pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin

10.08.07, 00:30
rodzice się rozeszli. Wychowuje przeważnie matka. czy czujcie większy żal do
ojca o to,że tak się stało? a z matką macie większą więż? Moja mama rozeszła
się ojcem jak miałam 4 lata. mój tata jest w Niemczech od 24 lat. zawsze
słyszałam, że to on winien rozpadu rodziny. a ja jkoś do tej pory nie moge sie
do tego przekonać. wiem, że zawsze przysyłał paczki z ubraniami, zabawkami,
czy rzeczami do szkoły. i w sumie moja mama tak cały czas twierdziła,ze tata
nawalił.ale teraz jak się drugi raz rozwodzi to jakos front zmieniła czy
czujecie żal do rodziców o to,że nie miałyście pełnej rodziny?
    • azx5 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 00:57
      Ojciec zostawil mame dla innej kobiety jak mialam 3 latka . Poprostu
      odszedl z dnia na dzien ,mama opowiadala ze byl to dla niej szok .
      On sam zrezygnowal z kontakntu ze mna nie chcial mnie znac . Nie mam
      zalu do mamy bo ja juz jako dorosla kobieta i tez matka przekonalam
      sie ze to nie jej wina . Gdyby byloby cos pomiedzy nimi to nie
      powinien odgrywac sie na mnie ale on wybral inna z ktora tez ma
      dziecko i tez ja zostawil teraz podobno jest sam .
      Nie czuje zalu do nikogo ze nie mialam pelnej rodziny rodzicom nie
      wyszlo poprostu nie dogadywali sie widocznie a mama byla dla niego
      za dobra ,ale po jakiego licha odgrywa sie na dziecku?
    • weronikarb Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 07:33
      Niewiem jak inni sadza, ale moim zdaniem wina zawsze jest z obu
      stron, mniejsza-wieksza ale jest.

      Czy mam zal? Nie do nikogo niemam, nawet sadze ze gdyby rozeszli sie
      szybciej to latwiej im by bylo, a tak sie meczyli i przy okazji
      dzieci.

      Moim zdaniem gdy w zwiazku sie sypie i nie widac mozliwosci poprawy
      to lepiej rozejsc sie w zgodzie niz cierpiec "dla dobra dzieci"


      Rozeszli sie po 18 latach malzenśtwa, do rozwodu doprowadzilam ja i
      sam apilnowalam aby sie odbyl

      Milama wtedy ok 16 lat a brat 11
      • roksanaa22 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 08:34
        Moi rodzice rozeszli się b.szybko.Właściwie nie pamiętam ich jako
        małżeństwo...
        Jako nastolatka ciągle opowiadałam sie po czyjejś stronie,bronilam
        to jednego to drugiego.W końcu się wściekłam i olałam ich sprawy.Od
        mojego ślubu normalnie rozmawiają.Tato nawet zawiózł nas na urloptongue_outPP
        (mąż jest w Holandii więc pojechałam z dziećmi i mamą)

        Nie mam żalu,że się rozeszli.To nawet dobrze.Ale mam żal,że mnie
        zaniedbali i nie dali mi dobrego przykładu.Właściwie "wychował" mnie
        mój mąż -wtedy chłopaksmile
    • mg31 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 08:31
      Mam 31 lat a ojca nie wiedziałam od 13...
      Miedzy rodzicami było źle (pamiętam doskonale), ojciec pił (okazyjnie) a jak pił
      to bił sad
      Wystarczyła jakaś drobnostka...
      Bił mamę i nas (brat ma teraz 27lat)...
      Odszedł do innej ale i tak to małżeństwo dawno wcześniej umarło...
      Mama nie żałuje, od 6 lat jest z kimś, a ja ojca nie chce znać (on z reszą nie
      szukał i nie szuka z nami-dziećmi kontaktu)!!!
      To jest historia na dłużej... uncertain
    • tamara30 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 09:51
      Mam 33 lata. Ojca nie widziałam od 25 lat. Zostawił mamę z 3 dzieci. Ja 8lat,
      bracia 4 lata i 9 m-cy. Lubił sobie wypić,zabawić się, ale wtedy nie pojawiał
      sie w domu przez 2 -3 tygodnie. Przez długi czas miałam zal do mamy, jego
      rodzina mnie w tym utwierdzała. Byłam pomiędzy młotem a kowadłem. Ojciec olał
      nas zupełnie. Przez lata szarpaliśmy się o alimenty. Potem wciąż wezwania do
      sądu, na policję, bo był ścigany za niepłacenie alimentów i nie tylko. Jeszcze w
      zeszłym roku mieliśmy wezwania. Mimo, że od 21 lat mama ma rozwód z nim.
      Najśmieszniejsze, że dopiero wtedy dowiedział się o tym, mało tego nie pamiętał
      imion synów. Żadne z nas nie chce go znać, ten człowiek jest tylko na papierze i
      tak przez niego wiecznie latami były i pewnie będą problemy. Nigdy nie napisał ,
      nie zadzwonił, nie podał listu przez liczne siostry a nasze ciotki, z którymi
      utrzymywaliśmy kontakt. Jestem mu tylko wdzięczna za to, że był na tyle
      przyzwoity, iż nie przyłaził pijany do domu i uniknęliśmy życia z alkoholikiem.
      Znikał u swoich znajomków i znajomych, udawał kawalera itp. Jego życie jego
      brocha. Ale nie ma prawa oczekiwać, że którekolwiek z nas zajmie się nim na
      starość- nie ma takiej opcjii.
      • tamara30 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 10:09
        A alimentów też nie płacił. Wtedy wypłacał Fundusz Alimentacyjny.
    • gorzkasweetie Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 10:08
      Moi rodzice rozwiedli się gdy miałam 3 lata. Nie pamiętam ojca, gdyż
      od chwili rozwodu go nie widziałam. Z tego co wiem, zwyczajnie nie
      chciał się ze mną kontaktować. Ma drugą, o wiele ode mnie starszą
      córkę, z inną kobietą. Wystarczyło mu że ja wychował, o nią dbał i
      kochał, mnie olał. Nie chciał płacić alimentów, awanturował się o
      to. Mama głupio ambitnie zrezygnowała, zacisnęła zęby i zasuwała na
      kilku etatach. Nawet grosika na mnie nie dał. Ale nie kasa jest
      ważna. Mam w sobie ogromny żal, że go nie ma w moim życiu. Jednak
      skoro tak się zachował, to może i lepiej? Jest teraz już starym
      człowiekiem. Mam nadzieję że nigdy nie zachce mu sie odezwać na
      przykład w chorobie, przed śmiercią, do zapomnianej córeczki.
      Kiedyś, jako dziecko, desperacko o tym marzyłam, wyobrażałam sobie
      chwilę, kiedy go poznaję. Ale teraz już nie... Za późno by było.
      Czasem przedglądam nekrologi, z myślą że znajdę już jego...
    • enigmatic2 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 11:37
      Broń Boże nie mam żalu do nikogo! Może tylko kiedyś do ojczyma (o którym
      myślałam, że to mój ojciec) że po rozwodzie zerwał też ze mną kontakty. Po
      latach pojawił się ojciec z dwiema przyrodnimi siostrami i jest super. Czas
