morgen_stern
15.08.07, 16:53
No dobra, żeby nie było, że taka kłótliwa jestem

to zarzucam
luźny wątek.
Co wolicie, małą czarną czy teinkę? A może ani to, ani to?
Ja zaczynam dzień czarną jak noc, gorącą jak miłość i gorzką jak
życie kawą. Po południu mogę zarzucić w kawiarni jakąś latte czy
machiato czy jak to tam się pisze, ale czarną i gorzką kawę kocham
miłością wielką.
Jeśli herbata, to raczej do posiłu i koniecznie z miodem. Jak już
się zaczeło pić z moidem, to cukier smakuje potem tak jakoś
ordynarnie