > dziećmi smile

        ooo,to jest to !! My bylismy z corka tydzien w Tunezji.Corka nauczyla sie
        (sama) pieknie skakac na "glowke" do basenu oraz dzieki animatorom-tanczyc .
        Blogie lenistwo z pieknym krajobrazem,ciepla woda i wreszcie nie marudzacym
        dzieckiem.
        Potem corka byla sama na kolonii w Lubiatowie k.Slawy.Niestety musielismy ja
        wczesniej zabrac,bo pogody nie bylo,a kadra jakos nie przygotowana na niepogode
        i zabawianie dzieci.Corka sie nudzila,wydzwaniala po kilka x dziennie nie dajac
        pracowac,wiec zabralismy ja stamtad.
        Syn pojechal na oboz do Mrzezyna.Wlamano im sie do pokoi w osrodku.Moj syn
        stracil Maxiana,ktorego przed wyjazdem zabronilam mu zabrac.Tatus sie wstawil
        za synkiem i tym sposobem jestesmy w plecy 1200zl....Ponoc ubezpieczalnia ma
        oddac....
        • lola211 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 16:21
          Moja cora tez byla w Lubiatowie- na obozie harcerskim- nie nudzila sie nic a
          nicsmile, do teraz wspomina jak fajnie bylo, mimo niepogody.A z Mrzezyna własnie
          wrocilismy- odpoczelam, nalykalam sie jodu, lekka opalenizna, wieczorne spacery
          po plazy, zachody slonca, to lubie.Za tyg. Chorwacja, juz nie moge sie
          doczekacsmile, byle dalej z miasta.
      • wieczna-gosia Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 05:23
        Pare lat temu bylam na Capo Vaticano- z tym, ze na plazy wytrzymalam tylko dwa
        dni- potraktowalam to miejsce jako baze do wypadow i zwiedzania okolicy, a w
        okolicy sa dwa czynne wulkany a jeden wygasly mniej w okolicy smile a ja jestem
        geolog- no wiec sama rozumiesz smile
        zawloklam sie w 5 miesiacu ciazy na Etne piechota smile
        Miejsce faktycznie urokliwe smile
        • paliwodaj Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 06:48
          w maju bylismy w Meksyku. Calkiem fajnie, ale ten Meksyk strasznie jest biedny
          poza bogatymi resortami i troche mi bylo przykro jak widzialam te biedne dzieci.
          Czesto turysci nie wypuszczaja sie poza resort, ale my chcielismy sami
          pozwiedzac i zobaczyc co i jak.Wypozyczylismy samochod i zwiedzalismy. Wielki
          minus tych wojazy to drogi, a raczej ich nawierzchnia, potwornie sliska po
          deszczu, ktory zreszta nie odplywa bo nie ma gdzie. Wiec zdazylo nam sie plynac
          samochodem w glebokiej wodzie na ulicach
          Plaze piekne, ocean niebieski, przyroda oszalamiajaca, zachwycajace piramidy
          Majow ,ogromne jaszczury - to skrot.
          Co bylo najbardziej szalone.
          Bylismy w takim miejscu: troche to zoo, mozna bylo plywac z delfinami, dobrze
          zjesc, poznac historie kraju, obejrzec przecudowne przedstawienie Majow.
          Byla tam tez rzeka - bardzo waska, moze 3 matry szerokosci, gleboka max 2 metry.
          Czasami wchodzaca w tunele ze bylo zupelnie ciemno. Moj maz namowil mnie
          zebysmy poplyneli 1km 600 metrow w kamizelkach i z pletwami. W dodatku z 5-
          letnim i 2,5 letnim dzieckiem
          Mlodszy Bartus troche nie chcial, ale uczepil mi sie placow i tak dotarlismy do
          konca. Caly czas powtarzal ze mnie kocha smile, to zebym go nie zgubila. Dzieci
          zachwycily kolorowe rybki przeplywajace czasami , starszy synek to juz zupelnie
          wodne stworzenie . Gdy wyszlam z wody padalam ze zmeczenia, bo plywaczka ze
          mnie mierna.
          Co najgorsze trzy dni pozniej odkrylam ze jestem w ok 5 tygodniu ciazy, do dzis
          boje sie ze to bylo ponad moje sily i czy nie zaszkodzi w jakis sposob ciazy.
          Mdlosci zaczely mi sie przed wyjazdem, ale tlumaczylam to sloncem i zmeczeniem.