      leczy rany i nie ma sensu ich rozdrapywać.
    • pikum Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 11:38
      Nie mam do nikogo żalu.Rodzice rozeszli się jak miałam 5 lat.Ojciec
      na początku zabiegał o kontakty ze mną,ale nie wiem z jakiego powodu
      strasznie nie chciałam chodzić na widzenia z nim.Alimenty płacił
      sumiennie do 18 roku życia.Tak szczerze mówiąc to nigdy nie wnikałam
      dlaczego się rozwiedli(ojciec nie pił,nie bił)Jakiś czas temu
      założył własną rodzine i mój kontakt z nim urwał się zupełnie pomimo
      tego,że mieszkamy w jednym mieście.Spotkania raczej okazyjne były co
      4 lub 6 lat.Ostatnio spotkałam go po 6 latach na ulicy.Poczułam się
      dziwnie.Zupełnie obcy człowiek.Pogadalśmy 15min i tyle.Nie moge
      tylko zrozumieć(patrząc z perspektywy macierzyństwa)jak można nie
      kontaktować sie z dzieckiem przez tak długi czas.Dla mnie to
      niewytłumaczalne,ale nie mam żalu.On jest dla mnie nikim-obcą osobą
      i niech tak pozostanie!
    • kawka74 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 11:40
      W przypadku moich rodziców wina ojca była oczywista. W tej chwili mam go gdzieś,
      z wzajemnością zresztą.
    • karcia85 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 12:30
      Moi rodzice są po rozwodzie już 16 lat, myślę że obydwoje męczyli
      się w swoim małżeństwie, chyba podobnie jak ja teraz męczę się w
      swoim.
      Tatę mam wspaniałego, zawsze mieliśmy i mamy bdb kontakt.
      Czasem mam wrażenie, że jest chyba jedyną osobą na świecie która
      akceptuje i rozumie mnie w 100%. Jest dobrym i spokojnym
      człowiekiem, każdemu pomoże. To jemu zawdzięczam studia(namawiał
      abym ich nie rzuciła), podtrzymuje mnie na duchu, daje mi siłę, by
      żyć. Nie odwdzięczę mu się chyba do końca życia. Może tylko tym, że
      będzie miał piękne zęby i zawsze moją pomocsmile.
      Moi rodzice mieli po prostu różne charaktery, oczekiwali innych
      rzeczy od życia. Byli także młodsi. Dziś może postąpiliby inaczej?
      Pozdrawiam ciepło.
    • nelly72 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 13:14
      Moi rodzice rozwiedli się jak miałam pięć lat.
      Po latach dowiedziałam się, że główną przyczyną był
      romans taty z jego...byłą partnerką.
      Romans zakończył się ciążą, a zaczął się od podobno ciężkiego wypadku
      samochodowego jakiemu uległa mamy poprzednicza i odwiedzin ojca
      w szpitalu.
      Mało co pamiętam, ale płacz mamy w kuchni i szepty ojca tkwią mi w głowie do dziś, tak jak i noc, gdy się obudziłam i słyszałam jak mama wymawia imię mojego taty i płacze, a on z nami już nie mieszkał.
      Mamę miałam super, była dla mnie przez długi czas wielkim oparciem, nie mówiła źle na tatę, ale też nie wciskała mi historii pod tytułem "tata cię kocha, ale nie ma czasu, bo dużo pracuje".
      Ojciec kontakt zerwał z nami całkowicie, po trzech latach obudził się, jak mama założyła jakąś sprawe w sądzie, nie wiem o co, bo nie pytałam się.
      Przyjechał do mnie z duzym misiem i słodyczami, obiecał że znowu się zjawi, nie zjawił się.
      Alimenty pewnie to był dla niego dopust boży, po płacił mało, nieregularnie, albo wcale, mama musiała pracować na dwóch etatach, żeby jakoś uciągnąć życie na przyzwoitym poziomie.
      Kiedyś miałam dużo żalu do niego, pewne moje życie mogło się potoczyć o kilka spraw inaczaj, gdyby był.
      Teraz mam go gdzieś, mam tylko nadzieję że nikt nie bedzie odemnie wymagał opieki nad nim na starość.
    • mama-nesika może troche z innej beczki ale... 10.08.07, 14:12
      w sumie tez na temat.

      Wiecie co, wydaje mi sie, że jakkolwiek by nie było,
      to po rozwodzie ojciec jest w zdecydowanie lepszej sytuacji...
      prawda, to, ze dzieci zostaja przy matce jest bezcenne,
      jednak to tatuś który zjawia sie 2 razy w miesiącu (zakładam
      przypadek, kiedy sie jednak zjawia), zabiera dzieci
      do tych wszystkich miejsc, które uwielbiaja dzieciaki
      Jak kino, wesole miasteczko itp, itd), stawia różne rzeczy
      jest dla dzieci zdecydowanie bardziej atrakcyjny...
      W porównaniu z mama, z która wszystko jest takie zwyczajne
      wypada lepiej.

      Sama długo dawałam nabierac sie na ten urok, teraz
      rozumiem rozżalenie mojej mamy, niestety za późno...
    • oladidi Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 15:25
      Nie mam żalu, rozeszli się jak tez miałam 3 czy 4 lata. Z ojcem
      utrzymywałam ciągle kontakt tak jest do dziś. Mam fajną macochesmile i
      siostre Ogólnie rewelacyjna rodzinkasmile
      • karolinka123 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 15:33
        Moi rodzice rozstali sie jak mialam moze z 7 lat a rozwiedli sie jak mialam
        jakies 12. zal? nie wiem, ale napewno bolalo.
        zanim sie rozwiedli, mieszkalam z tata, On mnie wychowywal.
        po rozwodzie zamieszkalam z mama.Z tata utrzymuje dobre kontakty, pomaga mi i
        wiem ze zawsze moge na Niego liczyc.
    • vatum Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 17:50
      Ja miałm 13 lat jak się rozeszli. Ojciec miał inna babkę, wział z nia ślub. Matka miała straszny żal do niego i dawała mi odczuć, że ojciec jest zły. Ja natomiast nie chciałam jej wierzyć i bardzo byłam za nim. Bynajmniej nie przez lunaparki smile po prostu kochałam go.
      potem coś mi tam powiedział przykrego w święta i skończyłam z wizytami u niego.
      doszło do mnie, że mnie olewał a o kontakty to jego żona zabiegała, nie on.
      Nie czuję żalu bo była taka potrzeba inaczej byłoby dalej piekło w domu.
      Dzięki temu wiele zyskałam ale i straciłam - chociażby jakaś ojcowska ochronę.
      • mapi9 Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 18:52
        moi się rozeszli jak miałam 10 lat,z winy matki.Wiem to z opowiadań
        rodzinnych no i z tego co sama widziałam.Mam do niej żal,nigdy nie
        byłam z nią emocjonalnie związana.wkurzyło mnie to że wogóle za
        niego wyszła,jestem dzieckiem z wpadki,ślub cywilny brali jak była w
        6 mc.Jak miałam roczek poszła do pracy i już sobie jakiegoś facia
        znalazła.
        • ammam Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 20:02
          Mam żal do ojca ze zostawił nas jak miałam 4 lata ale to dlatego ze
          wiem ze to on zawinił (znalazł sobie inną) moi rodzice nigdy się nie
          kłucili. Zostawił nas przed samym Bozym Narodzeniem. Był kilka razy
          nas odwiedzić ale nie brał ans do fajnych miejsc jak niektóre z was,
          potem wyjechał do USA i już nawet kartki na święta czy urodziny nie
          przysłał. Jak tu nie mieć żalu ?
    • babsee Re: pytanie do dziewczyn z " rozbitych" rodzin 10.08.07, 20:52
      Jak slysze kretyński text "Wina zawsze lezy po obu stronach" to mnie
      krew zalewa.Wiekszej bzdury nie slyszalam.
      W moim przypadku wina ojca byla oczywista.Zal?czulam mega żal do
      niego,ze przez niego musielismy sprzedac dom bo byl podzial majątku.
      Uwielbialam nasz dom i ogrod w ktorym spedzlama cale dnie.Zalu do
      Mamy nie czulam nigdy.No moze jedynie zdziwienie ze tak dlugo
      czekala zanim sie na ten rozwod zdecydowala.
      Zal mi jednego momentu w zyciu.Ze nie poprowadzil mnie do
      ołtarza.Wiem,ze to glupie ale ile razy widze na slbach jak ojciec
      prowadzi panne mlodą do olatarza to łzy grochowe mi lecą po twarzy.I
      taniec Ojca z corką na weselu...ale ja jestem drętwa i moze za
      bardzo romantyczna?
      kontakt mielsimy sporadyczny-Mama o to zabiegala.Ojciec zmarl rok po
      rozwodzie.
Pełna wersja