mathiola
07.08.07, 14:17
Przytulać może mnie mąż a nie nowo poznana osoba. Przy takich
praktykach sztywnieję i się odsuwam. Moja przestrzeń prywatna ma
dużą średnicę, nienawidzę jak ktoś obcy się do mnie zbliża zanadto.
Uczucia nauczyłam się z wiekiem trzymać na wodzy.
Chociaż jestem wybuchowa, to co moje jest tylko moje. Nie lubię
zwierzać się z tego co mam w środku, chyba że mnie coś najdzie albo
jak się nawalę - wtedy na drugi dzień mam strasznego kaca moralnego
że się tak uzewnętrzniłam

Tylko najbliższe osoby wiedzą tak naprawdę co mi w duszy gra

No i chyba jednak - nie da się ukryć - tu na forum sporo warstw z
siebie zdarłam