Według bab rozstałam się z mężem :)

13.08.07, 17:56
Dziś dotarła do mnie plotka,jakobym rozeszła się ze swoim ślubnym,bo
przyjeżdżam do mamy z dziewczynkami sama.
Na tę wieść (dostałam ją sms-em) co zrobiłam?
Pojechałam z dziewczynkami do mamy!
A niech mają plotkary rozrywkę smile
Ostatnio dość często sama z nimi jeżdżę,bo jestem na macierzyńskim,
a mąż pracuje;aktualnie jest w Poznaniu w delegacji.
No,nie mogę...i co to da takim babom,że puszczą plotkę?
Miałyście podobne doświadczenia?Stałyście się obiektem plotek?Jak
reagowałyście?
    • rita75 Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 17:58
      "Dziś dotarła do mnie plotka,jakobym rozeszła się ze swoim
      ślubnym,bo
      przyjeżdżam do mamy z dziewczynkami sama."

      a podobno tylko w krajach mulzumanskich kobieta nie moze sie ruszac
      bez meskiej obstawy...
    • idaberga Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:03
      Oj tak, znam to z autopsji. Swego czasu, jakiś rok temu ,gdy mąż
      pracował w innym mieście i wracał o 21, do tego na weekendy też go
      nie było, bo studiował, dotarły do mnie ploty, że rozstaliśmy się, a
      dokładniej, że to on mnie zostawił. Kto to wymyślił? Okazało się
      potem, że poduszkowce blokowe, czyli stare wredne znudzone baby
      wiszące cały dzien w oknach, podpierając się na swoich haftowanych
      poduszkach i obrabiając innym za przeproszeniem dupy. Najlepsze było
      to, że potrafiły obgadać kogoś idącego parę metrów niżej krzycząc
      sobie z okna do okna teksty typu: " pani Kowalska, pani popatrzy, to
      taka i owaka ...". Nieżle co ? wink
      • idaberga Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:05
        No i zapomniałam dodać najważniejszego: olej te plotkujące babiszony
        i ciesz im się prosto w twarz, jeszcze bardziej je szlag trafi, że
        jesteś sama a taka szczęśliwa smile
        • reteczu Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:38
          Właśnnie taką taktykę przyjęłam-nie dość że dziś bez męża
          przyjechałam,to jeszcze uchachana spacerowałam z wózkiem i starszą
          po ulicy.Dziś wyjątkowo dłużej niż zwykle-w tę i z powrotem smile
      • jowita771 Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:36
        u nas była kiedys taka na parterze. na zewnetrznym parapecie okna postawiła
        sobie paprotkę i zza tej paprotki "dyskretnie" łypała okiem. raz jej
        powiedZIałam, żeby sobie przesunęła ten kwiatek, to bedzie lepiej widzieć.
        trzasnęła oknem z hukiem.
    • oxygen100 Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:15
      hehe plotka to wielkie narzedzie smile) a jej pole razenia jest
      naprawde poteznesmile) daleko nie trzeba szukac.
      Wystarczy ze napiszesz cokolwiek np. ze maz cie wkurza (z roznych
      powodow, masz pmsa, jest zima i nie ma slonca, potrzebujesz jakiejs
      zmiany w zyciu, cokolwiek, nawet polzartem, a za jakis czas
      dowiadujesz sie ze jestes nieszczesliwa, maz cie porzucil i jestes
      bezplodnasmile) dlatego pasjami kocham to forum. Tyle sie mozna o sobei
      dowiedziecsmile)
    • mysia-mysia Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:18
      ja też się z moim rozstałam bo sama przyjeżdżałam do rodziców - a po co miałam
      go brać, jak mam go na co dzień? i bym go z mamą obgadać nie mogła jakby się
      krzątał gdzieś pod bokiem
      a do Anglii wyjechałam bo mnie z pracy wyrzucili
    • blueluna Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:37
      > Miałyście podobne doświadczenia?Stałyście się obiektem plotek?

      Najfajniejsza plotke wysnuwala o mnie moja wychowawczyni (mocno
      stuknieta) w szkole sredniej.
      Na wywiadowce na ktorej nie bylo moich rodzicow powiedziala
      pozostalym zeby trzymali swoje dzieci z dala ode mnie bo:
      - jezdze do szkoly na stopa a wiec na pewno nie raz bylam
      zgwalcona, to oczywiste, w dziejszych czasach.
      A przeciez w ciazy nie jestem, wiec wniosek prosty - musze je
      usuwac. No i chyba nikt nie chce zeby jego dziecko sie z taka
      pozbawiona skrupulow panienka zadawalo.
      - ubieram sie na czarno, na pewno jestem satanistka a co za tym
      idzie narkomanka.
      To naprawde autentyk, oczywiscie moim rodzice dowiedzieli sie o tym
      w pol godziny po zebraniu bo co niektorzy rodzice od razu wpadli do
      moich z radosna nowinka wink
    • agata7712 Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 18:43
      Hhihihihi smile Ja podobno kiedyś byłam z innym na imprezie, mąż dostał
      sms-a, a ja byłam wtedy z nim w domu, bo to była sobota i leżeliśmy
      sobie przytuleni w łóżeczku, a tu kumpel mu pisze, że sie bawie na
      dyskotece z jakimś ' fagasem ' wink))
    • escribir Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 19:35
      Mnie starzy wysłali do szkoły z internatem, bo byłam w ciązy wink A
      co potem się działo jak dziecka ani widu ani słychu!!!!
    • kali_pso Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 19:47
      Ja byłam juz rozwódką, panną z dzieckiem albo wdową- bo nie noszę
      obrączki.
      Jestem w ciąży- bo schudłam.
      Jestem poważnie chora- jak wyżejwinkP

    • nunia01 Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 20:08
      1. W ciąży byłam już ze dwa razy, tak samo moja młodsza siostra.
      2. Mój mąż nie ma pracy.
      3. Mój maż ma sprawę sądową.
      4. Ja wyjechałam do pracy do Anglii - patrz punkt 2.
      ad. 1 faktycznie z siostrą przytyłyśmy - ja w dodatku wyszłam za mąż (ale było
      rozczarowanie jak się nic w ciągu 5 miesięcy nie urodziło).
      ad. 2 Faktycznie odszedł z poprzedniej - nową znalazł jeszcze w okresie
      wypowiedzenia.
      ad. 3 ?????
      ad. 4 Faktycznie nie ma mnie chwilowo w kraju - jestem na stypendium naukowym
      Skąd się to ludziom bierze?
      A i nasz znajomy, który wyjechał do Anglii i ściągnął tam żonę z dzieckiem
      podobno siedzi na Śląsku a nie w Anglii - o matko!
    • mijaczek Re: Według bab rozstałam się z mężem :) 13.08.07, 20:14
      na wakacje, nad morze pojechalam z Emka, rodzicami i ich psem... po jakims
      czasie gospodyni domu, w ktorym mieszkalismy zapytala sie mnie czy mam skonczone
      18-lat [rotfl!], po czym wspolczujacym wzrokiem spojrzala na moja corke...
      myslalam, ze sie przewroce, szczegolnie, ze opowiadalam jej wczesniej o tym, ze
      ojciec Emki jest amerykaninem, ze pracuje, nie mogl przyjechac... jestem w 100%
      przekonana, ze myslala, ze wymyslilam sobie ta bajeczke, zeby miec wymowke
      przyjechania samej na wakacje z rodzicami... haha!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja