aglod2
11.08.07, 07:44
Wczoraj wybieraliśmy nową kanapę i fotele. Wreszcie udało nam się znaleźć coś prostego i w miarę taniego. Złożyliśmy zamówienie. Pani obsługująca przemiła, chętnie doradzała. No właśnie i doradzała mi za bardzo. Co do fasonu stylu mebli byłam mocno przekonana, bo szukaliśmy od 3 dni, więc dokładnie wiedziałam o co mi chodzi i co podoba się również mężowi. Ale dałam plamę jeśli chodzi o materiał. Pani zachwlała taki jeden bukle, a mi od początku podobały się tradycyjne sizal. Ten zachwalany podobno świetnie śię spiera, łatwy do utrzymania w czystości, ale te tradycyjne przecież też są niezłe. I tu uległam czarowi pani obsługującej w wybrałam ten przez nią palecany, gładki bez wzorów. Jeszcze w sklepie zastanawiałam się czy dobrze robię, po drodze, w domu. I postanowiłam dzisiaj zadzwonić i zmienić materiał na zamówieniu.
Jeszcze nigdy mi się tak nie zdażyło, że by ktoś mnie tak omotał. Strasznie jestemna siebie zła z tego powodu!!!
A zarazem mi głupio teraz prostować całą sprawę tak, bym ja była zadowolona.
Nawet nie wiem czy uda mi się skorygować to zamówienie?

((