mikolla
06.08.07, 18:13
to ciagle do mnie wraca jak bumerang.
Mialam wtedy 15 lat(dzis 26), ferie spedzilam u kuzynki w domu.Nigdy
nie bylam typem łatwej dziewczyny i lasej na komplementy chlopakow.
Starszy brat kuzynki i jego koledzy zalecali sie do mnie, ja nie
reagowalam. Jednak wybralam sie z nimi na impreze urodzinowa do
klubu do 21h.Nie reagowalam na nachalne zaczepki kolegow kuzyna.
Po powrocie do domu bylo wszystko ok. Po m-cu matka wpada jak burza
(mieszkalam z babcia) i awanturujac sie kaze mi robic test ciazowy,
bo wg. niej jestem w ciazy. Szok, ja w placz, mowie ze to nie
mozliwe, bo nic z nikim nie robilam. Prosilam aby mi uwierzyla.
Ojciec mi wierzyl.
Test zrobilam, oczywiscie byl negatywny. Matka tylko to skwitowala
ze mam szczescie. Pomimo upywu lat zostal taki zal i zly posmak, ze
wlasnej corce nie wierzy sie...
Poraz pierwszy kochalam sie z moim obecnym mezem w wieku 21 lat.
Matka urodzila mnie w wieku 18 lat, babcia mnir wychowala z
dziadkiem. Dopiero po slubie nasze stosunki sie ocieplily, jako tako
zostalam matka(choc matka babcia jest na dystans nie pomaga w
opiece, holubi swojego mlodszego synka 10 lat)
Mam zal..