          Nigdy tez nie zapomne wlasnie zwiedzania piramid w Tulum, robia niesamowite
          wrazenie . sa nad brzegiem oceanu, do ktorego schodzi sie z urwiska
          schodami "dla samobojcow". Kapiac sie caly czas widac piramidy .
          Wakacje byly super, ale gdybym wiedziala ze jestem w ciazy to pewnie
          darowalabym sobie kilka atrakcji.
        • kasper68 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 09:50
          No ja też cały czas na plaży nie leżałamsmile.Zaliczyliśmy wycieczki do Tropei,
          Pizzo, panoramę Capo Vaticano,, Taorminę na Sycylii i wycieczkę na Wyspy
          Liparyjskie.
          Zresztą na plaży to ja najczęściej jestem w morzu. Lubię pływać z maską i
          podglądać morskie życie - im wiecej rybek i innych żyjątek tym lepiej.
    • adsa_21 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 09:53
      ja dopiero jade 18 sierpnia. juz nie moge sie doczekacsmile
      • dlania Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 09:59
        My byc może pojedziemy za tydzień na 3 dni w góry, bez dzieci... Byc może, tzn.
        jesli jedna babcia się akurat nie obrazi i jesli druga akurat nie pójdzie w tango.
        Może za rok uda sie nam prawdziwy urlop, najchętniej nad morzem albo na
        Mazurach... (czekam na propozycjewink))
        • dlania Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 09:06
          No i sie udało: 3 dni w górach, wyrypa solidna, taka żeby troche celulit
          rozruszać, na krótko, więc kasy nie trzeba było liczyc i mozna było zaszaleć.
          No i bez dzieci!!!!! Po przeczytaniu sąsiedniego wątku by Triss muszę bardzo
          pochwalić sama siebię za te decyzjęwink Nie trzeba karmić, nosić, przebierać,
          odpowiadać na miliardy pytań, słuchać lamentów, żali – było super!
          A wieczorem knajpki - widywałam tam co prawda dzielnych rodziców, a właściwie
          mamy, które siedziały z 4-5-latkami w zadymionej sali, przy dzwiękach Iron
          Maiden wink do 23-24, ale jakoś kurka nie wygladali na odprężonychwink
          Ach, ale mam teraz energii! Idę poodpowiadac trochę na głupie pytaniawink
    • nenia1 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 06.08.07, 11:16
      Ja już po – najpierw zoo w Monachium (przepiękne, spacer po Voliere gross dostarcza niesamowitych wrażeń), potem Bawaria i zamki szalonegowink Ludwika Bawarskiego, Jezioro Bodeńskie, Księstwo Lichtensteinu i wreszcie właściwy cel wyjazdu – Szwajcaria, Alpy Berneńskie.

      Polecam każdemu kto kocha aktywny wypoczynek i piękną przyrodę. Widoki zapierają dech, turkusowa, czysta woda, ośnieżone szczyty, liczne doskonale oznaczone górskie szlaki, lodowce, wodospady, a zewsząd dobiega odgłos dzwonków pasących się na zboczach krów i szalenie towarzyskich owiec.

      Jeśli ktoś ma pytania dlaczego szwajcarska czekolada i sery należą do najlepszych na świecie – tu wszystko się wyjaśnia, krystaliczna woda i alpejska trawa jaką leniwie mielą w pyskach idealnie czyste szwajcarskie krowy, muszą dać w efekcie doskonałe mleko.

      Miłośnicy sportów ekstremalnych i gór, alpiniści, paralotniarze, kajakarze, rowerzyści znajdą tu swój raj, ale i zdeklarowany mieszczuch, który najbardziej wyćwiczony ma mięsień kciuka i palce wskazującego od trzymania pilota, również może stać się zdobywcą okolicznych szczytów, gdyż rejon Jungfrau jest doskonale zorganizowany, wszędzie można dostać się kolejkami linowymi czy zębatymi, jak kogoś stać może nawet wynająć helikopter i pofruwać nad szczytami.

      Zdecydowanie nie polecam miłośnikom leżenia na plaży, czy na brzegu hotelowego basenu. Pogoda bywa zmienna, jak to w górach i chyba szkoda kasy.

      Wspaniały urlop, dodatkowym bonusem dla mnie są moje osobiste zdjęcia dudka (ci, którzy robią zdjęcia ptakom, wiedzą jak trudno go „ złapać”wink i wizyta przy wodospadzie Reichenbach, gdzie Doyle uśmiercił Holmesa, który i tak później ze względów komercyjnych cudownie zmartwychwstałwink
      • alfa36 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 08:01
        Lipcowy tydzien z rodziną nad morzem. Lało, ale nabrałam sił. Ostatnie kilka dni nad jeziorem... no cóż przekonalam się, że nie potrafię sama wypoczywać. Zwiałam, kiedy tylko wyjechała siostra z dziećmi. I teraz patrzę, jaki piękny dzien się zaczyna i już żaluję, że jestem w domu.
        • majmajka Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 08:27
          A ja zaluje,ze urlop zaplanowalismy w czerwcu i w lipcu.W sierpniu mial byc remont,ale jakos zwlekalam,bo dzieci troche chore byly i tez z zalem patrze jaki ladny dzien....
    • oxygen100 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 08:31
      a ja ciagle jeszzce przed wakacjamitongue_out
      • socka2 Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 10:33
        no to tak, jak ja. licze na wakacje koniec sierpnia-poczatek
        wrzesnia, a jak nie w tym terminie, to w ogole w jakimkolwiek smile
        oczywiscie kierunek Polska gdziekolwiek
    • echtom Re: no- to jak bylo na wakacjach? 14.08.07, 10:42
      Ja zrobiłam krótki weekendowy wypad w Góry Świętokrzyskie, bo nigdy
      wcześniej tam nie byłam i denerwowała mnie ta biała plama na mojej
      mapie Polski. W sobotę Chęciny, Jaskinia Raj i Kielce, w niedzielę
      ruszyłam na szlak - Łysica, Łysa Góra, Święty Krzyż, zejście do
      Nowej Słupi, a stamtąd PKS do Kielc i nocnym autobusem do domu.
      Namierzyłam parę ciekawych miejsc do zwiedzenia i w przyszłym roku
      wyciągnę całą rodzinkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja